Strona główna > Dziennikarstwo śledcze > Żydowski mit o krzywdzie. Dr Andrew Joyce

Żydowski mit o krzywdzie. Dr Andrew Joyce

Spisek judeo-masoński ukrywa swoją wojnę z ludzkością za zasłoną dymną żydowskiej krzywdy. (Ci spiskowcy zagwarantowali sobie żeby było wystarczająco dużo ofiar do podtrzymania tej iluzji.) To dlatego nigdy nie przestajemy słyszeć o holokauście.

Żydowscy suprematyści grają rolę ofiary
a pastwią się nad każdym na planecie

Nawet Putin zaczyna włączać się w holokaust. Nieważne 20 mln rosyjskich Gojów i 40 mln innych Gojów zmarłych w II wojnie światowej wymyślonej przez Rotszyldów. Andrew Joyce ujawnia, że Żydzi faktycznie byli uprzywilejowaną grupą w społeczeństwie na przestrzeni historii. [Putin is getting in on the holocaust act.  ]

„Łzawa historia Żydów” … stoi uparcie przeciwna do przytłaczających dowodów, że Żydzi byli uprzywilejowaną, chronioną i gospodarczo i politycznie potężną grupą w spisanej historii”.

[Ten wpis nie zamierza minimalizować prawdziwych niesprawiedliwości wobec Żydów, a raczej zdemaskować jak zorganizowane żydostwo wykorzystuje to zło dla celów politycznych.]

Refleksje o historii żydowskiego oszustwa

Reflections on the History of the Jewish Hoax

Dr Andrew Joyce

(henrymakow.com)

Przez wiele stuleci Żydzi angażowali się w tworzenie fałszywych narracji które działają w celu wzmocnienia tożsamości swojej grupy , podczas gdy jednocześnie rozbrajają lub hamują inne grupy. Najpotężniejszą z nich jest „narracja o krzywdzie”. Narracje o krzywdzie … pozwalają na to, żeby za problemy i wyzwania grupy obwiniać inną grupę, rozgrzeszając swoją grupę z własnych nieszczęść, a tym samym obejść potrzebę zmiany wewnętrznej.

Dalsze wykorzystywanie narracji o krzywdzie jest takie, że one pielęgnują budowanie nie-chęci, co z kolei może zapewniać impet i energię dla agresywnych działań przeciwko konkurencji. Mimo że wiele grup etnicznych i narodowych flirtowało z narracjami o krzywdzie, to żydowska jest inna w swojej szczególnie silnej awersji do zmiany ich własnej wersji krzywd. W ten sposób wielokrotnie odwoływali się do narracji o krzywdzie w ich dziejach, i przyjęli unikalny pogląd, w którym cały nie-żydowski świat, Goje, przedstawia się jako wrogi – przypadek ‚żydzi kontra świat’.

Czuję się tak winna dlatego, że jestem Biała! … Zniewoliliśmy Murzynow i ukrzyżowaliśmy Żydów… Nigdy nie chcę mieć dziecka… Co gdyby to był kolejny Hitler?

Masz rację, Debbie.

… Żydzi byli strasznie prześladowani… Żydzi doznali holokaustu po holokauście w historii. Byłoby grzechem iść przeciwko nim… My nie-Żydzi wszyscy jesteśmy winni i mamy wobec nich duży dług.

Najbardziej niezwykłe ze wszystkiego, Żydzi byli wyjątkowi w sukcesie przekonywania konkurencji i sprzeciwiania się grupom żeby przyjęły żydowską narrację o krzywdzie, rozbrajając i wyłączając konkurencję z bardziej naturalnym instynktem nie-Żydów.

Z tych i mniejszych powodów żydowska kultura doszła do opanowania sztuki narracji o krzywdzie, i można powiedzieć, że cała historia Żydów jest historią nieustannego cierpienia – „łzawą historią Żydów”. Pomimo że ogólna akceptacja tej nadrzędnej narracji historycznej jest dosyć niedawna – ma niewiele ponad 50 lat, to teraz jej pozycja w głównym nurcie jest uparcie przeciwna wobec przytłaczających dowodów na to, że Żydzi byli uprzywilejowaną, chronioną i gospodarczo i politycznie potężną grupą w całej spisanej historii.

W istocie walczy się żeby znaleźć porównywalną co do liczebności grupę, w jakimkolwiek miejscu i czasie, cieszącą się takim samym poziomem bogactwa i wpływu. Najbardziej oczywistą słabością współczesnych akademickich i kulturowych metod traktowania spraw żydowskich jest to, że nie są w stanie przyjąć nawet najmniejszego krytycznego podejścia do narracji żydowskich. Rzekomą starą krzywdę Żydów po prostu bierze się za dobrą monetę, trawi i głęboko internalizuje, szczególnie na Zachodzie, gdzie Białe anglo i germańskie rody rzadko, jeśli w ogóle, przyjmowały własną narrację o krzywdzie.

Ponieważ narracja o żydowskiej krzywdzie jest, z natury, mieszanką fabrykacji na własny użytek, szczegóły które przerywają tę nadrzędną narrację same są bogatą konstelacją wyolbrzymień, blefów, szwindli i oszustw.

Jak szczegółowo zbadaliśmy we wcześniejszym artykule Nowy eksodus: żydowska tożsamość i kształtowanie historii , może najwcześniejszym przykładem Judenscherz jest Księga Wyjścia, próba obalenia porozumienia Greków i Egipcjan co do niepożądanego zachowania mieszkających wśród nich wspólnot żydowskich. W każdym razie Księga Wyjścia była, i nadal jest, istotna w ustanowieniu mitu założycielskiego narracji o żydowskiej krzywdzie, a zatem podstawy dla żydowskiego oszustwa.

Domniemane ‚wyzwolenie’ zniewolonych i prześladowanych Hebrajczyków z Egiptu judaizm upamiętnia rokrocznie w formie Pesach, albo świeta Passover. Historyk Paul Johnson pisze, że Eksodus „stał się „przeważającą pamięcią” i „stopniowo zastąpił samo stworzenie jako centralne, określające wydarzenie w żydowskiej historii”. [1] Eksodus ma siłę jaka istnieje niezależnie od przywiązania do religijnego mitu, działając przez stulecia jako definiujaca narracja o ofiarstwie, grupowej windykacji i samoocenie. Eksodus jest fundamentem na którym zbudowana jest żydowską tożsamość.

SAMO SEGREGACJA

Wczesne narracje jak Eksodus i prace Józefa i Filo zapewniły szablon późniejszym interpretacjom i rewizjom pewnych realiów historycznych i politycznych.

Na przykład odniesienia do tych wcześniejszych ‚prześladowań’ zawierały fałszywe uzasadnienie dla praktyk samo segregujących Żydów, które były lepsze dla niewtajemniczonych, niż szczere potwierdzenia, że Żydzi sami czuli się lepsi od narodów wśród których mieszkali.

Widzimy to zwłaszcza w Średniowieczu w wyjaśnieniach dla doświadczenia getta. Faktycznie jednym z najbardziej niezwykłych pominięć w większości relacji głównego nurtu o średniowiecznym żydowskim doświadczeniu jest bardzo uprzywilejowane położenie Żydów w tym okresie. Żeby to było jasne, Żydzi nie mieli automatycznego prawa osiedlania w Europie. To było na długo zanim koncepcja ‚imigracji’ zniekształciła ludzki instynkt, i osadnictwo obcych pośród innych postrzegano jako uzurpację mniej lub bardziej rygorystycznej zależności od ich liczby.

W Średniowieczu Żydzi byli głównymi lichwiarzami

Żydom wolno było zakładać osady w Europie tylko dlatego, że pomocy udzielił im Kościół katolicki w formie papieskich dekretów aprobujących ich zamieszkanie, jak również danie im wolności od prób konwersji i ochrony przed ‚złym traktowaniem’. Bez chrześcijańskiej teologii, która nauczała, że Żydzi mieli szczególną rolę w historii ludzkości, mało prawdopodobne jest żeby Żydzi mogli osiedlać się w Europie w sposób w jaki w końcu to zrobili. (Niektóre z najbardziej wpływowych traktatów w tej kwestii formułowali Bernard z Clairvaux i Tomasz z Akwinu.) Dlatego chrześcijańskie dekrety o osadnictwie można uważać za główny przywilej jaki leżał u podstaw zwiększenia się liczby Żydów zwłaszcza w Europie zachodniej.

Żydzi w Średniowieczu mieli status prześladowanych kiedy jednocześnie cieszyli się nieporównywalnym dostępem do bogactwa i władzy. Ten Judenscherz [niem. żart żydowski] przechodził przez stulecia i dalej jest silny nawet dzisiaj. Żydzi absolutnie dominowali w tym okresie. Żydzi z Francji i Niemiec mogli zajmować się biznesem bez ograniczeń od IV do XI wieku – 300 lat rozwoju wpływu finansowego w którym, w eufemistycznym języku Jacoba Katza, ich „zaangażowanie w udzielanie kredytu było znaczne”. [7]

Żydom pozwolono na całkowite kontrolę sądową nad własnymi społecznościami. Dalej, jak pisze Katz: „Cechą wysokiego politycznego znaczenia Żydów było pozwolenie noszenia broni… To może powinno się postrzegać nie jako środek samoobrony, a oznakę statusu politycznego. W rezultacie tego pozwolenia Żydzi równali się z rycerzami i feudałami, którzy należeli do wyższej warstwy średniowiecznego społeczeństwa”. [8] Żydzi stali nad masami, działając wyłącznie dla ich wykorzystywania. Średniowieczni Żydzi nie uczestniczyli w produktywnej pracy, niemal wszyscy żyli pasożytniczo z lichwy. Katz pisze: „Obraz Żyda czekającego w domu na Goja by przyszedł pożyczyć pieniądze albo spłacić dług jest realistyczny”. [9]

Rzeczywistość tradycji żydowskiej władzy i gospodarczej eksploatacji w tym okresie zdusił wyjątkowo skuteczny Judenscherz oparty, jak relacje Józefa i Filo, na fikcyjnych zapisach o ekstremalnej przemocy. Historyk Jonathan Elukin pissze: „przemoc tradycyjnie postrzega się jako sedno żydowskiego doświadczenia w średniowiecznej Europie”. [10]

Jak wcześniejsze zapisy, widzimy wielorakie odniesienia do spontanicznych „podnoszących się poziomów antyżydowskiej polemiki, oskarżeń o okrucieństwach, atakach fizycznych i w końcu wypędzeniu”. [11]

Ale wbrew Judenscherz, przemoc była, faktycznie, wyjątkowo rzadka, a nawet jej rzekom,y szczyt, Druga Krucjata, „przyniosła ze sobą mało prawdziwej przemocy wobec europejskiego żydostwa”. [12]

Bardzo opłakiwany ‚mord rytualny’, rzekomo arcy prowokacja za wiele tej rzekomej przemocy, faktycznie był tak rzadki i nieskuteczny wobec okopanej żydowskiej władzy, że „większość Żydów całe życie spędziła nie doświadczając bezpośrednio tych oskarżeń”. [13]

Tłum. Ola Gordon

https://www.henrymakow.com/#sthash.pLkxDHhQ.dpuf

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *