Strona główna > Bez kategorii > ŻYDOMASOŃSKA REWOLUCJA W „KOŚCIELE KATOLICKIM”: SYK WĘŻA CZYLI MARZENIA RATZINGERA-TAUBERA

ŻYDOMASOŃSKA REWOLUCJA W „KOŚCIELE KATOLICKIM”: SYK WĘŻA CZYLI MARZENIA RATZINGERA-TAUBERA

Źródło:www.traditioninaction.org/ProgressivistDoc/A_002_FutureChurchRatizinger.htm

Tłum. i oprac.: GREGORIUS

Poniższy tekst jest tłumaczeniem niektórych ustępów z książki „Glaube und Zukunft”( z wydania portugalskiego „Fe e Futuro” wydanie z1971 roku, strony 76-78, załączone na fotografiach). Książka odtwarza 5 wykładów księdza Jozefa Ratzingera, które wygłoszone były na falach radiowych w 1969 roku na obszarze Bawarii i Hesji.

Wybraliśmy ten tekst w którym Ratzinger wykłada swoje postępowe marzenia dotyczące Kościoła w przyszłości. Teraz gdy jest on neo-„papieżem” a jego przekonania nie uległy zmianie to z największym prawdopodobieństwem należy założyć, że będzie on pracował nad zniszczeniem Kościoła.

Pozwólcie, że pójdę krok do przodu. Z dzisiejszego kryzysu Kościół jutro wyłoni się z ogromnymi stratami. Będzie to mały Kościół i w dużej mierze będzie musiał rozpoczynać od początku. Ten Kościół nie będzie już dłużej w stanie zapełnić wielu budynków stworzonych w czasach swojej wspaniałości. Z powodu mniejszej liczby swoich wiernych utraci wiele ze swojego znaczenia w społeczeństwie.Odwrotnie do tego co było do tej pory będzie on przedstawiał się dużo bardziej jako społeczność dobrowolnych wiernych…

Jako mała społeczność będzie on wymagał dużo więcej zaangażowania od swoich członków i także z pewnością uzna nowe formy stanu duchownego podnosząc do godności kapłaństwa zdeklarowanych chrześcijan, którzy wykonują inne prace.

W wielu mniejszych społecznościach, odpowiednio w grupach społecznych z pewnymi więziami, normalna troska o dusze będzie wyglądała w taki sposób…”

Będzie to Kościół uwewnętrzniony, który nie będzie korzystał ze swojego politycznego mandatu ani nie będzie flirtował z lewicą ani z prawicą. Będzie to osiągnięte z wysiłkiem ponieważ proces krystalizacji i klaryfikacji będzie wymagał olbrzymiej pracy. Uczyni to go biednym i Kościołem niewielu ludzi…To wszystko będzie wymagało czasu. Proces będzie powolny i bolesny…”

 

„Z tego uwewnętrznionego i uproszczonego Kościoła wyleje się wielka siła. Ludzie (sztucznie) zaplanowanego świata poczują się niewymownie samotni. Kiedy będzie się wydawało, że Bóg dla nich całkowicie zniknął to wtedy doświadczą całkowitej i strasznej biedy. I wtedy odkryją oni malutką społeczność tych, którzy wierzą, jako coś całkowicie nowego”

 

„Jego (Kościoła) prawdziwy kryzys zaledwie się rozpoczął. Przed nami ciągle burzliwe sztormy przez które musimy przejść…Z pewnością nigdy już nie będzie on dominującą siłą w społeczeństwie w takim stopniu jak było to do niedawna.”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.