Strona główna > Świat > Znaleźć szczęście w ramionach Judeopolonii

Znaleźć szczęście w ramionach Judeopolonii

Dzisiejszy świat nie należy do miłych miejsc. Nieustannie wisi nad nim groźba konfliktu nuklearnego. Szerzą się „rewolucje” i masowe ruchy migracyjne sterowane przez zachodnie służby specjalne na zamówienie rządzącej światem oligarchii finansowej. Wdrożony przez nią system finansowy powoduje ciągłą pauperyzację społeczeństw .

Zauważalna jest już ona nawet w bogatych państwach zachodniej Europy i północnej Ameryki, które to czerpały dotychczas korzyści z powodu swej funkcji, jako narzędzia rabunku i eksploatacji świata przez oligarchię.

Nie pomaga już nawet atrakcyjne opakowanie Zachodu przy pomocy błyszczących galerii handlowych, kolorowych reklam i błyskotliwych tatuaży na ciałach zamieszkujących go istot człekopodobnych.

Mniej widocznym, ale za to najważniejszym problemem jest daleko posunięta degrengolada społeczeństw. Jej katalizatorem było zawsze i jest nadal plemię żmijowe, określające się mianem „narodu wybranego”. Jego przedstawiciele, uważając się za „wybranych” niezmiennie realizują swe „prawo” do danego im przez Boga świata, wraz ze wszystkim co się na nim znajduje, włączając w to człekopodobne bydło (gojów).

Przy czym nadinterpretują oni swą ideologię (bo religią tego nazwać nie sposób), zakładając, że „wybrany” znaczy „lepszy”.

Zamiary Stwórcy nie często są dla umysłu ludzkiego klarowne, w tym jednak wypadku nie ma wątpliwości. Jeśli Bóg zaplanował zbawienie Ludzkości poprzez męczeńską śmierć swego Syna, to do wykonania tego zadania musiał niewątpliwie wyselekcjonować (wybrać) najgorsze, a nie najlepsze ludzkie plemię. Konsekwencja tej prostej logiki jest dalekosiężna, a sam Zabawiciel wyartykułował pochodzenie plemienia następującym stwierdzeniem: „szatan jest waszym ojcem”.

Gdziekolwiek i kiedykolwiek w historii plemię to pojawiało się, zawsze próbowało egzekwować wśród tubylczego bydła (gojów), swe niezbywalne prawa. Odruchy obronne zdrowych społeczeństw zwane są obecnie eufemistycznie „pogromami żydowskimi”.

Z historii wiemy, że prawie każdy naród doświadczał czasami prześladowań ze strony innych nacji. Turcy mordowali Ormian, Niemcy Polaków, itd. Ewenement w tej zasadzie stanowi plemię żmijowe, które doświadczało „prześladowań” od każdego narodu, do którego zawitało. Z tej reguły płynie jeden wniosek, wina leżała zawsze po stronie plemienia a nie jego „gnębicieli”.

Dziś osobników tego pochodzenia trudno nawet nazwać plemieniem. Nie znają swego języka, ani swej ojczyzny, nie łączy ich nawet religia, gdyż w przeważającej mierze są ateistami, lub przynależą formalnie do różnorakich wyznań.

Łączy ich jedno – przeświadczenie o swej wyższości. Tak jak dawni arystokraci, nie koniecznie uważali się za bardziej wykształconych, piękniejszych, czy zdolniejszych od przedstawicieli warstw niższych, a jedynie za społecznie lepszych, tak członkowie plemienia uznają się nadprzyrodzonymi panami świata wraz z przynależnymi doń gojami.

Przy czym, o ile cywilizowane społeczeństwa posiadają normy prawne chroniące także zwierzęta (bydło) przed nieuzasadnianą agresją ludzką, o tyle plemię nie wypracowało takich zasad i wolno mu robić ze światem, oraz gojami wszystko na co ma ochotę.

Oczywiście nie wszyscy jego członkowie są źli. Świat nie jest miejscem doskonałym i nawet zło nie jest na nim doskonałe. W tym kontekście można znaleźć wielu przedstawicieli plemienia, którzy charakteryzowali się szlachetnością, a nawet świętością (np. Edyta Stein). Wszyscy oni jednak nosili w sobie geny szatańskie, coś bardziej niebezpiecznego od uśpionych bakterii lub wirusów chorób zakaźnych.

Na przestrzeni wieków, w każdym społeczeństwie, stanowili oni coś na podobieństwo katalizatora zła, „zarażając” nim na dodatek zdrowe społeczne tkanki. Reakcje obronne (pogromy i prześladowania) organizmów (społeczeństw), trwały tak długo, jak długo obywateli można było określić mianem Ludzi. Ustawały wtedy gdy zamieniali się w gojów.

Spoglądając na III RP dnia dzisiejszego można zaryzykować stwierdzenie, że jej społeczeństwo osiągnęło już powyższy stan. Jest w pełni zadowolone, akceptuje władzę „szlachty jerozolimskiej”, dyktat oligarchicznego systemu gospodarczego, oraz przywództwo duchowe hierarchii kościoła katolickiego, którą adekwatnie określa przedimek „judeo”.

W tej sytuacji można pokusić się na wniosek, że nawet gdyby światu udało się uniknąć katastrofy wojny nuklearnej, ostatecznego wyemigrowania z kraju reszty etnicznie polskiego społeczeństwa, oraz dalszego napływu emigrantów z Ukrainy i innych regionów, to i tak III RP w Polskę zmienić by się już nie udało.

Za: https://www.salon24.pl/u/ignacynowopolskiblog/908626,znalezc-szczescie-w-ramionach-judeopolonii

Opublikowano: 07.11.2018 14:03.

One thought on “Znaleźć szczęście w ramionach Judeopolonii

  1. Moj koment zamieszczony na Mistyce w tym temacie ,pewno pomoze zrozumiec istote i nature swiatowego problemu.Irman z Polonisza pisze:

    5 sierpnia 2019 o 05:16

    Najglebiej skrywana , bo wstydliwa tajemnica jest geneza pochodzenia czarnoglowych. To gdzie powstali i jak rozpelzli sie po calej Ziemi jest wiadomo ze zrodel pisanych , nikt nie wyjasnia jednak w jakim celu zostali w laborach Bogow wyprodukowani .

    Analizowalem wiele czynnikow ,natury socjologicznej , anatomicznej itd. podpierajac sie widzeniem astralnym i Znalazlem PRArodzicow ,grupy pijacej rytualnie krew ,bez wzgledu na miejsce zamieszkania ,niszczacej ekonomicznie i duchowo wszystkie spoleczenstwa , do tego stopnia ,ze pozostaje wypalona ziemia i zgliszcza. Ten efekt kazdorazowo wystepuje w miejscu pojawienia zydow ….i Bogowie swiadomie stworzyli ,zreszta dosyc niechlujnie jakby w pospiechu ten rodzaj czlekopodobnego pasozyda aby utrzymac populacje t.j okresowo poglowie redukowac. Kiedy w Astralu zblizylem sie do kilku czarnych moskow , dwie rzeczy byly dla mnie zaskakujace.
    Pierwszym byla ich gleboka czern (powiedzial bym ,ze czern aktywna) wrecz pociagajaca i intrygujaca. Drugim czynnikiem , byly ,twarze tych czarnych ,na ktorych pod oczyma w miejscu gdzie u normalnych ludzi sciekaja lzy widzialem „mysia skorke”.
    Widzac to pod oczyma przygladalem sie uwaznie ,zblizylem sie i faktycznie , mysia skorka…..ale nie zastanawialem sie skad w tym miejscu ta anomalia siw wziela?
    Teraz proponuje ,byscia skorzystali z Basinego lustereczka usiedli wygodnie trzymajac przed oczyma i sprobojcie uniesc swiadomia gorna warge , ale nie tak jak do usmiechu a uniescie ja w miejscu nad lewym i prawym zebem siekaczem. T.j. po obu stronach nosa pozostawiajac srodek ust zacisniety ?
    Jesli sie nie udalo ,too gratuluje !
    Znaczy to mniej wiecej ,ze miesni tych odpowiedzialnych za tą funkcje .Z czasow studiow pamietam badania ,ktore dotyczyly przedramienia okolicy nadgarstkow gdzie sprawdzalismy wystepowanie efemerydy miesnia . Nie u wszyastkich badanych ten muskol wystepowal ….choc teoretycznie powinien ! Podobnie jest z czarnoglowymi.

    Doradca PR w okularkach , pustego wora dudy, pojawil sie przed kamerami po tym jak zakonczyl sluzbe u szydlo i przy wlaczonych kamerach zaprezentowal sztuczke , ktora wy nieudolnie zapewne probujecie powtorzyc przed lustrem . Trwalo to moze dwie sek. i nikt z poliniakow NIC nie zauwazyl.

    Wszyscy za to znaja historie o nietoperzach ,ktore przemieniaja sie w wampiry , przed oczyma pewno przywolacie bez trudu rodzahj uzebienia przedniego i charakterystyczna przerwe miedzy zebami jak u monisi olejnik i wielu innych znanych z ekranu i sceny politycznej (Juncker) mi sie przypomnial teraz. Otorz Ci ludzie sa potomkami rodzicow , powstalych z nieudanego eksperymentu Bogow Wezy , polegajacego na wszczepieniu genow G R Y Z O N I ,do genotypu czlowieka.

    Sposob grupowego dzialania , ekspansywnosc , stalosc modusu operacyjnego bez wzgledu na obszar pasozydowania sa silna przeslanka na potwierdzenia mojej hipotezy.
    Trzeba by zbadac atlas anatomiczny glowy z Univ. medycznego u Nich i porownac z podobnymi atlasami ,wydanymi kiedys przez polskich lekarzy. Odroznienie potomkow krwiopijcow bylo by dzie cinne proste ,jesli uwzglednic opisywane miesnie gornej wargi. Widzicie wiec ,ze biedne zydy , nie dosc ze sfuszerowane pod wzgledem technicznym (choroby krwi bledy w budowie twarzoczaszki i duzo wiecej) nie sa niczemu WINNI.
    Oni zostali takimi stworzeni i tak jak szczur wyzerajacy wszystko (oprocz produktow sojowych) inaczej zyc nie potrafia ,przez co zasluguja na wspolczucie .

    Czekaja na swojego mesjasza i nie spodziewaja sie ,ze powroca Ci dla ktorych mysie mieso jest najwiekszym przysmakim. Zauwazcie jak czarni sa nienaturalnie spasieni( jakby wystrugani ze sloniny) wystarczy na danielsa albo innych kolomyjskich kapeluszznikow popatrzec ,nasuwa sie pytanie CZYM sie tak nienaturalnie wypasli ? Pewnie wysokobialkowa Dieta !

    Przychodzi mi na mysl slynna historia z Krolem Popielem ……i myszami.
    Funkcjonowalo kiedys zapomniane dzis okreslenie M Y S Z Y g e n e !
    Domyslam sie skad powstalo .
    Dla NAS jedyna dobra rada , to rozpisac Narodowy Konkurs ……na fleciste ,ktory taka melodyjke zagrac potrafi , ze GRYZONIE poslusznie jak zaczarowane wsiada na statki i odplyna w sina dal.
    Poniewaz wymieszali sie ze zwyklymi ludzmi ,raczej srodki techniczne sa maloskuteczne …wiec jedynie Zaczarowany Flet pomoc moze ,jak to juz drzewiej bywalo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *