Strona główna > Polska > Zdrada dyplomatyczna rządzących elit

Zdrada dyplomatyczna rządzących elit

W chwili zagrożenia zewnętrznego, rolą rządzących elit jest mówić prawdę narodowi i wzmacniać czujność, a nie ją usypiać.

Będę się powtarzał, ale to jest uważam ważne: nie kieruję zarzutów do członków i sympatyków takiej czy innej partii, zresztą sam jestem przykładem, że można błądzić politycznie przez większość życia. Jako student dałbym się pokroić za Lecha Wałęsę, biegłem o szóstej rano w kolejkę po pierwsze numery „Gazety Wyborczej”, przez lata byłem „pisiorem” głoszącym, że ocalenie Rzeczpospolitej (salus Rei Publicae) w głosowaniu na Prawo i Sprawiedliwość, grzmiałem na blogu przeciw rosyjskiej agresji na Gruzję a potem byłem przez jakiś czas przekonany, że to Putin osobiście zestrzelił polski samolot w Smoleńsku.

Zawsze wszelako, mimo wszystkich tych żenujących przejawów naiwności, kierowałem się miłością do Ojczyzny – serce chciało dobrze i tylko rozum szwankował, najczęściej nie tyle w wyniku błędów w rozumowaniu, ile z racji fałszywych przesłanek (a także z intelektualnej inercji).

I jeśli dziś patrzę na patriotów wciąż popierających PiS to nie mam prawa do wywyższania się nad nich, albowiem sam tam byłem i tylko być może miałem o tyle więcej szczęścia, że nieco szybciej spadły mi łuski z oczu.

[Wczoraj przekonałem znajomą nauczycielkę do głosowania na Konfederację zamiast na PO – nie bardzo wiedziała, o co chodzi z tymi roszczeniami żydowskimi i trudno było jej uwierzyć, że moglibyśmy zostać ograbieni z wszelkiego majątku po raz kolejny. W końcu skonstatowała, że jeśli to się dzieje naprawdę, to jestemy w przededniu 1 września 1939 roku, bo przeciez głównym celem hitlerowskiej agresji nie była żadna zagłada Żydów (nikt jeszcze wtedy o tym nie myślał), ale przejęcie polskiego terytorium i jego zasobów, czyli dokładnie to, co jest prawdziwym celem żydowskich organizacji roszczeniowych wobec Polski obecnie].

Kiedy więc pisze o dyplomatycznej (co najmniej dyplomatycznej) zdradzie elit, to mam na myśli ścisłe polityczne kierownictwo obecnej partii rządzącej, a nie popierających ich w najlepszej wierze polskich patriotów z PiS-u (warto rozesłać apel – Grzegorz Braun przeszedł sam siebie! Polityk Konfederacji: „Szanowne, Drogie, Kochane Pisiory” [VIDEO]) czy wspaniałych społeczników z klubów „Gazety Polskiej”.

Nie ma żadnych formalnych roszczeń ze strony Izraela, bo nie ma żadnych powodów. (…) Jest miękkie lobby, głównie ze strony diaspory żydowskiej – mówił w poranku rozgłośni katolickich „Siódma 9” Witold Waszczykowski, były szef MSZ, a obecnie poseł PiS i kandydat na eurodeputowanego.

Otóż poseł Waszczykowski, były szef MSZ, kłamie jak bura suka, bo Izrael już w 2011 powołał specjalną agendę rządową HEART (Holocaust Era Assets Restitution Taskforce) z jednoznacznie nakreślonym celem: wspierania przedsiębiorstwa holocaust w jego wysiłkach  o g r a b i e n i a  Polski z majątku.

O potrzebie stworzenia specjalnego prawa mającego nadac rabunkowi Polski pozory legalności mówił na dzień dobry Mike Pompeo w Warszawie w lutym br.

Dlatego tez kłamie i prezydent belwederski i premier warszawski i naczelnik panstwa, kiedy zamiast wzmagac naszą czujność, robią wszystko, by ją uśpić, żeby można było nas przeczyścić, przenieść jak indian do rezerwatu, ale bez przerywania błogiego snu o 500+, flaszce plus, zakąsce plus itd.

[Kłamała też miła pani premier Szydło, kiedy na wcześniejszym etapie mieliśmy rozkaz podpisania TTIP, gdy drżącym glosikiem zapewniała, iz w umowie będą umieszczone mechanizmy zabezpieczające polski interes narodowy – na szczeście prezydent Trump zawiesił negocjacje w tej sprawie.

Miła pani, matka-Polka, matka księdza, ale dziś nie mam watpliwości, że klamała wówczas jak bura suka, mając tego w dodatku pełną świadomość, bo o wstawieniu do tysiącstronicowego (sic!) traktatu mechanizmów zabezpieczających i to w dodatku nie europejską, a polską gospodarkę nie mogło być mowy].

Pan Aleksander Ścios napisał wczoraj na Twitterze:

Gdy politycy @pisorgpl składają żarliwe deklaracje w/s roszczeń żydowskich, można przypuszczać trzy rzeczy:
1. tak nakazuje „pragmatyka” wyborcza,
2. rośnie wiara w głupotę wyborców,
3. ustalono kalendarz i sposób zaspokojenia tych roszczeń.

W obliczu agresji hitlerowskich Niemiec ówczesne władze też uspokajały Polaków, że nie oddamy ani guzika, choć przynajmniej nikt nie wmawiał, ze Niemcy to nasz najbliższy przyjaciel i współgospodarz, a zbroją się ot tak, z nudów i na pewno nas nie zaatakują, bo nie mają ku temu żadnego prawa.

Wobec coraz jaskrawiej bijącej w oczy zdrady fałszywych elit nie pozwólmy im nas uśpić i tym bardziej patrzmy im na ręce. Sprawmy, zeby po 26 maja głos polskich patriotów mówiących twarde NIE drugiej Palestynie nad Wisłą zagłuszył kłamstwa judaszy.

MacGregor

Źródło: https://macgregor.neon24.pl/post/148952,zdrada-dyplomatyczna-rzadzacych-elit

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *