Strona główna > Wyróżnione > Zamknięcie szpitali – spadek liczby zgonów! Sfabrykowana epidemia – użyteczni idioci w akcji.

Zamknięcie szpitali – spadek liczby zgonów! Sfabrykowana epidemia – użyteczni idioci w akcji.

Z cyklu: S= 190 / 52 stan z prawami dla mniejszości

Motto: 

Czym głupsza władza, tym więcej przepisów, zakazów i nakazów”.
Czym mniejsza wiedza merytoryczna,
tym wyższe stanowisko administracyjne
.
– jj

A do polityki garną się ludzie, którzy nic nie osiągnęli,
a więc nieudacznicy i darmozjady.
Polityka to dla nich deska ratunku,
mogą godnie żyć, nie dając w zamian nic.

– Ziuk.

Jak mawiał mój śp. Tata, ” Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło„.
Społeczeństwo powinno patrzeć trochę optymistycznie na sytuację, jaka się w naszym biednym kraju dzieje. Proszę zauważyć, bez żadnych działań ze strony rządu warszawskiego wygasła epidemia ospy.

Co prawda, polskojęzyczne gazety niemieckich właścicieli zwane przez naszych Ojców gadzinówkami, nie odtrąbiły wielkiego sukcesu, ale temat całkowicie został wymazany z mass mediów. Jest to bezpośrednim dowodem, że ówcześni eksperci oszukiwali społeczeństwo.

W podobny sposób rząd warszawski zlikwidował sprawę „smogu”, nie kompromitując się więcej, a przecież jeszcze rok temu twierdził, że z powodu tego smogu umiera w Polsce ponad 400 osób dziennie.

Proszę zauważyć, jaki mierny poziom wiedzy reprezentuje rząd warszawski, wcale nie zajmuje się setkami zmarłych  z powodu smogu, tylko wykonując polecenia City, nagłaśnia sprawę kilkunastu zgonów  z powodu rzekomego, niewyizolowanego do tej pory wirusa.

Piszę z pełną odpowiedzialnością,  „z niewyjaśnionej przyczyny”, ponieważ nie wykonuje się tym zmarłym sekcji. Innymi słowy, gdyby wykonywano sekcje, a tylko ona może podać prawdziwą przyczynę zgonu, to wyniki otrzymywalibyśmy po tygodniu, a nie wieczorem tego samego dnia.

O tym, że wyniki są nieprawdziwe, świadczą podawane dane. Kwalifikacje przeprowadza 15 osobowy zespół wybranych, bezimiennych lekarzy z Olsztyna.
Na jakich zasadach ten zespół działa?, nikt nie wie !  W jaki sposób powołano ów zespół?, nikt nie wie!

Proszę zauważyć, że wszelkie inne dane statystyczne z np. GUS, są publikowane po roku, albo nawet kilku latach. W jaki sposób nagle wszystkie szpitale są w stanie przesłać dane do Olsztyna, a owi faceci/facetki są w stanie to obliczyć i przeliczyć, tylko Dobry Pan Bóg raczy wiedzieć.

DODATKOWO, SPRAWĘ GMATWA ÓW ZESPÓŁ INFORMATYKÓW Z WROCŁAWIA. MOCOS.

Przedstawicielka owego zespołu występowała ostatnio u pana Pospieszalskiego. Kompromitacja informatyki, to jedyne określenie jakie się nasuwa po wysłuchaniu jej wypowiedzi.

Członkowie  zespołu nie posiadają własnych danych, tylko opierają się na informacjach niewiadomego pochodzenia. Nie przeprowadzają najprostszych opracowań za pomocą programów sieci neuronowych, co jest podstawą działania statystyk medycznych od co najmniej dwóch dekad. Każdy, jako tako kumaty informatyk wie, że programy mogą wszystko opracować co się do komputera wrzuci. Każdy z kolei diagnosta i lekarz wie, że owe testy są w 90% fałszywe. Jeżeli ów wrocławski zespół  na „M”, o tym wie, to w ogóle nie powinien publicznie się wypowiadać.

Nie podała także  owa Pani, wg jakiego modelu przeliczają dane. Obecnie lansowany model niejakiego Fergusona z Royal College, jako całkowicie fałszywy, jest szeroko krytykowany w prasie naukowej. Obliczane wg niego parametry tak się mają do rzeczywistości, jak przysłowiowa pięść do oka. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że Royal College jest finansowany w głównej części przez fundacje, w tym pana Gatesa, znanego hochsztaplera szczepionkowego.

Pan Gates jest odpowiedzialny m.in. za 67 500 ofiar poszczepiennych w Indiach w 2012 roku, czy jak podało WHO, epidemię polio poszczepienną ,w Afryce.

Owi informatycy z Wrocławia z grupy „M”  nawet nie wiedzą, że dodatni wynik testu nie oznacza choroby.

Proszę zauważyć prostą zależność:
„czym więcej pieniędzy wykrada rząd z systemu przymusowych ubezpieczeń, np: na testy,  tym bardziej mu rośnie krzywa zachorowań”.
Jak wykonywano po 10 000 testów na dobę,  to liczba rzekomych chorych wynosiła ok. 1 000, czyli 10 % testowanych. Jak zwiększyli liczbę testów do 40 000 testów dziennie, to liczba rzekomych zachorowań wzrosła do ponad 3 000. Jak zwiększyli liczbę testów do prawie 60 000 dziennie, to liczba rzekomych zachorowań wzrosła do ponad 7 000.

Teoretycznie, w związku z faktem, że koronawirusy znamy od lat 60. ubiegłego wieku i wiemy, że ok. 20 – 30 % leczonych z powodu przeziębienia czy grypy była zakażona koronawirusem, to znaczy że ok. 30% populacji będzie miało dodatni wynik testu. Więc rząd może dowolnie manipulować danymi, ponieważ na każde 10 000 testów może być ok. 3 000 wyników dodatnich.

Innymi słowy,  możemy się doczekać, że po wykonaniu 60 000 testów nagle ogłoszą nam, że 18 000 ludzi jest chorych.

Przecież oni zmienili pojęcie –  dodatni wynik testu, na chorobę. 

Mamy ok. 150 000 medyków i  ŻADEN NIE PROTESTUJE PRZECIWKO TYM KŁAMSTWOM.
Proste pytanie: dlaczego? Sam musisz sobie odpowiedzieć na nie Dobry Człeku.

Wręcz przeciwnie, w telewizorni występuje kolejny celebryta,  przewodniczący Lekarzy Rodzinnych, pan Sutkowski i opowiada dyrdymały na temat wirusów i epidemii. Próżno było szukać jakichkolwiek prac tego Pana na tematy, w których zabiera głos. Ot, taki bełkot medialny.

Jeszcze większe głupoty wypowiada przewodniczący Warszawskiej Izby Lekarskiej  lek. Łukasz Jankowski.
Dlaczego bezsensownych?
Ponieważ wyjaśnia to twórca tych testów dr. K.M, że nie nadają się one, ani do diagnozowania jakiejkolwiek choroby, ani do epidemiologii.

Tylko dlaczego tak się obnaża ów dentysta ze swoją niewiedzą? W ostatnich dekadach stało się szalenie modne, wśród aktorów sceny politycznej, obnażanie z niewiedzą.

Ministerstwo być może za namową Izb wydało już 125 milionów złotych na zakup bezwartościowych testów z Korei. O czym donosi Nasz Dziennik!
Sam musisz sobie na to pytanie odpowiedzieć Szanowny Czytelniku.

Jaki eunuch intelektualny zmienił znaczenie tych testów, i twierdzi, że dodatni wynik to zakażenie,  licząc na niewiedzę społeczeństwa, nie wiadomo.

Test polega na izolacji fragmentu 50 – 100 zasad mRNA i powielaniu ich 35 razy, aby otrzymać DNA. Jeżeli powielimy więcej razy, to wynik będzie fałszywy z założenia. Po powieleniu ok. 50 – 60 razy, każdy wynik będzie taki jaki chcemy, ponieważ w naszym nosie czy jamie ustnej są liczne bakterie i wirusy, a  więc w konsekwencji nie wiemy, co pomnażamy.

Po otrzymaniu takiego fikcyjnego wyniku, umieszcza się go w bazie danych i porównuje z innymi, otrzymanymi w podobny sposób danymi. Czyli, jest to jedna wielka hochsztaplerka.

Proszę zauważyć, nie podają nawet gęstości przy jakiej otrzymali owe wyniki. Dotyczy to owego „naukowca” z Poznania, który rzekomo wyizolował wirusa.

Do 29 września nikomu na świecie nie udało się wyizolować owego wirusa Covid – 19.
Tak przynajmniej twierdzą Amerykanie!!!

O głupocie i infantyliźmie ekspertów telewizyjnych świadczą puszczane programy.

Przykładowo, przed kilku dniami puszczono animację komputerową, rzekomo japońskich uczonych,  [bez podania nazwisk i instytucji], dotyczącą rozprzestrzeniania się wirusa w środowisku zamkniętym, czyli np. w domu, przy stole.
A następnego dnia ogłoszono zakaz wychodzenia do parków czy lasów i cmentarzy, powołując się na ową symulację.

Przecież od 1906 roku wiadomo, że promieniowanie UV, czyli ten Boski Dar zwany słońcem, niszczy wirusy  w przeciągu 3 – 5 minut.  A owe trolle, odgrywające rolę ekspertów rządowych, mieszają rozprzestrzenianie się wirusa w pomieszczeniu zamkniętym, z rozprzestrzenianiem się na powietrzu.

Zamiast tego obserwujemy Roboty Biologiczne spryskujące przestrzeń publiczną płynem o nieprzebadanym składzie.

Ciekawe czy te wystąpienia są dodatkowo opłacane przez podatnika, tak jak opłaca rząd wszelkie dodatnie testy, trzymanie łóżek czekających na chorych itd. Z trzymania owych łóżek covidowych zrobił się intratny interes.
Proszę zauważyć, rząd warszawski nie podaje danych ile kosztuje podatnika trzymanie takich łóżek covidowych, czy ile wypłacił usłużnym idiotom [Goldman -Lenin] za pisanie tych dyrdymałów o liczbie zachorowań.

A prowada jest zupełnie inna, co możemy udowodnić na podstawie statystyk innych krajów.

Przykładowo, w czasie pierwszej „pandemii”, w  kwietniu 2020 roku, do Nowego Yorku przypłynął specjalny statek sanitarny. Rzekomo miał przyjmować ciężko chorych z miasta. Po 2 miesiącach okazało się, że obłożenie łóżek wnosiło niecałe 10 %. Koszty całego cyrku oczywiście pokrył podatnik amerykański.

Podobnie będzie w Polsce, ponieważ już obecnie zaczynają trąbić o konieczności budowy szpitali polowych. Oczywiście na jesień jest to niezły interes dla wszystkich zainteresowanych, od stawiaczy takich szpitali,  do ciepłowników włącznie.  Od tego ekonomisty postawionego na czele resortu zdrowia niczego wymagać nie można, ponieważ jego wiedza nie sięga szkoły średniej, minus krzywa zapominania.
Chyba, że popatrzymy na tę nominację z punktu widzenia City.

Ekonomista przecież doskonale wie, jak oskubać biednych ludzików w tym kraju.

Proszę zauważyć, wykonuje się ponad 50 000 badań testowych, po kilkaset złotych badanie [ ok. 400 złotych].  Legalnie, bez żadnego wysiłku wyprowadzamy z kasy NFZ dziennie, kilkanaście milionów złotych.
Bez żadnej odpowiedzialności.
Zgodnie z uchwalonym przez siebie 02 marca prawem.
Złoty interes!!!
A po drodze dajemy zarobić użytecznym idiotom, jak mówił Goldman, zwany w Polsce Leninem.

Proszę zauważyć, że rząd warszawski nałożył już na społeczeństwo po cichu, dwa podatki. Jeden, ten od cukru, rzekomo w trosce o nasze zdrowie, ale o rakotwórczych słodzikach sprzedawanych w rozmaitego rodzaju batonikach w szkołach, ani słowa.

Drugi, nowy podatek od deszczu.

I co najważniejsze, buduje w rekordowym tempie stacje 5G w całej Polsce, jako przygotowanie do czipowania ludności.

Przecież powstała w tym celu przy Uniwersytecie Warszawskim specjalna fundacja, która połączyła się z koncernem amerykańskim produkującym czipy. Pan Duda po powrocie z USA wyraźnie powiedział, że Polska dostanie w pierwszej kolejności nowe szczepionki.
Nazywa się to czwartą fazą testowania leków.

Pierwszy etap, to badania wykonywane w probówkach.
Drugi etap, to badania wykonywane na zwierzętach.
Trzeci etap, to badania wykonywane na małej grupie ludzi. W Polsce nazywa się to „włączeniem do programu” takiego chorego. Otumaniony i przestraszony chory myśli, że dostaje cudowny lek. Zgony są szybko wymazywane z rejestru. Szczególnie kliniki onkologiczne testują na polskich obywatelach nowe preparaty, pod nazwą „wciągania do programu”, jako rzekomo wielką łaskę świadczoną choremu.

Zapoznawałem się z kilkoma takimi dokumentami, jakie dawano do podpisania choremu, że rzekomo dobrowolnie się zgadza na potraktowanie go, jako królika doświadczalnego. Nie ma w nim mowy o jakimkolwiek odszkodowaniu w przypadku powikłań. Ale wykonawcy tych procedur dostają swoje stówy. Medexpress wręcz dziwi się, że szpitale nie chcą  sobie w ten sposób dorabiać na chorych.

O tym, że rząd warszawski, ani izby lekarskie zupełnie nie interesują się zdrowiem społeczeństwa zamieszkującego jeszcze obszar pomiędzy Odrą i Bugiem, najlepiej świadczy fakt, niepodawania do publicznej wiadomości w tych swoich komunikatach, propagandowych sposobów zapobiegania zakażeniom.

Po pierwsze,   poziom witaminy D-3 powinien być podniesiony do ok. 100 ng. Aby ten poziom utrzymywać w obecnym okresie, trzeba przyjmować ok. 10 000 UI witaminy D3, spożywanej wraz z tłuszczem. A w rządowej telewizorni puszczane są reklamy witaminy D-3 wielkości 2000 UI, czyli co najmniej o 5 razy mniejszej ilości. Tak więc nie można powiedzieć, że nie informuje się, ale jednocześnie oszukuje,  podając dawkę wielokrotnie za małą. Nawet w Izraelu  ok. 70 % kobiet rodzących,  ma za mały poziom witaminy D, a wiadomo,  że tam to słońce świeci.

Ani izby lekarskie, ani przedstawiciele rządu warszawskiego nie protestują przeciwko takiemu oszukiwaniu ludzi w reklamach  [zbyt mała dawka, aby miała znaczenie].

Już przed ok. dekadą przytoczyłem dane  za Cochrane Databases, że mycie rąk doskonale zabezpiecza przed wirusami, za co zostałem ukarany zawieszeniem prawa wykonywania zwodu przez takich tuzów medycyny jak lek. Roman Budzyński i spółka. Obecnie, to właśnie izby lekarskie nawołują do mycia rąk, jako sposobu zabezpieczenia przed wirusem. Pięć lat potrzebowali, aby coś zrozumieć.

Sam więc widzisz, Dobry Człeku, że wszelkiego rodzaju instytucje są utrzymywane tylko i wyłącznie w celu ogłupiania społeczeństwa. Wykonują polecenia  „starszych i mądrzejszych”.

Konkretnie, to przecież niemieckie gazety na pół roku wcześniej zaczęły głosić o zawieszeniu mojego prawa, a dopiero potem izby potulnie wykonały to polecenie, w dodatku na tajnym zebraniu. Mam na to potwierdzenie na piśmie, jakie Izba Gdańska wysłała do pewnej gminy.
Jak do tej pory, czyli od 10 lat  ŻADNA izba lekarska nie opublikowała swoich powiązań z koncernami farmakologicznymi, a miało być przejrzyście!

Kto odnosi korzyści z tej epidemii?

W części już na to pytanie odpowiedziałem w poprzednim artykule, podając jak w sposób legalny, przy pomocy eunuchów intelektualnych, wyprowadza się pieniądze z koszyka zwanego NFZ, pod pretekstem wykonywania absurdalnych testów i straszenia ludzi.

Zarabiają także miejscowe trolle na sprzedaży maseczek, które noszą ludzie tylko i wyłącznie z obawy przed włóczeniem się po sądach, z powodu niekonstytucyjnych kar wymierzanych przez policję i sanepidy.

Przypomnę, że nawet Główny Inspektor Sanitarny powiedział, że maseczki mają tylko przypominać o epidemii.

Już obecnie socjologowie stanowią czwartą część gałęzi rządu, albo są konsultantami, albo ekspertami. Najlepszym dowodem jest tzw.  FLU forum z PZH, czyli samozwańczej grupie rzekomych ekspertów od spraw grypy. W całej tej kohorcie jest tylko 2 lekarzy bez dorobku, a reszta to właśnie przedstawiciele innych zawodów, pod kierownictwem najbardziej znanej znachorki warszawskiej pani mgr prof. Lidii Brydak.
Są oni poza jakąkolwiek kontrolą, a swoją pozycję zawdzięczają właśnie dotacjom z rozmaitego rodzaju fundacji.

Raport Carnege Endowement for International Peaces  z 1925 roku już podawał:

  • „U podstaw i za wszystkimi tymi przedsięwzięciami pozostaje zadanie pouczania i oświecania opinii publicznej , aby zmuszała do konstruktywnego postępu” [np. LGBT – dopisek jj].

To właśnie nie kto inny, ale fundacja Rockefellera wsparła i masowo publikowała tzw. badania seksuologicznego zboczeńca, zwane raportem Kinseya. Proszę mi wierzyć, mam ten tzw. raport, ale mogłem przeczytać tylko pierwsze kilkanaście stron. Takiego steku bzdur w jednej publikacji nie widziałem nigdzie więcej.

Jako przykład zboczenia przytaczam jedną z opisanych sytuacji.

Kilkumiesięczne dziecko na stole w audytorium, a skazany sądownie i odsiadujący karę zboczeniec je masturbuje. Dziecko krzyczy i całe drży, a ten zboczony „naukowiec” pisze,  że dziecko doznaje orgazmu. Dzieje się to na oczach kilkudziesięciu studentów. 

W kilkadziesiąt lat później, podobne „eksperymenty” robiono w Polsce.

Jeden z  czołowych seksuologów masturbował chore po wylewie kobiety, aby sprawdzić czy mają one orgazmy.
To się nazywało nauką!
Z tego powstawali telewizyjni eksperci od seksuologii i do dzisiejszego dnia to zboczenie jest reklamowane.

Ta sieć Plutokratycznego Wpływu została stworzona, aby wpływać na edukację, i opinię publiczną  na świecie. Instytut Tavistock właśnie po to opracowuje całe systemy edukacyjne, aby zmienić nasze najbardziej podstawowe zachowania i prywatne postawy.

Temu właśnie służy permanentnie powtarzanie; trzymania dystansu pomiędzy ludźmi o te 2 metry.

Zatrudnia się wielotysięczne tłumy użytecznych idiotów, w celu prowadzenia tej „edukacji „. Przecież ukradli z naszych podatków 2 miliardy dla mass mediów przeznaczając je na ogłupianie.

Stąd właśnie po 1990 roku takie rozmnożenie „wyższych” szkół z wydziałami: psychologia, seksuologia, socjologia itd. Owi absolwenci nie posiadają żadnego fachu i muszą pracować dla starszych i mądrzejszych, czyli są niewolnikami systemu cywilizacji bizantyjskiej w wydaniu pruskim.

Przykładem może być Bałtycka Wyższa Szkoła Astrobiologii, filia Moskiewskiego Instytutu, mająca swoją siedzibę w Gdańsku swego czasu. Wiem coś niecoś, ponieważ mnie także werbowano jako nauczyciela do tej instytucji. Po 3 latach zaocznych, weekendowych studiów, otrzymywali owi absolwenci tytuł socjologa lub psychologa i pracę w urzędach. Wszystko było zgodnie z prawem.

Wszystko sprowadza się do „Wielkiego Resetu”, podobnie jak w 1929 roku.

To właśnie założyciel WFE,  Klaus Schwab stwierdził, że niezbędny jest kolejny Wielki Reset.

Na czym  on polega ?

Wieki Reset wcale nie polega tylko na wymianie pieniądza. Wielki Reset polega na przejęciu bogactw naturalnych poszczególnych krajów przez Grupy kapitałowe, zrzeszone w City of London.

Przypominam, 98 % całego kapitału ziemskiego zgromadzone jest w City. A kto płaci, to wymaga.

Dlatego np. już w 2008 roku stworzono AfriCom, czyli spec-grupę operacyjną USA do kontrolowania Afryki [za: The Black Alliance for Peace]. W czasie strajku robotników na plantacjach kauczuku w Sierra Leone, wysłano brygadę marines i dywizję spadochronową 101, pod pretekstem walki z wirusem Ebola.

Podobnie w Polsce, eksploatacja zasobów suwalskich rozpoczęła się  dopiero po „sprowadzeniu” do tego rejonu dywizji amerykańskiej.

Przez 10 lat nie mogliśmy wykonać przekopu przez Mierzeję Wiślaną, ale zaraz po rozlokowaniu się baz amerykańskich, prace ruszyły z kopyta. Wiem to z własnego doświadczenia, ponieważ byłem w grupie pana prof. Jednorała od lat walczącego o tę inwestycję.
Podobie jak podawała to firma Rockefellera, od 2012 eksploatująca  złoża roponośne na południu Polski.

Oczywiście nasi aktorzy sceny politycznej mają „mordy w kubeł” i żaden się o tych faktach nie zająknie.

Tak więc, pod pretekstem rzekomej gazetowej epidemii załatwia się czysto praktyczne problemy ekonomiczne.

Ukryto przez społeczeństwem faktyczne zadłużenie Polski, wynoszące ponad 3 990 milionów dolarów, czyli biorąc pod uwagę obecny budżet państwa  wynoszący 420 miliardów. Nawet gdybyśmy nie kupili sobie przysłowiowej bułeczki to i tak przez 40 lat musimy pracować na obcych.

Inną rzeczą jest  brak dowodów wpłynięcia tych kwot do kraju. Przez ostatnie 30 lat, ani razu sejm, ani senat nie zajmowały się rzekomymi pożyczkami. Wygląda więc na to, że te pieniądze nigdy do kraju nie wpłynęły, ale stanowią podstawę do wpłacenia haraczu City, jako że jesteśmy kolonią,  a wiadomo, że kolonia musi płacić.

Obecna  „epidemia” udowodniła także, że światowy rząd działa spokojnie od lat i jego „rencami” są banki.

To przecież nie kto inny, tylko MFW i Bank Światowy oferowały p. Łukaszence te 950 milionów euro, aby wprowadził te same głupie przepisy co Włochy i Polska.

Podobnie prezydent Tanzanii, przyznał się do oferowania mu łapówki w wysokości 20 milionów dolarów na walkę z covidem.

We Włoszech, sędziowie pociągają do odpowiedzialności rząd, za ukrywanie dokumentów związanych z „epidemią”.

Podobnie w Niemczech, grupa prawników chce pociągnąć do odpowiedzialności byłą agentkę Stasi,  panią Merkel, pełniącą funkcję kanclerza tego kraju, będącego zarejestrowaną firmą.

Praktycznie, wszystkie tzw. banki narodowe stanowią konsorcjum Rothschilda. Co będzie pierwsze, obudzenie się ludzi, czy zalegalizowanie ustaw rządu światowego w każdym kraju?
Pożyjemy, zobaczymy, ale nie mów Dobry Człeku, że nie wiedziałeś.

Oczywiście te domorosłe witryny prowadzone przez młodych ludzi nadal ogłupiają społeczeństwo, szczególnie  nuworyszy. W tym celu właśnie, przez ostatnie 30 lat obniżano skokowo poziom edukacji. Jak podała to pani Falzmann, obecny maturzysta ma problemy z rozwiązaniem zadań dawniejszego pięcioklasisty.

Ciekawe, jak się czuje człowiek, który jeszcze przed kilku miesiącami trąbił o wysokiej śmiertelności rzekomo notowanej z powodu pandemii, kiedy okazuje się, że śmiertelność spadła  co najmniej o 10 % ,w porównaniu z ubiegłym rokiem. Już kilkaset zakładów pogrzebowych zbankrutowało z powodu braku chętnych do pochówku. Nie słyszałem, aby ten przeprosił swoich słuchaczy za oszustwo.

O tym, że rząd pana Morawieckiego składa się z typowych aparatczyków, bez elementarnej wiedzy w dziedzinach, w których się wypowiada, a zatrudnia nadal tych samych pseudoekspertów, których zatrudniał poprzedni rząd, już pisałem.

Dane amerykańskie z pierwszej części tej tzw. epidemii, udowadniają to w 100 %. Pan dr G Berdine opublikował 13 października artykuł, w którym dokonał porównania tzw. twardych danych, czyli śmiertelności w krajach, które zastosowały restrykcje z krajami, które ich nie zastosowały. Wyniki są druzgoczące dla tych fanatyków stosujących restrykcje, w stosunku do swoich obywateli.

I tak:

  • Szwecja, nie zamknęła swoich szkół ani barów. Pozostawiła każdemu dowolność postępowania. Efekt: na dzień 10 października liczba zgonów wynosiła 583, na milion mieszkańców.
  • Hiszpania, która wprowadziła reżim obywatelski, maski, dystans i inne podobne bzdury, notowała śmiertelność rzędu 700/milion.
  • Belgia, która wprowadziła reżim, notowała śmiertelność rzędu 875/milion.
  • Stan Illinois wprowadził blokadę 19 marca. Śmiertelność wynosiła na dzień 10 października 725/milion.

I tak można bez końca.

Dokładna analiza krzywych zachorowań i śmiertelności jednoznacznie wskazuje na to, że:

Wprowadzana blokada młodych ludzi nie działa, pomimo tego, ilu tzw. ekspertów krajowych będzie twierdziło inaczej.  Innymi słowy zamykanie szkół i przedszkoli to prosta głupota !

Żaden organ centralny nie ma odpowiednich informacji w czasie rzeczywistym, niezbędnych do podjęcia prawidłowych działań. Opieranie się na swoich ekspertach zawsze prowadzi do błędów.

Slogany w rodzaju: „słuchaj ekspertów”, są typowymi dezinformacjami.

Rząd powołuje tzw. ekspertów na zasadzie znajomi króliczka, a nie dorobku naukowego. Proszę sprawdzić samemu, żadna z telewizyjnych postaci nie posiada dorobku naukowego w reprezentowanej przed telewidzami specjalizacji.

Żenujące są wypowiedzi przewodniczącego  Warszawskiego Oddziału Lekarzy Rodzinnych – lek. med. Michała Sutkowskiego, czy Warszawskiej Izby Lekarskiej, nie wspominając o dwuetatowcach w rodzaju p. prof. Simona z Wrocławia i jego mowie nienawiści, o dziwo tolerowanej.

Tworzenie tych ekspertów opiera się na spolegliwości w wypowiadaniu tekstów nie wiadomo przez kogo tworzonych, ale poprawnych politycznie.

Właściwą rolą nauki jest pokazywanie dróg wyjścia, a nie narzucanie poprawności politycznej dającej zyski wybranym.

  O tym, że cała heca z wirusem jest sztucznie tworzona, świadczy fakt puszczania w różnych programach całej masy filmów katastroficznych o rzekomych infekcjach i pandemiach. Prawie codziennie możemy zapoznać się z kilkoma takimi projekcjami w telewizji, stworzonymi tylko i wyłącznie w celu siania strachu wśród ludności.

PS. Ostatnio ujawnił się kolejny celebryta grający rolę koryfeusza nauki.
A jaki to on mądry inaczej.
Jedynym dorobkiem, jakim się chwali, to posiadanie dyplomów licznych kursów.
O kim mowa?
O panu Piotrze  Mieczkowskim.
A czym się ów człowieczek wyróżnić chciał? A no tym, że jak sam  się przyznaje, przesłał do Ministerstwa listę kilkudziesięciu stron internetowych, które jego zdaniem należy natychmiast zamknąć.
Czyli, taki hunwejbin z czasów stalinowskich uważający się za predysponowanego do kontroli ludności, szczególnie naukowej.
Cała lista witryn internetowych przeznaczona do likwidacji znajduje się pod tym adresem, jeszcze?
Pan Mieczkowski piastuje funkcję dyrektora zarządzającego Fundacją Digital Poland.
A co to za Fundacja?
A to właśnie instytucja założona przez takie koncerny jak: Microsoft, Ringier  Axel Springer, VISA, T-Mobile, UPC, TVN czy Polpharma.
Czyli, pan P. Mieczkowski reprezentuje interesy wielkich koncernów.
Jakie mają interesy wielkie koncerny w likwidacji tych stron?
Sam musisz się domyśleć, Dobry Człeku!

„Żaden kraj nie może upaść bez pomocy wewnętrznych trolli”
-jj

I to by było na tyle!

dan w dniu św. Łukasza Ewangelisty tj. 18 października 2020 roku

Łukasz Ewangelista – z zawodu Łukasz był lekarzem, jak o tym pisze wprost św. Paweł Apostoł (Kol 4, 14). Należał do ludzi wykształconych i doskonale obeznanych z ówczesną literaturą. Świadczy o tym jego piękny język grecki, kronikarska dokładność informacji i umiejętność zdobywania źródeł. Jego znajomość judaizmu jest powierzchowna, a łacińskie imię wskazuje na jego pochodzenie. Około 40 r. po narodzeniu Chrystusa i ok. 7 lat po Jego śmierci zapewne w samej Antiochii stał się wyznawcą Chrystusa. Około 50 r. po raz pierwszy spotyka na swojej drodze św. Pawła, przyłącza się do niego jako uczeń, towarzysz podróży i lekarz. Nie wiemy, dlaczego dopiero w Troadzie św. Paweł zabrał go ze sobą w długą podróż apostolską (Dz 16, 10-17). W Filippach św. Paweł go zostawia, znowu nie wiemy z jakiej przyczyny. Dopiero w trakcie trzeciej podróży, która rozpoczęła się w 58 r., Łukasz przyłącza się ponownie do Apostoła, aby go już więcej nie opuścić. Towarzyszy mu do Jerozolimy, potem zaś do Rzymu. Swą wierność Łukasz posunął tak dalece, że jako jedyny pozostał przy św. Pawle w więzieniu w Rzymie (2 Tm 4, 11). W czasie aresztowania i dwóch lat więzienia św. Pawła w Cezarei Palestyńskiej Łukasz miał dosyć czasu, aby zapytać naocznych świadków o szczegóły, które przekazał w swojej Ewangelii.  https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-18.php3

Dr Jerzy Jaśkowski
Gdańsk, 18 października 2020 r.
Adres do korespondencji:
[email protected]

Autor jest dr nauk medycznych, specjalistą II stopnia z chirurgii ogólnej oraz adiunktem z biofizyki i fizyki medycznej.

źródło:polishclub.org

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *