Strona główna > Świat > Zachód wczoraj, dziś (i jutro?)

Zachód wczoraj, dziś (i jutro?)

Obecna dynamika zmian w świecie jest oszałamiająca, co z jednej strony budzi nadzieję na naprawę haniebnej sytuacji w jakiej znajduje się Polska i wiele innych krajów regionu, z drugiej zaś budzi niepokój, gdyż zmiany te do tej pory idą w złym kierunku. Ponieważ, jak dotąd, ton tym przemianom nadaje Zachód, a w szczególności jego przywódca jakim mienią się być Stany Zjednoczone, warto przyjrzeć się bliżej autentycznej substancji tego wiodącego w skali globalnej bloku.

Ciekawą analizę tego zagadnienia opublikował portal New Eastern Outlook https://www.unz.com/avltchek/if-you-provoke-the-entire-world-something-may-happen/.

Streszczenie ciekawszych jego fragmentów w tłumaczeniu na język polski zamieszczam poniżej.

W przeszłości każda akcja międzynarodowa Zachodu poprzedzana była wyrafinowanym programem propagandowym zastraszania świata. Deklarowano, że imperialne działania są legalne i racjonalne. Ich plan był wielostopniowy. Wpierw definiowano cele i identyfikowano ofiarę (jak w przypadku Jugosławii). Następnie tumaniono własne społeczeństwo i inne narody świata i dopiero wtedy i tylko wtedy „bombardowano nieszczęsny kraj do poziomu epoki kamienia łupanego” (patrz Irak). Bill Clinton i Barak Obama byli „eleganckimi prezydentami”. Byli uwielbiani w Europie ponieważ umieli prowadzić kulturalną konwersację, wykwintnie jeść, a przede wszystkim wiedzieli jak dokonywać masowych zbrodni ‘racjonalnie i w szlachetny sposób’, czyli w starym dobrym europejskim stylu.

Brutalne i wulgarne metody Busha II czy Trumpa szokowały i szokują obywateli Zachodu, którzy przywykli do ‘stylowych i politycznie poprawnych działań’ czy to w przypadku organizowania zamachów stanu, zagładzania na śmierć milionów poprzez sankcje i embarga (np. Jemen), czy też ‘humanitarne bombardowania’.

Bush i Trump mają jedną wspólną cechę: są szczerzy. Prawdziwy problem tkwi jednak w tym, że ktoś mógłby wziąć poważnie zachowania Trumpa i zareagować adekwatnie. W przeszłości werbalne inwektywy takie jakie obecnie artykułuje prezydent USA, mogły prowadzić do wojen, a już na pewno do zerwania stosunków dyplomatycznych.

Dziś Zachód nie pojmuje, że ludzie w każdym zakątku świata z pasją nienawidzą tego co dociera do nich z Waszyngtonu., wiem to z licznych rozmów z obywatelami wielu państw. W ich oczach świat przypomina brutalne getto, gdzie uzbrojeni bandyci kontrolują każdą ulicę i każdy zakątek. Jedynie paraliżujący strach powoduje, że jeśli Zachód zdecyduje zrównać z ziemią kolejne miasto w Syrii, Libii czy Afganistanie, zachodnie centra pozostają nietknięte. Co jednak stanie się, gdy Iran, czy nawet Syria zdecydują się zatopić amerykański lotniskowiec, czy zestrzelić brytyjski lub Izraelski samolot? Jest powszechnie wiadomo, że takie techniczne możliwości są w posiadaniu tych państw. Czy więc zostaną one zniszczone atakiem nuklearnym?

Świat nie jest niewolnikiem Zachodu ani amerykańską latryną. Biorąc pod uwagę wielowiekowe bezeceństwa Zachodu w świecie, można uznać mieszkańców Azji, Afryki, Ameryki Łacińskiej czy Bliskiego Wschodu za bardzo cierpliwych. Ale nic nie trwa wiecznie. Zachód powinien przestać prowokować swe byłe i obecne ofiary!

Ignacy Nowopolski

https://wordpress.com/view/drnowopolskipolskapanorama.home.blog

Za: https://www.salon24.pl/u/ignacynowopolskiblog/971105,zachod-wczoraj-dzis-i-jutro

19.07.2019

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *