Strona główna > Zdrowie > Wyuczona Bezradność – Metody Przeciwdziałania

Wyuczona Bezradność – Metody Przeciwdziałania


Jakże często ludzi egzystencjalnie i społecznie zmarginalizowanych – w Polsce, par excellence, katolickim kraju, z nakazem miłości bliźniego – z pogardą nazywa się „menelami”. Od czasu, do czasu w mediach, ktoś z „better off’ów” – „jak z góry Antka drewnem”, walnie coś o wyuczonej bezradności. Poniżej artykuł w moim tłumaczeniu, przybliżający problematykę. Muszę przyznać: tłumaczyłem zafascynowany przedmiotem, z natłokiem skojarzeń. Szkoda, że nie zetknąłem się z problematyką wcześniej, w młodości zwłaszcza, przydałoby się…

Problematyka „wyuczonej bezradności” odnosi się do ludzi, pojedyńczo i z osobna, pozostając w ekstrakcji wobec kontekstu społeczno-politycznego. A to – z punktu rodzi pytanie; czy i jak, ma się ona do kondycji psychicznej społeczeństw i narodów?
Czy i jak – na przykład, sukcesja polskich tragicznych powstań, odnosi się do naszej narodowej psyche? Czy i jak, setki lat niewoli Rosjan; pod sukcesją okrucieństw tatarskich, ciemiężącą samowolą bojarów i carów, hekatombą cierpień pod terrorem rewolucyjnym i dwu wojen światowych, wpłynęły na rosyjską mentalność, jako (sado?)masochistycznych „rabów”. – Wyrażoną raz jeszcze, zapewne, w ostatnich wyborach. Stąd też i inne pytanie: jak systemy i reżimy polityczne, świadomie i z premedytacją, dysponując ekspertyzą w zakresie socjo-inżynierii, skutecznie modelują kolektywną świadomość? Jakie ewentualne remedia? Czy  może jesteśmy bezbronni?
Oto niektóre jedynie, z mnóstwa pytań, z nieprzebytego gąszczu…
Zapraszam do Lektury.
(bezmetki)

 

———————–

Wyuczona Bezradność – Metody Przeciwdziałania

Pięćdziesiąt lat temu amerykański psycholog Martin Seligman*1

przewrócił wszystkie wyobrażenia o naszej wolnej woli. Seligman przeprowadził eksperyment nad psami wg schematu odruchu warunkowego Pawłowa. Cel — sformować odruch strachu na dźwięk sygnału. Jeśli u rosyjskiego naukowca zwierzęta na wezwanie otrzymywały mięso, to u amerykańskiego kolegi — porażenie prądem. Aby pies nie uciekł przed czasem, mocowano je w specjalnej uprzęży.

Seligman był przekonany, że jeśli zwierzęta przeprowadzą do woliera z niską ścianką działową, będą uciekać jak tylko usłyszą sygnał. Ponieważ żywa istota zrobi wszystko, aby uniknąć bólu, nieprawdaż? Ale w nowej klatce psy siedziały na podłodze i wyły. Żaden pies nie przeskoczył najmniejszej rzeszkody — nawet nie próbował. Gdy w tych samych warunkach umieszczono psa, który nie uczestniczył w eksperymencie, on z łatwością uciekł.

Seligman stwierdził: gdy nie można kontrolować lub wpływać na nieprzyjemne wydarzenia, rozwija się silne poczucie bezradności. W 1976 roku naukowiec otrzymał nagrodę Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego za oodkrycie wyuczonej bezradności.

A jak ludzie?

Teorię Seligmana wiele razy weryfikowali naukowcy z różnych krajów. Udowodniono, że jeśli człowiek systematycznie:

– przeżywa porażkę, mimo wysiłków;

– przeżywa trudne sytuacje, na które jego działania nie mają wpływu;

– okazuje się wśród chaosu, gdzie stale zmieniają się zasady i każdy ruch może doprowadzić do kary — ulega atrofii wola i pragnienie, aby w ogóle coś robić.

Przychodzi apatia, a za nią — depresja. Człowiek poddaje się. Wyuczona bezradność brzmi jak Maria Iskusnica (Марья Искусница ) ze starego filmu: „co wola, co niewola — wszystko jedno”. *2.

Teorię o wyuczonej bezradności potwierdza życie. Nie koniecznie trzeba siedzieć na smyczy i otrzymywać elektro-szoki.

Wszystko może być coś bardziej prozaiczne. Gdy pisałam ten artykuł, poprosiłam znajomych na Facebook’u, żeby podzielili się swoimi doświadczeniami z przeżywania stanu wyuczonej bezradności. Oto co mi powiedzieli:

– o nieudanych próbach znalezienia pracy: odmowa za odmową, bez podania przyczyny,

– o mężu, który mógł spotkać się wieczorem z drogimi prezentami, lub z agresją bez widocznego powodu, w zależności od nastroju. (Obok — prawie taka sama historia o żonie),

– o szefie- przygłupie, który co miesiąc rozdawał kary, wg jakichś coraz to nowych i sprzecznych z logiką kryteriów.

Patrząc z boku wydaje się, że jest jakieś wyjście. Przeredaguj resume! Podaj o rozwód! Złóż skargę na szefa! Zrób to i tamto! Ale jak pies Selgiman’a, człowiek, który wpadł w bezradność, nie może przeskoczyć nawet przez niską przeszkodę. On nie wierzy w wyjście. On leży na podłodze i wyje.

Czasami nawet nie trzeba agresywnego partnera lub szefa-przygłupa. Gelia Demina, studentka na stażu w Korei, opowiada, jak na jednym z zajęć, profesor dał klasie zadanie. Z liter na kartkach trzeba trzeba było ułożyć nazwy krajów. Kiedy czas minął, profesor poprosił o podniesienie ręki tych, którzy są pewni swojej odpowiedzi. I tak raz za razem. Przy ostatnim zadaniu połowa studentów poddała się.

„Po tym, kiedy wyczerpano wszystkie możliwości, zaczęliśmy sprawdzać odpowiedzi – mówi Gelia. – Po prawej stronie prawie wszystko było dobrze. A u chłopaków po lewej stronie nie było poprawnych odpowiedzi w ogóle. Na ostatnie zadanie (DE WENS – Sweden) odpowiedziały jedynie dwie, z dziesięciu osób, z lewej strony. I tu profesor mówi: „oto i potwierdzenie hipotezy”. Na ekranie pojawiają się dwa warianty naszego testu. W czasie, kiedy prawa grupa otrzymała zupełnie normalny test, po lewej stronie grupy we wszystkich zadaniach była zmieniona jedna litera. Prawidłowa odpowiedź w ich przypadku była niemożliwa. Cała istota była w ostatnim pytaniu, o Szwecji. Ono było u dwóch drużyn takie same. U wszystkich była możliwość udzielenia właściwej odpowiedzi. Ale poprzednie pięć pytań przekonało chłopaków w pełni, że nie są zdolni rozwiązać zadania. W momencie, kiedy przyszła okazja na udzielenie właściwej odpowiedzi, oni się po prostu poddali”.

Jak oprzeć się chaosowi? Co zrobić, jeśli wyuczona bezradność zawłaszcza wewnętrzne terytorium? Czy można nie poddać się i oprzeć się apatii?

Można. I tutaj naukowcy znów łączą się z życiem.

Sposób 1: Zrób cokolwiek.

Poważnie: co chcesz. Psycholog Bruno Bettelgeim (Беттельгейм) przeżył w obozie koncentracyjnym w warunkach ciągłego chaosu. Kierownictwo obozu, powiedział, wciąż ustanawiało nowe zakazy, często bezsensowne i wzajemnie sprzeczne. Strażnicy stawiali więźniów w sytuacji, w której każde działanie prowadziło do surowej kary. W tym reżimie ludzie szybko tracili wolę i łamali się. Bettelgeim zaproponował antidotum: robić wszystko, co nie jest zakazane. Możesz położyć się spać, zamiast dyskutować obozowe plotki? Połóż się. Możesz umyć zęby? Czyść. Nie dlatego, że chcesz spać, czy dbasz o higienę. A dlatego, że człowiek przywraca sobie subiektywną kontrolę. Po pierwsze, u niego pojawia się wybór: zrobić to, czy tamto. Po drugie, w sytuacji wyboru, może on podjąć decyzję i natychmiast ją zrealizować.

Co ważne — jest to własna, osobista decyzja, podjęta samodzielnie. Nawet małe działanie staje się antidotum przeciwko przemianie w warzywo.

Skuteczność tej metody w latach 70-tych potwierdzili amerykańscy koledzy Bettelgeim’a. Ellen Langer i Judith Rodin przeprowadzili eksperyment, w miejscach, gdzie człowieka wolność jest najbardziej ograniczona: w więzieniu, w domu opieki i w schronisku dla bezdomnych. Co wykazały wyniki? Więźniowie, którym pozwolono na swój sposób ustawić meble w celi i wybierać programy telewizyjne, stali się mniej podatni na problemy ze zdrowiem i wybuchy agresji. U osób starszych, którym pozwolono według własnego gustu zaaranżować pokój, poustawiać rośliny i wybrać film do wieczornego oglądania, podniosła się witalność i spowolnieniu uległ proces utraty pamięci. A bezdomni, którzy mogli wybrać łóżko w schronisku i menu na obiad, częściej zaczynali szukać pracy — i znajdowali.

Sposób radzenia sobie: zróbcie coś, co możecie. Wybierzcie, czym zająć wolną godzinę przed snem, co przygotować na kolację i jak spędzić weekend. Przestawcie meble w pokoju tak, jak wam wygodniej. Znajdźcie jak najwięcej obiektów kontroli, w których możecie podejmować i realizować własne decyzje.

Co to może przynieść? Pamiętacie o psach Seligman’a? Problem nie w tym, że one nie mogły przeskoczyć bariery. Tak i u ludzi: problemem czasami jest – nie sytuacja, a utrata woli i wiary w znaczenie swoich działań. Podejście „działam, bo wybrałem działanie” pozwala zachować lub odzyskać subiektywne poczucie kontroli. A więc wola nie odjeżdża w stronę cmentarza, przykryta prześcieradłem, a człowiek nadal kieruje się w stronę wyjścia z ciężkiej sytuacji.

Sposób 2: Precz z bezradnością — małymi krokami.

Wyobrażenia o sobie: „nic mi nie wychodzi”, „jestem bezwartościowy”, „moje próby nic nie zmienią” składają się z indywidualnych przypadków. Możemy, jak w dziecięcej zabawie „połącz kropki”, wybrać jakieś historie i połączyć je jedną linią. Ukazuje się przekonanie o sobie. Z czasem człowiek coraz bardziej zwraca uwagę na doświadczenie, które potwierdza to przekonanie. I przestaje widzieć wyjątki. Dobra wiadomość jest taka, że przekonania na temat siebie można zmieniać w taki sam sposób. Zajmuje się tym, na przykład, terapia narratywna; z pomocą profesjonalisty, człowiek uczy się widzieć alternatywne scenariusze, które z czasem łączą się w nowe wyobrażenie. Tam, gdzie kiedyś była opowieść o bezradności, można znaleźć inną; historię o swojej wartości i ważności, o sensie swoich działań, o możliwości wpływania na to, co się dzieje.

Ważne jest, aby znaleźć szczególne przypadki w przeszłości: kiedy udało mi się? kiedy zdołałem na coś wpłynąć? kiedy zmieniłem sytuację swoimi działaniami? Ważne jest również, aby zwrócić uwagę na teraźniejszość — tu pomogą małe, osiągalne cele. Na przykład, zaprowadzić porządek w kuchennej szafce lub wykonać – długo odkładany- ważny telefon. Nie ma zbyt małych celów — wszystkie są ważne. Poradziłeś sobie? Wyszło? Pięknie! Należy zauważyć zwycięstwo! Wiadomo, że gdzie uwaga — tam i energia. Im więcej uwagi na osiągnięcia, tym silniejsze zasilanie dla nowego scenariusza. Tym większe prawdopodobieństwo, że nie załamiesz rąk.

Sposób radzenia sobie: stawiaj małe realne cele i koniecznie, zaznaczaj ich osiągnięcie. Prowadź listę i czytaj ją, przynajmniej dwa razy w miesiącu. Z czasem zauważysz, że cele i osiągnięcia stały się większe. Znajdź okazję nagrodzić się jakąś radością za każde osiągnięcie.

Co to może dać? Małe osiągnięcia pomagają osiągnąć potencjał, dla bardziej ambitnych działań. Zwiększyć pewność siebie. Nawlekaj nowe doświadczenie jak koraliki na żyłkę. Z czasem te drobiazgi złożą się w naszyjnik — nowa historię o sobie: „Jestem ważny”, „Moje działania mają wartość”, „mogę mieć wpływ na swoje życie”.

Sposób 3: Inne spojrzenie.

Seligman odkrył problem, a dalsze życie i karierę poświęcił znalezieniu rozwiązania. Naukowiec udowodnił, że zwierzęta mogą nauczyć się przeciwstawić bezradności, jeśli mają wcześniejsze doświadczenia z udanych akcji. Psy, które wcześniej mogły wyłączyć prąd, naciskając głową na panel w wolierze, nadal szukały wyjścia, nawet gdy były skrępowane.

We współpracy z renomowanymi psychoterapeutami, Seligman zaczął studiować zachowanie ludzi i ich reakcje na zewnętrzne okoliczności. Dwadzieścia lat badań, doprowadziły go do wniosku: że skłonność, by w ten czy inny sposób interpretować co się dzieje, ma wpływ na to, czy szukamy możliwości działania lub czy się poddamy. Ludzie z przekonaniem: „złe rzeczy dzieją się z mojej winy” są bardziej narażeni na rozwój depresji i stanu bezradności. A ci, którzy uważają, że „niepowodzenie może się zdarzyć, ale nie zawsze jest to moja wina i kiedyś to się skończy”, szybciej radzą sobie i wracają do równowagi w niekorzystnych okolicznościach.

Seligman zaproponował schemat przemyślenia doświadczenia i przebudowy percepcji. Nazywa się on „Schemat ABCDE”:

A – Przeciwności, niekorzystny czynnik. Przypomnijcie sobie nieprzyjemną sytuację, która powoduje pesymistyczne myśli i poczucie bezradności. Ważne jest, aby na początek wybrać sytuacje, które w skali od 1 do 10, oceniasz nie wyżej niż na 5: w taki sposób doświadczenie uczenia się, będzie bardziej bezpieczne.

B – Wiara, przekonanie. Zapisz swoją interpretację zdarzenia: wszystko, co myślisz o tym, co się stało.

C — Konsekwencje, następstwa. Jak zachowywał byś się w związku z tym wydarzeniem? Co odczuwałeś w trakcie?

D – Zakwestionowanie, inne spojrzenie. Zapisz powody, które poddają w wątpliwość i obalają twoje negatywne przekonania.

E – Dynamizacja, aktywizacja. Jakie uczucia (i, być może, działania) wywołały nowe argumenty i bardziej optymistyczne myśli?

Sposób radzenia sobie: spróbuj obalić pesymistyczne przekonania na piśmie. Prowadź dziennik dla zapisywania nieprzyjemnych zdarzeń i ich opracowania, według schematu ABCDE. Czytaj swoje wpisy co kilka dni.

Co to może dać? Stresujące sytuacje będą występować zawsze. Ale z czasem i praktyką, można nauczyć się skuteczniej radzić sobie z niepokojem, nie poddawać się bezradności i dopracować się własnych skutecznych strategii reakcji i zachowań. Energia, która wcześniej obsługiwała pesymistyczne przekonania, ulegnie uwolnieniu, i będzie dostępna do wykorzystania w innych ważnych obszarach życia.

P. S. Technika bezpiecznego wykorzystania

Cieszę się, jeśli teraz doczytując artykuł, już odczuwacie chęć działania. Proszę, zachowajcie troskliwość wobec siebie, w dalszych działaniach. Ważne jest, aby pamiętać, że nie ma jedynego rozwiązania, które bezwarunkowo będzie pasować do każdego. Człowiek i jego życiowa sytuacja to bardziej skomplikowany kompleks, niż najbardziej przemyślany i szczegółowy schemat. Czasami samodzielna praca daje pożądany rezultat. A czasami trzeba skorzystać ze wsparcia z zewnętrz i/lub zwrócić się o pomoc do specjalisty.

Proszę, zaufajcie swoim odczuciom i zadbajcie o siebie i swój stan.

Wierzę w to, że w trudnych okoliczności, zetrzemy się jeszcze z własną siłą. Proponuję przeczytać ten artykuł i popróbować opisanych w nim metod, co znaczy, że jest w nas wiara w zmiany i możliwość ruchu ku lepszemu. Możliwość dobrej przyszłości, poza ograniczeniami dzisiejszych okoliczności.

Psy Seligman’a nie miały wyboru. My, Ludzie – mamy. Wybierzmy wolę .

——————-

Odnośniki:

*1. Martin Seligman
https://en.wikipedia.org/wiki/Martin_Seligman

(—)”Martin E. P. „Marty” Seligman (/ˈsɛlɪɡmən/; born August 12, 1942) is an American psychologist, educator, and author of self-help books. Since the late 1990s, Seligman has been an avid promoter within the scientific community for the field of positive psychology.[1] His theory of learned helplessness is popular among scientific and clinical psychologists”(—).

*2. «Марья-искусница» —”Maria Iskusnica” — radziecki pełnometrażowy, kolorowy film fabularny-bajka, nakręcony w moskiewskmj studio imienia Maksyma Gorkiego w 1959 roku, w reżyserii Aleksandra Row, w sztuce Ewgenija Szwarca.”
(rosyjska Wikipedia)

—————-

źródło:

https://pandoraopen.ru/2018-03-19/vyuchennaya-bespomoshhnost-metody-protivodejstviya/
Выученная беспомощность – методы противодействия
Опубликовал: brahman
za: www.kramola.info
19 марта 2018

————————

YouTube:

Видео про феномен “Выученной беспомощности”

Video na temat „wyuczonej bezradności”

 

 

———————————-

wybór, tłumaczenie i opracowanie: bezmetki
Rozpowszechnianie przetłumaczonych tekstów:
dozwala się wyłącznie na darmowych
platformach elektronicznych, ze wskazaniem
adresu tekstu źródłowego i nick’a autora tłumaczenia.