Strona główna > NWO > Wystawa watykańska zachwala tzw. „Kościół Przyszłości”

Wystawa watykańska zachwala tzw. „Kościół Przyszłości”


Zobacz koniecznie: Piekielne “piękno”sztuki Watykanu

Na tegorocznym Biennale Architektury w Wenecji, Watykan prześciga się w udowodnieniu swojej adaptacji do współczesnego świata. Watykańskie zaangażowanie w tę awangardową, brzydką manifestację struktur zostało entuzjastycznie wyjaśnione jako „kolejny krok w kierunku uzdrowienia rozdźwięku między duchowym i świeckim (światem)” wyjaśnia pan ‚kard’. Gianfranco Ravasi, przewodniczący ‚Papieskiej’ Rady ds. Kultury. 

Pierwszy watykański skok na biennale sztuki w 2013 roku, to była  inicjatywa ‚papieża’ Benedykta XVI, zatytułowana:  Stworzenie, Nie-stworzenie i Ponowne Stworzenie (coś w tym stylu – tłumacz) … Trzy sale ekspozycyjne podkreślały szacunek dla natury i środowiska oraz opłakiwały żydowski „holokaust”, ale nie zawierały ŻADNEGO odniesienia do Boga i JEGO ROLI  w Stworzeniu.

Na wystawie w 2015 roku w centralnej przestrzeni Watykanu trwało ciągle czytanie książki MARKSA pt:”Das Kapital” oraz był tam też pokój z głowami voodoo i nieprzyzwoitymi, nagimi „pornografiami”.

W tym roku Watykan po raz pierwszy zaznaczył swój wkład w wydarzenie zwane Biennale Architektury w Wenecji.  Pan „kardynał” Ravasi ZATRUDNIŁ 10 wiodących architektów do zaprojektowania 10 tymczasowych kaplic (oczywiście NIE BYŁ to niedrogi projekt).

Zwykle jestem zdecydowanie przeciwny wysiłkom soborowego papieża, by zmniejszyć i zminimalizować Kościół, sprzedając swoje bogactwa, aby dać biednym; w tym przypadku uważam, że pieniądze wydane na to ekstrawaganckie i idiotyczne przedsięwzięcie lepiej byłoby wydać na jałmużnę.

Przestrzeń ekumeniczna. 

W dniu 27 maja o godzinie 18.00. w Wenecji odsłonięto 10 kapliczek w przydzielonej mu przestrzeni na świeżym powietrzu – zalesiony teren na wyspie San Giogio Maggiore.

Tłum był gęsty, kolejka powstała  aby wprowadzono ja w pierwszy widok „przestrzeni modlitewnych”.

Biennale silo ,czyli plemienna kaplica

Ta silosowa konstrukcja z otwartym dachem ma być przydrożną kapliczką lub „zrośniętą kaplicą”,

Watykańska wystawa zatytułowana „Dziedziniec Pogan” nie ma nic przeciwko odtwarzaniu wspaniałej rzymskiej konstrukcji zbudowanej przez króla Heroda w Jerozolimie jakieś 2000 lat temu o tej samej nazwie. Przeciwnie, ma ona reprezentować miejsce dla ludzi wszystkich religii spotykających się w tych symbolicznych 10 tymczasowych kaplicach.

Tak więc tak zwane katolickie kaplice mają być CAŁKOWICIE EKUMENICZNE, a jedyny dopuszczalny symbol to zwykły krzyż, ABY NIE prowokować WRAŻLIWOŚCI  protestantów, muzułmanów, Żydów, buddystów itp.

Kiedy ten projekt został ogłoszony w marcu, pan ‚kardynal”  Ravasi powiedział, że odwiedzenie  tych 10 ‚kaplic’ służy jako rodzaj „pielgrzymki”. To, że nie jest to religijna pielgrzymka katolicka, jest oczywiste od samego początku.

Potworki  zostały odsłonięte.

Wkład brazylijskiego architekta Carli Juaçaba, poniżej po lewej, reprezentuje minimalistyczny, lepiej powiedziany kościół nędzniczy co do joty. To wszystko, co do niego należy, pojedyncza polerowana stalowa konstrukcja w kształcie litery T, która może, ale nie  musi ,być krzyżem, w zależności od twojego uznania .

Rywalizuje z nim, w swej tępej prostocie, ta zadaszona konstrukcja zaprojektowana przez nowojorskiego architekta, Andrew Bermana, poniżej. Ta ‚kaplica’ wykonana z drewna i poliwęglanu jest jego pierwszym „wyraźnie religijnym budynkiem”, chociaż nie wiem, co ‚religijnego’ normalny człowiek może znaleźć w tej komunistycznej szopie.

Wkład Portugalczyka, zwanego Eduardo Souto de Moura, poniżej, był podziemną „przestrzenią” zamkniętą czterema kamiennymi ścianami i ławkami po bokach, aby odwiedzający mogli usiąść i kontemplować kamień w środku, który nawiązuje do ołtarza. Pokrycie tego podziemnego pokoju wygląda bardziej jak przystanek autobusowy z toaletami na świeżym powietrzu niż cokolwiek związanego z religią katolicką.

podziemna betonowa ” kaplica”

Poprzeczna belka służy jako niewyraźny krzyż w drewnianej ramie „kaplicy” Normana Fostera poniżej lewej. Tutaj proszono, abyśmy medytowali nie o Chrystusie, ale raczej o pobliskim lesie i wodzie. Jest to „sanktuarium natury”. Wyraźnym celem architekta jest PRZENIESIENIE KULTU POZA tradycyjną kaplicę DO  „wody i nieba poza nią”.

Po prawej stronie znajduje się ‚wyskakująca ‚kaplica, australijskiego architekta, Seana Godsella, dziwna struktura przypominająca silos, spoczywający nad wiatą dla samochodów..

Dziwaczne ” kapliczki” na świeżym powietrzu

Można to to transportować, wznosić, pakować ponownie, transportować, ponownie montować tam, gdzie jest taka potrzeba.

Koncepcja stabilnego i pięknego Kościoła, który wzywa ludzi poprzez swoją wielkość do wejścia i kontemplowania Boga i Jego tajemnic, całkowicie ZNIKNĘŁA .

W sumie, jak mówi sam Watykan,” wybór architektów i ich dzieł odzwierciedla” uniwersalną – w rzeczywistości katolicką – naturę Kościoła”.

Przewidywany tzw „Kościół Przyszłości”.

W rzeczywistości jest to Kościół Watykański II, przewidziany i zatwierdzony przez ówczesnego „księdza” Josepha Ratzingera w 1969 r .:

Udziwniona, duża, kręcąca się koczownicza kaplica.
Architekt Corvalán „wyzwala krąg” w swoim koczowniczym kościele który jest, zawsze w ruchu. Koło nie dotyka ziemi, lecz unosi się w powietrzu, poruszany wiatrem.

„… Z dzisiejszego kryzysu wyłoni się Kościół jutra – Kościół, który wiele stracił. Stanie się mały i będzie musiała zacząć od nowa mniej więcej od samego początku. Nie będzie już w stanie zamieszkiwać w wielu budynkach, w których zbudował dobrobyt. Ponieważ liczba jego zwolenników maleje, więc straci wiele swoich przywilejów socjalnych. W przeciwieństwie do wcześniejszego wieku, będzie on postrzegany bardziej jako dobrowolne małe społeczeństwo, wchodzące tylko w wolną decyzję …”

Wenecja, miasto o pseudonimie La Serenissima, słynące z bogactwa wspaniałych kościołów, które majestatycznie wznoszą się, aby ożywiać panoramę miasta, z pewnością staje się mniej błogie  dzięki temu pokazowi zmutowanych potworów zwanych „kapliczkam” i, które dzisiejszy Watykan dumnie sponsoruje jako „Kościoły przyszłości.”

Ów  zestaw przywołuje mi na myśl tekst z Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej, zamieszczony na swej stronie, jako odszyfrowany,  przez Atilę Guimarães. W nim Siostra Łucja pisze: „…Potem, po kilku chwilach, ujrzeliśmy Papieża wchodzącego do Kościoła, ale ten Kościół był Kościołem piekielnym. Nie da się opisać brzydoty/szkaradności  tego miejsca…”

Ojcowie Traditio

Tłum. Renata

Źródło: https://www.traditioninaction.org/HotTopics/c045_Biennale.htm