Strona główna > Polska > Wyborcza zabawa

Wyborcza zabawa

Wiele krzyku słychać było o łamaniu konstytucji, tylko nikt nie zadbał o szczegóły pozwalające przerwać proceder władzy tworzenia ustaw dla niej samej z gwarancją sprawowania wysokich stanowisk ad mortus u……s.

Trójpodział władzy jest najbardziej rozpowszechnionym systemem sprawowania władzy na świecie. Pozwala on na prawidłowe funkcjonowanie państwa demokratycznego. Poszczególne rodzaje władz nawzajem kontrolują się i wspierają. Według tej teorii:

władza ustawodawcza to Sejm i Senat, które stanowią prawo za pomocą uchwał,

władza wykonawcza wprowadza ustanowione prawo w życie; jej przedstawicielami są Prezydent,       

  Rada Ministrów i administracja rządowa,

władza sądownicza to sądy i trybunały.

Kiedy władza wykonawcza stanowi prawo wtedy narusza zasadę  niezależności, co potocznie ludzie określają jako tworzenie przepisów dla siebie. Oczywiście racja. Sprawdźmy jak to jest realizowane.  Zaglądamy do aktualnej listy posłów na Sejm RP. Widnieją tam nazwiska osób równocześnie pełniących  stanowiska ministerialne, czyli rządowe i są posłami. Wśród nich parę osób z wykształceniem prawniczym. Rozśmiesza przypadek człowieka z licencjatem szkółki społecznej szumnie określonej akademią, który deklaruje swój zawód – parlamentarzysta.

Jako przedstawiciele władzy wykonawczej urzędnicy administracji nie powinni składać projektów uchwał, a tym bardziej nad nimi głosować. Pomyślmy ile ustaw budzących powszechne oburzenie przepchnięto w tej tylko kadencji. W sposób łamiący zasadę trójpodziału i niezależności instytucji państwa zaserwowano nam karykaturę prawodawstwa.

Przyjmijmy, że społeczeństwo zgadza się na proponowanie ustaw  przez rząd. Jego członkowie jednak nie powinni  być w Sejmie podczas obrad, a podczas głosowania cierpliwie czekać w wygodnych fotelach ministerialnych na ogłoszenie wyników. Ileż to razy przegłosowano szkodliwe społecznie, gospodarczo, politycznie rozwiązania niewielką ilością głosów właśnie dlatego, że głosowali posłoministrowie.

Ileż oni mieli uciechy, gdy tłum uliczny biegał, maszerował, okupował  skandując słowo KONSTYTUCJA. Bezradni uczestnicy nagabywani przez reporterów nie potrafili argumentować, a co było gorsze – organizatorzy nie poczuwali się do obowiązku wytłumaczyć co w tej konstytucji jest łamane. Intencja do przewidzenia: gdy przejmą stery będą robić to samo.

Wniosek płynie taki oto:  skoro w Sejmie, Senacie i rządzie zasiada wielu prawników, to ten proceder jest czyniony z premedytacją. Uwierzę tym wszystkim antysystemowcom, którzy biorąc pod uwagę opisany mechanizm mają odwagę dokonać, lub zażądać na pierwszym po wyborach posiedzeniu Sejmu  r e a s u m p c j i  zaczynając od ustawy 447.

Nie zapominając o wszystkich sprawcach – za całokształt  świadomego nadużywania władzy dożywotnie pozbawienie pełnienia funkcji publicznych.

Jola

Za: http://niepodległy.pl

One thought on “Wyborcza zabawa

  1. Na szczeblu samorządu jest tak samo,choć słowo „samorząd”to zwykła atrapa.Ja jako wyborca jestem rzeczywistym pracodawcą wujta,burmistrza itd.który powinien wykonywać zalecenia mieszkańców tj swoich pracodawców swojego okręgu a robi to co jest mu z „góry „narzucone i do dziś niewiem dlaczego nazywa się to „samorząd”chyba że ma robić to samo (co )rząd tzn gnębić ludzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *