Strona główna > Świat > Słowiańszczyzna > Wybór Urszuli Leyen wzmocni Bundeswehrę, a nie Unię

Wybór Urszuli Leyen wzmocni Bundeswehrę, a nie Unię

Zatwierdzenie przez Parlament Europejski uzgodnionej już kandydatki na szefową Komisji Europejskiej ma nastąpić 16 lipca [1], ale nadwiślańskie media opłakują już teraz „euroklęskę” PiS-u i państw Europy Środkowo-Wschodniej [2]. Wydana za niemieckiego arystokratę, Urszula von der Leyen z d. Albrecht (ur. 1958) jest potomkinią Luizy Doroty Knop, córki barona Lwa Gierasimowicza Knopa (niem. Johann Ludwig Knoop, 1821-1894), który urodził się jako syn zwykłego niemieckiego mieszczanina w Bremie, a mając 18 lat udał się w 1839 r. do Moskwy w charakterze akwizytora przędzy bawełnianej angielskiej fabryki „De Jersey & Co” (założonej zresztą przez innego Niemca, Johanna Friedricha) i stał się tam „jednym z najbardziej fortunnych przedsiębiorców rosyjskich XIX wieku”, który „mógł dyktować całej Rosji ceny nie tylko bawełny, ale i przędzy bawełnianej” [3].

Wziąwszy pod uwagę te świetne tradycje, nie dziwi nas fakt, że zaniepokojeni wyborem pani Leyen na stanowisko przewodniczącej KE są przede wszystkim ci politycy, którzy szczególnie mocno zaangażowali się w ideę „europejskiej jedności”, realizowanej na wschód od Niemiec kosztem wszystkich właściwie państw słowiańskich. Ot, chociażby Markus Soeder (ur. 1967), szef współrządzącej Niemcami konserwatywno-liberalnej Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU), czyli partii bawarskich katolików popierających regionalizację, przedwojenne granice i Erikę Steinbach, premier Bawarii od marca 2018 r., który na wieść o nominacji Urszuli Leyen powiedział: „Cieszyć się dziś nie możemy. Jest to punkt dla Niemiec, ale porażka dla Europy” – czytamy w ciekawej analizie Więcesława Filippowa (patrz niżej).

Unia Europejska była od początku tworem masonerii, która chciała zbudować jedną Paneuropę [4], lecz pomysł się nie udał – i widać to także po wynikach kontrowersyjnych pseudo-wyborów nowego składu władz UE. Spodziewany wybór Urszuli Leyen na szefową KE wzmocni nie tylko Bundeswehrę, ale i wszelkie możliwe pomosty łączące Rosję z Niemcami. Drogę wytycza tu w sposób oczywisty dobry przykład wspomnianego już przodka nominatki. Żyć dobrze z Rosją, to ponadczasowe i ponadustrojowe pragnienie niemieckiego biznesu, który widzi dzisiaj kolejną wielką szansę dla siebie w ożywianiu rosyjsko-białoruskiego gospodarczego trupa. Nie wszystkim jednak odpowiada wizja Europy „od Lizbony do Władywostoku” rządzonej przez nie-Słowian i dlatego Unia ma szansę się rozlecieć (podzielić na bloki).

„Król bawełny” Lew Gierasimowicz Knop (na zdjęciu z trzema synami-dziedzicami) otrzymał w roku 1877 tytuł barona od cesarza Aleksandra II Romanowa – za zasługi dla rozwoju przemysłu w Imperium Rosyjskim.

W tej sytuacji Polska powinna szykować jakąś alternatywę, na przykład powrót do koncepcji NATO-bis, którą można by nazwać bardziej przyjemnie dla Słowian: Konfederacją Słowiańską. W tym właśnie kontekście nabiera dopiero sensu PiS-owski pomysł zbudowania trasy „Via Carpatia” [5], czyli międzynarodowej drogi z Kłajpedy na Litwie do greckiego portu Saloniki, jako przede wszystkim pomysł otwarcia całej Słowiańszczyźnie „okna na świat”: niezależnej od Moskwy, Londynu i Berlina drogi handlowo-zaopatrzeniowej do obfitującego nie tylko w wielkie złoża gazu i ropy (Egipt, Izrael, Liban, Cypr, Syria, Irak, Iran) regionu bliskowschodniego i basenu Morza Śródziemnego.

Dlaczego Amerykanie mogą dostarczać swoje surowce bezpośrednio do portów Ukrainy? (6 lipca przybył do Odessy pierwszy tankowiec z 75 tys. ton amerykańskiej ropy [6]). Dlaczego towary chińskie, indyjskie i bliskowschodnie mają bez końca docierać do Polski i innych krajów Słowiańszczyzny za pośrednictwem firm brytyjskich i niemieckich? – Przecież Słowianie mogą je sprowadzać do Europy z wykorzystaniem własnej drogi handlowej i skutecznie konkurować z importem prowadzonym drogą morską przez państwa zachodnioeuropejskie, a tym samym awansować z pozycji końcowego konsumenta na intratną pozycję pośrednika. Oczywiście, wszystko to byłoby już od dawna, gdyby Słowianie rządzili w Rosji – tak jednak, przynajmniej od 1917 roku, nie jest, lecz trzeba nam pamiętać o żelaznej regule historii: każde imperium ma swój koniec, a wiele faktów wskazuje, że Imperium Rosyjskie/ZSRR/FR właśnie dogorywa [7].

Tragedia Rosji, Białorusi i Ukrainy (i Kazachstanu!) bynajmniej nas nie cieszy, lecz nie dajmy się zastraszyć springerowskim gazetom, rozsiewającym wśród Polaków wizje militarnej klęski i dostania się pod but Putina [8], gdy tylko zdecyduje się on uderzyć na Zachód, wzorem dawnych Mongołów, którzy ruszali na Polskę, gdy słońce wypaliło im życiodajne trawy. Budujmy szlak północ-południe, ropo- i gazociągi do Salonik oraz własny blok państw słowiańskich, nie oglądając się na UE/NATO i nie czekając na początek kolejnej rosyjskiej „smuty”, ani na dzień, kiedy niemieckie helikoptery zaczną wreszcie latać.

Grzegorz Grabowski

Przypisy:

[1] – Źródło PAP: głosowanie ws. kandydatury von der Leyen – 16 lipca https://wiadomosci.onet.pl/swiat/zrodlo-pap-glosowanie-ws-kandydatury-von-der-leyen-16-lipca/d328nyf (03.07.2019).

„Wysłuchanie kandydatki na przewodniczącą Komisji Europejskiej, minister obrony Niemiec Ursuli von der Leyen, a także głosowanie w jej sprawie zaplanowano na 16 lipca – poinformowało PAP źródło z europarlamentu. Von der Leyen została wczoraj nominowana przez Radę Europejską na stanowisko przewodniczącej KE, ale ostateczną decyzję w tej sprawie podejmują europosłowie.”

[2] – Bartosz Węglarczyk, Polska nie potrafi budować sojuszy w UE. Nowe władze UE to porażka całej Europy Środkowej https://wiadomosci.onet.pl/opinie/polska-nie-potrafi-budowac-sojuszy-w-ue-nowe-wladze-ue-to-porazka-calej-europy/62dgzrf (02.07.2019). Jakub Bodziony podkreślił też moralną klęskę obozu władzy: „politycy PiS-u prześcigają się teraz w wyliczaniu zalet von der Leyen, posuwając się nawet do stwierdzenia, że to „nie Niemka, ale konserwatystka”. (…) Polska prawica dostała jednak zbiorowej amnezji, hołubiąc wierną protegowaną Angeli Merkel, zwolenniczkę federalizacji Europy, która głosowała za wprowadzeniem małżeństw homoseksualnych w Niemczech (sama kanclerz głosowała przeciw). Jeśli taki konserwatyzm popiera PiS, to na następnej Paradzie Równości powinien pojawić się prezes Kaczyński.” – zob.: Pyrrusowe zwycięstwo Morawieckiego i kiepski wybór UE, „Kultura Liberalna” nr 26/2019 https://kulturaliberalna.pl/2019/07/04/unia-europejska-top-jobs-bodziony-komentarz/ (04.07.2019).

[3] – Кноп, Людвиг (Knop, Ludwig) https://ru.wikipedia.org/wiki/Кноп,_Людвиг (red. 22.03.2019).

[4] – Jerzy Chodorowski, Kto kogo prowadzi? Szkice o zjednoczonej Europie i globalizmie, Wydawnictwo WERS, wydanie 1, Poznań 2003. Pierwodruk: „Nowy Przegląd Wszechpolski” nr 7-8/2000. http://npwmag.pl/archiwum/ARCHIWUM_NPW/2000_07_08/HIW-Chodorowski_Kto-kogo-prowadzi.html

[5] – Na tle wyludniania się państw nadbałtyckich – zob.: Arkadiusz Miksa, Gwałtownie ubywa Bałtów i przybywa Hindusów https://prawy.pl/102235-gwaltownie-ubywa-baltow-i-przybywa-hindusow/ (27.05.2019) – rodziło się pytanie o sens budowania trasy „Via Carpatia”, czyli międzynarodowej drogi z Kłajpedy na Litwie do Salonik w zbankrutowanej Grecji. Oczywiście, z żydowskiego punktu widzenia miała ona zawsze duże znaczenie, zwłaszcza, gdy przedłużymy ową trasę z Salonik do portu Hajfa w Izraelu. Kursują tam, co prawda, promy pasażersko-towarowe z portu Lawrio w Attyce Wschodniej, ale przewóz np. samochodu tą drogą jest podobno sprawą bardzo uciążliwą – zob.: Wysyłka samochodu z Grecji do Izraela http://www.szpilkinamapie.pl/grecja/wysylka-samochodu-z-grecji-do-izraela/ (30.08.2016). Z chwilą doprowadzenia „Via Carpatia” do Salonik ta niekorzystna sytuacja ulegnie zapewne zdecydowanej poprawie, lecz przecież poparcie Słowian dla tak kosztownego i brutalnie ingerującego w ich życie projektu musi być uzasadnione praktyczną możliwością realizacji naszych własnych, słowiańskich interesów.

[6] – Киев получил первую партию нефти из США (Kijów otrzymał pierwszą partię ropy z USA) https://ria.ru/20190706/1556276596.html (06.07.2019).

[7] – Sen Korwina-Mikke spełnia się w Rosji https://wolna-polska.pl/wiadomosci/sen-korwina-mikke-spelnia-sie-w-rosji-2019-06 (20.06.2019, rep. 21.06.2019); Sen Korwina-Mikke spełnia się w Rosji (2): Ludność Rosji topnieje w oczach https://wolna-polska.pl/wiadomosci/sen-korwina-mikke-spelnia-sie-w-rosji-2-ludnosc-rosji-topnieje-w-oczach-2019-07 (03.07.2019).

[8] – Zob.: Radosław Gruca, Rzeź naszych oddziałów i dwie Polski po ataku wojsk Putina. Wstrząsająca wizja wojny https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/przerazajaca-wizja-ataku-rosji-na-polske-w-ksiazce-czas-stracencow/z3dm55e (04.10.2018); Joanna Stanisławska, Przerażająca wizja polskiego generała. W tej wojnie nie daje nam szans https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/gen-waldemar-skrzypczak-rosja-bedzie-niszczyc-i-palic-wszystko-co-stanie-jej-na/e5fdqsn (29.09.2018).

* * *

W poszukiwaniu wspólnego mianownika. Kto zyska na objęciu przez Urszulę von der Leyen stanowiska szefa Komisji Europejskiej

Jeśli szefowa Ministerstwa Obrony RFN przejdzie do pracy w Brukseli, to w takiej sytuacji głównym zwycięzcą nie będą Niemcy, ani Europa, lecz Bundeswehra.

Wysunięcie ministra obrony RFN Urszuli von der Leyen na stanowisko szefa Komisji Europejskiej (KE) zostało w Niemczech przyjęte niejednoznacznie, i to zarówno przez polityków, jak i przez środowisko ekspertów. Kierownictwo Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD), która wchodzi w skład rządzącej Niemcami koalicji, wystąpiło zdecydowanie przeciwko jej nominowaniu na najwyższe stanowisko w UE.

Pełniący obowiązki współprzewodniczących SPD: Manuela Schwesig, Maria Luiza Dreyer i Thorsten Schaefer-Guembel wskazali we wspólnym oświadczeniu na fakt, że von der Leyen wogóle nie startowała w eurowyborach. „Tym samym, próba zdemokratyzowania Unii Europejskiej została sprowadzona do absurdu” – podkreślili przywódcy socjaldemokratów. W SPD zauważono, że trzy rządzące w Niemczech partie wyraziły w umowie koalicyjnej wolę dążenia do wzmocnienia demokracji w Europie, z uwzględnieniem interesów obywateli i potrzeby wzmocnienia roli europarlamentu. Decyzja o wysunięciu ministra obrony na stanowisko szefa KE udaremnia wszelkie wysiłki w tym kierunku – podkreślono w oświadczeniu liderów SPD.

Kandydaturę von der Leyen skrytykował również przywódca Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU) Markus Soeder. „Manfred Weber byłby niekwestionowanym przewodniczącym Komisji Europejskiej, jego wybór byłby pójściem najbardziej demokratyczną drogą. Szkoda, że demokracja przegrała, a wygrały zakulisowe rozgrywki” – oświadczył on w wywiadzie dla agencji DPA. „Cieszyć się dziś nie możemy. Jest to punkt dla Niemiec, ale porażka dla Europy” – dodał Soeder.

Dobra wiadomość dla Bundeswehry

Jeżeli von der Leyen przejdzie do pracy w Brukseli, to głównym zwycięzcą w zaistniałej sytuacji nie staną się Niemcy, ani Europa, lecz… Bundeswehra. Dla sił zbrojnych Niemiec jej nominacja jest bardzo dobrą wiadomością, ponieważ stosunki pomiędzy wojskowymi i ministerką obrony były już od dawna uważane za, delikatnie mówiąc, trudne. A powodów tego było bardzo wiele. Po sześciu latach od zajęcia przez nią stanowiska, można scharakteryzować pracę von der Leyen w Ministerstwie Obrony tak samo, jak w 2016 roku oceniła jej pracę doktorską Wyższa Szkoła Medyczna w Hanowerze, po dokonaniu sprawdzenia, czy nie jest ona plagiatem: „oczywiste błędy”.

Statystyki mówią wszystko: w 2018 roku z 53 śmigłowców bojowych Tiger średnio tylko 12 było sprawnych, z 71 śmigłowców transportowych NH90 – tylko 18. Podobnie spośród 71 śmigłowców typu [Sikorsky] CH-53 średnio tylko 16 nadawało się do użycia. Poważne problemy występują z łodziami podwodnymi klasy 212A, śmigłowcami transportowymi typu CH-53 i stanem technicznym samolotów Tornado.

Pomimo ambitnych planów, Urszuli von der Leyen nie udało się rozwiązać problemów z wyposażeniem sił zbrojnych, lecz, jej zdaniem, odpowiedzialność za te błędy ponosili zawsze inni: za stan ogólny i techniczny sił zbrojnych – jej poprzednik na stanowisku ministra obrony, a za nadmierne zaangażowanie zewnętrznych konsultantów w prace Ministerstwa Obrony – jeden z pracowników działu zakupów Bundeswehry.

Pomysły tylko na papierze

Nie wszystkie pomysły von der Leyen były złe, ale wszystkie kończyły się zazwyczaj tylko zapowiedziami, a do ich rzeczywistej realizacji dochodziło z wielkim trudem. Obiecana przez nią reforma zakupów broni nie została zrealizowana, nowe systemy walki nie trafiły do arsenałów, a dla starych brakuje już części zamiennych.

Była, co prawda, wydana nowa wersja tzw. białej księgi, w której jest uszczegółowiona koncepcja polityki w ramach strategii bezpieczeństwa kraju i rozwoju sił zbrojnych na najbliższe lata, ale do osiągnięcia nakreślonych w niej celów brakuje środków – jakieś ponad 30 mld euro. Von der Leyen mówiła przy tym wielokrotnie, że tak potężny gospodarczo kraj jak Niemcy musi zrobić więcej dla swej obronności w epoce kryzysów i konfliktów. Czy to odpowiedzialne: stawiać przed żołnierzami nowe zadania, nie dając im do tego niezbędnych środków?

Wobec tych faktów, Bundeswehra na pewno przyjmie przejście von der Leyen do pracy w Brukseli z prawdziwą ulgą, a sama pani minister – wziąwszy pod uwagę wszystkie te skandale – chyba również. Przedłużenie kariery politycznej w UE, to, zdaniem obserwatorów niemieckich, swego rodzaju wyjście ewakuacyjne dla Urszuli von der Leyen. W Berlinie stała się dla chrześcijańskich demokratów ciężarem. Ostatnie badania opinii publicznej pokazywały, że obywatele Niemiec w większości bardzo negatywnie oceniali wyniki jej pracy. Von der Leyen nie bez powodu, lecz bezskutecznie starała się w trakcie negocjacji koalicyjnych po ostatnich wyborach do Bundestagu o kierowanie jakimś innym niemieckim urzędem państwowym.

Opinie w Europie

Powstaje pytanie: na ile dobrą wiadomością dla samej Europy jest wysunięcie von der Leyen na stanowisko szefa Komisji Europejskiej? Bez wątpienia, jest ona w stanie znaleźć się na arenie międzynarodowej, jest zagorzałą zwolenniczką jednej Europy i dysponuje rozległą siecią kontaktów, co udowodniło też poparcie jej kandydatury przez prezydenta Francji Emanuela Macrona. Ale czy potrafi ona łączyć i przekonywać ludzi? O jakie zasady walczy? Wszystkie te pytania pozostają bez odpowiedzi, ponieważ von der Leyen nie uczestniczyła w przedwyborczej walce – nie kandydowała w ostatnich eurowyborach.

To tylko jeden z jej słabych punktów. Awansowanie pani minister źle dającej sobie radę z pracą w Berlinie na najwyższe stanowisko w UE, do którego nigdy nie pretendowała, jest dowodem na to, że przywódcy Unii Europejskiej próbowali znaleźć choćby jakikolwiek wspólny mianownik, osiągnąć jakikolwiek dopuszczalny kompromis, by nie upaść twarzami w błoto. Rzecz jasna, wielu obywateli tego nie doceni, tym bardziej, że przed skutkami skandali „berlińskiego” okresu działalności von der Leyen tak po prostu nie da się uciec. Tak czy inaczej, będzie ona musiała w niedługim czasie odpowiadać za swoje niepowodzenia na stanowisku szefa Ministerstwa Obrony RFN przed komisją parlamentarną.

Więcesław Filippow

Tłum. Grzegorz Grabowski

Tekst oryginalny: Найти общий знаменатель. Кому выгодно выдвижение Урсулы фон дер Ляйен на пост главы ЕК https://tass.ru/mezhdunarodnaya-panorama/6624581 (03.07.2019).

* * *

Niektóre opinie o wyborze Urszuli Leyen:

Bogdan Klich (senator PO, b. minister obrony RP):

„To dobra wiadomość. [Urszula von der Leyen] To duży sympatyk naszego kraju. To polityk niemiecki, który uważa – jak większość dotychczasowych ministrów obrony Niemiec – że Niemcy powinny iść w parze z Polską. Polacy i Niemcy mają wspólny interes. Ona łagodziła wszelkie spory wywoływane przez rząd PiS. Po drugie, to polityk szczerze oddany zasadzie praworządności. To Timmermans do kwadratu. Komisja Europejska pod jej przewodnictwem będzie jeszcze bardziej zabiegała, żeby w Polsce nie była łamana praworządność.”

Źródło: Bogdan Klich: „Ursula von der Leyen to Timmermans do kwadratu” http://www.radiokrakow.pl/rozmowy/bogdan-klich-ursula-von-der-leyen-o-timmermans-do-kwadratu/ (05.07.2019).

Przemysław Żurawski vel Grajewski (czł. Rady Programowej PiS):

„Pamiętajmy jednak, że [Urszula von der Leyen] będąc ministrem obrony Niemiec, chociaż nie miała do tego żadnego mandatu, wypowiadała się przeciwko Polsce. Podobnie jej dotychczasowe działania polityczne w wymiarze ideologicznym nie pozwalają nam oczekiwać jakiejś przyjaznej atmosfery z jej strony. Jako minister obrony RFN ma jednak większą niż przeciętna wśród polityków na Zachodzie orientację w zakresie zagrożenia rosyjskiego.”

Źródło: Petar Petrović, Żurawski vel Grajewski: zwiększą się koszty wpływów Berlina w UE https://www.tvp.info/43358854/zurawski-vel-grajewski-zwieksza-sie-koszty-wplywow-berlina-w-ue (05.07.2019).

„Sueddeutsche Zeitung” („Gazeta Południowoniemiecka”):

Wybór Ursuli von der Leyen na szefową Komisji Europejskiej pogłębi w krajach sąsiednich nieufność wobec Niemiec, chociaż obecnie Francuzi i Polacy wychwalają ją pod niebiosa – pisze „Sueddeutsche Zeitung”. (…) [Zdaniem komentatora „SZ” Daniela Broesslera,] Pierwszymi, którzy odwrócą się od von der Leyen, będą jej nowi przyjaciele, który obecnie świętują jej nominację jako zwycięstwo nad znienawidzonym Holendrem Fransem Timmermansem. „Wbrew temu, co twierdzi polska i węgierska propaganda, Timmermans nie prowadził prywatnej wojny przeciwko obu krajom, lecz domagał się przestrzegania praworządności, mając poparcie całej Komisji i w oparciu o unijne traktaty” – czytamy w „SZ”. Zdaniem Broesslera, działania te będą musiały być kontynuowane pod kierownictwem von der Leyen. „Rządzący Polską nacjonaliści, którzy dotychczas nie mieli skrupułów, by grać antyniemiecką kartą, nie będą się wahać ani chwili przed oczernianiem wychwalanej obecnie przewodniczącej KE” – uważa komentator.”

Źródło: Jacek Lepiarz, SZ: Jak długo Polacy będą chwalić Ursulę von der Leyen? https://www.dw.com/pl/sz-jak-długo-polacy-będą-chwalić-ursulę-von-der-leyen/a-49479138 (05.07.2019).

Roman Giertych twierdzi, że przełom nastąpi na jesieni:

„PiS poparł Niemkę tylko z jednego powodu. Zakładają (niesłusznie), że wygrają wybory i wówczas ostateczne złamanie praworządności w Polsce spotka się z twardym oporem KE. A wówczas jedyną szansą na wyprowadzenie Polski z UE będzie granie na resentymentach niemieckich.

Źródło: Facebook.com/Liga-Polskich-Rodzin https://pl-pl.facebook.com/permalink.php?story_fbid=2349339288641919&id=1834141950161658 (03.07.2019).

* * *

Zob. także:

Polska znowu w „obozie ograniczonej suwerenności” https://wolna-polska.pl/wiadomosci/polska-znowu-w-obozie-ograniczonej-suwerennosci-2019-05 (19.05.2019).

Dwa wywiady, dwie perspektywy naszej przyszłości https://wolna-polska.pl/wiadomosci/dwa-wywiady-dwie-perspektywy-naszej-przyszlosci-2019-06 (04.06.2019).

Nasza „rywalizacja z Moskwą”, czyli „wśród serdecznych przyjaciół…” https://wolna-polska.pl/wiadomosci/nasza-rywalizacja-z-moskwa-czyli-wsrod-serdecznych-przyjaciol-2019-06 (27.06.2019).

Zmiana, czyli Trump i Putin w „judeo-chrześcijańskim” kadrylu https://wolna-polska.pl/wiadomosci/zmiana-czyli-trump-i-putin-w-judeo-chrzescijanskim-kadrylu-2019-07 (05.07.2019).

Wewnątrzsocjalistyczna wojenka o Brukselę https://wolna-polska.pl/wiadomosci/wewnatrzsocjalistyczna-wojenka-o-bruksele-2019-07 (09.07.2019).

„Różyczka” Leyen – wielka czy mała „niedźwiedzica”? https://wolna-polska.pl/wiadomosci/rozyczka-leyen-wielka-czy-mala-niedzwiedzica-2019-07 (12.07.2019).

.

5 thoughts on “Wybór Urszuli Leyen wzmocni Bundeswehrę, a nie Unię

  1. .
    SZCZĘŚCIE SŁOWIANOM SPRZYJA:
    .
    „Wszystko wskazuje na to, że na czele nowego rządu w Atenach stanie Kiriakos Micotakis. (…) Grecją znowu będzie rządził polityk, którego żona ma polskie pochodzenie. Tak było z trzykrotnym premierem Jeoriosem Papandreu (zakończył rządzenie w 1965 roku), którego żona, Zofia, była córką polskiego inżyniera i zesłańca Zygmunta Mineyki.
    .
    Żona Kiriakosa Micotakisa jest w połowie Polką. Nazywa się Marewa Grabowski-Micotakis. W angielskiej wersji (choćby na Twitterze) w jej nazwisku jest polskie „w”. (…) Marewa to połączenie imion Maria i Ewa. Jeden z Polaków, który wiele lat spędził w Grecji i mieszkał niedaleko domu Micotakisów w Atenach, twierdzi, że żona lidera Nowej Demokracji mówi po polsku. (…)
    .
    Urodziła się w 1967 roku w Atenach. Jej dziadek po kądzieli, Grek z egipskiej Aleksandrii, studiował w Wielkiej Brytanii, a potem pracował jako szef norweskiego towarzystwa rejestrującego statki Det Norske Veritas. Równie zasłużoną postacią był jej polski dziadek Mateusz Grabowski, urodzony w Warszawie.”
    .
    Zob.: Jerzy Haszczyński, Polska żona przyszłego premiera Grecji https://www.rp.pl/Polityka/190709536-Polska-zona-przyszlego-premiera-Grecji.html (07.07.2019).
    .

    1. „Liberalno-konserwatywna Nowa Demokracja (ND) Kiriakosa Micotakisa wygrała przedterminowe wybory parlamentarne w Grecji. Jak podaje Reuters, ND zdobyła około 10 proc. przewagi nad obecnie urzędującą [lewicową] partią Syriza [premiera Ciprasa]. Według exit poll poparło ją ok. 38-42 proc. głosujących, z kolei drugą Syrizę 26,5-30,5 proc.”
      .
      Zob.: Adam Nowiński, Grecja skręca na prawo. W wyborach zwyciężyła Nowa Demokracja https://natemat.pl/278029,prawica-wygrala-w-grecji-exit-poll-zwyciezyla-nowa-demokracja-micotakisa (08.07.2019).
      .

  2. W demokracji totalitarnej nie ma zadnej odpowiedzialnosci tzw. politykow, bo stoja oni ponad prawem… Timmermans atakowal Polske za to de facto iz jest po prostu Polska – a on jakiego
    jest pochodzenia ? Przy okazji reklamowal nietykalnosc mafii sedziowskiej jako rzekomy dog-
    mat demokracji, z ktorym jest ona nie do pogodzenia, bo wypacza rownosc wobec prawa !

  3. Przeciez w komunistycznej UE nie ma zadnej demokracji ,tak sobie mordy nią wycierają ,ale doskonale wiedzą ze to nie ma nic wspolnego z demokracją.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *