Strona główna > Świat > Wojna o zasięgu planetarnym. Narkotykowa cywilizacja

Wojna o zasięgu planetarnym. Narkotykowa cywilizacja


Doświadczenie życia społecznego w tak zwanych „krajach demokratycznych” świadczy o tym, że narkotyzacja jest tam bardzo stabilna jako struktura społeczna.

Nawet katastrofalne rozprzestrzenianie się narkotyków chemicznych jej nie nadweręża, a do pewnego stopnia nawet wzmacnia. Produkcja i dystrybucja narkotyków, a także przeciwdziałanie tym zjawiskom, przekształciły się w gałęzie światowej gospodarki, wrosły w gospodarkę światową.

Wszystko to jest wynikiem zamierzonej strategii, opracowanej przez specjalistów według „nowych nauk” i przez „inżynierów społecznych”, która ukierunkowana jest na najbardziej wrażliwe miejsce – na nasze wyobrażenie o nas samych, na to, jak my postrzegamy samych siebie. Jesteśmy manipulowani przez ludzi o złych zamiarach i nie domyślamy się o tym. Opłacalny handel narkotykami jest jednym z najgorszych przykładów zarabiania na nieszczęściach ludzi. Ale to ich nie wzrusza. Rozpętali oni wojnę planetarną i tworzą narkotyczną cywilizację (narkocywilizację).

Źródło zła. „Długoletnie badania byłego pracownika  brytyjskich służb specjalnych dra Johna Colemana, doprowadziły go do wniosków o realności złego umysłu, ucieleśnionego w globalnym poziomie planowania i zarządzania procesami społecznymi, państwowymi i politycznymi w skali całego świata. Globalnym mechanizmem organizacyjnym, instrumentem, służącym do realizacji planów uzyskania całkowitej kontroli nad ludzkością jako całością i nad świadomością pojedynczych osób jest Komitet 300 , jako nowoczesna forma organizacyjna rządu światowego.

W oparciu o bardzo bogaty materiał  faktograficzny, John Coleman ujawnia organizacyjną i społeczną strukturę wykonawców tego globalnego planu, mechanizmy sterowania społeczeństwem i sposoby oddziaływania na indywidualną i zbiorową świadomość ludzi, zasięg manipulacji ludźmi, metody agresywnej propagandy informacyjnej, której zakres nie śnił się nawet resortowi Goebbelsa, ujawnia przestępstwa, popełnione przez tajemniczy i nienazwany rząd światowy.

SKALA DYWERSJI jest porażająca: zostały przejęte i ściśle kontrolowane WSZYSTKIE państwowe, finansowo – ekonomiczne, edukacyjne i inne instytucje publiczne. Co więcej, TOTALNA KONTROLA jest prowadzona nie tylko na poziomie publicznym, ale także na poziomie indywidualnej świadomości każdego człowieka. Zasada ZMIANY została przyjęta przez te siły jako podstawa ich destrukcyjnej aktywności. Celowo, planowo i nieodwracalnie  zmienia się wszystko – od genotypu Człowieka i jego otoczenia do mentalności i świadomości ludzi, tradycyjnych, naturalnych i nawykowych stereotypów zachowania. Przeciwko Ludzkości prowadzona jest ofensywa na szerokim froncie. Wykorzystuje się broń narkotyczną i psychotroniczną do tworzenia społeczeństwa niewolników nowego typu.

W jednym z najbardziej tajnych artykułów Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Anglii, scenariusz ten jest przedstawiony w sposób następujący: „… niezadowoleni z Chrześcijaństwa i przy powszechnym rozprzestrzenieniu się bezrobocia, ci, którzy pozostają bez pracy przez pięć lub więcej lat, odwrócą się od Kościoła i będą szukać pocieszenia w narkotykach. To właśnie wtedy musi zostać ustanowiona pełna kontrola handlu narkotykami, aby rządy wszystkich krajów podlegających naszej jurysdykcji, posiadały monopol, kontrolowany przez nas poprzez dystrybucję … Bary narkotykowe zatroszczą się o nieposłusznych i niejednomyślnych, potencjalni rewolucjoniści zostaną przemienieni w bezwolnych narkomanów, nie posiadających własnej woli …” . „Będą szeroko rozpowszechniane narkotyki, zmieniające świadomość, a ich używanie będzie obowiązkowe. Takie  zmieniające świadomość narkotyki będą dodawane do żywności lub wody pitnej bez wiedzy i / lub zgody ludzi.”

Społeczeństwo zachodnie, do którego z takim uporem starają się nas  włączyć „demokraci” i „liberałowie”, które we wszystkich swoich formach jest całkowicie kontrolowane przez światową sieć jawnych i zamkniętych (tajnych i poufnych) organizacji, jak również instytucji, mediów i innych struktur, tworzonych i zarządzanych z JEDYNEGO centrum, które nazywa się „Komitetem 300”.                    

John Coleman

Po „zimnej” wojnie proces ewolucyjny ludzkości przybrał formę, która charakteryzuje się w całości pojęciami „globalizacja”, „amerykanizacja”, „narkotyzacja”. Wszystkie te pojęcia oznaczają ten sam proces, rozpatrywany z różnych punktów widzenia.

Ten proces jest w rzeczywistości podbojem całej ludzkości przez świat zachodni jako jedna całość. Z tego punktu widzenia można go nazwać procesem globalizacji ludzkości.

Ponieważ USA dominują w świecie zachodnim, ponieważ kontrolują większość zasobów Zachodu i planety, to proces ten można nazwać amerykanizacją ludzkości.

Ponieważ nad Stanami Zjednoczonymi i nad wszystkimi krajami zachodnimi dominuje moc iluzji i duchowy świat człowieka ulega transformacji, na bezprecedensową wcześniej skalę i z katastrofalnymi skutkami następuje masowa deformacja świadomości, to proces ten można nazwać narkotyzacją.

Wraz z powszechnym rozprzestrzenieniem zwykłych środków narkotykowych, oddziałujących na mieszkańców poszczególnych regionów, stworzono potężny przemysł do produkcji i dystrybucji środków narkotykowych specjalnego rodzaju – tj. elektronicznych. Opracowane zostały specjalne metody ukierunkowanego wpływu na świadomość publiczną – czyli psychotechnologii.

Stworzono wszystkie przesłanki do stworzenia cywilizacji narkotykowej.

Istnieje wiele dróg prowadzących do jednego celu: zamącenia, deformacji, a nawet całkowitego zaćmienia umysłu, przejścia do zmienionego stanu świadomości. Osoba taka traci panowanie nad sobą, jest zdolna do działań przestępczych. Do tych celów wykorzystuje się znane powszechnie narkotyki, takie jak heroina, kokaina, marihuana lub środki syntetyczne typu ecstasy. Wiele z nich prowadzi do śmierci pojedynczych ludzi, co wpisuje się w rasistowską teorię „złotego miliarda”, a poszczególne narkotyki w masowe otępianie  ludzkości.

Narkotyki rozwiązują dwa zadania: po pierwsze, przynoszą ogromne ilości pieniędzy, a po drugie, ostatecznie zamieniają ludzi w bezmyślne narkotykowe zombie, którymi łatwiej będzie można kierować niż ludźmi, którzy nie potrzebują narkotyków. W tym przypadku karą za nieposłuszeństwo i bunt będzie zaprzestanie dostaw heroiny, kokainy, marihuany itd. Aby to zrobić, konieczne jest zalegalizowanie narkotyków. Z biegiem czasu zostanie wprowadzony globalny system monopolistyczny, gdy tylko zostaną spełnione odpowiednie warunki ekonomiczne (masowe bezrobocie, brak dobrej jakości żywności, depresja gospodarcza …). Takie niekorzystne warunki życia spowodują gwałtowny wzrost popytu na narkotyki, w miarę tego, jak tysiące nieustannie bezrobotnych osób zacznie się zwracać do narkotyków jako źródła pocieszenia.

Jeden z „dobroczyńców” ludzkości, żydowski nazista Zbigniew Brzeziński, wyraził swoją doktrynę, zgodnie z którą do 2030 roku Rosjanie jako naród powinni zniknąć z powierzchni Ziemi.

Wszystkie te plany są stopniowo realizowane w naszym kraju poprzez „Coca-Colę”, „Fantę”,  „Gin-tonic”, „piwo”, bary piwne i całodobowy handel napojami alkoholowymi. Przy tym alkoholowo-tytoniowy narkotyk z powodzeniem wykorzystuje się w naszym kraju jako skuteczną broń etniczna przeciwko rdzennej ludności kraju w celu jak najszybszej realizacji tego kanibalistycznego planu.

Coś podobnego dzieje się również w życiu publicznym, ale już na masową skalę. Organizm społeczny przestawia się w stan zmieniony w określonych celach, wykorzystując do tego „broń psychotroniczną”, oddziałując na masy ludzkie środkami elektronicznymi. Wojna psychotroniczna, jeśli kiedykolwiek zostanie uruchomiona,  może okazać się okrutna próbą dla ludzkości w całej jej historii.

Oto jak przekazuje możliwe oddziaływanie dla wielu jeszcze nieznanej, ale mimo to już dość nagłośnionej słynnej broni psychotronicznej, bohater książki B.E. Uzunowa „Magowie, maginie (wiedźmy)”, opublikowanej w 1991 roku w Obnińsku: „… Nie żartowała ona nigdy. W swoim życiu nie miała nic do stracenia. Walczyła w milczeniu, umiejętnie i bezlitośnie. Absolutna broń Marsjan … Tak samo milcząc, bezlitośnie i szybko wypalała mózgi swoich naznaczonych ofiar, zamieniając je w cichych, uległych idiotów, tłum niewolników, czekających od niej na porcję energii i rozkazy. W myślącą kapustę. Było jej wszystko jedno. Najważniejsze – aby samej przeżyć w tym świecie …”.

Czasami wyobraźnia bohatera książki maluje obrazy wyraźnie apokaliptyczne. Pomyślcie o tych słowach i myślach napisanych na razie przez wyobraźnię pisarza, myśli, które mogą stać się w niedalekiej przyszłości rzeczywistością: „Noc toczyła swoje ciężkie fale nad miastem, pogrążonym w nieprzeniknionych ciemnościach … spali poeci i marzyciele, przemienieni w cichych robotów z najniższej kategorii, – tysiące i tysiące  beznadziejnie złamanych losów spało, łykało porcje hipnogramów lub czekało na nie, aby posłusznie rano przystąpić do obrabiarki, bezmyślnie i potulnie przeżyć dzień i zanurzyć się w taki sam nieprzenikniony sen, spotykając wszystko, co wyznaczyli im ci, którzy widzą lepiej i w żadnym przypadku – nic ponad to”.

Trudno zrozumieć i wyobrazić sobie tę rzeczywistość, oddzielając ją od wyobraźni autora. Jednak sukcesy w tworzeniu takiej broni w warunkach globalizacji mogą przekształcić się w ludobójstwo psychotropowe w stosunku nie tylko wobec narodu rosyjskiego, ale także innych narodów, które nie zostały włączone do „złotego miliarda” przez światowy establishment.

Prace nad tworzeniem metod zombizacji, a także nad sterowaniem psychiki i świadomości były wynikiem „zimnej wojny”. Cele tych badań były przede wszystkim natury wojskowej. Najgłębsze opracowania w tych dziedzinach zostały przeprowadzone w USA, Francji, Izraelu i Japonii. Podobne badania prowadzono w Chinach i ZSRR.

„Jeszcze w 1973 roku w jednostce wojskowej 71592 miasta Nowosybirska stworzono pierwszą instalację „Radiosen” i przeprowadzono wstępne testy … Obliczenia, przeprowadzone w tym samym roku wykazały, że generator „Radiosen” może sprawnie „obrabiać” miasto o powierzchni około stu kilometrów kwadratowych . Przy tym wszyscy jego mieszkańcy będą pogrążeni w głębokim śnie. Przy obecnym rozwoju technologii taki emiter można umieścić na satelicie kosmicznym i „obrabiać” znacznie większe przestrzenie … Przy czym oddziaływanie może być bardzo zróżnicowane – od sztucznego snu do całkowitej degeneracji komórek ludzkiego organizmu”.

Sensacyjne oświadczenie zabrzmiało podczas posiedzenia konferencji poświęconej prawom człowieka, gdzie doktor filozofii Todor Dyczew powiedział zebranym o tym, że w okresie od 19 do 23 sierpnia 1991 roku obrońcy „Białego Domu” w Moskwie zostali poddani „zombizacji”. W szczególności powiedział to: „Istnieją urządzenia zwane generatorami psychotronicznymi, które są w stanie programować ludzi. Właśnie takie urządzenie znajdowało się w dniach 18-19 sierpnia na pokładzie amerykańskiego krążownika „Belkap”, zacumowanego w Warnie. Z pokładu krążownika prowadzone było psychologiczne oddziaływanie na mieszkańców Moskwy. Takie samo urządzenie działało w Moskwie podczas słynnego wystąpienia Borysa Jelcyna na samochodzie pancernym. W rezultacie wszyscy obecni w tym czasie na placu przed „Białym Domem” ludzie już byli potencjalnymi „zombie”. A jeśli nie zostaną podjęte żadne środki, aby ich „odzombizować”, to w ciągu najbliższych 3-5 lat mogą oni zachorować, a jeszcze po 2 latach – umrzeć.”

Wszystkie te informacje świadczą o tym, że niedaleki jest czas, kiedy groźba rozpętania wojny psychotronicznej może stać się brutalną rzeczywistością.

Na dzień dzisiejszy taką „brutalną rzeczywistością” stał się  handel narkotykami, który tworzy rodzaj „niższego piętra”, a raczej – fundament procesu globalizacji w wydaniu amerykańskim, który prowadzi do powstania narkotykowej cywilizacji (ros. – наркоцивилизации). Na najwyższym piętrze – Internet, „prawa człowieka”, wszelkiego rodzaju fundacje, na najniższym – rozrastające się plantacje opium i nie mniej paląca, niż układanie rurociągów, potrzeba „układania” transkontynentalnych szlaków narkotykowych.

„Według dyrektora Międzynarodowej Organizacji Do Spraw Walki z Narkotykami Lorenzo Martinsa, biznes narkotykowy jest dzisiaj szczególną i najbardziej zyskowną po potajemnym handlu bronią dziedziną w gospodarce, przynoszącej tym, którzy ją kontrolują, roczny dochód w wysokości ponad 500 miliardów dolarów. Tylko w jednej Europie roczny obrót narkotykami wynosi około 124 miliardów dolarów.”

Wszystko to świadczy o tym, że cywilizacja narkotykowa obejmuje coraz więcej i więcej osób i krajów. Kształtuje ona nie tylko określone stereotypy myślenia i zachowania. Wnika w podświadomość, powoli deformuje osobę i kontroluje  intelekt człowieka, podczas gdy jest przekonany, że wszystko dzieje się naturalnie i myśli on samodzielnie. Temu dzisiaj  aktywnie sprzyja również i telewizja, która ma „zombizujący” wpływ na ludzkość. Proces ten szczególnie mocno dotyka większości współczesnych intelektualistów, aktywnych konsumentów aktualnych informacji. Są oni zadowoleni z siebie, rzadko mają mocne przekonania i silną wolę, łatwo ulegają sugestii, nie rozumiejąc tego lub nie chcąc się do tego przyznać. Są przyzwyczajeni do trzymania się modnych w ich kręgu poglądów i opinii autorytetów. Tacy ludzie dobrowolnie lub nieświadomie sprzyjają rozwojowi cywilizacji  narkotykowej, będąc jednocześnie jej ofiarami. Zresztą, tworzy ona cały szereg typowych odmian ludzkich.

Naiwnością byłoby mieć nadzieję na to, że książka może odegrać rolę edukacyjną lub polityczną. W naszych czasach elektronicznych środków oddziaływania na zbiorową świadomość i kolektywną podświadomość, przy czym oddziaływania stałego, czytająca publiczność pozostaje w absolutnej mniejszości. Jej przywilejem jest możliwość spokojnego i dogłębnego rozważenia tego, co się przeczyta, do spostrzeżenia autora na swój własny sposób, do zakwestionowania lub potwierdzenia jego myśli i w razie konieczności do  powrotu do nich później.

Jeśli chcemy żyć lepiej, godniej, pełniej, to musimy najpierw przywyknąć do samodzielnego i uczciwego myślenia, nabywając odporność na kłamstwa, nieczyste słowa, pomysły i czyny. Życie ludzkie jest determinowane przede wszystkim przez świadomość. Chociaż nie u wszystkich ludzi. Zbyt wielu ma cele zasugerowane im, osadzone w podświadomości z zewnątrz.

Społeczeństwo konsumpcyjne tworzy przede wszystkim konsumenta i ugodowca,  nastawionego na wartości materialne. Już sama zasada przystosowania się do swego otoczenia zakłada nie rozwój jednostki, lecz jej degradację.

Ludzie zaangażowani w globalny proces powstawania cywilizacji narkotykowej odbierają go naturalnie, jako coś rozumianego samo przez się. Ogromne przemiany, dokonujące się w  świadomości społecznej, pozostają niezauważone również dlatego, że taką jest jedna z charakterystycznych cech narkotykowej cywilizacji: zniekształcać lub zaciemniać w ludzkiej świadomości obrazy realnego świata, stwarzać iluzoryczne życie. Zahipnotyzowana w ten sposób osoba z otwartymi oczami nie widzi znajdującego się przed nią człowieka, po otrzymaniu wskazówki, że jego tutaj nie ma.

Ukraina doświadczyła wielu nieszczęść w swoim życiu, ale nie znała jeszcze tak straszliwego – niepowstrzymanego wzrostu narkomanii wśród młodzieży. Obecnie narkotyki są sprzedawane w szkołach, na dyskotekach, w internatach, domach studenckich, na licznych rynkach. Głównym celem handlarzy narkotyków jest wprowadzenie dzieci i młodzieży do korzystania z narkotyków, którzy są łatwiej podatni na złe wpływy. To już stanowi zagrożenie dla istnienia państwa ukraińskiego, naszej przyszłości.

W duchowym testamencie przewodniczącego Międzynarodowego Funduszu Literatury i Kultury Słowiańskiej Wiaczesława Kłykowa jest napisane: „To, że nasza ziemia jest w obrzydliwości spustoszenia, jesteśmy winni sami … Wierzę w zwycięstwo i ufam, że naród rosyjski jest silniejszy niż ta garstka ludzi, którzy przejęli władzę w naszym kraju… Pan Bóg jest po naszej stronie, wierzę w to.”

My również …

Politycy spierają się o to, kto powinien przewodzić krajowi, jaką należy stworzyć koalicję, czy ministrowie powinni opuścić swoje stanowiska, czy też nie. Prymitywizm polityków i takich samych politologów i analityków wywołuje obrzydzenie. To smutne, gdy patrzymy na to wszystko w czasie, gdy obok nas jest wiele bezdomnych dzieci, kiedy obok tworzy się narkotykowa cywilizacja, kiedy pomagają temu służby specjalne, kiedy Ukraina zmienia swoją nazwę i staje się Narko-Ukrainą.

I jest to nie tylko niebezpieczne, jest to śmiertelnie niebezpieczne!

Autor: Nikołaj Iwanowicz Sienczienko / Николай Иванович Сенченко

Źródło:

Война планетарных масштабов. Наркоцивилизация

 http://3rim.info/11436-vojnaplanetarnyxmasshtabovnarkocivilizaciya.html

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

29.5.2018 r.