Strona główna > Świat > Wiarygodność źródeł (dez)informacji

Wiarygodność źródeł (dez)informacji


Analizując długi wywiad z członkiem francuskiego ruchu żółtych kamizelek można zorientować się, że obywatele Francji dokonali swoistego bilansu zysków i strat ponad 30-letniego okresu reform.  Niezależnie od przekonań spisali palące kwestie stanowiące wspólny mianownik, w oparciu o który niczym żółtą kartkę wystawili władzy recenzję. Uznając, że nie ma zgody na dalsze ubóstwo, długoletnie umieranie  na kredycie, bo zarobki nie wystarczają na przeżycie, spisali swoje oczekiwania przywracające demokrację i podmiotowość społeczeństwa. Należą do nich postulaty z 4 dziedzin: gospodarka i praca, polityka, zdrowie i środowisko, geopolityka. Przykładowe z każdej dziedziny brzmią następująco:

– system podatkowy nie może zabierać obywatelowi więcej niż 25% zarobku,

uznanie referendum za podstawowy mechanizm w każdej istotnej sprawie dotyczącej bytu społeczeństwa i państwa,

– opracowanie nowej konstytucji chroniącej interesy obywatela i państwa,

– zakaz lobbyingu,

– Frexit,

– renacjonalizacja kluczowych sektorów gospodarki – dróg, lotnisk, kolei, parkingów,

– likwidacja zbędnych radarów jako ukrytej postaci podatkowej,

– likwidacja ideologii ze wszystkich typów szkół,

– ograniczenie czasu trwania procesów sądowych,

gwarancja konstytucyjnych swobód obywatelskich i całkowity zakaz wtrącania się państwa w decyzje dotyczące  zdrowia, kształcenia i sprawy rodzinne,

– zakaz marketingu koncernów farmaceutycznych,

– reindustrializacja państwa,

– gwarancja nabycia części zamiennych towarów importowanych przez 10 lat od ich sprowadzenia,

– zakaz sprowadzania produktów i upraw GMO, jak też stosowania środków rakotwórczych w rolnictwie i sadownictwie,

– wycofanie wojsk francuskich z Afryki i zaniechanie udziału w cudzych wojnach,

– zaprzestanie migracji, która nie rokuje asymilacji, natomiast jest podłożem patologii społecznej.

Udzielający wywiadu uczestnik ruchu – Roman Light powtarza, że nie ma nikogo kto przypisywałby sobie rolę lidera, ludzie doświadczając nędzy w oparach absurdalnych przepisów, postanowili założyć jaskrawe w kolorze kamizelki, jakby krzycząc: władzo, to my, my nie zgadzamy się na to co nam zgotowaliście. Ciężko pracując utrzymujemy was, wasze stanowiska, a wy nas oszukujecie i okradacie całymi latami. Dość!

Dowiadując się, że postulaty kamizelek zostały wrzucone do internetu postanawiam skonfrontować. Szok, niedowierzanie, do jakiego stopnia neoliberałowie  z każdego skrzętnie zrobią durnia.  Rzekome postulaty są tak chaotycznie przedstawione na ich stronie, jakby pisali je wychowani w skrajnym socjalizmie gimnazjaliści szkółki dla zaocznych. Opatrzone to jeszcze dodatkowo komentarzem, że ktoś dobrodusznie postanowił przełożyć te żądania z języka francuskiego na angielski. Wymowa rozrośniętych do ponad 40 oczekiwań (w oryginale  jest ich jedynie 25) jest  jedna: żądanie pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy. Kto myśli takimi kategoriami – liberałowie, kasiarze nad kasiarzami wierzący w maksymę, że rządzi ten kto ma pieniądz. Można sobie porównać  linki  1 – wywiadu, 2- oryginalne postulaty i 3 – ten opracowany przez „życzliwie tłumaczących” nazywający się otwartą demokracją. Ciekawej lektury.

www.facebookcom/RICreferendumintiatedcitizens

www.youtube.com/watch?v=kN3aMZD3Yko

Demands of the Yellow Vests or Gilets Jaunes

Jola

P.S.

Z ostatniej chwili. Wygłoszone w złoconych pomieszczeniach pałacowych rządowe zapowiedzi  radykalnego położenia kresu demonstracjom spotkały się z ciekawą odpowiedzią protestujących: wybieramy z banków nasze pieniądze. Pokojowo, bez zamieszek w całym kraju chcą odebrać swoje. Bez zawracania głowy o celowości wyborów do Parlamentu Europejskiego.