Strona główna > Rosja > Ukraina – Zastupnyk ministra Heorhij Tuka czyli porezałoby się

Ukraina – Zastupnyk ministra Heorhij Tuka czyli porezałoby się


Czasem z obfitości serca mówią usta, szczególnie u durnia.

I tak przykładowo, chyba nie bezpodstawnie sprawiający wrażenie psychopaty francuski uczeń pani wychowawczyni wygadał się, że armia europejska potrzebna jest do obrony przed USA, zaś przeciw żółtym kamizelkom (ale jak najbardziej białym, francuskim twarzom) wysłał transportery opancerzone z flagami UE. Chociaż w sumie czego się czepiac francuskiego kogucika, jeśli rok temu to samo potwierdził naczelnik Kaczyński: UE powinna stać się supermocarstwem z armią dużo silniejszą od rosyjskiej. Jedyna różnica to taka, że wg naczelnika armia europejska ma nas bronić przed Rosją, wg kogucika przed USA, a wg przyjetego za oficjalny program Unii komunistycznego manifestu z Ventotene, ma służyć do pacyfikowania zbuntowanych prowincji europejskiego konc-łagru. Sytuacja jest zatem jak w niemieckim wicu,w którym Helga mówi na ucho do Ebbe: zerknąłbyś ukradkiem, co się dzieje, bo mam wrażenie, że ktoś mnie od tyłu dyma. I ja też mam takie wrażenie,że nas ktoś od dłuższego czasu dyma, a kiedy do polityki wejdzie partner Biedronia, to różnica będzie tylko taka, że będzie bardziej bolało.

[Prawie rok temu tenże Emanuel zdymisjonował nam ministra Szyszko, no ale tu z pretensjami to do naszego małego bankstera Mateuszka na usługach wielkich grandziarzy].

Podczas kiedy zachodni psychopaci starają się skrywać swoje kryminalne zamiary pod zasłoną mowy-trawy, o tyle na brunatnej Ukrainie nikt się w tańcu nie cyka („my nie tancory, my jebaki”) i wali prosto widłami w brzuch i siekierą w szyję:

Ukraiński wiceminister o Zaporożu: „Tę swołocz trzeba wykorzenić i zniszczyć”

– za to, że są rosyjskojęzyczni i nie wykazują entuzjazmu do obecnych władz w Kijowie

Były generał SBU jest gotowy „zlikwidować Putina”

Ukraina może stworzyć własną broń jądrową

Ukraina ma wyjątkowe możliwości – intelektualne, organizacyjne i finansowe – do tworzenia własnej broni jądrowej – powiedział w rozmowie z „Obozrevatelem” były przedstawiciel misji Ukrainy przy NATO Piotr Garaszczuk.

Nieskrywany zamiar wymordowania części ludności swojego państwa przez kijowską juntę nie robi na zachodnich politykach specjalnego wrażenia, wszak to tylko „collateral damage”, tak jak dla władz warszawsko-belwederskich polskie ofiary rzezi na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej – nie dość że ci Polacy, którzy przeżyli na Kresach, przez samo swoje istnienie przeszkadzają walczyć z Putinem, to jeszcze jakieś kości dawno pomarłych (a że w nieludzkich męczarniach – kogo to?).

Co innego oswiadczenie ukraińskiego generała o możliwości wyprodukowania przez państwo będące burdelem na kółkach (z rozkradanymi magazynami broni, które potem trzeba maskować pożarami) własnej broni atomowej – z pewnością zostało ono zauważone na zachodzie Europy i w Stanach i zostanie to poruszone podczas kolejnych, tajnych czy jawnych konsultacji Rosja-NATO.

Jedynym racjonalnym wytłumaczeniem publicznej wypowiedzi ukraińskiego generała jest to, że jest on rosyjskim agentem, ale tym razem prawdziwym.

[tekst pisany w grudniu zeszłego roku, ale póki co mamy na Neonie poświąteczną posuchę, to może się nada]

Za: http://macgregor.neon24.pl/post/147062,zastupnyk-ministra-heorhij-tuka-czyli-porezaloby-sie

4.01.2019