Tarantula

We wtorkowe (27.08. b.r.) popołudnie  opublikowana została w sieci konferencja prasowa komitetu wyborczego 1 Polska datowana 20.08.b.r., optymistycznie relacjonująca dokonania i plany. Materiał nagrany był z korytarzy sejmowych, zapowiadającym – poseł Majka.

Jeszcze tego samego wtorkowego wieczoru  zwana podziemną tv z wcześniejszym hasłem „robią nas w konia” opublikowała na UTubie minorowe oświadczenie założyciela  inicjatywy oddolnej, że właśnie przestają istnieć, bo macki służb, bo zastraszenie, bo rozwiązanie oszczędzi dotychczasowych działaczy, o czym przekonali się jakoby w miniony weekend, dokładnie w piątek.

Zaraz, zaraz, to jak to panowie jest: publikujecie konferencję prasową przed kamerą własnej tv z Sejmu w optymistycznym tonie wiedząc od 3-4 dni, że macie kreta, czy nawet ich stado? KTOŚ ZROBIŁ NAS W KONIA.

Jeśli byliście tacy naiwni, żeby dać się podejść, to pewnie uwierzyliście, że panuje demokracja, stąd wniosek, że  nie znając doktrynalnych podstaw panującego systemu, podjęliście się  inicjatywy skazując  na  miotanie  w sieci ze skutkiem oczywistym – zniechęcenie, zmęczenie i klops.

Przyjmijmy, że mamy jedną rządzącą dwugłową hydrę (PiS – PO). Podległe im na przemian zarządzane  wszystkie resorty nie dopuszczą żadnej konkurencji. Realne zejście do umownego podziemia skazuje każdą inicjatywę na zarzut uprawiania terroryzmu, choćby spreparowanego (patrz ś.p. doktor chemii) zaś otwarte działanie jest ukrócone w zarodku. Nie po to powstały media społecznościowe, by ludzie mogli ze sobą korespondować, ale po to by władzy sprawniej wyławiać sygnały niezadowolenia społecznego i rozbrajać programami satyrycznymi, bądź radykalniej – likwidować konto, albo pozorować współdziałanie, póki struktura jest niemrawa.

Tu nie pominę mantry posła Majki, który tak usilnie zabiega o ujawnienie dawnych funkcjonariuszy, że nie dostrzega nowego garnituru wyszkolonego przez zamorskich speców, który jak widać lojalnie wobec swoich mentorów sprawnie wywiązuje się z antypolskiej działalności. Wcale nie mam na myśli ABW, czy CeBe-cośtam.

Sieć należy do tarantuli, której przedstawiciel niedawno oświadczył, że google, czy you tube są ‘ichniejsze’ i mogą robić co chcą. Dlatego szereg krajów wyłamuje się, tworząc własne systemy, albo przynajmniej nie zezwalają na wejście na rynek między innymi zabawek zwanych społecznościowymi bo to oznacza totalną infiltrację wszelkich dziedzin życia państwa i jego obywateli. O tym pisze E. Snowden, a kto raz zakosztował pobytu za oceanem ten wie, że to przedsionek Hadesu. Obserwując  pojawienie się  w mediach niezależnych oferentów bitcoina (służy deprecjacji krajowej waluty), stręczycieli cudów konopnych pachnących Scyzorykiem, na domiar tego organizację sklonowanego prekursora CIA – OSS (Office for Strategic Services) i wspaniałego patrona duchowego PAFERE jako zaangażowanych w kontrolowany ruch oddolny, można było pozostać naiwnym wierząc w nawrócenie błądzących, albo obserwować kiedy nastąpi piękna katastrofa niczym u Zorby.

Słowo końcowe. Dlaczego nie można ufać zaoceanicznej polonii – bo dostając tam pracę składasz deklarację lojalności, a to znaczy: jak nie jesteś z nami, toś przeciwko nam. Jeśli brać  pod uwagę ich zaangażowanie w sprawy aktualne Polski, to tylko na podstawie tego co dotychczas zrobili dla Polski/Polaków na terenie USA. A’propos, najwspanialszy pomnik wolności nam nie zwróci.  Dlatego Słysząc na antenie utytułowaną damę co do polskich wód  przybyła zażywać relaksu, która gotowa  znów głosować na Trumpa, choć podpisał ustawę 447 dziwię się gospodarzom tych „niezależnych” mediów dopieszczających komplementami i czasem antenowym kogoś takiego.

 Pomyśleć wystarczy o jeszcze jednym detalu – skąd te polamerkańskie autorytety wiedzą o złożach cennych pierwiastków w naszym kraju? Rozprawiali o tym na konferencjach w Warszawie, a i w studio tv wRealu24 jesienią minionego roku. New York Times na  pierwszej stronie o tym pisał, czy Fox News pocieszał, że jak Chiny nie będą sprzedawać surowców niezbędnych dla telefonii i przemysłu rakietowego, to tu jest taki sojusznik, co uprości uzyskiwanie koncesji, otworzy spichlerze, zagwarantuje  wodę z leśnych źródeł i odda ostatnią koszulę, żeby   tylko Wielka Tarantula nie traciła komfortu wiecznego zadowolenia, świadomości boskiej i królewskiej wszechmocy.

Dnia 1 września roku pamiętnego …

Jola

P.S. Suplement od redakcji w-p:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *