Strona główna > Polska > Takie tam eurowiczkowe …

Takie tam eurowiczkowe …

A wiec okazało się, że „nauczyciel” euroweek to były terrorysta i bojownik ISIS…

Grzecznie proszę o obejrzenie wszystkich linków w moim komentarzu, porównajmy pedzioweek do klubów dla dzieci w USA.

A moze zamiast pedzioweeku zrobic w Polsce programy dla dzieci takie jak w USA: Teatr w liceum:

https://www.youtube.com/watch?v=rIP311P29Vg

https://www.youtube.com/watch?v=K13xmFIViqU

https://www.youtube.com/watch?v=xMZQG3vGuAc

Kluby matematyki:

https://www.youtube.com/watch?v=RPcG4CkwyKk

https://www.youtube.com/watch?v=RBtgVQqQoW8

https://www.youtube.com/watch?v=aBuOFt-IkHQ

Stadiony sportowe w liceach USA:

https://www.youtube.com/watch?v=TdWXQxbbmcU

https://www.youtube.com/watch?v=Xk5U0OCesQA

https://www.youtube.com/watch?v=OLxV8aHRZAQ

<< to przesada, 70 US$ milionow na liceum stadion liceum orkiestry szkolne:

https://www.youtube.com/watch?v=M-pmIW_5WmM

https://www.youtube.com/watch?v=DwgXtnzrm1o

https://www.youtube.com/watch?v=SsOirkTNhBk

Liceum klasa/klub reperacji samochodów: https://www.youtube.com/watch?v=VzMl1102R4w

https://www.youtube.com/watch?v=fS4isMja_JU

https://www.youtube.com/watch?v=bhVDadnM-2M

Klub debatujacych – nie w liceum, w middle school (w gimnazjum!!!): https://www.youtube.com/watch?v=6PFc9Pogz94

<<<< uczy logicznego myslenia i formulowania przekunjacych argumentow. UWAGA: zadanie/punkt widzenia ktore twoj team dostal do argumentacji wcale nie musi byc twoim personalnym punktem widzenia. W USA byly zadania dla druzyn typu: „Argumentuj dlaczego komunizm to najlepszy system ekonomiczny!”.

https://www.youtube.com/watch?v=diyARGpAOf0

https://www.youtube.com/watch?v=I8h41rsuO8Q

Notabane, to nie klub elektryka, a NORMALNA klasa elektryka. Tak, tak, w USA mozna w liceum wziasc klase o zawodzie elektryka:

https://www.youtube.com/watch?v=ikvDI9wzDlQ

(sam wzialem taka klase w high school) Moge podac mase innych klubow po-szkolnych ktore sa w KAZDEJ szkole USA (tak, najgorsza szkola w najgorszym getto ma lepsze kluby po-szkolne niz Polandia): Przyklady ktore tu pokazalem (rowniez stadiony licealne) to sa W KAZDEJ high school w USA. W KAZDYM LICEUM!!! Kazda szkola tutaj to ma. Kazda ma audytorium + scena na klub teatralny, KAZDA JEDNA W USA. Nie wspominajac o innych klubach, ktore takze kazda szkola ma, od Florydy, przez Michigan, do Alaski. I co wy na to?

3 thoughts on “Takie tam eurowiczkowe …

  1. PRO PUBLICO BONO

    Wybrany fragment z książki.

    Autor Anthony de Mello.
    Tytuł – „Przebudzenie”

    „Mam tu wspaniały cytat, kilka zdań, które zapisałbym złotymi zgłoskami. Pochodzą z książki A. S. Neilla „Summerhill”. Najpierw muszę objaśnić tło. Prawdopodobnie wiecie, że Neill przez czterdzieści lat pracował w szkolnictwie. Stworzył coś w rodzaju niezależnej szkoły. Przyjętym do szkoły dziewczętom i chłopcom dał całkowitą wolność. Chcecie nauczyć się czytać i pisać – dobrze, nie chcecie nauki czytania i pisania – też dobrze. – Możecie robić ze swym życiem co chcecie, pod jednym warunkiem: nie może to w żaden sposób niszczyć wolności innych. Nie przeszkadzajcie innym w realizowaniu ich wolności, poza tym róbcie, co chcecie. Jak twierdzi, najgorsi przyszli ze szkół zakonnych. Było to oczywiście w dawnych czasach. Uczniowie ci potrzebowali około sześciu miesięcy, aby przezwyciężyć problem złości i poczucia krzywdy, które nosili w sobie i tłumili. Przez sześć miesięcy buntowali się i walczyli ze szkolnym systemem. Najwięcej kłopotu sprawiała pewna dziewczynka, która wsiadała na rower i jechała do miasta, uciekając od lekcji, od szkoły, od wszystkiego. Kiedy jednak bunt ucichł, wszyscy chcieli się uczyć; zaczynali nawet protestować, kiedy nie było lekcji. Ale uczyli się tylko tego, co ich interesowało. Zmieniali się. Na początku rodzice obawiali się posyłać dzieci do tej szkoły: Jak można ich czegokolwiek nauczyć bez dyscypliny? Trzeba ich uczyć zgodnie z programem, kierować nimi… W czym leżał sekret sukcesu Neilla? Miał do czynienia z najgorszymi dziećmi; takimi, których nigdzie już nie chciano. A w przeciągu sześciu miesięcy wszystkie te dzieci się zmieniły. Posłuchajcie, jak mówił na ten temat – wspaniałe to, święte słowa:
    „Każde dziecko ma w sobie Boga. Nasze wysiłki, by je urobić, powodują, że Bóg przemienia się w diabła. Do mojej szkoły przychodzą dzieci podobne małym diablętom, nienawidzące świata, destruktywne, nie wychowane, kłamiące i kradnące, nie opanowane. W ciągu sześciu miesięcy stają się szczęśliwymi, zdrowymi dzieciakami, nie czyniącymi niczego złego”.
    Te zadziwiające słowa pochodzą od człowieka, którego szkoła w Wielkiej Brytanii jest systematycznie odwiedzana przez inspektorów Ministerstwa Edukacji, przez dyrektorów i dyrektorki szkól i w ogóle wszystkich, którzy są tym dziełem zainteresowani. Zadziwiające. Człowiek z charyzmą.
    Czegoś takiego nie można dokonać powielając czyjeś osiągnięcia. Żeby to osiągnąć, trzeba mieć szczególną osobowość. W wykładach dla dyrektorów szkół mówił:
    „Przyjedźcie do Summerhill, a zobaczycie drzewa w sadach uginające się od owoców, nikt ich nie obrywa; nie ma tu agresji wobec władz szkoły, dzieci są dobrze odżywione, pozbawione agresji i resentymentów. Przyjedźcie do Summerhill, a zobaczycie, że nie ma tu kalekich dzieci, które by przezywano (wiadomo, jak okrutne potrafią być dzieci wobec kogoś, kto się jąka). Nie spotkacie nikogo, kto by jąkale dokuczał. Nigdy. Nie ma w tych dzieciach agresji, ponieważ nikt wobec nich nie jest agresywny – oto przyczyna.”
    Słuchajcie tych słów objawienia, świętych słów. Są jeszcze na świecie tacy ludzie. Bez względu na to, co mówią uczeni, księża, teolodzy – istnieli i nadal istnieją ludzie wolni od konfliktów, kłótni, zazdrości, wojen i wrogości! Żyją w moim kraju lub – choć to smutne – żyli do niedawna. Mam pośród jezuitów przyjaciół, którzy – jak mnie zapewniali – pracowali wśród ludzi niezdolnych do kradzieży czy kłamstwa. Jedna z sióstr zakonnych opowiadała, że kiedy pracowała w północnych Indiach, pośród pewnych wspólnot, ludzie ci nie mieli zwyczaju czegokolwiek zamykać na klucz. Nigdy niczego tam nie ukradziono ani nie kłamano – aż do czasu, kiedy pojawili się tam przedstawiciele rządu Indii i misjonarze…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *