Strona główna > NWO > Tajemnice współczesności: Czyje naprawdę były obozy śmierci i kto nimi kierował – nie naziści

Tajemnice współczesności: Czyje naprawdę były obozy śmierci i kto nimi kierował – nie naziści

Kim byli Anselmo i Abraham Ha Levi Kahana de Palenzuela?  Kiedy zmienili nazwisko rodziny na “Warburg?”  Czy oni naprawdę wynajęli Adolfa Hitlera i zbudowali Auschwitz?  

Wypędzeni z Hiszpanii w 1492, wrócili z zemstą pod przywództwem Ignacego Loyoli. Od tego momentu papiestwem kierowali jezuici z sojusznikami z rodzin „de Banco” z Genui i Wenecji.

Później będą kontrolować dużo więcej.

Nigdy nie słyszałeś o rodzinie Palenzuela z Hiszpanii? Kiedy przenieśli się do Wenecji w 1492, nazywali się prosto – „de Banco”, albo „z banku”. Następnie przenieśli się do Niemiec, małego miasta Warburg, i stali się najpotężniejszą siłą globalną od czasów Rzymu.

Szukaj w Internecie czegoś o rodzinie Palenzuela. Zobacz gdzie leży prawdziwa siła i rodzaj tajemnic jakie muszą być ukryte, tajemnice o rodzinie Palenzuela / del Banco / Warburg, które wywracają do góry nogami naszą historię.

Nazywaj to hipotezą, teorią, a nie „prawdziwą historią” by zastąpić podróbkę jakiej nas uczono. Poniżej cała ta sprawa.

Starożytne sefardyjskie żydowskie rodziny wypędzone z Hiszpanii w 1492, które później osiedliły się w Wenecji, rządziły sprawami świata poprzez kontrolę waluty i banków centralnych w Europie, i w końcu w Ameryce – od początku XVI wieku.

W tym procesie utworzyli znany nam kolonializm, zniewolili Afrykańczyków i przewozili ich statkami dookoła świata, handlowali opium w Chinach, zbudowali amerykańskie koleje i etnicznie oczyścili Nowy Świat z tubylczych ludów, i – tak – zabijali Żydów podczas II wojny światowej.

Założyli komunizm, ale nie przez Marksa i Engelsa, a przywieźli Lenina do Rosji w 1917, i, niemal identycznie,  zbudowali nazistowskie Niemcy i umieścili tam u władzy Hitlera.

Możemy to udowodnić. Historia nie idzie w żadnym innym kierunku.

Dla pewnego podstawowego tła, spójrzmy na książkę Jaques Attali Człowiek wpływu, niezwykła kariera S G Warburga / A Man of Influence, the Extraordinary Career of S.G. Warburg i recenzję autorstwa Davida Goldmana z 1987. Goldman pisze:

Przewrażliwienie Erica Warburga o czymś co można znaleźć w opublikowanych źródłach, odzwierciedla dwa główne przeoczenia w tekście Attali: Dotyczą one Wenecji i Moskwy. Wielka sieć nazwisk żydowskich bankierów w mieszanych małżeństwach jak Warburg, Rotszyld, Oppenheim, Mendelssohn, Schiff, Loeb (które Attali opisuje), i mniej słynnych a dużo ważniejszych, np. David-Weill od Lazard Freres (których Attali nie opisuje), wywodziła się z weneckiego wchłonięcia sefardyjskich żydowskich rodzin bankierskich nie później niż wypędzenie z Hiszpanii w 1492. Ale dzisiaj nadal są Wenecjanami, i to jest tajemnica ich powiązań z Moskwą. Nasz zarzut jest, że skupiona w Wenecji sieć „zaufania” Księcia Giuseppe Volpi di Misurata i jego super-szpiega Parvusa dalej jest nietknięty; Attali pokazuje porozrzucane kawałki puzzli, odwracając uwagę od samego obrazu.

Jego zapisy o pochodzeniu Warburga wymienia obecność rodziny na terenie Hamburga (Altona) od 1647, ale (zgodnie ze standardowym mitem) nie wymienia trwającego włoskiego  związku z rodziną który rozpoczął się w XIV-wiecznej Pizie jako „del Banco”, czyli „od banku”.

Ale Eric Warburg mówił o roli rodziny w najbardziej tajnej operacji zakonu jezuitów przeciwko szwedzkiej luterańskiej księżniczce, której ojciec, Król Gustavus Adolphus uratował sprawę protestantów w wojnie 30-letniej zanim poległ w pierwszej bitwie pod Liitzen w 1631. Najwyraźniej Warburgowie, od pierwszych dni w Hamburgu, byli nie tylko pseudopodium skupionego w Wenecji międzynarodowej bankowości, ale działali w imieniu weneckiej inteligencji, w której rodzina Contarini 100 lat wcześniej założyła zakon jezuitów.

Ale Eric Warburg mówił o roli rodziny w najbardziej tajnej operacji zakonu jezuitów przeciwko szwedzkiej luterańskiej księżniczce, której ojciec, Król Gustavus Adolphus uratował sprawę protestantów w wojnie 30-letniej zanim poległ w pierwszej bitwie pod Liitzen w 1631. Najwyraźniej Warburgowie, od pierwszych dni w Hamburgu, byli nie tylko pseudopodium skupionego w Wenecji międzynarodowej bankowości, ale działali w imieniu weneckiej inteligencji, w której rodzina Contarini 100 lat wcześniej założyła zakon jezuitów.

„Historia Warburgów jest o sefardyjskiej żydowskiej rodzinie przemieszczającej się z południa na północ” – pisze Atali. Może być ważne to, że (według Attali) „Diego Texeira de Sampaio z Hiszpanii”, Żyd na uchodźstwie, „został doradcą finansowym Christiny ze Szwecji; jego syn Manuel później osiedli się w Hamburgu”.

Czego dowiedzieliśmy się z tego mało ważnego akapitu czy dwóch, jest zdumiewające. Pomaga nam bardziej wiedza Webstera Tarpleya, nie tylko tym co opisuje w swoich wyczerpujących badaniach, ale także tym, co z wielkim wysiłkiem ukrywa.

Książka  Tarpleya i Atona Chakina o rodzinie Bush, napisana na początku lat 1990, jest epickim dziełem i dostępna za darmo tutaj:

http://tarpley.net/online-books/george-bush-the-unauthorized-biography/

W niej Tarpley odpowiedzialnością za dojście Hitlera do władzy obarcza rodzinę Bush, działającą przez bank Harriman, jedną z najpotężniejszych instytucji finansowych w latach po założeniu przez Paula Warburga Systemu Rezerw Federalnych, fałszywego Warburga z rodziny „Del Banco” wyrzuconej z Hiszpanii w 1492.

Oprócz finansowania Napoleona i tych którzy z nim walczyli, Warburgowie finansowali bolszewicki / syjonistyczny Związek Sowiecki poprzez Lenina (i Trockiego).

Mniej znany jest wpływ Warburga w USA. To ta „europejska” bankowość , weneckie rodziny, zbudowały koleje, które wykupiły ogromne połacie ziemi na których wydobywano złoto i srebro, i kiedy ropa stała się uosobieniem samej gotówki, ubezpieczył też Rockefellera.

Dlatego kiedy mówimy o J P Morgan, Johnie D. Rockefellerze czy Harrimanach, to mówimy o Warburgach, niemiecko brzmiących „królewskich” domach bankowych. Te weneckie pożyczające pieniądze rodziny posiadają nie tylko dziesiątki a ponad 200 europejskich tytułów, prawie największy dom, zamek, chateau i posiadłość w Europie, są dziedzicami baronectw i księstw, nie będąc potomkami starodawnych rycerzy.

Kiedy spojrzymy np. na Auschwitz, czy jako „obóz śmierci” czy obóz pracy, nie widzimy niemieckiego obiektu w Polsce, a raczej należący do Warburgów obóz pracy niewolniczej w Prusach którym wcześniej rządzili za Bismarcka, ogromny kompleks pracy żelaza i stali, syntetycznej gumy i ropy, sklepów z maszynami, w przemysłowym sercu Prus, „wschodnia Ruhra” Niemiec.

To pozostawia nas z ogromną tajemnicą. W połączeniu z innymi stłumionymi historycznymi hipotezami, które równie dobrze można nazwać „faktami” w tym punkcie, patrzymy na kwestie „wielkiego kłamstwa”.

Nie istnieje nic takiego jak Żydzi „Ash Can Nazi” / aszkenazyjscy. Około 100 AD żaden Żyd nie opuścił Judei i Samarii, ani autobusem ani autem, ani metrem, ani samolotami, nikt nie osiedlił się w nieistniejących Niemczech czy Polsce w miastach 1.000 lat później by otworzyć sklepy jubilerskie i delikatesy (osobiście je kocham).

To nigdy nie miało miejsca. Nie ma żadnych wspierających to dowodów archeologicznych, żadnych dokumentów, żadnych zapisów, nic, żadnej historii, żadnych rodzin by prześledzić tę nieistniejącą migrację  na zalesione franko / krzyżackie plemienne regiony, gdzie rzymskie legiony zostały pożarte jak schabowe.

Ta historia jest absurdalna.

To dlatego Żydzi „Ash Can Nazi”, kiedy zamieścili swoje DNA na portalach genealogicznych, okazali się być Polakami, Rosjanami i Niemcami z domieszką Turków i neandertalczyków (nie do końca niepodobnymi też do reszty z nas).

Ach, ale Warburgowie, rodzina Levi del Banco z Wenecji, później z Sewilli, Hiszpania, jest czysto semicka,  tak jak dzisiejsza saudyjska rodzina królewska i i biedni uciskani Palestyńczycy, genetyczni spadkobiercy starożytnych Żydów.

Jeśli chodzi o Warburgów i innych, historia jest dla nich fikcją.

Jeśli można udowodnić, że wenecka rodzina Del Banco wybudowała nazistowskie Niemcy i rządziła obozami śmierci, pod warunkiem, że możemy się zgodzić by ich tak nazywać, to jaką tajemnicę przedstawiają „Żydzi mordujący Żydów”, i do jakiego stopnia będą się wysilać by zachować tę tajemnicę?

Ile z tego, co kiedyś było niewytłumaczalne, ma teraz sens?

Secrets of Our Times: Who Really Owned and Ran the Death Camps, It Wasn’t the Nazis

Gordon Duff  i Ian Greenhalgh – 19.09.2018

Tłum. Ola Gordon/http://chomikuj.pl/OlaGordon

Źródło: https://www.veteranstoday.com/2018/09/19/secrets-of-our-times-who-really-owned-and-ran-the-death-camps-it-wasnt-the-nazis/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *