Strona główna > Dziennikarstwo śledcze > Szefowie RN Robert Winnicki K. Bosak mają wałęsowskie kononowiczowskie kompetencje polityczne

Szefowie RN Robert Winnicki K. Bosak mają wałęsowskie kononowiczowskie kompetencje polityczne

Szefowie Ruchu Narodowego (czyt. kilkuosobowa grupka koncesjonowanych celebrytów/Admin W-P) mieli kłopoty z edukacją – nie byli w stanie skończyć zaczętych kierunków szkół, podobnie Andruszkiewicz skończył kurs pomaturalny zwany licencjatem i decyduje o życiu innych ludzi.

Andrzej  Pochylski

Czytaj także:

Cechy kontrolowanej opozycji

7 thoughts on “Szefowie RN Robert Winnicki K. Bosak mają wałęsowskie kononowiczowskie kompetencje polityczne

  1. Żyd może być nawet analfabetą i żadnej roboty nie będzie się bać. Tylko ludzi mu dać :-)
    Taki jest właśnie „naród” wysrany.

    1. Pozostaje już się chyba tylko modlić aby „ruchacze narodowi” (RN) zniknęli z życia publicznego i zrobili miejsce polskim patriotom. A nie skazywali ich na zamilczenie, jak obecnie to czynią np. z sądzonym przez talmudyczny wymiar niesprawiedliwości Piotrem Rybakiem i Teodorem Kudłą.

      https://wolna-polska.pl/wiadomosci/proces-za-pamiec-polakow-2019-08

      Kilkanaście lat pasożytowania na ludziach, bezlitosnego żerowania na patriotach i ich nadziejach, eksploatowania patriotycznej młodzieży, z błogosławieństwem rebe michalkiewicza, i kogo ci ludzie przez ten czas wypromowali? Dwie osoby: Mariana Kowalskiego i Andruszkiewicza. Dwóch dupowłazów PiSu. To jest ich największe osiągnięcie w tworzeniu struktur na przestrzeni tylu lat.

      Na dołach są tam patrioci, usiłują działać, ale za sprawą duetu bosak & winnicki nikt nigdy o nich nie usłyszy i nigdy nie przebiją się do publicznej świadomości. Ich potencjał zostanie zmarnowany i wchłonięty przez elyte ruchaczy narodowych, a ta nie lubi konkurencji.

      P.S. a tak się promowało swojaka:

      https://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/krzysztof-bosak-odpadl-z-programu-taniec-z-gwiazdami,175277.html?playlist_id=30638

  2. Fachowości można się nauczyć. Doświadczenie nabyć. Natomiast uczciwość ciężko jest „zdobyć” jeśli się jej nie ma. Miałem kiedyś okazję na jednym z wakacyjnych zlotów jednej z prawicowych partii rozmawiać z Krzysztofem Bosakiem przy ognisku właśnie o polskich uczelniach. Wymienialiśmy się poglądami na ten temat. Mieliśmy podobne odczucia. Nie będę tu pisał o jego poglądach na uczelnie napiszę natomiast o swoich doświadczeniach, by szanowny Autor tekstu jeszcze raz przemyślał to co napisał. Otóż gdy studiowałem prawo donoszono na mnie (robili to inni studenci) do profesorów na moje katolicko-prawicowe poglądy i działania, nie doprecyzuję, bo chcę pozostać anonimowy. O wszystkim dowiedziałem się rok po fakcie. Na filozofii z kolei za przypomnienie na zajęciach o książce „200 lat razem” doktorant straszył mnie i groził mi konsekwencjami. Na tej samej filozofii za sprzeciw wobec ideologii LGBT poszedł na mnie donos od doktorantki do profesorów z socjologii. Tymczasem student z tego samego roku, który znany był z tego, że choć był chłopakiem to chciał być dziewczyną i też czasem ubierał się w sposób przypominający kobiecy (miał typowe poglądy osób z Ruchu Palikota)- Na egzaminie u jednego z profesorów dostał łatwe pytania (powiedział nam jakie gdy wyszedł z sali) i zdał od razu za to my (ja i moi znajomi) dostaliśmy bardzo trudne pytania i musieliśmy jeszcze raz zdawać u innego profesora. Przypadek? A czy przypadkiem nie było też to, że osoby LGBT mogły spotykać się u jednej z doktorantek w jej pokoju gdzie dyskutowali np. marsze równości? Podczas gdy ja i moi znajomi nie mieliśmy żadnego wsparcia? A wszystko na państwowej uczelni. I, co ja też jestem kononowiczowski zdaniem Autora, że miałem trudności na polskich uczelniach? A skąd szanowny Autor wie jakie trudności dotknęły Panów Winnickiego i Bosaka? A nie lepiej byłoby ich spytać w jakimś wywiadzie przed oczernianiem?

    1. Nie chce mi się nawet tych głupot i bredni komentować. Taki dobry z ciebie goj, darmowy adwokat „narodofych” kucy i widzę, że wiele tam wycierpiałeś na tej uczelni (turlam się ze śmiechu <;). No ale muszę cię zmartwić, twoi idole nigdy i nigdzie nie mieli żadnych trudności, a wręcz przeciwnie, to wieloletnie pupilki reżimów trzeciej ErPe i maskotki mainstreamowych mediów. I jest to obustronna, odwzajemniona miłość. Prawdziwi narodowcy gardzili, gardzą i będą gardzić tymi podcieraczkami żydowskimi ze stajni giertycha, a teraz michalkiewicza. A tych niestety co raz mniej, i mniej, pomimo super tytanicznej pracy twoich zbawiennych idoli, herosów i cierpiętników za naszą sprawę! Oni są zakałami, po prostu zakałami i niczym więcej, jak to niegdyś wytknął im śp. Robert Larkowski (narodowiec z krwi i kości), i sprzedadzą cię przy pierwszej okazji. https://www.youtube.com/watch?v=xrNXv6_3bWg

      Także powodzenia i niech cię bosak prowadzi ku zwycięstwu!

  3. Gratuluję ciętej i merytorycznej riposty w stosunku do „wyedukowanego,prawicowego (jak się domyślam), młodego prawnika”.

    Oni , tak naprawdę nie wiedzą kim są i co sobą reprezentują i dlatego takie komentarze są bezcenne – bowiem pomagają w skorygowaniu ich nadmiernie wybujałego „ego”.

    Robisz dobrą robotę na tutejszym forum.

    W dowód uznania przesyłam Tobie link, pod którym są zawarte treści ciągle aktualne, nawet w obecnych czasach kiedy Polską rządzi ekipa tzw. ”dobrej zmiany”.

    Pozdrawiam – emeryt

    P.S.

    Załączam obiecany link :

    https://www.youtube.com/watch?v=2wKGrJnmqZY

    1. Mam przed sobą właśnie pracę Henryka Połońskiego pt: „Naród gospodarz. Studium społeczno-ustrojowe”. Praca z 1928 r. Generalnie polecam przedwojenną literaturę polskich narodowców. To była prawdziwa inteligencja. Pisali o sprawach najważniejszych dla kraju i wszechstronnie, od zagadnień politycznych, duchowych, historycznych, prawnych, filozoficznych po gospodarcze i w każdej sferze życia egzystencjalne. Ci ludzie świetnie rozumieli czasy w jakich przyszło im żyć, wykonali tytaniczna pracę u podstaw i wychowali najlepsze pokolenie w naszej historii. Test miało podczas II Wojny Światowej.

      Natomiast panowie jak wyżej to po prostu celebryci żydowskiego reżimu III RP. Świetnie wyszkoleni do ładnej mowy, co Winnicki stara się udowodnić na każdym kroku. Ale w tej ładnej mowie wyłącznie płyną same kwieciste hasełka i brak w niej konkretów. Lista tego na co mają pozwolenie mówić jest bardzo krótka. Natomiast lista rzeczy o których ci ludzie nie mówią, bo nie mogą mówić, jest z kolei bardzo długa.

      Dlatego nie wiem czy się śmiać, czy płakać, kiedy dzisiaj tzw. „Ruchem Narodowym” dyrygują ludzie, figuranci, którzy nie potrafili skończyć szkoły, a często nawet określić swojej orientacji seksualnej (jak np. Bosak) i którzy są kompletnie bezużyteczni od nastu lat, a o tym jakie głupstwa wygadują albo jak płytki i ograniczony jest ich światopogląd, to nawet nie chcę z litości dla tych ludzi wspominać.

      Polscy narodowcy w grobach się przewracają na ten żałosny widok.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *