Strona główna > Polska > Stanął pomnik żywej pamięci o ofiarach obławy augustowskiej

Stanął pomnik żywej pamięci o ofiarach obławy augustowskiej

Kilkumetrowej wysokości, odlany z brązu, piękny Pomnik Ofiar Obławy Augustowskiej poświęcił ksiądz prałat Stanisław Wysocki, który w tej ludobójczej sowieckiej akcji stracił ojca i dwie siostry. Obława augustowska to największa zbrodnia dokonana na mocy dyrektyw władz ZSRS na obywatelach Polski po zakończeniu II wojny światowej.

Pierwsza część uroczystości miała miejsce na Rynku Zygmunta Augusta. To właśnie ten polski król był założycielem miasta, malowniczo otoczonego puszczą i trzema przepięknymi jeziorami. Na uroczystościach poświęcenia pomnika władze gminy reprezentował burmistrz, Mirosław Korolczuk. – Dla nas, mieszkańców, obława augustowska to historia wciąż żywa. Augustów o obławie i jej ofiarach pamięta i będzie pamiętał. Prawda o obławie zasługuje na pamięć Polski i całego świata – powiedział.

Jarosław Schabieński, historyk, przedstawiciel Instytutu Pamięci Narodowej, przybliżył sytuację jaka panowała na ziemiach zajętych przez Armię Czerwoną i objętych obławą zaraz po wojnie. – Obława Augustowska była wyjątkową sowiecką akcją wymierzoną w podziemie niepodległościowe. Zajęła ogromny obszar, Rosjanie zaangażowali do jej przeprowadzenia ponad 40 tysięcy żołnierzy. Wyjątkowe było również to, że w przeciwieństwie do innych obław na Niezłomnych, które przeprowadzało NKWD, tę zrealizowano głównie siłami Armii Czerwonej a kierował nią Smiersz – podkreślił naczelnik białostockiego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa.

Reprezentant IPN odniósł się także do postawy Moskwy wobec sprawy ustalenia miejsca spoczynku zamordowanych. – Rosja nie chce współpracować w kwestii ujawnienia dołów śmierci ofiar obławy augustowskiej, gdyż ta zbrodnia była dokonana po wojnie, czyli zalicza się do zbrodni ludobójczych, a nie wojennych. Do tego mord na ofiarach obławy uderza w lansowany przez Rosję mit bohaterskiej Armii Czerwonej, bo to jej siłami przeprowadzono akcję – tłumaczył.

Natomiast obecny na uroczystościach przedstawiciel rządu położył nacisk na konieczność odnalezienia masowych grobów ofiar obławy. – Głównym teraz celem naszych działań jest znalezienie miejsca ich pochówku, gdyż nie zostali oni pochowani po chrześcijańsku, po ludzku – mówił Jarosław Zieliński, wiceszef MSWiA.

Bardzo ciekawe i wzruszające było słowo skierowane przez ks. prałata Stanisława Wysockiego, prezesa Związku Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej 1945, pomysłodawcę i głównego organizatora ulokowania pomnika. Kapłan wspominał, ze łzami w oczach, scenę aresztowania przez NKWD, w jego rodzinnym domu, ojca i dwóch sióstr – żołnierzy AK, którzy później zostali zamordowani wraz z innymi ofiarami. – Kiedy enkawudziści wsadzali ojca do samochodu, ja siedmiolatek chciałem z nim jechać, żeby go bronić. Ale ojciec mnie powstrzymał, mówiąc: „Ty zostań i pilnuj”. Głęboki sens tych słów zrozumiałem dopiero po latach. Staram się wykonywać ten testament mojego ojca do dziś – powiedział ks. Stanisław Wysocki.

Leciwy 82-letni kapłan zwrócił się też z apelem do młodych, którzy bardzo licznie przybyli na uroczystości. Jako świadek działania dwóch zbrodniczych totalitaryzmów przestrzegał młodych przed nowym zagrożeniem. – Nie wierzcie tym, którzy organizują w naszym kraju marsze równości. Tak naprawdę to są marsze nienawiści, siejące złą ideologię. Oni chcą wykorzystać waszą szczerą tęsknotę za prawdą, za miłością, i zniszczyć wasze młode dusze – mówił ksiądz prałat.

Po przemówieniach odprawiona została liturgia Słowa Bożego oraz apel poległych. Następnie pochód uczestników uroczystości (kilka tysięcy osób), wśród których byli m.in. przedstawiciele władz rządowych i samorządowych, poczty sztandarowe służb mundurowych oraz mieszkańcy, przeszedł pod pomnik Ofiar Obławy Augustowskiej. – Mój ojciec Benedykt Kwiatkowski, żołnierz AK, został aresztowany przez Sowietów. Przesłuchiwali go w Suwałkach. Na szczęście, nie udało się im zidentyfikować go jako AK-owca, bo by zginął tak jak inni. Okrutnie go zbili i wypuścili – wspominał w rozmowie z PCh24.pl Jan Kwiatkowski, jeden z uczestników.

Pomnik Ofiar Obławy Augustowskiej powstał dzięki funduszom przekazanym przez Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce – II Okręg Nowy Jork. Monument został ulokowany przy jednym z największych rond w Augustowie. – Jestem pod wielkim wrażeniem faktu, że ta historia o obławie, która miała zniknąć z pamięci, miała zostać zakopana w tych nieznanych grobach, ona jednak dzięki staraniom patriotów, głównie myślę tu o osobie ks. prałata Stanisława Wysockiego, ona odżyła – powiedział PCh24.pl dr Teofil Lachowicz, sekretarz organizacji.

Pomnik, w kształcie dłoni otulających symbol Polski Walczącej, poświęcił ks. prałat Stanisław Wysocki. W najbliższych latach podobne monumenty mają stanąć w Sokółce i Sejnach. Pierwszy pomnik ofiar obławy odsłonięto i poświęcono w czerwcu roku 2018 w Suwałkach.

Obława augustowska to największa zbrodnia dokonana na mocy dyrektyw władz sowieckich na obywatelach Polski po zakończeniu II wojny światowej. Jej zasadniczym celem była likwidacja polskich organizacji niepodległościowych, a przede wszystkim oddziałów Armii Krajowej Obywatelskiej, operujących na ziemi suwalskiej, augustowskiej, sejneńskiej i sokólskiej. Do dziś nieznana jest dokładna liczba ofiar tej ludobójczej akcji, której główny przebieg nastąpił od 10 do 25 lipca 1945 roku. Historycy umieszczają szacunki dotyczące zabitych w przedziale od blisko 600 do nawet około 2 tysięcy. Do chwili obecnej nieznane jest również położenie dołów śmierci, w których od przeszło 74 lat spoczywają szczątki pomordowanych.

Adam Białous

Za: https://www.pch24.pl/stanal-pomnik-zywej-pamieci-o-ofiarach-oblawy-augustowskiej–galera-zdjec-,71057,i.html

25.09.2019

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *