Strona główna > Dziennikarstwo śledcze > Specem od cyberwojny zostaniesz po „Ogólniaku”!

Specem od cyberwojny zostaniesz po „Ogólniaku”!

Tak to nie zapowiedź osłony jakieś kultowej gry komputerowej przenoszącej nas w klimaty science fiction.

 Powstałe w kilkunastu krajach komponenty cyberwojsk oraz przeniesienie się konfrontacji o znaczeniu militarnym ze świata rzeczywistego do świata wirtualnego spowodowało, że i w Polsce postawiono na budowę profesjonalnych cyberwojsk. Tworzone są już Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni jako odrębna formacja wojskowa. Dużą wagę przykłada się też do rozwoju komponentu cybernetycznego w ramach Wojsk Obrony Terytorialnej, gdzie jak widać nie tylko działania partyzanckie oraz wsparcie ludności cywilnej w trakcie klęsk żywiołowych, ale również cyberprzestrzeń ma szanse stać się znakiem rozpoznawczym tej formacji.

Nie wystarczy jednak tylko powołać nowoczesnej formacji ale należy ją jeszcze zasilić dobrze przygotowanymi do wykonywania swojej pracy zasobami ludzkimi. Wychodząc naprzeciw tym potrzebom resort obrony narodowej postanowił obok wsparcia rozwoju klas o profilu mundurowym postawić na rozwój wyspecjalizowanych klas cybernetycznych w szkołach średnich. Na początek przynajmniej po jednej 15-sto osobowej klasie w każdym województwie. Na razie pilotażowo ruszyła jedna taka klasa w LO im. Józefa Chełmońskiego w Łowiczu. Klasa została utworzona we współpracy z Politechniką Łódzką oraz Polską Grupą Zbrojeniową, dzięki czemu będzie mogła liczyć zarówno na wsparcie naukowe jak i finansowe. MON zapowiada, że jeszcze w styczniu rozpocznie program „CYBER. MIL z klasą”, który pozwolić w przyszłości pozyskać wojsku wyspecjalizowaną kadrę. Tak wykształconych młodych ludzi chciałby mieć również inne służby mundurowe, instytucje państwowe jak i władze samorządowe, więc z pewnością po ukończeniu takiej specjalności nie będzie problemu ze znalezieniem pracy.

Cyberwojna stanowi istotny element składowy wojny informacyjnej, która staje się powoli wyznacznikiem konfliktów prowadzonych w XXI wieku, stanowiących również istotny komponent wojen hybrydowych. Wojny informacyjne pozwalają na zadawanie przeciwnikom dotkliwych strat niewielkim kosztem, dzięki czemu jest to broń, na którą stać praktycznie każdy kraj czy organizacje terrorystyczną. Dzięki coraz ściślejszemu powiązaniu współczesnego świata z siecią teleinformatyczną coraz łatwiej zadać przeciwnikowi dotkliwy cios nie używając do tego ani czołgów, ani samolotów. Odpowiednio przeszkoleni ludzie wykorzystując potencjał internatu mogą sterować w pożądany sposób opinią społeczną przeciwnika, co może mieć niebagatelne znaczenie. Trzeba więc umieć przeciwdziałać zarówno hakerskim atakom cybernetycznym wymierzonym w infrastrukturę krytyczną jak i próbom celowego dezinformowania i manipulowania obywatelami własnego kraju w ramach sterowania społecznego. Prognozy pokazują, że z każdym kolejnym rokiem oraz konfliktami i napięciami międzynarodowymi odsetek takich działań będzie narastał. Stany Zjednoczone, Chiny, Rosja czy Iran kładą bardzo duży nacisk na rozwój własnych cyberwojsk oraz zwalczanie cybersił swoich wrogów czy konkurentów.

Mało znanym faktem jest wykorzystanie możliwości prowadzenia wojny informacyjnej przez Al Kaidę, w której szerach wielu bojowników obok automatu Kałasznikowa posiadało inną zaskakującą broń, którą był laptop, rolę czołgowego paliwa odgrywał tu dostęp do sieci internetowej, a wystrzeliwanymi kulami były słowa i zdjęcia, które terroryści publikowali po swoich udanych akcjach, siejąc przy tym lęk, strach i psychologicznie oddziałując na morale swoich przeciwników. Z kolei konflikt na Ukrainie stał się pierwszym zdefiniowanym przykładem wojny hybrydowej, w której to wojnie wojna informacyjna i ataki cybernetyczne odgrywają rolę nie mniejszą niż czołgi czy wyrzutnie rakietowe. Oprócz ataków na strony rządowe, których celem jest sianie zamętu i podkopywania morale, obie strony konfliktu prowadzą przeciw sobie działania zmierzające do zdyskredytowania w oczach światowej opinii publicznej i co trzeba przyznać działania te przynoszą pożądany efekt, pomimo tego, że część wspomnianej opinii jest świadoma tego, że próbuje się nią sterować.

Powyższe przykłady pokazują , że w tym aspekcie kierunek planowanego rozwoju sił zbrojnych jak i systemu bezpieczeństwa państwa jest słuszny oraz powinien się spotkać z powszechnym społecznym zrozumieniem i aprobatą.
Arkadiusz Miksa

Za: http://miksa.neon24.pl/post/152512,specem-od-cyberwojny-zostaniesz-po-ogolniaku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *