Strona główna > Rosja > Socjalizm i Władza Radziecka lub …

Socjalizm i Władza Radziecka lub …


… Rozpad Rosji i Droga do Hagi. Wybór Prezydenta

 

W 2018 roku w Rosji, ulegnie przyspieszeniu, proces zmiany władzy, bez zmiany obecnego prezydenta Federacji Rosyjskiej, Władimira Putina. Zasadniczy paradoks wyborów prezydenckich w Rosji polega na tym, że wszyscy znają zwycięzcę, ale nikt nie wie, jaka będzie jego polityka. Jednak, najprawdopodobniej, nie będzie to „jego” własna. Putin przestał być efektywnym prezydentem elity, a naród zdecydowanie nie wstanie w jego obronie, ponieważ od dawna pozbawiony jest politycznej podmiotowości.

Od jednoosobowej dyktatury Putina, system polityczny Federacji Rosyjskiej nieuchronnie będzie dryfować w kierunku dyktatury pozornej. Systemu, gdzie za plecami pozbawionego możliwości decyzji prezydenta, istniejącego jako dekoracyjny dyktator, ugrupowania służb bezpieczeństwa będą dojadać ostatki dużych przedsiębiorstw ubożejącego kraju. Samopożeranie putinowskiego systemu objawia się coraz wyraźniej i będzie kontynuowane, dopóki po wyborach prezydenckich, w taki czy inny sposób, nie nastąpi całkowita zmiana władzy.

Siłowe otoczenie Putina już otwarcie rozmawia w języku niewyobrażalnym wg niedawnych standardów putinowskich w sprawach karnych, w których samemu prezydentowi wyznaczno rolę statysty. Jedna część FSB sadza do więzienia na 8 lat byłego ministra rozwoju gospodarczego Aleksieja Uljukajewa za rzekome wymuszenie łapówki w wysokości $2 mln u samego najpotężnieszego biznesmena kraju Igora Sieczyna. Po tym wyroku w Rosji nie ma ani jednego dygnitarza, włączając członków rządu, który nie podlegał by możliwości aresztu w dowolnym momencie pod najbardziej niespodziewanym zarzutem. Druga część FSB (konkurująca i w konflikcie z grupą „sieczyńską”) wsadza do aresztu domowego najbardziej znanego obecnie za granicą rosyjskiego reżysera – zboczeńca i pederastę-Cyryla Sieriebriennikowa i jego kolegów z projektu Siódmego Studia — przy czym oskarżenie zmienia się kilka razy, już w trakcie śledztwa.

Po tej sprawie (tu jest jeszcze jedna ważna okoliczność — Srebrników miał osobiste przyjazne stosunki z ważnymi postaciami reżimu putinowskiego, w tym z jednym z organizatorów wojny przeciwko Ukrainie Władysława Surkowa), ani jeden przedstawiciel rosyjskiej elity intelektualnej, nie może czuć się bezpiecznie. Przy tym sam prezydent — niby taki wszechwładny — nie jest w stanie zapewnić doprowadzenia do sądu w sprawie Uljukajewa, głównego świadka Igora Sieczyna: sąd bezskutecznie wzywał go już czterokrotnie. Putin najwidoczniej nie może ukręcić sprawy przeciwko sodomicie Sieriebrienikow’ie.

Tymczasem nic nie wskazuje na możliwość funkcjonowania niezależnych sądów w Rosji; we wszystkich głośnych sprawach podejmowane są dokładnie takie decyzje sądowe, jakie dyktuje rzeczywista władza. To znaczy, że władzą dysponuje ktoś inny. Ale najważniejsze, że Putin nie może oddalić sankcji przeciwko Rosji, nie zmieniając diametralnie polityki zagranicznej. Jedynie w 2017 roku, bez szczególnych zewnętrznych wstrząsów, przy rekordowo niskiej inflacji ( konsekwencja gwałtownego spadku dochodów Rosjan od wiosny 2014 r.), przy podwojeniu światowych cen ropy, upadły dwa banki z pierwszej dziesiątki i jeszcze jeden z top 15.

Rosyjscy oligarchowie i biznesmeni dużego kalibru, po prostu stadami, zaczęli nie tylko przechodzić w status zagranicznych rezydentów, ale i kupować obywatelstwa maltańskie — w celu uniknięcia nowych spersonalizowanych sankcji USA. Putin już nie jest w stanie załatwić najważniejszego dla elity wewnętrznego problemu — jej osobistego bezpieczeństwa, elity
przywykłej do pozycji „ponad prawem”. On nie jest również w stanie rozwiązać i najważniejszego dla elity zewnętrznego problemu; zagwarantować jej prawo, aby mogła żyć jak na Zachodzie lub bezpośrednio na Zachodzie, wymieniając bogactwo na własności i zapasowe przyczółki dla rodzin w krajach, z którymi Putin rozpętał zimną wojnę.

Te dwie okoliczności w dużej mierze będą decydować o treści polityki Rosji po wyborach prezydenckich w 2018 roku i mistrzostwach świata w piłce nożnej. Jest i trzecia. Głównym wewnętrznym konkurentem Putina staje się… Trump. On zdecydowanie zamierza kandydować w 2020 roku na drugą kadencję. Ale będzie to możliwe tylko wtedy, gdy Trump konkretnymi działaniami zdoła zmyć z siebie piętno „agenta Kremla”. Rosyjska Federacja po raz pierwszy od rozpadu ZSRR okazała się być częścią polityki wewnętrznej USA. A polityka wewnętrzna dla Amerykanów była zawsze ważniejsza od zewnętrznej.

Rosja chciała stać się „prawdziwym wrogiem Ameryki” — no i stała się. Bez powrotu na tory socjalizmu i władzy radzieckiej, bez surowych represji przeciwko oligarchii i całkowitej konfiskaty jej własności na rzecz ludowego państwa i nacjonalizacji banków oraz strategicznych gałęzi przemysłu, Rosję czeka upadek i rozpad terytorialny. Taktyka „małych zwycięskich hybrydowych wojen” praktycznie już została wyczerpana; sankcje i tak już cofnęły gospodarkę 10 lat wstecz. Dlatego Putinowi wypada stać się grabarzem obecnego wariantu putinizmu w nowym cyklu prezydenckim. Albo zrobią to inni — w tym ci, którzy są sami częścią władzy. Tak już w rosyjskiej historii bywało nie raz i nie dwa. To nie znaczy, że Rosja stanie się podobna do ZSRR. Ona po prostu może się upodobnić do Ukrainy lub w Mołdawii, jeśli wybierze drogę zachodniego, liberalnego faszyzmu.


 

Źródło:

http://kv-journal.su/content/socializm-i-sovetskaya-vlast-ili-raspad-rossii-i-put-v-gaagu-vybor-za-prezidentom
Социализм и Советская власть или распад России и путь в Гаагу. Выбор за президентом
пятница, 9 февраля, 2018

————————

Wybór, tłumaczenie i opracowanie: bezmetki

Rozpowszechnianie zawartości przetłumaczonych materiałów:
dozwala się wyłącznie na darmowych
platformach elektronicznych,
ze wskazaniem adresu tekstu źródłowego
i nick’a autora tłumaczenia.

 

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *