Strona główna > NWO > Skończyć z tym antysemityzmem!

Skończyć z tym antysemityzmem!

Polska już u swojego zarania była antyżydowska, a więc i antysemicka i antysemicką musi być jeśli chce obronić swoją tożsamość i swoje ludzkie cele, i przetrwać.

Wartościująca negatywnie propagandowa przywieszka do słowa antysemityzm jest antypolska.

– Samoobrona przed każdym, kto podejmuje przeciwko nam wrogie działania, czy ujawniają się jego zbrodnicze wobec nas plany, nie tylko przed żydem, zawsze jest czynem moralnym i chwalebnym. Tu nie ma nic „anty-komuś”.

„Anty-komuś-” to występuje ten, przed kim trzeba podejmować obronę konieczną.

Antysemityzm w odniesieniu do tych co mają powody do obrony koniecznej przed „Semitami” jest oszustwem na zasadzie faktu wyrwanego z kontekstu prawdy, jest tylko pomówieniem (tak jak zdanie wyrwane z kontekstu wypowiedzi), i to pomówieniem mającym na celu kłamstwo i zwiedzenie nie znających prawdy, czy historii.

Czas na dumę z naszego „antysemityzmu” rozumianego jako obrona konieczna przed agresją żydostwa, przed szeroko pojętym antypolonizmem a nawet szowinizmem i syjonizmem żydów. To dziedzina moralności, a w moralności skutki są nieodwracalne. Tu konieczne jest zaufanie, tu na zimne trzeba dmuchać.

I nie jest ważne że tylko niektórzy są tymi agresorami, że przeważnie to dobrzy ludzie. Skoro trwają we wspólnej tożsamości, to my w swojej samoobronie musimy przypuszczać że wbrew pozorom mogą mieć wobec nas tak samo zbrodnicze zamiary jak Netanjahu, Daniels, czy Gronkiewicz-Waltz, albo Gross, czy Michnik, a może i realizować przeciw nam jakąś dalekosiężną, ideologiczną, czy mafijną misję.

– Bo jednak naiwnością by było oczekiwać że każdy „Żyd to żyd, czyli wyznawca religii mojżeszowej”, że „każdy żyd to dobry człowiek”, a więc że będzie znanych nam zasad ich religii przestrzegał, i będzie dobrym człowiekiem według zgodnego z naszym rozumienia dobra, że nie będzie jak syjoniści, którzy twierdzą, że „dobre jest to, co jest dobre dla żyda”.

– Naiwnością by było liczyć na to, że żydów którzy dopuszczają się zła usuwają oni ze swojego grona, aby dalej jako całość mieć opinię dobrych ludzi.

Oni ich ze swojego grona nie usuwają, a my nie możemy tolerować złych w swojej społeczności. Zły wewnątrz społeczności to zawsze jej wróg.

Społeczność może istnieć tylko w warunkach zgodności jej członków co do wzajemnie dobrej woli.

Sprzeczności niszczą społeczność, a „Nie ostoi się dom skłócony”. Wróg wewnętrzny demoralizuje co słabszych z nas, a na naszą demoralizację tylko czeka wróg zewnętrzny

Wróg wewnętrzny to najgorszy wróg.

 

Adios żydzi.

Polska, gdy powstawała ponad tysiąc lat temu powstawała przy celach antyżydowskich (które dziś wypada nazwać „antysemickimi”). To były cele stworzenia państwowości narodu moralnego w swojej duchowej zbiorowości. – Narodu i państwa zdolnych strzec nie tylko bezpieczeństwa  wewnątrz granic i od wrogów zewnętrznych, ale i moralności, i sprawiedliwości w swoim życiu publicznym, w tym przede wszystkim życia w wolności, i w gwarancji że nie przyjdzie nikt kto zechce nas zniewolić.

W czasach przedmieszkowych doszło już do tego, że żydzi zrobili z terenów na których powstawała Polska swoje zagłębie do łatwego pozyskiwania niewolników, zagłębie mogące istnieć tylko przez demoralizację i korupcję kacyków plemiennych.

Droga którą poszła Polska za Mieszkiem I poszła ku uzdrowieniu Polaków od tych wszystkich zbrodniczych patologii, które w tamtych czasach przynieśli Polsce żydzi.

Nie od razu, ale cel Mieszka I – Polska jako kraj dobrze rozumianej wolności został zrealizowany. Nie na długo co prawda, bo zaczęły się przywileje szlacheckie, a za nimi przyszło i ściągnięcie do Polski żydów i to jeszcze obdarzenie ich przywilejami, co spowodowało znów bardzo złe skutki i powrót czasów przedmieszkowych, ale drogę przez Mieszka wytyczoną Polska ma na zawsze. – I zawsze musi na nią wracać.

Polska musi pozostać krajem ludzi wolnych, wolnych przede wszystkim od wszelkich zagrożeń i niemoralności związanych z żydami.

Nie bójmy się skandalu. To nie my go wszczynamy – my tylko nagłaśniamy jego istnienie.

Skandalem z punktu widzenia ludzkiego rozumu już jest to, że ideologia antysemityzmu uważająca za coś złego również postawy samoobronne w ogóle pojawiła się w przestrzeni życia publicznego i pozostaje bezkarna, a nawet bywa włączana do przestrzeni prawnej.

Głupota to grzech odmówienia korzystania z Bożego daru rozumu, a pozostawienie zła bezkarnym to grzech „Dawania się zwyciężyć złu”, grzech za którym stoi już ideologia satanizmu.

Każda ideologia to odczłowieczenie, a ta jest szczególnie odczłowieczającą, bo jest wbrew elementarnej logice.

Trzymając się definicji żydowskiej, że antysemityzmem jest to co szkodzi żydom popadamy w absurd, w sprzeczność z systemem ludzkich wartości.

– Szkodzenie to inaczej mówiąc niesprawiedliwość, cierpienie krzywd. Taki stan pozwala jednak żyć i mieć nadzieję na powrót sprawiedliwości.

– Bycie „anty-” ludziom, to już niemoralność. Niemoralnoć pozwala już tylko któtkotrwale pożyć, poużywać, poswawolić, ale perspektywy przeżycia odbiera.

Bycie „anty-” ludziom jest ideologią naganną – jednak w Polsce jest przestawienie kolejności, bo to najpierw żydzi są anty-Polakom – wciąż mają parcie ku zawłaszczanie i polskich własności dóbr wspólnych, i osobistych, banków, gospodarki, rolnictwa i zasobów, nawet Państwa- zwłaszcza od czasów zdrady Okrągłego Stołu, a wszystko idzie ku pozbawieniu nas środków do życia, do utrzymania Państwa, ku zadłużeniu nam Państwa (na nasze a nie swoje konto, choć to oni rządzą, a nas nie pytają), ku zniewoleniu nas lub wypędzeniu z własnego kraju.

W Polsce nie mamy antysemityzmu, w Polsce mamy antypolonizm.

Teraz krzyk o antysemityzm odnoszony również do naszych postaw samoobronnych ma tylko zagłuszyć nasz krzyk o dotykający nas antypolonizm – w tym o żydowską agresję, o ich napaść, o ich uzurpacje.

W ich definicji nasza samoobrona traktowana jako wystąpienie przeciwko nim, a więc zarzucanie nam postawy „anty-” jest niedorzecznością. Nie jesteśmy „anty-”. Nawet nie występujemy przeciwko nim, bo to oni pierwsi wystąpili przeciwko nam.

To oni są „anty-”– My się bronimy. To nasza obrona konieczna.

Im nie przeszkadza ich antypolonizm – przychodzą we wrogich nam zamiarach, a nas chcą tu pouczać co do tego jak się mamy zachowywać w związku z tym?

– Stawiać nam idiotyczny zarzut antysemityzmu? Niby jakie może mieć on znaczenie wobec ich uprzedniego antypolonizmu?

Obrazek mówi prawdę – tak, to nawet gorzej jak grzech – to zbrodnia i niemoralność, ale przecież antypolonizm tak samo. – A postawa samoobronna nie jest nigdy naganna, nie jest „anty-„wobec nikogo.

Kiedy jednak ktoś chciałby dalej twierdzić że nasza postawa jest naganna, zdecydowanie bądźmy dumni z naszego „antysemityzmu”. – Tak, bronić się trzeba, to nakaz moralny.

– Do obrony koniecznej nie trzeba praw ani sprawiedliwości, nie potrzebujemy niczyjego pozwolenia, a już najmniej trzeba nam zwracać uwagę na co mówią sami agresorzy, bo jak już mówią to na pewno albo w intencji kłamstw dla samousprawiedliwienia, albo naszej demoralizacji.

Obrona konieczna wynika już z samej istoty moralności. – Ta na pewno jest ważniejsza jak każde prawo i każda sprawiedliwość. Tylko sataniści mogliby twierdzić inaczej – no ale oni są z natury niemoralni, więc byliby sędziami we własnej sprawie.

Bycie „anty-” to już stan, który w krótkim czasie odbiera ludziom możliwości życia i przeżycia ich wspólnot, zwłaszcza rodziny i narodu, za którym idzie już niemożność realizowania ludzkich powołań, w tym powołanie do posiadania i dobrego wychowania potomstwa.

Nie możemy sobie pozwolić na to, aby w państwie polskim istniał jakikolwiek antypolonizm.

– Tak w ogóle to żydowska definicja antysemityzmu stoi na twierdzeniu, że to co niesprawiedliwe jest też niemoralnym, a co sprawiedliwe moralnym. – Na twierdzeniu z gruntu fałszywym. – Na twierdzeniu głupim a nawet idiotycznym.

Tych ludzkich wartości nie można traktować zamiennie, czyli równać – moralność zawsze jest ważniejsza jak sprawiedliwość, a tym bardziej ekonomia i prawo.

– Nie ma tu nic legalnego w postanowieniach władz, czy rozliczeniach ekonomicznych jeżeli najpierw nie są osadzone w uczciwych relacjach międzyludzkich i nie służą one moralności narodu którego państwo jest, moralności spójnej z jego systemem wartości.

Moralność to w danym kraju twardy konkret, a jego naruszanie przez kogokolwiek jest nie tylko bezprawiem, ale i zbrodnią. – I to mimo że może nie naruszać żadnego prawa ani sprawiedliwości.

– Ani diabła ani niemoralnego, ani terrorysty za rękę nie idzie złapać – wraz z ich działaniem gwałt i terror, wymuszenie i przemoc, kłamstwo, i oszustwo, korupcja i zdrada, szantaż, zmowa i spisek  przynajmniej wiszą w powietrzu, a czasami już trwają.

A obronić się przed nimi trzeba.

– Sprawiedliwość i moralność yo są idee w pewnym tylko zakresie zbieżne, ale już radykalnie rozbieżne odnośnie pojmowania grzechu, tożsamości, własności, natury, mądrości i rozumu, a zwłaszcza podejścia do dobra i zła, a więc i prawości.

Mamy tu więc sprzeczność w rzeczach centralnych dla naszego człowieczeństwa.

Tu różnice mamy nieprzezwyciężalne. Ustanowić im nieprzekraczalne granice trzeba.

Adios żydzi. Żegnamy. Tu już nie macie nic do szukania! Nie chcemy was! Ostatnio poznaliśmy waszą prawdziwą twarz.

Co zdołacie zabrać z tego co uważacie za swoje, to zabierajcie ze sobą, byle już. Tu już powrotu nie będzie. Nie ufamy wam.

Mówicie: „A długi”?”A roszczenia”? – Tak, spokojnie – to są tylko sprawy prawa i sprawiedliwości. One nie są ważniejsze od moralności, od naszego przeżycia jako Naród Polski, od bytu Państwa Polskiego. Nie tylko wy je zresztą macie, ale nie czas po temu.

Najpierw obronimy moralne podstawy naszego polskiego bytu, później zorganizujemy się ekonomicznie i gospodarczo, a dopiero później możecie podnosić kwestie jakichś długów, rozliczeń czy odszkodowań – nie jednocześnie, nie najpierw.

– Moralność jest ważniejsza jak prawo i sprawiedliwość. – I w moralności handlu ani kompromisu nie ma. To już są najwyższej wagi kwestie życiowe.

Najpierw to musimy się obronić przed antypolonizmem. To nasza obrona konieczna.

Jak się sami obronimy przed antypolakami, to nawet będziemy mogli wam pomagać w waszych obronach przed antysemitami – nie wcześniej.


W ’68-ym partia rządząca się oczyszczała. To jednak nie wystarczyło. Dziś trzeba sięgnąć znacznie głębiej, bo i nauczyli się ukrywać, i pozostawać bezkarnymi, i sprawy sięgają próby zawłaszczenia Polski:

Miarka

Źródło: http://miarka-neon24pl.neon24.pl/post/145143,skonczyc-z-tym-antysemityzmem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *