Strona główna > Dziennikarstwo śledcze > SKOK Wołomin 24.06.2019 Stach „Strach” Michalkiewicz robi w pory…

SKOK Wołomin 24.06.2019 Stach „Strach” Michalkiewicz robi w pory…

Obejrzyj także: Hubert Czerniak na temat afery SKOK.

Polityk, pisarz i polski prawnik Stanisław Michalkiewicz otrzymał wszystkie materiały od Stowarzyszenia, ale odmówił udziału we wspólnym programie. Na pytanie dlaczego występuje z politykami na konferencjach, a nie chce wystąpić ze stroną społeczną, zakończył rozmowę. Dla osób postronnych, jego słuchaczy, reakcja rasowego komentatora, podobno „niezależnego” na apel pokrzywdzonych jest olbrzymim zaskoczeniem, mając w pamięci odzew jego słuchaczy i pomoc finansową jakiej mu niedawno udzielili, kiedy miał problemy z mieszkaniem. Swoją drogą nigdzie nie podał ile zebrał, czy dostał za mało, czy za dużo?

Pan Michalkiewicz we wszystkich swoich wystąpieniach, audycjach, książkach opowiada jak Polacy są „dymani”, a jeśli przychodzi do konkretów to rejteruje? Rozumiemy, że się boi, bo co innego ogólne gadać o starych Kiejkutach, starszych i mądrzejszych, czy „złotej Pani”, a co innego podać konkretne nazwiska. Wnioskujemy więc, że pan Michalkiewicz to nie jest człowiek jak dziennikarze Washington Post, którzy opisali aferę Watergate (był to triumf „czwartej władzy”), ale publicysta, który na opowiadaniu bajek o starych Kiejkutach zarabia.

Pan Michalkiewicz nie miał odwagi cywilnej, że nie będzie zajmować się aferą Skok Wołomin i nie będzie ujawniał nazwisk bo, po prostu, nie spieszy mu się zawisnąć w monitorowanej 24/7 celi, to uznaliby to to za rzecz oczywistą i nie wzbudziłoby to żadnego wzburzenia, a tak wyszedł na idiotę, mało wiarygodnego krasomówcę, który widać ma listę tematów, których nie wolno mu dotykać. Tyle, ze przez lata zrobił z siebie lidera obnażaczy i odtajniaczy prawdy. Nie raz i nie dwa obwieszczał wszem i wobec, ze nie będzie politykował, bo straci na prawdomówności. No i taki obraz się utrwalił, ze to nieugięty, odważny, bezkompromisowy człowiek. A prawda okazuje się banalna, zwykły stary kociołek, który zwęszył jak na kłapaniu dziobem można sobie kupić mieszkanie. Człowiek zwyczajnie stracił markę i autorytet, szczególnie jak podczas tego spotkania dumnie ogłosił, ze jest za stary żeby się bać. No widać jest zarówno i stary, i się boi…

Stanisław Michalkiewicz okazał się zwykłym błaznem lekceważącym problemy kilkuset tysięcy ludzi gnębionych przez syndyków SKOK i poszkodowanych w aferze SKOK Wołomin. Na stare lata po prostu schamiał. Drwił z poważnych problemów ludzkich, ironizował z prawa, polskiej konstytucji, a przyciśnięty do ściany arogancko odmówił zajęcia się aferą, tak jakby ktoś wydał mu rozkaz. Może to właśnie WSI o którym tak lubi bajdurzyć?

Odpowiada, że zdziwiłby się, ale niespecjalnie, gdyby na jego koncie bankowym pojawiło się ZERO, bo banki mają to do siebie, że bankrutują… Tetryczeje, widać wyraźnie, iż teorie ekonomiczne, którym Michalkiewicz hołduje nie pozwoliły mu zarobić na mieszkanie. Dn. 7 lipca 2019, w niedzielę, TV ASME opublikowała ten sam skrót spotkania publicysty Michalkiewicza w Lublinie z czerwca br. zagłuszając pewne fragmenty pytającego o miganie się od tematu afery Skok Wołomin niektórych dziennikarzy i stacje telewizyjne. Natychmiast pod programem pojawiła się lawina komentarzy negatywnych odnośnie postawy publicysty. Następnego dnia w poniedziałek z 600 komentarzy pozostało… 200. Na polecenie „Stracha” wykonano „delete”. Zwyczajnie przestraszono się reakcji ludzi, bo tą wypowiedzią się „niezależny” dziennikarz się całkowicie odkrył. Stanisław Michalkiewicz jeździ po całej Polsce i lansuje się kilkunastoma programami w tygodniu komentując bieżące wydarzenia polityczne, nawija zawsze to samo, a lud zaślepiony łyka wszystko jak pelikan. A propos, audycji w Radio Maryja, oczywiście Michalkiewicz przestraszył się i w swoim cotygodniowym felietonie „Myśląc Ojczyzna” nawet słowem nie zająknął się o poszkodowanych aferą Skok Wołomin.

Żałość bierze.

———————————————————————————————————-

Więcej na stronie Stowarzyszenia Wspierania Spółdzielczości Finansowej im. Św. Michała: http://swsfsm.pl/ tel. 721 278 249, 691 063 666

13 thoughts on “SKOK Wołomin 24.06.2019 Stach „Strach” Michalkiewicz robi w pory…

  1. Fakty są takie że że w prawo(lewo)-rządnej RP numer kolejny „powiesił się” w swoim biurze poselskim polityk i lider A. Lepper w przerwie obiadowej przed umówionym spotkaniem, w piątek po południu. „Śledztwo” nic nie wykryło a opinia publiczna uznała to jako rzecz normalną.

    1. Fakty są takie, że z takimi tytanami „antysystemu” jak michalkiewicze budzimy się w multikulti Polin z obcymi wojskami stacjonującymi w kraju i żadna patriotyczna inicjatywa która słucha tych wieszczy od siedmiu boleści nie potrafi przekroczyć 5% progu wyborczego ( i teraz także tak będzie bo Konfederacja zamiast być promowana z jak najlepszej strony przed jesiennymi wyborami to michalkiewicze tropią w niej „agentów” i linczują ludzi … szkoda tylko że nie tych co trzeba). No ale michalkiewiczom do śmiechu, bo biznes się kręci i książki się sprzedają. Goje mają słuchać, przyklaskiwać i trzymać mordy na kłódkę.

      Czerwona kartka dla tego handlarza patriotyzmem.

    1. Nie wiem jak inaczej nazwać postępowanie tych sabotażystów. My się stajemy indianami w rezerwacie Polin a oni gaszą ostatnie światełko w tunelu. Publicznie linczują faceta za głupoty gdy miał 20 lat i podważają cały jego autorytet lekarski chcąc go zniszczyć nie tylko moralnie, ale i zawodowo (facet już biega po sądach z izbami lekarskimi). I robią to na gościu który uzyskał jeden z najlepszych wyników wyborczych z nich wszystkich. Jacy normalni ludzie robią taki sabotaż? Tylko koncesjonowana „prawica” gawędziarzy i handlarzy patriotyzmem która mydli ludziom oczy od lat, a w przypadku Michalkiewicza to od lat 30.

      To jest po prostu koncesjonowana prawica do zawodowego przegrywania wyborów. Inaczej nazwać tego nie sposób.

      Pora zejść do „katakumb” i przygotować się na rezerwat Polin.

      Off

      Pzdr

  2. Przyznam, że prośba pana Michalkiewicza o wsparcie na wykup mieszkania , skierowana do swoich czytelników i słuchaczy felietonów – była dla mnie osobiście co najmniej żenującą, żeby nie powiedzieć niesmaczną…

    Nigdy nie imponował mi ironiczno prześmiewczy styl felietonów, wygłaszanych przez pana Michalkiewicza.

    Sprawy Ojczyzny to nie kabaret…

    To nie jest człowiek formatu zmarłego już ŚP. Albina Siwaka, który nigdy nie prosił o „wsparcie” tylko dźwigał z ruin zniszczoną przez wojnę Warszawę, często za przysłowiową „miskę soczewicy i kielich goryczy”.

    Warto sięgnąć po jego książki aby dowiedzieć się o nim więcej.

  3. Dla mnie samo ględzenie tego gościa już dało podstawy aby twierdzić że to nie jest ktoś kto służy sprawie. Te ciągłe określenia-memy „tubylczy lud”, „złota pani”, upierdliwe trzymanie się liberalizmu, obsesyjna wolnorynkowość (która powoduję jeszcze większą atomizację społeczeństwa) i zwalczanie socjalizmu jako źródła wszelkiego zła..

    Tak naprawdę jeżeli ktoś jest autorasistą to jest skreślony i nie należy mu ufać. Oczywiście, nie bycie auto-rasistą nie gwarantuje, że ten gość jest po naszej stronie, ale sprzeciw wobec autorasizmu powinien być warunkiem koniecznym (lecz nie wystarczającym), jeżeli chodzi o ocenę osób należących do antysystemu.

    1. Michalkiewicz powinien przejść do księgi rekordów guinnessa jako jedyny na świecie prawnik, nauczyciel akademicki, prezes partii politycznej, pisarz, dziennikarz, publicysta, wieszcz narodowy i turbo liberał w jednym, który do 71 roku życia nie dorobił się własnego kąta i który ufundowali mu na stare lata ludzie często tyrający za niewolnicze pensje w obcych fabrykach i marketach z kredytami na 30 lat na karku.

      Liberale michalkiewicz, wie pan co by panu doradził pana kolega Korwin Mikke? Ano że jak pana nie stać, to niech pan idzie do tańszego lokum, albo wynajmie gdzieś pokój i śpi z ukraińskimi robotnikami na jednej pryczy. Ewentualnie, w najgorszym wypadku, rozłoży karton pod mostem i zdycha.

      https://www.youtube.com/watch?v=HcOUI5PUbQg

    2. @Stanisław

      Zupełnie jak Karol Marks :)))) On też nie przepracował ani jednego dnia w fabryce, a uważał się za rozumiejącego problemy robotników :)))))

      Globalistyczny, hiper-wolnorynkowy kapitalizm, oraz laicko-demokratyczny socjalizm to ta sama gangrena.

  4. Tak ongiś pisali ci, którzy „czuli za miliony”, nie prosząc o „wsparcie” (wielki Norwid zmarł w przytułku).

    „Ojczyzna, to wielki zbiorowy obowiązek”. (- C.K. Norwid)

    Dlaczego dziś nie mamy ich godnych następców ?

    A teraz ośmielam się zapodać na tutejszym forum wiersz innego klasyka – wiersz, który był w zestawie lektur szkolnych w czasach PRL :

    Rzadko na moich wargach

    Rzadko na moich wargach –
    Niech dziś to warga ma wyzna –
    Jawi się krwią przepojony,
    Najdroższy wyraz: Ojczyzna.

    Widziałem, jak się na rynkach
    Gromadzą kupczykowie,
    Licytujący się wzajem,
    Kto Ją najgłośniej wypowie.

    Widziałem, jak między ludźmi
    Ten się urządza najtaniej,
    Jak poklask zdobywa i rentę,
    Kto krzyczy, iż żyje dla Niej.

    Widziałem, jak do Jej kolan –
    Wstręt dotąd serce me czuje –
    Z pokłonem się cisną i radą
    Najpospolitsi szuje.

    Widziałem rozliczne tłumy
    Z pustą, leniwą duszą,
    Jak dźwiękiem orkiestry świątecznej
    Resztki sumienia głuszą.

    Sztandary i proporczyki,
    Przemowy i procesyje,
    Oto jest treść Majestatu,
    Który w niewielu żyje.

    Więc się nie dziwcie – ktoś może
    Choć milczkiem słuszność mi przyzna –
    Ze na mych wargach tak rzadko
    Jawi się wyraz: Ojczyzna.

    Lecz brat mój najbliższy i siostra,
    W tak czarnych żałobach ninie,
    Ci widzą, że chowam tę świętość
    W najgłębszej serca głębinie.

    Ta siostra najbliższa i brat ten,
    Wybrani spomiędzy rzeszy,
    Ci znają drogi, którymi
    Moja Wybrana spieszy.

    Krwawnikiem zarosłe ich brzegi,
    Łopianem i podbiałami:
    Śpieszę z Nią razem, topole
    Ślą swe westchnienia za nami.

    Przystajem na cichych mogiłach,
    Słuchamy, azali z ich wnętrza
    Taki się głos nie odezwie,
    Jakaś nadzieja najświętsza.

    Zboża się złocą dojrzało,
    A tam już widzimy żniwiarzy,
    Ta dłoń swą na czoło mi kładzie
    I razem o sprzętach marzy.

    A potom, podniósłszy głowę
    Do dalszej wstając podróży,
    Woła: „Miej radość w duszy,
    Bo tylko radość nie nuży.

    Podporą ci będzie i brzaskiem
    Ta ziemia tak bujna, tak żyzna,
    Nią ci Ja jestem na zawsze
    Twa ukochana Ojczyzna”.

    Jakiś złośliwy złoczyńca
    Pszeniczne podpala stogi,
    U bram się wije niebieskich
    W rozpaczy człowiek ubogi.

    Jakaś mordercza zaraza
    Z głodem zawiera przymierze,
    Na przepełnionych cmentarzach
    Krzyże się wznoszą świeże.

    Jakoweś głuche tętenty
    Wskroś przeszywają powietrze,
    Kłębią się gęste chmurzyska,
    Czyjaż to ręka je zetrze?

    Jakaś olbrzymia rzeka
    Wezbrała krwią i rozlewa
    W krąg purpurowe swe nurty,
    Zabiera domy i drzewa.

    Jakoweś idą pomruki –
    Drży niepoznana puszcza,
    Dęby się groźne ozwały,
    Cóż to za moc je poduszcza?

    A nad tą dolą – niedolą
    Poranna nieci się zorza,
    Na pieśń mą, Ojczyzny pełną
    Spływa promienność jej Boża.

    W mej pieśni, bogatej czy biednej –
    Przyzna mi ktoś lub nie przyzna –
    Żyje, tak rzadka na wargach,
    Moja najdroższa Ojczyzna.

    Autor : Jan Kasprowicz

  5. Do : „Seri”

    „Zupełnie jak Karol Marks :)))) On też nie przepracował ani jednego dnia w fabryce, a uważał się za rozumiejącego problemy robotników :)))))”
    =====================================================================

    I tutaj masz w zupełności rację – dziwne, że nikt dotąd tego nie zauważył…

    Jednak znalazłem coś w necie na potwierdzenie Twojego odkrycia :

    Link :

    https://demotywatory.pl/4186885/Karol-Marks

    1. Bądźmy proszę obiektywni a historia z wielkim chichotem lubi się powtarzać. Zupełnie jak: Jarosław K. który jednego dnia nie przepracował w fabryce, biznesie, nawet jako subiekt a teraz zamierza kierować gospodarką całego państwa i on jedyny wie co jest najlepsze. Jedyny wzór jaki zna z autopsji to socjalizm lat 70 i zamierza ten wzór wprowadzić 50 lat później kiedy świat oddalił się od tego modelu na tysiące mil i dzisiaj są zupełnie inne wzorce i oczekiwania. Socjalaizm Plus w wykonaniu PiSu skończy tak jak i jego poprzednik szkoda tylko że ludzie w tym kraju są zadziwiająco odporni na naukę. Nawet bolesną na własnej skórze.

  6. Pan Michalkiewicz właśnie odniósł się na swojej autorskiej stronie do powyższych zarzutów. Co do uwagi na temat nie podania kwot wsparcia na mieszkanie to prawda ale nie piszcie że nie wiadomo czy dostał za dużo bo poinformował że na brakującą kwotę wystawił weksel. Co do Marksa to on świetnie rozumiał problemy robotników dlatego wykorzystał ich jako mięso armatnie do własnych celów. Ludziska, trzymajcie się faktów zamiast wypisywać banialuki chyba, że zleciało się tu stado zadaniowanych trolli. Piszecie żeby nie rozbijać prawicy, nie gasić ostatniego światełka w tunelu a sami dokładacie się do tej akcji…

    1. Dokładnie tak – koleś bez żadnych dowodów próbuje wymusić na red. jakieś deklaracje a jak mu red. mówi, żeby przysłał mu te dowody, to się miga ibredzi… Ponadto żadne dowody nic nie zmienią – tu red.M. podaje przykłady i FOZZ-u i Amber Gold, bo urzędy kontrolujące są w rękach tych, którzy te afery i lody kręcą; a to używanie argumentu, że red, M. jest nieudaczniiem, bo przez 71 lat nie dorobił się własnego mieszkania i teraz brakującą mu sumę próbuje uskładać z darowizn, to jest już dno i muł. Wstyd – to faktycznie jakieś trollstwo.

Pozostaw odpowiedź emeryt Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *