Sen o monarchii

Doprawdy rozbrajające są dywagacje części patriotów na temat zasadności przeistoczenia  naszego łez padołu w monarchię. Poza marzeniem o królestwie nie słychać szczegółów administrowania państwem i roli obywateli. Jako sceptyk odniosę się z należną dla tej ewentualności  rezerwą, biorąc za przykład współczesną Arabię Saudyjską. Król i rodzina mają pałac, pełnię władzy i bezwzględne posłuszeństwo obywateli, atoli jest to monarchia absolutna. Wszelka krytyka tronowych dynastii i świty wykluczona. Próba demokratyzacji życia w królestwie kończy się śmiercią.

Konkretnym zdarzeniem obrazującym absolutyzm była wtorkowa (23.04.b.r.) publiczna egzekucja 37 obywateli tejże monarchii. Ośmielili się uczestniczyć w pokojowej manifestacji na rzecz demokracji. Spotkali się z zarzutem destabilizacji państwa, sianiem chaosu i popularyzacji sekciarstwa. Poddani torturom w trybie śledztwa dla wymuszenia zeznań, skazani zostali na karę śmierci przez ścięcie głowy na oczach zgromadzonego tłumu. Jeden ze skazańców miał raptem 16 lat. Wobec innego zastosowano szczególną karę – ukrzyżowania. Nieszczęściem ich było  wyznanie – odłam islamu shia w zdominowanej przez sunnitów Arabii. O ile w Arabii  wyznawcy shia stanowią 10%, to w Iranie jest ich 99%.

Ergo, król wie wszystko najlepiej,  sądy są zbędne, obywatel milczy, gawiedź ma się bać, by nie podzielić losu ukrzyżowanego za prawo do istnienia według własnych przekonań.

Tydzień świąteczny i okres tuż po  obfitował w  komunikaty o rozproszonych po świecie  zdarzeniach na tle religijnym. Dosłowna w swej wymowie religijnej egzekucja przez ukrzyżowanie nie odbiła się echem w mediach, a przecież to iście biblijna scena w realiach XXI wieku: król nienawidzący myśli o zagrożeniu swej pozycji, tłumy zapędzonych jego nakazem świadków przykładnego konania i człowiek na krzyżu.

http://asianews.it/news-en/Riyadh-prisoner-accused-of-terrorism-executed-and-crucified-46838.html

Po serii podpaleń kościołów i meczetów, władze krajów Bliskiego Wschodu i Zachodu zaleciły powstrzymanie się od rozpowszechniania zdjęć, czy filmów z tych zdarzeń pod groźbą kar. Argument był naiwny: internet radykalizuje nastroje. Tępa władza nie jest w stanie przyjąć do swych pozłacanych czerepów, że normalna istota ludzka radykalizuje się gdy jest zagrożone jej życie.

Przy dramatycznej wymowie zdarzeń w świecie arabskim, polskojęzyczne media  trąbią na temat zastępczy w postaci świętego oburzenia wobec religijnego happeningu ulicznego. MSZ Izraela wystosowuje notę zaniepokojenia. Trzeba rozum postradać, by w takich dysproporcjach przedstawiać zdarzenia.

Gdy zaś  ex-celencja Ryś z katedry uczynił salkę propagowania innowierstwa pod hasłem „Debata dwóch ambon” o tym –sza. Pasterze dusz zwodzą na manowce i to oburzać może.

https://www.rt.com/news/457375-saudi-executions-sham-trial/

Jola

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *