Strona główna > Rosja > Rosja – Duch generalissimusa wiecznie żywy

Rosja – Duch generalissimusa wiecznie żywy

Aby choć móc marzyć o utrzymaniu rygorów globalizmu (NWO), światowa oligarchia finansowa musi podporządkować sobie Rosję i Chiny. Ponieważ próby frontalnego ataku spaliły na panewce, postanowiono zantagonizować otoczenie wymienionych państw. W przypadku Chin dotyczy to głównie Wietnamy, Filipin, a nawet Korei Północnej. Natomiast w odniesieniu do Federacji Rosyjskiej mowa jest o post sowieckim i post komunistycznym obszarze.

W ostatnich latach udało się Waszyngtonowi zainstalować na tym obszarze swe bezpośrednie, ręcznie sterowane agentury, które nasiliły akty antagonizowania Rosji, oraz anty rosyjskiej/sowieckiej propagandy w odniesieniu do własnych swych obywateli. Przy czym w ramach kampanii propagandowej przymiotniki „rosyjski” i „sowiecki” uznano za synonimy z definicji. Efekty tej histerycznej kampanii strachu i nienawiści są wprost proporcjonalne do głupoty danych społeczeństw. Na pierwszym miejscu należy tu postawić Ukrainę oraz państewka bałtyckie. Wszystkie one są straszone widmem odradzającego się rosyjskiego(sowieckiego) imperializmu, który już wyciąga po nie swe szpony.

O ile Niemcy zgrabnie wywinęły się ze swej zbrodniczej przeszłości, odżegnując się od hitleryzmu, a nawet stawiając się na pierwszym miejscu kolejki jego ofiar, o tyle Rosji się to nie udało. Polacy z miłością objęli swego „największego adwokata w Unii Europejskiej” , pozwalając mu na zniszczenie swej realnej gospodarki, oraz sprowadzenie Polski do poziomu unijnej(niemieckiej) kolonii. Polki ochoczo rozgrzewają niemieckie łóżka, a Polacy czują się wysoce dowartościowani szorując germańskie wychodki. O żadnych animozjach mowy być nie może!

Rosjanie nigdy nie zdobyli się na pełne odcięcie od zbrodni żydokomuny. Ponieważ bardzo byli złaknieni poczucia wielkości , przeto nigdy nie wyartykułowali oczywistego faktu, że jako nacja byli oni pierwszą i największą ofiarą bolszewizmu!

Najtragiczniejsze konsekwencje tej postawy można zaobserwować na Ukrainie. W momencie rozpadu ZSRR była to największa, najbogatsza, najbardziej uprzemysłowiona, stanowiąca spichlerz czerwonego imperium, republika. Zamieszkiwało w niej 50 milionów głównie rosyjskojęzycznej ludności. Dziś 5 lat po „majdanie” jest to najbiedniejsze państwo Europy, z 30 milionami ludności i ciągle nasilającą się emigracją, zdeindustrializowane, oraz zdestabilizowane przez gangi szalejących po niej banderowców, oraz rabujących co w ręce popada żydowskich oligarchów. Praktycznie ten sztuczny twór państwowy rozpada się na naszych oczach. I małą dla Rosji jest pociechą fakt, że zarządzający nim Amerykanie nie będą w stanie użyć go jako „tarana wojennego” przeciw Federacji. Na Donbasie, na zachodniej granicy Rosji, tli się wojna domowa, rosyjska etnicznie ludność zabija i nienawidzi się nawzajem , tak jak również swych braci w Rosji. Stanowi to problem przekreślający w praktyce jakiekolwiek szanse mocarstwowości Rosji w bliższym horyzoncie czasowym, o ewentualnych mrzonkach imperialistycznych ( w które należy powątpiewać) już nie wspomnę.

No i cóż stanowi odpowiedź propagandową Rosji w zaistniałej sytuacji? Odpowiedź tą dają całkowicie zażydzone media publiczne Federacji, które są powszechnie oglądane na post sowieckim obszarze. Miast wybrać efektywna niemiecką strategię, o której wspomniałem uprzednio, szerzą one hagiografie osiągnięć bolszewizmu. Zwycięstwo nad „faszyzmem” w „wojnie ojczyźnianej” i słusznie że nie II wojnie światowej, bo tą zaczęli Sowieci po stronie „faszystowskiej”, zdradziecko atakując Polskę w 1939 roku, co taktownie przemilczają. „Wyzwolenie” w jej rezultacie Europy Wschodniej, które to w świadomości jej mieszkańców było zamianą jednej okupacji na drugą, bezczelne zaprzeczanie najbardziej oczywistym, historycznie udokumentowanych monstrualnym zbrodniom, włączając w to „ukraiński głodomór”, itd.

Nie trzeba być wybitnym psychologiem czy socjologiem, by precyzyjnie przewidzieć reakcję społeczeństw Europy Wschodniej na te propagandowe kłamstwa. Jakaż to doskonała woda na młyn spirali nienawiści rozkręcanej wśród rozhisteryzowanych społeczeństw „pribałtyki”, czy Polski, o banderowskiej Ukrainie już nie wspomnę!

Ale na tym nie koniec! Ostatnio propaganda mediów publicznych Federacji wskoczyła na wyższy bieg. Główny redaktor RTR niejaki Kisielow zarzucił Polakom wymordowanie 200 tysięcy żydów w okresie okupacji niemieckiej. W ostatnią niedzielę, wspomniany już „redaktor” rozważał w głównych wiadomościach rolę takich postaci jak Lenin i Stalin. Delikatnie podsuwając Rosjanom jedynie słuszne rozwiązanie, napomknął on o fakcie „rehabilitacji” Mao przez Chińczyków, którzy „uznali go za w 80% dobrego, a tylko w 20% złego”! Nie będę zaskoczony, jeśli w kolejna niedzielę „redaktor” zaproponuje przeniesienie Stalina do mauzoleum, oraz jego prawosławną beatyfikację jako „80% świętego”!

Jedno nie ulega wątpliwości, dopóki duch generalissimusa i jemu podobnych unosi się na Europą, dopóty o autentycznym pojednaniu bratnich słowiańskich narodów mowy być nie może. Warto by w tym momencie zastanowić się, komu taki scenariusz jest na rękę?!

Ignacy Nowopolski

Za: https://www.salon24.pl/u/ignacynowopolskiblog/941927,duch-generalissimusa-wiecznie-zywy

14.03.2019

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *