Strona główna > Dziennikarstwo śledcze > Ron Unz: Jak zrozumiałem, że wiele „antysemickich pogłosek” to prawda

Ron Unz: Jak zrozumiałem, że wiele „antysemickich pogłosek” to prawda

W niniejszym artykule jest pomocny przegląd kilku prominentnych współczesnych 'antysemickich' autorów.

„Słynna żydowska skłonność do bezwstydnego kłamstwa albo dzikiego wyolbrzymiania miała czasem przerażające ludzkie konsekwencje”.

„Gdyby najbardziej ekstremalne „antysemickie plotki” były prawdopodobnie prawdą, to na pewno całe pojęcie antysemityzmu uzasadnia starannego ponownego zbadania”.

 

Autor jest założycielem i redaktorem The Unz Review, czołowego amerykańskiego konserwatywnego portalu. Jest też przedsiębiorcą w dolinie krzemowej, i wcześniej kandydat na gubernatora Kalifornii. Kiedyś nazwano go 'najsprytniejszym facetem w swojej klasie' na Harwardzie (klasa 2004). Jego biography on Wikipedia jest interesująca.

 

Jest Żydem wychowanym w mówiącej jidysz rodzinie i często pisze o kwestii żydowskiej.

Niedawno opublikowałem kilka długich artykułów, i choć głównie skupiały się na innych sprawach, temat antysemityzmu był mocnym drugorzędnym tematem. W tej kwestii wspomniałem o swoim szoku kiedy odkryłem 12 czy więcej lat temu, że kilka najbardziej oczywistych absurdalnych elementów antysemickiego lunatyzmu, które zawsze odrzucałem bez zastanawiania, były prawdopodobnie prawdą. Wydaje się prawdopodobne, że znaczna liczba tradycyjnie religijnych Żydów rzeczywiście czasami dokonuje mord rytualny chrześcijańskich dzieci żeby ich krew wykorzystać w pewnych ceremoniach religijnych jak i to, że potężni żydowscy międzynarodowi bankierzy odegrali dużą rolę w finansowaniu establiszmnetu w bolszewickiej Rosji

 

Kiedy odkrywa się, że sprawy tak ogromne nie tylko najwyraźniej wydarzyły się, ale że zostały skutecznie wykluczone z prawie wszystkich naszych historii i informacji medialnych przez większość ostatnich stu lat, implikacje potrzebują czasu by właściwie je przetrawić. Gdyby najbardziej ekstremalne „antysemickie plotki” były prawdopodobnie prawdą, to na pewno całe pojęcie antysemityzmu uzasadnia starannego ponownego zbadania.

 

Każdy z nas zdobywa wiedzę o świecie dwoma różnymi kanałami. Niektóre rzeczy odkrywamy własnymi doświadczeniami i zmysłami, ale większość informacji pochodzi z zewnętrznych źródeł takich jak książki i media, i może pojawić się kryzys kiedy odkryjemy, że te dwie ścieżki są w ostrym konflikcie.

Oficjalne media starego ZSRR zwykły bez końca głosić ogromne osiągnięcia swojego skolektywizowanego systemu rolnictwa, ale kiedy obywatele zauważyli, że nigdy nie było mięsa w sklepach, „Prawda” stała się synonimem dla „Kłamstw”, a nie „Prawdy”.

Teraz rozważmy pojęcie „antysemityzm”. Wyszukiwarka Google tego słowa pokazuje 24 mln wyników, i na przestrzeni lat jestem pewien, że widziałem to określenie dziesiątki tysięcy razy w książkach i gazetach, i słyszałem bez końca wymieniany w moich elektronicznych mediach i rozrywce.

Ale myśląc o tym, nie jestem pewien bym mógł przypomnieć sobie jeden prawdziwy przypadek jaki bym osobiście doświadczył, ani nie słyszałem niemal o żadnym takim przypadku od przyjaciół czy znajomych. Faktycznie, jedynymi osobami jakie spotkałem wyrażającymi ten pogląd były jednostki które przejawiały wyraźne oznaki poważnej nierównowagi psychicznej. Kiedy gazety są pełne przerażających opowieści o ohydnych demonach chodzących wśród nas i atakujących ludzi na każdym rogu ulicy, a sam nigdy ich nie widziałeś, możesz stopniowo nabrać podejrzeń.

Faktycznie z biegiem lat niektóre z moich badań odkryły ostry kontrast między obrazem i rzeczywistością. Jeszcze pod koniec lat 1990 czołowe media głównego nurtu takie jak The New York Times dalej krytykowały najlepszą szkołę Ivy League taką jak Princeton / denouncing a top Ivy League school such as Princeton za rzekomy antysemityzm w sprawie polityki przyjmowania kandydatów, ale kilka lat temu, kiedy dokładnie badałem tę sprawę pod względem liczby dla obszernej Analizy merytokracji / Meritocracy analysis, byłem zaskoczony, że doszedłem do odwrotnej konkluzji.

Według najlepszych dostępnych źródeł, biali Goje mieli ponad 90% mniejszą szansę dostania się do Harwardu i innych szkół Ivies niż Żydzi z podobnymi wynikami, naprawdę niezwykłe odkrycie. Gdyby sytuacja była odwrotna, i Żydzi mieli 90% mniejszą szansę studiowania w Harwardzie niż biorąc pod uwagę ich stopnie, na pewno nieustannie cytowano by to jako absolutny dowód na przerażający antysemityzm we współczesnej Ameryce.

Stało się również oczywiste, że znaczna część tego, co uchodzi za „antysemityzm” w dzisiejszych czasach wydaje się przekraczać ten termin nie do poznania. Kilka tygodni temu nieznana 28-letnia demokratyczna socjalistka Alexandria Ocasio-Cortez odniosła oszałamiające denerwując zwycięstwo w wyborach nad ważnym demokratą z Izby w Nowym Jorku, i oczywiście tym zasłużyła sobie na ogromny rozgłos medialny.

Ale kiedy okazało się, że potępiła izraelski rząd za niedawną rzeź ponad 140 nieuzbrojonych protestujących Palestyńczyków w Gazie, szybko pojawiły się okrzyki „antysemitka”, i według Google’a jest teraz ponad 180.000 takich wyników łączących jej nazwisko z tym oskarżającym określeniem.  Podobnie kilka dni temu New York Times opublikował ważną informację / a major story, że wszystkie brytyjskie żydowskie dzienniki napisały o „bezprecedensowej” krytyce Partii Pracy Jeremy Corbyna, nazywając ją „zagrożeniem egzystencjalnym” dla żydowskiej społeczności za sprzyjanie antysemityzmowi, ale to oczywiście nie osiągnęło nic więcej niż chęć ostrej krytyki izraelskiego rządu za długotrwałe znęcanie się nad Palestyńczykami.

Jednym wiarygodnym wyjaśnieniem dziwnego kontrastu między informacjami medialnymi i rzeczywistością może być to, że antysemityzm kiedyś naprawdę wyglądał na bardzo duży, ale rozproszył się wiele dziesięcioleci temu, podczas gdy organizacje i działacze dalej skupiali się na wykrywaniu i zwalczaniu tego zgubnego problemu, generując uwagę opinii publicznej w oparciu o coraz mniejsze sprawy, a gorliwi żydowscy działacze z ADL byli idealnym przykładem tej sytuacji.

 

Jeszcze bardziej uderzającą ilustracją jest to, że II wojna światowa zakończyła się ponad 70 lat temu, ale to co historyk Norman Finkelstein tak trafnie nazwał „przemysłem holokaustu”, stało się coraz większe i bardziej zakorzenione w naszych światach akademickich i medialnych, tak że nie minął prawie cały dzień bez jednego lub więcej artykułów dotyczących tego tematu w moich głównych porannych gazetach. Biorąc pod uwagę tę sytuację, poważne badanie prawdziwego charakteru antysemityzmu powinno prawdopodobnie uniknąć zwykłych widm medialnych dzisiejszych czasów, i skupić się na przeszłości, kiedy to mogło być jeszcze powszechne w codziennym życiu.

 

Wielu obserwatorów wskazało na następstwa II wojny światowej jako znaczący przełom w publicznej akceptacji antysemityzmu zarówno w Ameryce, jak i w Europie, więc być może właściwa ocena tego zjawiska kulturowego powinna koncentrować się na latach przed tym globalnym konfliktem.

 

Ale przeważająca rola Żydów w rewolucji bolszewickiej i innych krwawych komunistycznych przejęciach władzy dość naturalnie zrobiła z nich obiekty znacznej obawy i nienawiści w latach międzywojennych, dlatego najbezpieczniejszym rozwiązaniem będzie przesunięcie tej granicy nieco dalej, i ograniczenie naszej uwagi do okresu przed I wojną światową. Przychodzą na myśl pogromy w carskiej Rosji, afera Dreyfussa we Francji, i zlinczowanie Leo Franka na południu Ameryki jako niektóre z najsłynniejszych przykładów z tego okresu.

 

W 1991 Cambridge University Press wydała książkę Oskarżony Żyd / The Jew Accused Alberta Lindemanna, znanego historyka europejskich ruchów ideologicznych, i książka skupia się dokładnie na tej epoce i tego rodzaju incydentach. Choć książka jest dość krótka, mniej niż 300 stron, Lindemann zbudował swoją dyskusję na ogromnym fundamencie drugorzędnej literatury, z przypisami zaczerpniętymi z 200 prac włączonymi w jego obszerną bibliografię. Z tego co wiem, on wydaje się być bardzo skrupulatnym uczonym, ogólnie dostarczającym liczne, często sprzeczne relacje o danym incydencie, i ze znacznym wahaniem dochodzi do własnych wniosków.

To podejście z pewnością zostało zademonstrowane w pierwszym z głównych przypadków, osławionej aferze Dreyfusa z końca XIX wieku we Francji, prawdopodobnie jednej z najsłynniejszych antysemickich incydentów. Choć wnioskuje, że kpt Alfred Dreyfus był niewinny oskarżeń o szpiegostwo, to zauważa pozornie mocne dowody początkowo prowadzące do

 

aresztowania go i skazania, i nie odkrywa – odwrotnie do kreatorów mitów wielu późniejszych autorów – absolutnie żadnych wskazówek na to, żeby jego żydowskie pochodzenie odegrało jakąś rolę w jego kłopocie.

Zwraca jednak uwagę na kontekst społeczny w tej zaciętej walce politycznej. Choć tylko 1  Francuz na 1.000 był Żydem, to już kilka lat wcześniej grupa Żydów była sprawcami kilku ogromnych skandali finansowych, które zubożyły wielu drobnych inwestorów, i później oszuści uciekli przed karą dzieki wpływom politycznym i łapówkom.

 

Biorąc pod uwagę tę historię, większość oburzenia przeciwników Dreyfusardów prawdopodobnie wynikała z ich obaw, że żydowski szpieg wojskowy z bardzo bogatej rodziny mógłby zostac uniewinniony dzięki podobnym taktykom, i zdanie opinii publicznej, że brat Dreyfusa proponował ogromne łapówki żeby uwolnić brata na pewno wzmocniły te obawy.

Dyskusja Lindemanna o aferze Leo Franka w 1913, w której bogaty Żyd z północy pracujący w Atlancie został oskarżony o atak seksualny i mord młodej dziewczyny jest jeszcze bardziej interesująca. Jeszcze raz zauważa, że wbrew tradycyjnej narracji, wydaje się, że nic nie wskazuje na to by żydowskie pochodzenie Franka odegrało jakąkolwiek rolę w jego aresztowaniu czy skazaniu. Rzeczywiście, na jego procesie, zamiast tego byli bardzo wysoko opłaceni adwokaci, którzy bezskutecznie chcieli „grać kartą rasową” z ławnikami, brutalnie próbując odeprzeć podejrzenia lokalnego czarnoskórego robotnika za pomocą rasistowskich inwektyw.

Choć Lindemann uważa Franka za prawdopodobnie niewinnego, moja lektura dowodów jakie pokazuje sugeruje przytłaczające prawdopodobieństwo jego winy. Tymczasem wydaje się bezsporne, że wylewający się powszechny gniew na Franka powstał z ogromnego oceanu  zewnętrznych pieniędzy żydowskich – co najmniej $15 mln lub więcej w teraźniejszych dolarach – jakie przeznaczono na wysiłki prawne by ratować życie kogoś powszechnie uważanego za brutalnego mordercę.

Istnieją silne sugestie, że zastosowano dużo bardziej nieodpowiednie sposoby, jak łapówki wpływy, żeby po skazaniu Franka przez ławę przysięgłych i odrzuceniu 13 odrębnych apelacji, gubernator mający mocne powiązania z obrońcami i żydowskimi interesami orzekli o oszczędzeniu życia Franka na kilka miesięcy przed odejściem z urzędu. W tych okolicznościach, motłoch który powiesił Franka, był postrzegany przez społeczność jako jedynie wykonujący swój oficjalny wyrok śmierci sposobami pozasądowymi.

Odkryłem też, że czołowe postacie w ruchu przeciwko Frankowi miały poglądy znacznie bardxiej zróżnicowane niż się spodziewałem. Np. populistyczny pisarz Tom Watson wcześniej mocno bronił żydowskiej anarchistki Emmy Goldman, zaciekle potępiając Rockefellerów, Morganów i Gouldów jako „prawdziwych niszczycieli” demokracji Jeffersona, więc jego oburzenie, że Frank mógł uniknąć kary za morderstwo, wydawało się być motywowane raczej ogromnym bogactwem rodziny Franka i jego zwolenników, niż jakimikolwiek wcześniejszymi uczuciami antysemickimi.

Bezbłędny wniosek z analizy Lindemanna jest taki, że gdyby oskarżeni w obu sprawach – Dreyfus i Frank – nie byli Żydami, to dostaliby identyczne aresztowania i wyroki skazujące, ale bez bogatej i politycznie zmobilizowanej społeczności żydowskiej, która zgromadziłaby się wokół nich, otrzymaliby swoją karę, sprawiedliwą lub niesprawiedliwą, i natychmiast zostaliby zapomniani. Zamiast tego, Theodore Herzl, ojciec założyciel syjonizmu, później stwierdził, że masowy antysemityzm pokazany w aferze Dreyfusa był podstawą jego osobistego obudzenia ideologicznego, a afera Franka doprowadziła do ustanowienia amerykańskiej ADL / Anti-Defamation League.

I obie te sprawy weszły do podręczników historii jako najbardziej notoryczne przykłady antysemityzmu przed I wojną światową.

 

ŁZY EZAWA, nowoczesny antysemityzm i powstanie Żydów

Dyskusja Lindemanna o często trudnych relacjach między niespokojną żydowską mniejszością i ogromną słowiańską większością w Rosji jest dość interesująca, i pokazuje liczne przypadki, w których główne incydenty, rzekomo demonstrujące niezwykle silny urok zajadłego antysemityzmu, były inne niż sugerowała legenda. Słynny pogrom w Kiszyniowie w 1903 był oczywiście rezultatem ostrego napięcia etnicznego w tym mieście, ale wbrew regularnym oskarżeniom późniejszych pisarzy, wydaje się nie być absolutnie żadnych dowodów na udział wysokiego szczebla rządu, i powszechne twierdzenia o 700 ofiarach, które tak przeraziło cały świat były bardzo przesadzone, kiedy naprawdę w tych miejskich buntach zginęło tylko 45 osób.

 

Chaim Weizmann, przyszły prezydent Izraela, później promował historię, że on sam wraz z innymi odważnymi żydowskimi duszami osobiście bronił swoich ludzi z rewolwerami w rękach, nawet kiedy widzieli okaleczone ciała 80 żydowskich ofiar. Historia była całkowicie nieprawdziwa, bo Weizmann był wtedy setki kilometrów od miejsca buntów.

Chociaż skłonność do kłamstwa i wyolbrzymiania nie była wyjątkowa dla politycznych zwolenników rosyjskiego żydostwa, to istnienie potężnej międzynarodowej sieci żydowskich dziennikarzy i mediów pod żydowskim wpływem, gwarantowało, że takie wymyślone historie propagandowe mogły otrzymać olbrzymi światowy rozgłos, podczas gdy prawda szła daleko w tyle, jeśli w ogóle.

Z podobnych powodów międzynarodowe oburzenie często skupiało się na legalnym zamknięciu większości rosyjskich Żydów w „Strefie Osiedlenia”, sugerując jakiś rodzaj uwięzienia; ale ten teren był tradycyjną ojczyzną ludności żydowskiej i obejmował obszary niemal tak wielkie jak Francja i Hiszpania razem.

Nasilające się zubożenie wschodnio-europejskich Żydów w tym okresie, jak często uważano, było konsekwencją wrogiej polityki rządu, ale oczywistym wyjaśnieniem była niezwykła żydowska płodność, która znacznie przewyższała płodność ich słowiańskich rodaków, i szybko doprowadziła ich do „wyrośnięcia” z dostępnych miejsc w którymkolwiek z ich tradycyjnych zawodów „pośrednika”, a sytuacja pogorszyła się przez ich całkowitą niechęć do angażowania się w rolnictwo czy inną działalność związaną z produkcją.

Społeczności żydowskie wyrażały przerażenie z powodu utraty swoich synów przez pobór do carskiego wojska, ale to była tylko druga strona pełnego rosyjskiego obywatelstwa jakie otrzymali, i nie różniła się od tego z czym mieli do czynienia ich nieżydowscy sąsiedzi.

Na pewno Żydzi w Rosji bardzo cierpieli na skutek powszechnych buntów i ataków tłumu w pokoleniu przed I wjną światową, i niekiedy przy znacznej zachęcie rządu, zwłaszcza po bardzo dużej roli Żydów w rewolucji 1905.

Ale powinniśmy pamiętać, że żydowski spiskowiec był wmieszany w mord Cara Aleksandra II, i żydowscy zabójcy zabili też kilku ważnych rosyjskich ministrów i wielu innych urzędników rządowych. Gdyby ostatnia dekada czy dwie widziały amerykańskich muzułmanów mordujących zasiadającego prezydenta USA, różnych czołowych członków rządu, i wielu naszych innych wybranych i mianowanych urzędników, to na pewno życie muzułmanów w tym kraju stałoby się bardzo niekomfortowe.

Kiedy Lindemann szczerze opisuje napięcia między szybko zwiększającą się ludnością żydowską w Rosji i jej rządzącymi władzami, to nie może uniknąć wzmianki o notorycznej żydowskiej reputacji w kwestii przekupstwa, korupcji i ogólnie nieuczciwości, z wieloma postaciami z różnych środowisk politycznych, zauważającymi, że niezwykła skłonność Żydów do popełniania krzywoprzysięstwa na sali sądowej, doprowadziła do poważnych problemów w skutecznym wymierzaniu sprawiedliwości. Wybitny amerykański socjolog E A Ross, piszący w 1913, scharakteryzował w podobny sposób powszechne zachowanie wschodnio-europejskich Żydów / the regular behavior of Eastern European Jews in very similar terms.

Lindemann przeznacza też krótki rozdział omówieniu afery Beilisa z 1911, w której ukraińskiego Żyda oskarżono o mord rytualny na małym gojowskim chłopcu, incydent który wzbudził międzynarodowe zainteresowanie i kontrowersje. W oparciu o przedstawione dowody, oskarżony wydawał się być niewinny, choć oczywiste kłamstwa jakie wielokrotnie mówił policyjnym śledczym, nie pomogły wzmocnić tego wrażenia, i „system zadziałał” w tym sensie, że został ostatecznie uznany za niewinnego przez ławników.

Ale kilka stron poświęcił też dużo mniej znanej sprawie mordu rytualnego pod koniec XIX wieku na Węgrzech, w której dowody żydowskiej winy wydawały się dużo mocniejsze, choć autor nie uznał możliwej rzeczywistości takiegj dziwacznej zbrodni. Taka małomówność była dość zrozumiała, skoro wydanie niezwykłej książki Ariela Toaffa na ten temat / Ariel Toaff’s remarkable volume on the subject było dziesiątki lat później.

Lindemann później rozszerzył swoje badanie historycznego antysemityzmu na znacznie szersze podejście, w książce Łzy Ezawa /Esau’s Tears, wydanej w 1997. W niej dodał studia porównawcze sytuacji społecznej w Niemczech, Brytanii, Włoszech i kilku innych krajach europejskich, i pokazał, że relacje między Żydami i nie-Żydami bardzo różniły się w różnych miejscach i czasach. Ale mimo że dla mnie jego analiza była dość pożyteczna i ciekawa, to niezwykle ostre ataki jakie sprowokował ze strony niektórych oburzonych żydowskich uczonych wydawały się jeszcze bardziej intrygujące.

Np. Judith Laikin Elkin otworzyła dyskusję w The American Historical Review nazywając książkę „545-stronicową polemiką”, dziwne opisanie książki tak niezwykle zrównoważonej i opartej na faktach naukowych. W Commentary, Robert Wistrich był jeszcze ostrzejszy, twierdząc, że samo czytanie książki było dla niego bolesnym doświadczeniem, i jego recenzja wydawała się przepełniona wściekłością. O ile te osoby nie miały kopii innej książki, ich postawa wydała mi się po prostu zdumiewająca.

Moja reakcja nie była odosobniona. Richard S. Levy z University of Illinois, znany badacz antysemityzmu, wyraził zdumienie z powodu pozornie nieracjonalnego wybuchu Wistricha, a Paul Gottfried, pisząc w Chronicles, łagodnie zasugerował, że Lindemann „dotknłą nerwu”. Faktycznie osobista ocena Gottfrieda dość rozsądnie skrytykowała Lindemanna za być może bycie zbyt zrównoważonym, czasami przestawiając liczne sprzeczne ze sobą analizy, bez dokonywania wyboru między nimi. Zainteresowanych dobrym omówieniem książki przez Alana Steinweisa, młodszego badacza specjalizującego się w tym samym temacie odsyłam tutaj: is conveniently available online.

Niezwykła zaciekłość, z jaką niektórzy żydowscy pisarze atakowali skrupulatną próbę przedstawienia dokładnej historii antysemityzmu przez Lindemanna, może mieć większe znaczenie niż zwykła wymiana gniewnych słów w niskonakładowych publikacjach naukowych. Skoro nasze media głównego nurtu kształtują naszą rzeczywistość, oparte na nich książki naukowe i artykuły mają tendencję wyznaczania konturów tego przekazu medialnego. A zdolność stosunkowo niewielkiej liczby wzburzonych i energicznych Żydów do nadzorowania akceptowalnych granic narracji historycznych może mieć ogromne konsekwencje dla naszego szerszego społeczeństwa, zniechęcając uczonych do obiektywnego pokazywania faktów historycznych i uniemożliwiania studentom ich odkrywanie.

 

Niezaprzeczalna prawda jest taka, że przez wiele stuleci Żydzi zwykle stanowili bogatą i uprzywilejowaną część ludności w niemal wszystkich krajach Europy, w których mieszkali, i dość często swoje utrzymanie opierali na dużym wykorzystywaniu uciskanych wieśniaków. Nawet bez żadnej różnicy w pochodzeniu, języku czy religii, takie warunki prawie zawsze prorokują wrogość.

 

Po zwycięstwie komunistycznych sił Mao w Chinach szybko miała miejsce brutalna rzeź miliona czy więcej chińskich panów Han przez biednych chińskich chłopów Han, którzy uważali ich za okrutnych ciemiężców. Tę nieszczęsną historię opisał William Hanton w klasyku Fanshen, która wydarzyła się w jednej konkretnej wiosce. Kiedy podobne okoliczności doprowadziły do pełnych przemocy starć w Europie Wschodniej między Słowianami i Żydami, to czy jest logiczny sens używania wyspecjalizowanego określenia jak „antysemityzm” dla opisania takiej sytuacji?

 

Ponadto, pewien materiał przedstawiony w raczej nieszkodliwym tekście Lindermanna może również prowadzić do potencjalnie groźnych pomysłów. Pomyśl np. o notorycznych Protokołach mędrców Syjonu, prawie na pewno fikcyjnych, a ogromnie popularnych i wpływowych w latach po I wojnie światowej i rewolucji bolszewickiej.

 

Upadek tak licznych wieloletnich gojowskich dynastii i zastąpienie ich przez nowe reżimy ta-kie jak Rosja Sowiecka i Wajmarskie Niemcy, bardzo zdominowane przez ich maleńkie żydowskie mniejszości, dość naturalnie wywołały podejrzenia o światowym spisku żydowskim, jak szeroko omawiana rola żydowskich międzynarodowych bankierów w  tworzeniu tych politycznych rezultatów.

 

Przez dekady było dużo spekulacji o możliwej inspiracji dla Protokołów, ale mimo że Lindermann w ogóle nie odnosi się do tego dokumentu, to pokazuje bardzo intrygującego prawdopodobnego kandydata. Urodzony jako Żyd brytyjski premier Benjamin Disraeli na pewno był jedną z najbardziej wpływowych postaci z końca XIX wieku, i jego powieść Coningsby ma postać reprezentującą Lorda Lionela Rothschilda chwalącego się istnieniem ogromnej i tajnej sieci potężnych międzynarodowych Żydów / the existence of a vast and secret network of powerful international Jews, którzy stoją blisko głowy prawie każdego głównego kraju, spokojnie kontrolując zza kulis ich rządy.

Skoro jeden z najbardziej politycznie dobrze powiązanych Żydów świata chętnie promował takie poglądy, to czy Henry Ford był naprawdę tak nierozsądny by robić to samo?

Lindemann zauważa też skupianie się Disraeli na wyjątkowym znaczeniu rasy i pochodzenia rasowego, głównym aspekcie tradycyjnej żydowskiej doktryny religijnej. Rozsądnie sugeruje, że to musi na pewno mieć ogromny wpływ na powstanie tych idei politycznych, biorąc pod uwagę to, że publiczny profil i postawa Disraeli były tak dużo większe niż zwykli pisarze czy działacze, których nasze podręczniki historii zwykle umieszczają na głównej scenie.

Istotnie Houston Stewart Chamberlain, czołowy teoretyk rasowy, powołał się na Disraeli jako kluczowe źrodło swoich pomysłów. Żydowscy intelektualiści jak Max Nordau i Cesare Lombroso już są uznani za czołowe postacie w powstaniu radowej nauki w tej erze, ale niedoceniona rola Disraeli mogła naprawdę być dużo większa. Głębokie żydowskie korzenie europejskich ruchów rasistowskich nie są czymś co współcześni Żydzi chcieliby by były powszechnie znane.

 

 

UKRZYŻOWANIE ROSJI

ß Nowy angielski przekład 200 lat razem Aleksandra Sołżenicyna, historii Żydów i Rosjan

 

Jeden z ostrych żydowskich krytyków Łez Ezawa /Esau’s Tears potępił Cambridge University Press za nawet zezwolenie by książka ukazała się w druku, i choć ta główna praca jest łatwo dostępna po angielsku, są liczne inne sprawy gdzie publikacja ważnej a niezgodnej wersji rzeczywistości historycznej została zablokowana. Przez dekady większość Amerykanów umieściłaby laureata Nagrody Nobla Aleksandra Sołżenicyna pośród największych światowych postaci literackich, i jego Archipelag Gułag sprzedał się w ponad 10 mln egzemplarzy.

Ale jego ostatnie dzieło było ogromnym 2-tomowym zapisem tragicznych 200 lat wspólnej historii Żydów i Rosjan, i pomimo wydania jej po rosyjsku w 2002 i licznych innych językach, jeszcze nie ma autoryzowanego przekładu na angielski, mimo że różne częściowe wydania krążą potajemnie w internecie.

 

 

W pewnym momencie dostępna była, na krótko, pełna angielska wersja w Amazon.com, i kupiłem ją. Przeglądając kilka sekcji, praca wydawała mi się dość wyrównana i nieszkodliwa, ale wydawała się dostarczać znacznie bardziej szczegółowego i nieocenzurowanego opisu niż cokolwiek innego wcześniej dostępnego, co oczywiście stanowiło problem. Rewolucja bolszewicka poskutkowała zgonem wielu dziesiątków milionów ludzi na świecie, i przeważająca żydowska rola w jej przywództwie stałaby się trudniejsza do wymazania z pamięci historycznej, gdyby dzieło Sołżenicyna było łatwiej dostępne.

 

 

Również jego szczera dyskusja o zachowaniu gospodarczym i politycznym rosyjskiego żydostwa w przedrewolucyjnych czasach bezpośrednio konfliktowała z hagiografią szeroko promowaną przez Hollywood i popularne media. Nagrodzona w 2004 książka historyka Yuri Slezkine’a Żydowski wiek /The Jewish Century pokazała wiele podobnych faktów, ale potraktowanie go było znacznie bardziej pobieżne, i jego pozycja społeczna nie była taka sama.

 

Pod koniec życia Sołżenicyn udzielił politycznego błogosławieństwa rosyjskiemu prezydentowi Władimirowi Putinowi, i rosyjscy przywódcy uhonorowali go po śmierci, a jego tomy Gułagu są zapisane jako lektura obowiązkowa w programie szkół średnich w dzisiaj przeważająco chrześcijańskiej Rosji. Ale nawet kiedy jego gwiazda podniosła się znowu w jego ojczyźnie, wydaje się iż ostro spadła w naszym kraju, i jego trajektoria może w końcu obniżyć go do statusu prawie nieosobowego.

 

 

Kilka lat po publikacji kontrowersyjnej ostatniej książki Sołżenicyna, amerykańska pisarka

Anne Applebaum wydała grubą historię o tym samym tytule Gułag, i została bardzo przychylnie potraktowana w mediach, i zdobyła Nagrodę Pulitzera; nawet słyszałem opinie, że jej książka stopniowo zastępowała ten wcześniejszy Gułag na listach lektur wielu szkół.

Ale mimo że Żydzi stanowili wielką część najważniejszych liderów sowieckiego systemu gułagów we wczesnych dekadach, jak i strasznej NKWD, która dostarczała więźniów, prawie zupełnie skupiła się na swojej własnej grupie etnicznej w sowieckich czasach jako ofiarach, a nie oprawcach. I niezwykła ironia losu, ona ma takie samo nazwisko jak jeden z najważniejszych bolszewickich liderów, Hirsch Apfelbaum, który ukrył swoją tożsamość etniczną nazywając się Grigory Zinoviev.

 

Uderzający spadek statusu literackiego Sołżenicyna na Zachodzie nastąpił zaledwie dekadę lub dwie po jeszcze gwałtowniejszym upadku reputacji Davida Irvinga / an even more precipitous collapse in the reputation of David Irving, i z tego samego powodu. Irving prawdopodobnie uznany za najlepszego na świecie brytyjskiego historyka w ostatnich 100 latach, i szanowany badacz II wojny światowej, ale jego szerokie poleganie na dokumentalnych dowodach źródłowych stanowiło oczywiste zagrożenie dla oficjalnej narracji promowanej przez hollywoodzką i wojenną propagandę.

 

Kiedy wydał swoją autorytatywną Wojnę Hitlera / Hitler’s War, ten konflikt między mitem i rzeczywistością wyszedł na jaw, i rozpętano olbrzymią falę ataków i szkalowań, stopniowo prowadząc do odebrania mu szacunku i w końcu nawet uwięzienia.

 

Krwawe szatańskie rytuały ofiarne rasy żydowskiej

Podobnie izraelski uczony, Ariel Toaff, syn głównego rabina Rzymu, był uważany za jednego z czołowych autorytetów w kwestii średniowiecznego żydostwa. Ale kiedy w 2004 wydał swoją niezwykłą analizę sugerującą prawdopodobne realia żydowskich mordów rytualnych chrześcijańskich dzieci na przestrzeni dziejów, powstała burza medialna wymusiła zakaz publikacji książki / the resulting media firestorm forced the cancellation of the book’s publication, i praca żyje jedynie w tajnej cyrkulacji, podczas gdy były nawet wołania o aresztowanie go i uwięzienie.

 

W innych przypadkach presja ze strony ADL i podobnych żydowskich grup doprowadziły Amazon do zupełnego usunięcia wszystkich kategorii analiz historycznych i zakazu wydawców publikujących takie prace, co drastycznie zmniejsza ich dostępność dla czytelników.

 

Wszystkie te przypadki były głośnymi przykładami, dobrze znanymi każdemu, kto zwraca uwagę na takie sprawy. Ale z pewnością musiało być wiele innych incydentów z udziałem znacznie mniej wybitnych autorów, które nigdy nie otrzymały żadnego znaczącego zainteresowania w mediach, a także znacznie większy wszechświat przypadków, w których pisarze autocenzurowali swoje teksty, aby uniknąć takich kontrowersji.

Przez dziesięciolecia stopniowo odkrywałem przez smutne doświadczenia, że muszę być wyjątkowo ostrożny kiedy czytam coś odnoszącego się do kwestii Żydów, judaizmu czy Izraela.

 

Te ważne przykłady mogą pomóc wyjaśnić zagadkowy kontrast między zachowaniem Żydów jako zbiorowości i Żydów jako jednostki.

 

Obserwatorzy zauważyli, że nawet małe żydowskie mniejszości mogą często mieć duży wpływ na dużo większe społeczności gospodarzy. Ale z drugiej strony, przynajmniej w moim przypadku, duża większość pojedynczych Żydów nie wydaje się tak bardzo różnić w swoich osobowościach czy zachowaniu niż ich nieżydowscy odpowiednicy. Jak więc społeczność, której indywidualna średnia nie jest tak niezwykła, generuje coś, co wydaje się być tak uderzającą różnicą w zachowaniu zbiorowym? Myślę, że odpowiedź może dotyczyć istnienia wąskich gardeł informacyjnych oraz zdolności stosunkowo niewielkiej liczby szczególnie gorliwych i wzburzonych Żydów do wywierania na nie wpływu i kontrolowania ich.

Żyjemy ciągle zanurzeni w narracjach medialnych, i one pozwalają nam decydować o dobru i złu sytuacji. Ogromna większość ludzi, Żydzi i Goje, prawdopodobnie podejmują ostre działania jeśli są pewni, że ich sprawa jest słuszna. To jest oczywiście podstawa dla propagandy wojennej.

Przypuśćmy teraz, że stosunkowo niewielka liczba gorliwych żydowskich partyzantów (zwolenników) jest znana z tego, że zawsze atakuje i potępia dziennikarzy lub autorów, którzy dokładnie opisują żydowskie złe zachowanie. Z czasem ta tocząca się kampania zastraszania może spowodować zostawienie wielu ważnych faktów na podłodze krojowni, a nawet stopniowe wyrzucanie z głównego nurtu szacunku do tych pisarzy, którzy odmawiają dostosowania się do takich nacisków.

W międzyczasie, podobnie niewielka liczba żydowskich partyzantów często wyolbrzymia występki popełnione przeciwko Żydom, czasami nakładając przesady na przeszłe przesady, które już produkowała poprzednia runda takich fanatyków.

Ostatecznie te dwa połączone trendy mogą przyjąć złożony i być może bardzo mieszany zapis historyczny, i przekształcić go w prostą sztukę o moralności, z niewinnymi Żydami ogromnie krzywdzonymi przez zaciekłych nienawistników Żydów. A kiedy ta moralistyczna gra zostanie ustalona, pogłębi późniejszą intensywność innych żydowskich aktywistów, którzy podwajają swoje żądania, by media „przestały oczerniać Żydów” i opisywały rzekomo wyrządzone im zło. Niefortunny krąg zniekształceń po wyolbrzymieniu i po zniekształceniu może ostatecznie doprowadzić do powszechnie akceptowanego opisu historycznego, który w niewielkim stopniu przypomina rzeczywistość tego, co się naprawdę wydarzyło.

Więc w rezultacie ogromna większość całkiem zwyczajnych Żydów, którzy normalnie zachowywaliby się w całkiem zwyczajny sposób, jest wprowadzonych w błąd przez tę w dużej mierze fikcyjną historię i, co zrozumiałe, staje się bardzo oburzona wszystkimi okropnymi rzeczami, które zrobiono ich cierpiącym ludziom, niektóre z nich są prawdziwe, a inne nie, pozostając całkowicie nieświadomymi drugiej strony księgi.

Co więcej, sytuację tę pogarsza powszechna tendencja Żydów do „trzymania się” razem, być może reprezentując zaledwie 1-2% całej populacji, ale często stanowią 20%, 40% lub 60% ich własnej grupy, zwłaszcza w niektórych zawodach. W takich warunkach idee lub poruszenie emocjonalne niektórych Żydów prawdopodobnie przenika innych wokół nich, często wywołując dodatkowe fale oburzenia.

Mówiąc ogólnie, niewielka ilość uranu jest względnie obojętna i nieszkodliwa, i taka jest, jeśli jest rozprowadzana w rudzie o małej gęstości. Ale jeśli znaczna ilość uranu klasy broni zostanie wystarczająco skompresowana, to wtedy uwolnione przez rozszczepienie atomów neutrony szybko spowodują rozszczepienie dodatkowych atomów, i ostatecznym rezultatem tej krytycznej reakcji łańcuchowej będzie eksplozja jądrowa.

W podobny sposób, nawet bardzo wzburzony Żyd może nie mieć negatywnego wpływu, ale kiedy grupa takich wzburzonych Żydów staje się zbyt liczna i trzyma się zbyt blisko, to mogą wpędzić się nawzajem w straszliwy szał, być może z katastrofalnymi konsekwencjami zarówno dla nich samych, jak i dla ich większego społeczeństwa. To jest szczególnie prawdziwe kiedy ci wzburzeni Żydzi zaczną dominować pewne kluczowe węzły kontroli najwyższego szczebla, takie jak centralne polityczne albo medialne organy społeczeństwa.

Podczas gdy większość żywych organizacji istnieje wyłącznie w rzeczywistości fizycznej, istoty ludzkie zajmują również przestrzeń ideacyjną, a interakcja ludzkiej świadomości i postrzeganej rzeczywistości odgrywa główną rolę w kształtowaniu zachowań. Tak jak uwalniane przez ssaki lub owady feromony mogą drastycznie wpływać na reakcje członków ich rodzin lub pobratymców, tak idee uwalniane przez jednostki lub emitentów mediów w społeczeństwie mogą mieć ogromny wpływ na ich współbraci.

Spójna, zorganizowana grupa ma na ogół ogromną przewagę nad masą zatomizowanych jednostek, tak jak Macedońska Falanga mogłaby z łatwością pokonać znacznie większą grupę zdezorganizowanej piechoty. Wiele lat temu na jakimś portalu natknąłem się na bardzo wnikliwy komentarz dotyczący oczywistego związku między „antysemityzmem” i „rasizmem”, które nasze główne media określają jako dwa największe zła na świecie.

Zgodnie z tą analizą „antysemityzm” reprezentuje tendencję do krytykowania lub przeciwstawiania się żydowskiej spójności społecznej, a „rasizm” reprezentuje próbę białych Gojów zachowania podobnej własnej spójności społecznej. W zakresie, w jakim ideologiczne emanacje naszych scentralizowanych mediów służą wzmocnieniu i ochronie żydowskiej spójności, atakując i niszcząc jakąkolwiek podobną spójność ze strony ich gojowskich odpowiedników, ci pierwsi oczywiście uzyskają ogromne korzyści w rywalizacji o zasoby z tymi drugimi.

Religia oczywiście stanowi ważny czynnik jednoczący w ludzkich grupach społecznych, i nie możemy ignorować roli judaizmu w tej kwestii. Tradycyjna żydowska doktryna religijna wydaje się postrzegać Żydów w stanie ciągłej wrogości ze wszystkimi nie-Żydami / Traditional Jewish religious doctrine seems to consider Jews as being in a state of permanent hostility with all non-Jews, i stosowanie nieuczciwej propagandy jest niemal nieuchronnym aspektem takiego konfliktu.

Co więcej, ponieważ Żydzi niezmiennie stanowili mniejszość polityczną, utrzymywanie tak kontrowersyjnych dogmatów wymagało zastosowania ogromnych ram podstępów i obłudy by ukryć ich charakter przed otaczającym ich większym społeczeństwem.Często mówi się, że prawda jest pierwszą ofiarą wojny, i na pewno wpływy kulturowe przez ponad 1.000 lat takiej silnej wrogości religijnej mogły trwać by spokojnie wpływać na myślenie wielu nowoczesnych Żydów, nawet tych, którzy porzucili swoją religię.

 

Notoryczna żydowska skłonność do bezwstydnych kłamstw czy dzikiej przesady czasami ma przerażające ludzkie konsekwencje. Niedawno odkryłem fascynujący fragment w książce Petera Moreira z 2014 Żyd który pokonał Hitlera: Henry Morgenthau Jr, FDR i jak wygraliśmy wojnę / The Jew Who Defeated Hitler: Henry Morgenthau Jr., FDR, and How We Won the War, skupiający się na ważnej roli politycznej tego potężnego sekretarza Skarbu.

 

Punkt zwrotny w relacjach Henry’ego Morgenthau Jr ze wspólnotą żydowską miał miejsce w listopadzie 1942, kiedy do narożnego biura sekretarza przyszedł rabin Dtephen Wise, by po-wiedzieć mu o wydarzeniach w Europie. Morgenthau wiedział o milionach ofiar i abażurach produkowanych ze skór ofiar, i poprosił Wise’a o oszczędzenie mu zbytnich szczegółów. Ale Wise dalej opowiadał o barbarzyństwie nazistów, jak robili mydło z żydowskich ciał. Morgenthau, blednąc, błagał go: „Proszę, Stephen, oszczędź mi krwawych szczegółów”. Wise kontynuował swoją listę horrorów, i Morgenthau powtórzył wielokrotnie swoją prośbę. Henrietta Klotz obawiała się, że jej szef się przewróci. Później Morgenthau powiedział, że to spotkanie zmieniło jego życie.

 

Łatwo sobie wyobrazić, że naiwna akceptacja takich oczywiście śmiesznych historii o wojennych okrucieństwach przez Morgenthaua, odegrała główną rolę w poparciu niezwykle brutalnej amerykańskiej polityki okupacyjnej, która prawdopodobnie doprowadziła do powojennych zgonów wielu milionów niewinnych niemieckich cywilów / probably led to the postwar deaths of many millions of innocent German civilians.

www.unz.com

tłumaczenie: Ola Gordon

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.