Strona główna > Polska > Rak internetu, czyli raz jeszcze o lubelskiej sekcie syjonistycznych troglodytów

Rak internetu, czyli raz jeszcze o lubelskiej sekcie syjonistycznych troglodytów

Aj waj, co to się stało? Polska prawica, tak zakochana w Izraelu i Żydach jest zszokowana. Po serii umizgów w stronę społeczności żydowskiej, fundowaniu muzeów, renowacji cmentarzy, po chanukowych kolacyjkach w Pałacu Prezydenckim i fetowaniu “wielkiego przyjaciela Polski” Johnnego Danielsa nastąpił krach. Okazało się, że rząd Izraela ani organizacje żydowskie na całym świecie nie zamierzają wypuścić z rąk politycznego narzędzia do szantażowania Polski i upokarzania jej na arenie międzynarodowej, które ma miejsce zawsze gdy leży to w interesie państwa żydowskiego.

Oglądać od 16:25 s.

Ostatnimi czasy fetowany na polskich salonach politycznych i medialnych jest osobnik, który sprawia wrażenie wysłanego z USA dozorcy żydowskich interesów w Polsce czyli Johnny Daniels, który stosuje znaną od lat taktykę pogłaskania Polaków, pochwalenia ich lecz zawsze z jakimś “ale”. Prawicowcy, którzy latami wmawiali nam jak wielka przyjaźń łączy Polskę i Izrael i wciskali bajeczki o “zaporze przeciwko islamskiemu terroryzmowi” jaki stanowić ma rzekomo syjonistyczny reżim w Palestynie są zdziwieni. Naprawdę nie wiedzieli, że Żydzi nie pozbędą się takiego oręża walki politycznej? Że zrezygnują z tego dla Polaków, którzy, nie wiadomo dlaczego, widzą w Izraelu sojusznika? Być może część z nich zaczadzona swoim mesjanizmem naprawdę tak sądziła, choć są oni na pewno w mniejszości. Niech o “dialogu” polsko-żydowskim i równości “partnerów” w nim świadczy to, że polski rząd tłumaczy się premierowi Izraela z wprowadzanych ustaw i obiecuje wspólne ich doprecyzowanie.

Redaktor Ziemkiewicz jest zdziwiony i pisze, że “czuje się jak palant”. Owszem powinien tak się czuć jeśli rzeczywiście wierzył w to o czym powyżej. Pan Ziemkiewicz podejrzewa, że stoją za tym nowojorskie organizacje syjonistyczne i nie myli się wiele oprócz tego, że te organizacje i Izrael to jedno ciało a wszystkie one działają na jego rzecz.

Zaraz po przeczytaniu tych informacji, pierwsza myślą jaka przyszła mi do głowy było: “No to teraz czekam jak wyjaśnią nam to dwa obrzezane umysły z Lublina i jakie wygibasy z ich strony nas czekają”.

Marian Kowalski, próbując odpędzić od siebie niewygodną dla niego dziś łatkę “antysemity” dwoi się i troi by pokazać swą miłość do Żydów i Izraela, wspominał jak bardzo smakuje mu czulent, jak chwali zbrodniczą politykę Izraela wobec Palestyńczyków, bajdurzył o jakichś sojuszach i układach z Izraelem przeciwko Niemcom (nie zdając sobie sprawy z tego jak głębokie relacje, więzi i zależności łączą oba kraje), wychwalał wspomnianego Danielsa oraz kolejnego “przyjaciela Polaków” czyli Szewacha Weissa określając go mianem “nasz Żyd”. Mariankowe kajania lubelska sekta tłumaczyła nawet na język hebrajski. Aż dziw, że jeszcze nie zorganizowali mu Bar Micwy.

Najśmieszniejsze a jednocześnie żenujące było to gdy Kowalski mówił, że on oddał by Jerozolimę Żydom. Na szczęście jedyne co może oddać Kowalski to mocz podczas bloku reklamowego na Polsacie, który tak namiętnie ogląda.

Samozwańczy “pastor” Chojecki, który swoją sektę wzoruje na amerykańskich “kościołach” z nurtu tzw. chrześcijańskiego syjonizmu a także otrzymuje od nich wsparcie i odwiedza ich w USA jest oczywiście całkowicie oddany sprawie syjonistycznej. To on stwierdził niegdyś wprost, że… naród palestyński nie istnieje. To on rozpływał się nad tym, że w sprawie Jerozolimy i kontrowersyjnej decyzji prezydenta Trumpa, izraelski premier Benjamin Netanjahu cytował Biblię i zaświadcza, że ją czytał. Oczywiście na takie łzawe gesty mogą nabrać się jakies półgłówki, tym bardziej, że “Bibi”, jak nazywa się Netanjahu wymachiwał Biblią już przy wielu okazjach gdy należało emocjonalnie sterroryzować społeczność międzynarodową w interesie jego reżimu.

Premier Netanjahu cytował Biblię nie tylko przy okazji decyzji Trumpa o przeniesieniu ambasady USA do Jerozolimy. Cytatami tej księgi rzucał już niejednokrotnie w ONZ, gdy organizacja ta przyjmowała niepomyślne dla Izraela rezolucje. Gdy UNESCO zdecydowało o uznaniu Hebronu za miejsce dziedzictwa kulturowego Palestyny Netanjahu sięgnął po Biblię.

Podczas wizyty w Moskwie Netanjahu w rozmowie z prezydentem Putinem znów doznał biblijnego uniesienia próbując przekonać go, że Iran stanowi śmiertelne zagrożenie dla Izraela właśnie na podstawie Biblii i historii związanych z perskim imperium. W odpowiedzi na to minister spraw zagranicznych Iranu Javad Zarif przypomniał izraelskiemu szefowi rządu Księgę Estery i ocalenie Żydów przez perskiego króla Kserksesa, który dodatkowo pozwolił im na zgładzenie swoich wrogów.

Zarif dodał także, że przykre jest oskarżanie całego narodu o takie zapędy podczas gdy Persowie / Irańczycy ocalili Żydów kilkukrotnie w historii. Oprócz wspomnianej powyżej historii przytoczył także historię Cyrusa II Wielkiego, który wyzwolił Żydów z niewoli babilońskiej. Oprócz tego przypomniał także, że wielu Żydów znalazło schronienie w Iranie podczas drugiej wojny światowej.

Niektórzy z komentatorów odesłali wówczas premiera Netanjahu do “szkółki niedzielnej” gdzie uczęszczać powinien zacząć także teolog-samouk Chojecki, którego dziwaczne interpretacje Biblii w odniesieniu do dzisiejszych wydarzeń politycznych są tak groteskowe, że aż żal je komentować. Wiemy jednak o amerykańskich powiązaniach “pastora” i linii ideologicznej, którą prezentuje, dodatkowo “ubogacając” ją prymitywizmem, chamstwem i grafomanią.

Tak czy siak… niecierpliwie czekamy do godziny 13-stej.

Shalom!

P.S. Ilustracja pochodzi ze strony IPP (element wybielania Kowalskiego z zarzutów o “antysemityzm”. Na zdjęciu Kowalski z “klubowiczem” IPP, pochodzącym z Ukrainy obywatelem Izraela Iwanem, zamieszkałym w Gdańsku, który zaangażowany został w kampanię pokazywania światu jak wielkim miłośnikiem Żydów i Izraela jest ten były “narodowiec”).

Źródło: https://klubidzpanstad.tumblr.com/post/170244376454/czekaj%C4%85c-na-13-st%C4%85-czyli-gimnastyka-buzi-i-j%C4%99zyka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *