Strona główna > Rosja > Putin na żydowskiej smyczy propagandy holocaust wymierzonej w Polskę

Putin na żydowskiej smyczy propagandy holocaust wymierzonej w Polskę

Sprawa rosyjskiej propagandy prawdy, a dotycząca kwestii wywołania II WS przez Polskę — celem dokonania holokaustu na żydach — wykazuje jedynie to, jak nisko upadł prezydent Putin. To jest już poziom poniżej Trumpa ! Putin jest bezwolnym zakładnikiem tego antypolskiego łajna.

Z powodu zachowania Putina wobec Polski, Rosjanom musi być bardziej wstyd aniżeli wobec wystąpienia Chruszczowa w ONZ, który buczał, krzyczał i tupał, aby zagłuszyć krytykę. Wstyd !
Co na to polscy putinofile-antysemici ? Dalej będą brnąć w zaparte ? Pewnie ! Oni wstydu nie mają. Sprawa przypomina dewotów od JPII, który cokolwiek antypolskiego i antykatolickiego by nie zrobił, to i tak był niewinny, bo to „wina złośliwych z jego otoczenia”.

Jeżeli Wojtyła był świętym za życia, to Putin chyba też.

Red. Gazeta Warszawska

+

Rosyjska kampania przeciw Polsce się rozpędza. „Józef Stalin miał rację nakazując mord w Katyniu”

Witold Jurasz

20 stycznia w pierwszym kanale państwowej rosyjskiej telewizji jeden z czołowych rosyjskich politologów, prezes Instytutu Bliskiego Wschodu, a w latach 2001 – 2004 prezes Rosyjskiego Kongresu Żydów Jewgienij Satanowski stwierdził, że Józef Stalin „miał rację” nakazując rozstrzelanie polskich jeńców wojennych w Katyniu. Uwaga Satanowskiego wstrząsnęła nawet prowadzącym program.

Foto: Polyakov Alexander / AFP Jewgienij Satanowski

  • Rosyjska kampania propagandowa przeciwko Polsce nie tylko nie wyhamowuje, ale dopiero się rozpędza
  • Wszystko wskazuje na to, że Rosja będzie wyszukiwać dalszych możliwości zohydzania i prowokowania Polski
  • Równocześnie trudno nie odnotować, że w kampanii tej nie biorą udziału czołowi rosyjscy historycy, dzięki czemu kampania ta sprawia wrażenie toporne i prymitywne, ale przede wszystkim jest mało profesjonalna

Prowadzący program czołowy kremlowski propagandzista Władimir Sołowiow w odpowiedzi na słowa nt. Katynia stwierdził, że było to „okropieństwo”. Satanowski odpowiedział, że to „życie”. Znany z brutalnego przerywania swoim gościom prowadzący nie polemizował z tezami politologa.

Trzy dni wcześniej w tym samym programie prowadzący wpadł w furię (co jest normą w jego programach) i krzycząc na jednego z gości oskarżył Polskę o zabójstwa sowieckich dyplomatów w okresie międzywojennym

W latach 1919 – 1939 miały miejsce dwa zabójstwa sowieckich dyplomatów na terenie II Rzeczpospolitej. W 1933 roku we Lwowie zginął sekretarz konsulatu ZSRR we Lwowie Alieksiej Majlow, którego zastrzelił działacz Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Mykoła Łemyk

Mord miał być zemstą za zorganizowany przez władze sowieckie głód na Ukrainie

Kilka lat wcześniej, w 1927 roku na dworcu kolejowym w Warszawie został zastrzelony poseł ZSRR w Polsce Piotr Wojkow. W tym wypadku mordercą był rosyjski działacz emigracyjny Borys Kowerda. Samo zabójstwo było, według zeznań samego Kowerdy, zemstą za czerwony terror.

W żadnym z wyżej wymienionych wypadków Polska nie stała za morderstwami. Rosyjska propaganda, podnosząc kwestię sowieckich dyplomatów, którzy stracili życie na terenie Polski zapomina o losie konsula generalnego RP w Kijowie Jerzego Matusińskiego, który „zniknął” po sowieckiej inwazji na Polskę 17 września 1939 roku.

W sprawie konsula Matusińskiego interweniował u szefa sowieckiej dyplomacji Wiaczesława Mołotowa ambasador Włoch w ZSRR Augusto Rosso, ale uzyskał jedynie odpowiedź, że konsul Matusiński zapewne „uciekł” do jednego z sąsiednich krajów, co przypomina słynną odpowiedź Józefa Stalina, który – pytany o los polskich jeńców wymordowanych przez NKWD – stwierdził, że zapewne „zbiegli” oni do Mandżurii.

Przypominanie postaci Wojkowa jest kuriozalne z jeszcze jednego powodu. Piotr Wojkow był jednym z uczestników mordu na ostatnim carze Rosji i jego rodzinie. Nie ma co prawda pewności czy osobiście brał udział w rozstrzelaniu cara i jego rodziny, ale pewne jest, że głosował za zabójstwem i że brał udział w przekazaniu kwasu solnego użytego do rozpuszczania zwłok.

Car Mikołaj II został z inicjatywy Kremla ogłoszony w 2000 roku świętym Kościoła Prawosławnego, co nie przeszkadza temu, że jedna ze stacji moskiewskiego metra nosi – na cześć zabójcy rosyjskiego świętego – nazwę „Wojkowskaja”.

Rosyjska kampania propagandowa przeciwko Polsce nie tylko nie wyhamowuje, ale dopiero się rozpędza. Wszystko wskazuje na to, że kremlowska propaganda będzie wyszukiwać dalszych możliwości zohydzania i prowokowania Polski. Równocześnie trudno nie odnotować, że w kampanii tej nie biorą udziału czołowi rosyjscy historycy, dzięki czemu kampania ta sprawia wrażenie toporne i prymitywne, ale przede wszystkim jest mało profesjonalna. Nie powinno to jednak uśpić naszej czujności.

Z czasem bowiem Kreml znajdzie mniej znanych, ale profesjonalnych historyków, którzy w sposób bardziej inteligentny uderzać będą w Polskę. Należy spodziewać się np. powrotu do kwestii losu jeńców Armii Czerwonej w polskiej niewoli czy też przypominania historii na przykład tych Żołnierzy Wyklętych, których oddziały dopuszczały się zbrodni na ludności cywilnej (jak np. miało to miejsce w przypadku oddziału Romualda Rajsa ps. Bury). Na prowokacje te należy reagować spokojnie.

W wypadku Jewgienija Satanowskiego warto jednak rozważyć, by zważywszy na to, że usprawiedliwiał on masowy mord jeńców, wpisać go na listę osób objętych zakazem wjazdu do Unii Europejskiej.

Krok taki poprzedzić należy jednak koniecznie konsultacjami dyplomatycznymi tak, aby nie doszło do powtórzenia sytuacji, gdy Polska – mając bardzo kruche podstawy – zakazem wjazdu do UE objęła Ludmiłę Kozłowską, co zostało zignorowane przez kolejne państwa członkowskie Unii.

Gdyby udało się objąć zakazem wjazdu do Unii Europejskiej J. Satanowskiego, byłby to silny sygnał ostrzegawczy dla rosyjskich propagandzistów, których większość ma te czy inne aktywa w państwach UE. W wypadku Satanowskiego należałoby dodatkowo podkreślać, że b. prezes Rosyjskiego Kongresu Żydów usprawiedliwia mord, którego ofiarami padli między innymi rabini Wojska Polskiego

onet

Za: https://gazetawarszawska.com/index.php/historia-2/4393-putin-na-zydowskiej-smyczy-propagandy-holocaust-wymierzonej-w-polske

21.01.2020

2 thoughts on “Putin na żydowskiej smyczy propagandy holocaust wymierzonej w Polskę

  1. ” Co na to polscy putinofile-antysemici ? Dalej będą brnąć w zaparte ? Pewnie ! Oni wstydu nie mają. Sprawa przypomina dewotów od JPII, który cokolwiek antypolskiego i antykatolickiego by nie zrobił, to i tak był niewinny, bo to „wina złośliwych z jego otoczenia”.”

    To na pierwszy rzut oka może się wydawać śmieszne ale oni teraz nie mogą się nachwalić putlerem (przynajmniej na sowieckim Neon24, Forum Bolszewików), jaki to on nie jest cudowny bo nie zaatakował nieobecnego Judy w Jerozolimie heheh <; Na podstawie tego co się dzieje w tych "niezależnych internetach" to niejeden psychiatra mógłby doktorat zrobić. Nieprzebrane ilości bio-materiału do badań. I naprawdę z tego wszystkiego można by było jedynie się śmiać, gdyby nie nasza dramatyczna sytuacja. Po prostu z każdej strony wrogowie. Z jednej strony kopani i wyciskani jak cytryna przez USA i Izrael, z drugiej strony przerabiani na Jewropejczyków przez Berlin i Brukselę, a na domiar złego to w ten niepisany sojusz dołączyła jeszcze żydowska neobolszewia ropo-gazowych oligarchów z Kremla. Po prostu dramat. Ale polskojęzyczni wybitni znawcy putinowksiej Rosji mają rozwiązanie. Tutejsi putinologiczni mitomani chcą się z neobolszewią bratać. Serio. Ci troglodyci nie rozumieją, że Kreml nie brata się ze swoimi podcieraczkami. Kreml je wykorzystuje a później pożera. Robi to od pół tysiąca lat i dla podcieraczek z nad Wisły raczej się nie zmieni. Już nie wspominając, że do tych ludzi kompletnie nie dociera natura tego reżimu i jego szatańskie antyludzkie zakłamanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *