Strona główna > Polska > Putin mówi… głupstwa

Putin mówi… głupstwa

W słynnym wystąpieniu prezydenta Federacji Rosyjskiej, Wladimira Putina, (w którym oskarżał Polskę o współudział w wywołaniu II wojny św.) – będącym reakcją na rezolucję Parlamentu Europejskiego z września 2019 r.,  Putin przyznał, że

„wojska radzieckie faktycznie, w zgodzie z tajnymi protokołami, wkroczyły do Polski”.

[Chodzi tu o tajne umowy zawarte w „Pakcie Ribbentrop-Mołotow”,  >> dop. mój – W.G.]

I dalej Putin mówi:

… faktycznie wkroczyły, ale  zrobiły to po tym, jak rząd polski stracił kontrolę nad swoimi siłami zbrojnymi i nad sytuacją w Polsce, po tym, jak znalazł się już gdzieś w okolicach granicy polsko-rumuńskiej. Nie było już nawet z kim prowadzić rozmów”. (1).

Co prawda, 9 stycznia Sejm RP przyjął przez aklamację uchwałę krytykującą ogólnikowo kłamliwe, grudniowe wypowiedzi W. Putina na temat II wojny św.. Było jeszcze parę mniej wyraźnych protestów. Ale to tylko tyle. A gdzie jakieś fakty?  Chociażby wizualne?

To, co wzbudza niepokój w tym ścięciu słownym, to brak reakcji polskich polityków, historyków i komentatorów na pewne znaczące i często decydujące fakty.

Dlaczego nie wskazać palcem na te fakty?

Czyżby to był wynik lekceważenia sytuacji, albo ignorancji, nieznajomości historii a zatem faktów historycznych, ograniczenia intelektualnego, nieumiejętność kojarzenia zdarzeń,  czy może jakieś inne przyczyny na brak bardziej zdecydowanej reakcji na załganą propagandę rosyjską, tworzoną metodą krętactwa faktami zmyślonymi.

Ale, tytułem przykładu, wróćmy do wcześniej przytoczonej wypowiedzi Putina, gdzie mówi, że wojska sowieckie faktycznie wkroczyły, ale zrobiły to po tym, jak rząd polski stracił kontrolę nad swoimi siłami zbrojnymi i nad sytuacją w Polsce, po tym, gdy rząd znalazł się już prawie poza granicami państwa. I to – według Putina – ma być decydującym „argumentem” na wymazanie państwa polskiego z mapy Europy.  Putin ma swoje archiwa i w nich decydujące dokumenty. A swoją drogą ciekawe będzie, czy obowiązująca i powszechnie używana w czasie II wojny światowej w Rosji stalinowskiej i Niemczech hitlerowskich mapa Europy, znajduje się w archiwach putinowskich? Bo w internecie istnieje i każdy ma do niej dostęp.

Gdyby Rosja stalinowsko-bolszewicka była – jak ją nam przedstawiają polscy rusofile, rosyjscy propagandziści i agenci wpływu –  przychylna Polsce, to na zajętym polskim terytorium utworzyłaby  namiastkę państwa polskiego, na czele którego postawiłaby swojego czerwonego Quislinga i w ten sposób zachowałaby państwo polskie na mapie Europy. Coś w rodzaju takiego, jak później PRL.

Tu jednak chodziło bolszewickiej Rosji wyraźnie o coś innego: o likwidację państwa polskiego, co oznacza, że Sowieci mieli przed rozpoczęciem II wojny św. dokładnie ten sam cel,  co Niemcy hitlerowskie.

Po napaści Niemiec hitlerowskich na Norwegię, król norweski i rząd też uciekli z kraju przed przed wrogiem i tym samym też utracili kontrolę nad siłami zbrojnymi i sytuacją w kraju.

Udali się na emigrację do W. Brytanii, podobnie jak rząd polski. Ale to nie stanowiło dla Hitlera i nazistów powodu, żeby zlikwidować państwo norweskie. Na wyżej wymienionej mapie Europy państwo norweskie widnieje, jak przed wojną.

Może warto by było wskazać Rosjanom na te fakty palcem i poprosić, żeby się do nich ustosunkowali. W poprzednim artykule, opartym też na nagich faktach, ukazałem, jak Rosja przyczyniła się do dwóch ogromnych katastrof  w  XX w., t.j. do wywołania I i II wojny światowej. Może warto byłoby to przypomnieć Putinowi, jego propagandowym krętaczom i polskim rusofilom?  I  przy tym odpowiednio nagłośnić, żeby fakty te dotarły do jak największej części społeczeństwa.

Władysław Gauza

Luty  2020.

Za: https://www.polishclub.org/2020/02/08/putin-mowi-glupstwa/

One thought on “Putin mówi… głupstwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *