Strona główna > Dziennikarstwo śledcze > Przyczyna upadku cywilizacji według Teodora Jeske-Choińskiego

Przyczyna upadku cywilizacji według Teodora Jeske-Choińskiego


W dzisiejszych burzliwych i niepewnych czasach, niezwykle aktualne staje się pytanie o to co jest przyczyną upadku cywilizacji. To pytanie nie musi odnosić się tylko do naszego kręgu kulturowego, ale może też dotyczyć cywilizacji w szerokim rozumieniu tego słowa. Celem tego felietonu będzie wstępne przybliżenie myśli polskiego pisarza Teodora Jeske-Choińskiego, któremu poświęciłem poprzedni felieton (klik). Oczywiście, moja praca będzie tylko ogólną refleksją nad twórczością tego myśliciela, zatem wszystkim zainteresowanym polecam sięgnięcie do pierwotnego źródła w myśl zasady ad fontes.

Teodor Jeske-Choiński w jednej ze swoich najważniejszych powieści „Gasnące słońce” prezentuje czytelnikom obraz społeczeństwa Imperium Rzymskiego, które w hedonistycznym uniesieniu cieszy się chwilą i nie myśli ani o przeszłości ani o teraźniejszości. Tych Rzymian można nazwać wierzącymi w swoją religię i tradycję, ale niepraktykującymi. Z pewnością i dzisiaj znajdzie się wiele takich miłujących bliźniego „chrześcijan”. Postacie w powieści „Gasnące słońce” są ignorantami i cynikami, których nie obchodzi przyszłość Imperium, tylko ich własna wygoda. Pokazuje to scena w teatrze, gdzie dzieci Romy wyśmiewają się ze swoich cesarzy, bogów i kultury, jednocześnie interesując się obcymi wzorcami np. filozofią grecką, głównie w wydaniu epikurejskim a nie stoickim. Myślę, że tę wizjonerską scenę możemy porównać do bluźnierczego „spektaklu” pt.”Klątwa”. Czy nie wyśmiewano się tam z jedynego Boga? W tej scenie nie chodziło Jeske-Choińskiemu o to, że nie oddawano czci fałszywym bogom, tylko o pokazanie ignorancji i cynizmu dla wyznawanych przez siebie wartości. Ci Rzymianie nienawidzili chrześcijaństwa i nie byli nim zainteresowani, a mimo to wyśmiewali to co tworzyło ich własną kulturę i tożsamość. To nieposzanowanie dla własnej tradycji możemy zaobserwować w nowoczesnym i cudownym XXI wieku, dzięki któremu nasza cywilizacja runie bardzo szybko na rzecz dobrego serduszka internacjonalistów, którzy nie rozumieją, że to Kościół katolicki jest uniwersalny a Naród jest całkowicie jednolity. Tak samo jak jego dziedzictwo historyczne.

W powieści wyróżnia się postać Rzymianina z krwi i kości Publiusza Kwintyliusza, który jako nieliczny pielęgnuje tradycje swojego rodu. Teodor Jeske-Choiński tworząc tę niezwykle honorową postać nie chciał wychwalać pogan lub krytykować Chrześcijaństwa tak jak mu zarzucali postępowi moderniści, których wiara obchodziła tyle co obiektywizm. Autor chciał dać wzór dla współczesnych, aby ci nie byli ignorantami i cynikami, którzy nie interesują się polityką i własnym narodem, żeby bronili własnej wiary i własnej kultury przed wywrotowcami, których bluźnierstwa nie mają granic, i którzy depczą autorytet Kościoła katolickiego, który to z kolei ukształtował naszą cywilizację.

Jest duża różnica między Publiuszem Kwintyliuszem a przyszłym pokoleniem pogan. Otóż jest to człowiek, który trwa w swojej tradycji kiedy wszyscy ją lekceważą. „Ostatni poganie” zaczynają się angażować dopiero, gdy ich wiara została silnie zagrożona przez chrześcijaństwo. W tym miejscu rodzi się poważne pytanie, kiedy MY  obudzimy z błogiego snu i dostrzeżemy, że zagraża nam modernizm i „nowoczesność” XXI wieku?

Teodor Jeske-Choiński poświęcił Antycznemu Rzymowi dwie obszerne powieści: „Gasnące słońce” i „Ostatni Rzymianie”. Zdecydowanie polecam je każdemu, kto chce zrozumieć w jak wielkim zagrożeniu jest cywilizacja, w której nam jest dane żyć, oraz by zobaczył, że historia lubi się powtarzać a jej mechanizmy działają podobnie.

Teodor Jeske-Choiński w swoich powieściach bardzo barwnie ukazał chrześcijaństwo, które przedstawił wręcz w gloryfikującym świetle jako kontynuację dla upadającego Imperium. Te powieści z pewnością nie są łatwe a moje refleksje nie mogą ująć wszystkich aspektów, zatem jeszcze raz polecam przeczytać te dzieła samemu i zanurzyć się w niezwykle aktualny świat przeszłej sytuacji w antycznym Rzymie. Co ciekawe to Teodor Jeske-Choiński w swoich pracach krytycznoliterackich bronił Katolicyzmu jak Publiusz Kwintyliusz swoich tradycji, a walczył z tymi pobożnymi „chrześcijanami” którzy krytykowali go dla samej krytyki, która była pusta jak ich dekadentyzm i górnolotne utopijne idee.

Jeżeli ktoś pomimo mojej pracy nie jest zainteresowany twórczością tego zapomnianego pisarza to może przekona go fakt, że wszystkie jego dzieła zostały zakazane i wycofane w PRL, który deptał po tradycjach Polaków i wpajał swoje świeckie idee nie oparte na przeszłości. Ciekawe dlaczego moderniści, komuniści i liberałowie tak się bali myśli Jeske-Choińskiego? Może dlatego, ponieważ jego twórczość pokazywała najlepiej na świecie, że ignorancja, obojętność i odrzucanie tego co stworzyła przeszłość jest przyczyną upadku każdej cywilizacji. Mam nadzieję, że moja praca natchnęła Państwa do zapoznania się z twórczością tego pisarza wyklętego przez „wielkich intelektualistów” XX wieku.

P. Krzemiński

SUPLEMENT WIZUALNY dodany przez red. W-P

Za: http://wprawo.pl/2018/07/06/p-krzeminski-przyczyna-upadku-cywilizacji-wedlug-teodora-jeske-choinskiego/

Data publikacji: 6.07.2018