Strona główna > Zdrowie > Prof M Majewska Wojna biurokratów z medycyną i narodem

Prof M Majewska Wojna biurokratów z medycyną i narodem

W Polsce narasta konflikt między uczciwymi lekarzami, którzy chcą leczyć chorych na covid tanim skutecznym lekiem, amantadyną, stosowanym od dekad w leczeniu grypy, a biurokratami z MZ, którzy blokują do niego dostęp.  Również pacjenci domagają się amantadyny, lecz MZ im go odmawia, skazując tysiące chorych na śmierć.

Amantadyna została zatwierdzona do medycznego użytku pierwotnie, jako lek antygrypowy ponad 50 lat temu. (https://www.accessdata.fda.gov/drugsatfda_docs/label/2009/016023s041,018101s016lbl.pdf;    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK499953/#:~:text=FDA%20Approved,-Amantadine%20is%20typically&text=For%20the%20treatment%20of%20influenza,after%20the%20symptoms%20have%20resolvedhttps://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC139319/#:~:text=The%20influenza%20antiviral%20agents%20amantadine,Amantadine%20inhibits%20only%20influenza%20A).  Z czasem okazało, że ma też korzystne neurotropowe efekty uboczne i jest skuteczna w leczeniu choroby Parkinsona, stwardnienia rozsianego, oraz traumatycznych urazów mózgu.

Mechanizmy antywirusowej i neurotropowej aktywności amantadyny są różne.  Antywirusowe działanie polega na blokowaniu wirusowego białkowego kanału jonowego M2, który umożliwia wniknięcie wirusa do wnętrza komórki, jego replikację oraz wydalenie nowo wytworzonych wirusów do przestrzeni pozakomórkowej.  Zablokowanie tego kanału przez amantadynę upośledza namnażanie się wirusów i rozwój grypy.  Amerykańska Agencja do spraw Żywności i Leków (FDA) zaleca amantadynę w leczeniu grypy A w dawkach 200 mg raz na dobę lub 100 mg dwa razy na dobę.  Należy ją podawać najlepiej na początku pojawienia się objawów i kontynuować do 48 godzin po ich ustąpieniu.

Polski pediatra i pulmunolog z Przemyśla, dr Włodzimierz Bodnar, szybko, skutecznie i bezpiecznie wyleczył amantadyną z covid setki pacjentów.  Jego doświadczenia powtórzyli inni odważni, mądrzy lekarze, przeciwstawiając się absurdalnym zakazom MZ stosowania amantadyny w leczeniu covid.  I uratowali tysiące polskich pacjentów.  Jednak ten tani, bezpieczny, skuteczny lek nadal jest wyklinany przez polski establiszment medyczny, który agresywnie promuje niesprawdzone, eksperymentalne, groźne genowe szczepionki, za które nikt nie bierze odpowiedzialności. Nawet dyrektor naczelny firmy Pfizer, głównego producenta tych szczepionek, zadeklarował, że ich nie przyjmie.

Choć lekarze i wyleczeni pacjenci potwierdzają skuteczność amantadyny w leczeniu covid, MZ utrzymuje, że nie ma przesłanek do jej zatwierdzenia, bo jej efektywność nie została potwierdzona w dużym badaniu klinicznym.  Korzystne działanie amantadyny w leczeniu grypy-covid zostało zasugerowane przez polskich badaczy, Konrada Rejdaka i z Pawła Grieba, którzy zaobserwowali, iż leczeni amantadyną i zarażeni koronawirusem pacjenci neurologiczni bardzo lekko przechodzili covid.  https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32388458/.  Na potencjał amantadyny w leczeniu covid wskazują też inne badania światowych naukowców. (https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32361028/;  https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/?term=33040252%2C33193639&format=abstract&size=200); https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7182751/).

Rzetelne kontrolowane badanie kliniczne z zastosowaniem amantadyny w leczeniu covid warto przeprowadzić, lecz obecnie będzie ono nieetyczne, gdyż pacjenci mają prawo domagać się leku uważanego za skuteczny, zamiast placebo.  Można jednak porównać leczenie amantadyną z inną formą skutecznej terapii np. hydrochlorochiną + azytromycyną + Zn.  Na wyniki tych badań trzeba będzie jednakże poczekać miesiące, a chorzy już dziś wymagają skutecznego leczenia.  W tej sytuacji bezpieczniej i szybciej jest zebrać z całej Polski dane kliniczne o chorych wyleczonych z covid amantadyną.   Zbiorowe doświadczenia kliniczne wielu lekarzy mają większą wagę dla medycyny niż indywidualne badania kliniczne, których wartość może być różna.  Problemem jest to, że współczesna medycyna korporacyjna fetyszyzuje kontrolowane badania kliniczne, jako jedyny akceptowalny dowód na skuteczność leków, choć wiadomo, że sponsorowane przez firmy farmaceutyczne badania w ponad 80 procentach są zafałszowane, aby promować często nieskuteczne lub niebezpieczne preparaty. Skuteczność penicyliny w leczeniu infekcji bakteryjnych nie została udowodniona w kontrolowanych badaniach klinicznych, lecz w praktycznym jej stosowaniu w leczeniu rannych żołnierzy podczas II wojny światowej.

Chorzy na covid, którzy chcą być leczeni amantadyną powinni znaleźć sobie chętnych do współpracy lekarzy. Amantadyna, jak każdy zatwierdzony lek, może być stosowana pozarejestracyjnie.  Jeśli nie będzie dostępna w polskich aptekach, można ją sprowadzić z aptek zagranicznych.  Jednakże MZ, które świadomie blokuje dostęp chorych do skutecznych terapii, skazując na śmierć tysiące ludzi, zasługuje na natychmiastową dymisję i trybunał.

– 0 –

Dzień Dobry

Poniżej i w załączniku opinia do konsultacji społecznych, jaką dzisiaj przesłałam do ministerstwa zdrowia na temat programu szczepień.

Pozdrowienia dla Wszystkich

Diana Wojtkowiak

Gdańsk 12 grudnia 2020

 

Opinia na temat projektu wprowadzenia szczepień przeciw COVID-19

dr Diana Wojtkowiak (doktorat z dziedziny wirusologii)

Białko Spike (wirusowy gen S) obniża poziom białka ACE2, co powoduje podwyższenie ANG-II, prowadzące do zwłóknienia płuc i ich niewydolności. Dodatkowo mechanizm ten aktywuje cytokinę TGF-beta, której wysoki poziom ma udział w procesach nowotworzenia. Jednocześnie związek z fibrozą ma kaskada kinazowa p38, aktywowana przez różne czynniki, ale też przez promieniowanie mikrofalowe stacji bazowych telefonii komórkowych. Podwyższenie normy promieniowania elektromagnetycznego, za którą spiesznie podążyli operatorzy firm telekomunikacyjnych, będzie pogłębiać zjawisko fibrozy pod wpływem białka Spike wytwarzanego przez RNA zawarte w szczepionkach. Dodatkowo stwierdzono, że przeciwciała przeciw białku Spike zwiększają infekcje.

Doniesienia sprzed kilku miesięcy mówiły o szczepionce RNA, której celem jest produkcja białka Spike, mającego stymulować układ immunologiczny do wytwarzania przeciwciał przez całe życie.W informacji o poszczególnych szczepionkach nie podajecie Państwo, czy zawierają one odwrotną transkryptazę i integrazę, przenoszące informację RNA do ludzkiego genomu. Nawet, jeżeli ich nie zawiera, przekazywane dziennikarzom informacje polskiego rządu wskazują na ogromny odsetek ludzi bedących nosicielami koronawirusów. Informacje od głównego polskiego dysponenta statystyk covidowych, 19-latka, na którego bogatym doświadczeniu opiera się nasz rząd, jeszcze niedawno podawały że co szósta osoba badana ma wynik pozytywny na SARS-CoV2 (być może rzut kostką do gry) a obecnie mamy wynik, że co druga osoba jest pozytywna (rzut monetą). Bez względu na polskie niewiarygodne statystyki, zagraniczne dane naukowe wskazują, że w przypadku przeziębień i gryp od lat w 15% mamy do czynienia z koronawirusem. Tym samym dostarczy on brakujących elementów do zjadliwego działania białka Spike charakterystycznego dla wirusa SARS-CoV i SARS-CoV2. Przejście banalnego przeziębienia po zaszczepieniu obecną szczepionką może więc prowadzić do zwłóknienia płuc. Czas, po którym stabilizuje się złożona odpowiedź immunologiczna pod wpływem przeciwciał to około pół roku. Krótszy okres badania klinicznnego może nie pokazać żadnych powikłań od szczepionki, dlatego wykorzystany okres badań dla aktualnej szczepionki przeciw koronawirusom jest nieakceptowalny dla każdego wirusologa i epidemiologa. Nigdy żadna sczepionka nie była zatwierdzona do stosowania w ciągu kilku miesięcy. Oznacza to, że obecnie bilans ryzyka jest nieważny, a szczepionka ma służyć innym celom, które wszyscy interesujacy się polityką miedzynarodową znają.

Nasz wasalny rząd wydając setki miliardów złotych na cele związane z planem „pandemia” nie uszczknął nic na badania oferowanych ekspresowych szczepionek, więcej nikt mający jakiś wpływ na podejmowanie decyzji nie przeczytał nawet w bibliotece informacji naukowych o samym wirusie i o eksperymenalnych szczepionkach. Ufamy firmom, że ich głównym celem jest niesienie ludziom dobra, a nie zysk finansowy, że metody badania opisane w podręcznikach zostały przez te firmy zastosowane, a szczepionki przeszły test bez jakichkolwiek negatywnych efektów. Ufamy też unijnym agendom z prywatnym kapitałem, uzależnionym od pretendentów do bycia rządem światowym, że takie badania zrobiły w naszym interesie. Test na zdrowych osobach od 16 do 26 roku życia, których ryzyko zachorowania na COVID-19 praktycznie nie istnieje, to oczywiście obraza dla wszelkiego podejścia naukowego i medycznego. Tych ludzi szczepionka ochroni w 100%, a powikłania młody i zdrowy organizm zniesie w miarę dobrze.

W opisie planowanego szczepienia nie mamy bardzo ważnej informacji, czy razem ze szczepionką będą wprowadzane do organizmu mikroczipy. Mikroczipy te zakontraktowane zostały już kilka miesięcy temu przez krakowską firmę pod określeniem COVID-19 lub COVID-2020. Jeżeli czipy nie są na razie przewidziane, to w jaki sposób będzie przeprowadzone sprawdzanie, że dana osoba jest zaszczepiona, co upoważni ją do wyjazdu za granicę lub skorzystania z opieki lekarskiej w ramach NFZ-u z płaconych całe życie składek na ZUS?

Jak rząd jest przygotowany na pandemię poszczepiennego zwłóknienia płuc? Ciekawe, że w ramach nowego funduszu tzw tarczy przeciw covidowej, duża część tego funduszu jest przeznaczona na cyfryzację z pomocą sieci 5G, która przez lokalnie bardzo wysokie promieniowanie pola elektromagnetycznego od wąskiej wiązki mikrofalowej będzie sprzyjać nieodwracalnemu zwłóknieniu płuc.

W tekście nie podaję cytowań publikacji naukowych z których korzystałam, jako że na zgłoszenie uwag przeznaczyliście Państwo tylko trzy dni, domyślam się, że celowo, aby osoby posiadające wiedzę nie dostarczyły bardziej pracochłonnych opracowań. Natomiast Państwo macie nieograniczony czas i miliardy finansowania, żeby we własnym zakresie zaznajomić się ze światowym stanem wiedzy przed wyszczepieniem wszystkich baranów. I z tej wiedzy bądź braku tej wiedzy będziecie Państwo rozliczani w ramach nietrudnej do przewidzenia śmierci od powikań wielu tysięcy ludzi.

Wprowadzenie warunkowości do korzystania z różnych zdobyczy cywilizacyjnych przypomina demokratyczne państwo Hitlera. To niebezpieczny krok do faszyzacji życia społeczeństwa. Zarówno żołnierze Wermachtu jak i SS byli na różne sposoby warunkowani dla celu jakim było panowanie nad światem. Dziś znów chodzi o panowanie nad światem. Mówienie o niepraworządności jest tu jedynie banałem.

 

Tekst ten udostępniony zostaje jednocześnie szerokiej opinii publicznej.

Z poważaniem

dr Diana Wojtkowiak

ul. Diamentowa 3/30

80-028 Gdańsk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.