Strona główna > Dziennikarstwo śledcze > Prof.M.Majewska: Covid ratuje życie dzieci

Prof.M.Majewska: Covid ratuje życie dzieci

Blisko 6 miesięcy doświadczeń z „pandemią covid-19” pozwoliło na zebranie pokaźnych statystyk demograficznych, które ukazują nam realistyczny, acz zaskakujący obraz.
W publikacji z 18 czerwca b.r. Amy Baker i Mark Blaxill analizują całkowite liczby zarejestrowanych w USA zgonów ludzi w różnych grupach wiekowych w okresie epidemii i porównują je danymi sprzed okresu covid. Poniżej załączam kilka wybranych rycin z tej publikacji.
Osoby znające angielski zachęcam do zapoznania się z całą publikacją:
Wykres: Procent oczekiwanych tygodniowych zgonów od początku epidemii – całe USA
Z powyższych danych wynika, że wzrost liczby wszystkich zgonów powyżej wartości sprzed epidemii miał miejsce w USA tylko w okresie 7-8 tygodni, począwszy of końca marca do 16 maja. Apogeum nastąpiło w tygodniu 11 kwietnia.
Od połowy maja b.r. tygodniowe liczby zgonów nie różnią się od tych sprzed covida. Zgony przypisywane covidowi korelują ze zgonami od zapalenia płuc (rycina 3). Z licznych doniesień lekarzy i szpitali wiemy, że w USA były silne odgórne naciski z strony CDC (Centrum Kontroli Chorób), aby w okresie epidemii większość zgonów z rozmaitych przyczyn zapisywać jako covid – nawet bez badań.
Było to ewidentne oszustwo skorumpowanych urzędników medycznych w celu osiągnięcia pewnych celów polityczno-komercyjnych. (Ten proceder niestety nadal jest kontynuowany i to nie tylko w USA).
Dlatego opieranie się na oficjalnych statystykach zgonów „covidowych” daje fałszywy obraz tej epidemii. Jedynie całkowite liczby zgonów w porównaniu z liczbami sprzed epidemii informują nas obiektywnie o jej rozmiarach i skutkach.
W USA istnieją duże różnice między różnymi stanami i miastami w liczbach zgonów w okresie epidemii (od 1 lutego do 16 maja 2020). Ilustruje to rycina 5 powyższej publikacji. Ogólnie w całych stanach w tym czasie liczba zgonów wzrosła o 5%.
Natomiast w mieście Nowym Jorku w tym było wówczas o 130% więcej zgonów, w stanie Nowy Jork – o 37% zgonów, w stanie New Jersey o 31 % więcej. W blisko połowie stanów całkowite liczby zgonów w czasie epidemii nie różniły się od tych przed epidemią, lub były nawet o kilka do kilkudziesięciu procent mniejsze – n.p. w Zachodniej Wirginii mniejsze o 58%, a w Porto Rico aż o 65%!
Prawdopodobnie w dużym stopniu wynikało to faktu, że ludzie przestali chodzić wówczas do lekarzy i pozamykano szpitale dla normalnych pacjentów (przygotowując je dla covidowców), więc przeprowadzano mniej zabiegów i mniej było śmiertelnych błędów medycznych.
Władze stanowe podejmowały indywidualne decyzje odnośnie nakazu zamykania ludzi w domach rzekomo dla ich ochrony przed zarażeniem. Na wykresie 5 żółtym kolorem zaznaczono stany, w których nie było tego nakazu. Tam gdzie nie zamykano ludzi w domach, liczby zgonów podczas epidemii były praktycznie takie same jak przed epidemią, a czasami wręcz niższe.
Natomiast w stanach, gdzie ludzie byli miesiącami uwięzieni w swych domach, całkowite liczby zgonów podczas epidemii były najwyższe. To pokazuje, że strategia zamykania zdrowych ludzi w domach była chybiona.
Jak wiadomo, epidemia covid stanowiła największe zagrożenie dla osób powyżej 65 roku życia. Wyniki na rycinie 13 ilustrują tygodniowe zmiany całkowitych zgonów osób w różnych grupach wiekowych.
Epidemia nie wpłynęła na umieralność młodych osób w grupach: 14-24, 25-34, 35-44 i 45-54. Natomiast w okresie największego natężenia zachorowań wzrosła umieralność osób w grupach wiekowych 55-64, 65-74, 75-84 i powyżej 85 lat.
Najwięcej osób zmarło w domach opieki dla starszych schorowanych osób. Wiemy, że rezydentom tych ośrodków przymusowo podawano specjalnie dla nich opracowane „wzmocnione” szczepionki grypowe, które mogły być bezpośrednią przyczyną ich zgonów. Podobna sytuacja miała miejsce w północnych Włoszech i chyba w Hiszpanii.
Prawie wszystkie osoby, które zmarły podczas tej epidemii miały po kilka towarzyszących chorób. Wiemy też, że w okresie największego wzrostu umieralności intensywnie stosowano w szpitalach respiratory, które wg. doniesień wielu lekarzy nieodwracalnie niszczyły płuca, tak, że ok. 90% w ten sposób leczonych chorych umierało.
Amerykańska agencja leków FDA – silnie powiązana z koncernami farmaceutycznymi – zabroniła też stosowania w leczeniu covida leku hydrochlorochiny, który wg. wielu niezależnych badań oraz doniesień setek lekarzy, skutecznie zwalczał tę chorobę, zwłaszcza w połączeniu z cynkiem lub azytromycyną. Dlatego jest prawdopodobne, że wielu covidowych pacjentów zmarło wskutek niewłaściwego leczenia.
Co więcej, w stanach o największej liczbie zgonów podczas epidemii (szczególnie w Nowym Yorku), demokratyczni gubernatorzy świadomie działali na szkodę chorych. Zabraniali szpitalom leczenia seniorów (choć wiele szpitali świeciło wtedy pustkami) i wysyłali zarażonych do domów opieki, żeby zarażali innych.
W ten sposób ośrodki te stawały się obozami zagłady. Dlatego nie sposób powiedzieć, czy „ofiary covida” zmarły rzeczywiście wskutek zarażenia się koronawirusem, czy też z braku należytej opieki medycznej lub jej zaniechania przez stanowych biurokratów.

Najciekawsze i być może najważniejsze dane dotyczą dzieci. Jak ilustruje wykres 14 publikacji, w porównaniu z poprzednimi latami (2014-2019) tygodniowe liczby zgonów dzieci poniżej 18 r. życia w okresie epidemii zmniejszyły się bardzo istotnie – w 20 tygodniu 2020 r. zmarło o 200 dzieci mniej, niż w analogicznym okresie w poprzednich, niecovidowych latach.

Podział dzieci na grupy wiekowe ujawnił, że największy spadek liczb zgonów podczas epidemii covida wystąpił wśród niemowląt (do 1 r. życia). Ilustruje to rycina 15. Od początku epidemii – od 1 lutego do 16 maja 2020 – tygodniowe liczby zgonów niemowląt spadły z 370 do 249. Znaczny spadek liczb zgonów wystąpił też w grupie wiekowej 5-14 lat (ze 110 do 54) i nieco mniejszy w grupie 1-4 lata. Jeśli ten spadkowy trend się utrzyma, to w skali roku tysiące dzieci zostaną ocalone od śmierci dzięki epidemii covid.
Wykres: Całkowite tygodniowe zgony dzieci w różnych grupach wiekowych
Dlaczego epidemia covid tak znacznie zmniejszyła umieralność dzieci? Najważniejszym czynnikiem jest tu fakt, że w czasie jej trwania rodzice zaprzestali chodzić do pediatrów i silnie zredukowali lub zaprzestali szczepić dzieci, co ilustruje poniższy wykres z publikacji.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *