Strona główna > Dziennikarstwo śledcze > Polska, Wołyń, Ukraina 2019: czas zapomnieć krzywdy i spory przeszłości

Polska, Wołyń, Ukraina 2019: czas zapomnieć krzywdy i spory przeszłości

Zbliża się 76 rocznica „rzezi wołyńskiej”, ale notki internetowe dotyczące tego tematu (i jego skutków) umieszczane są ciągle w rubrykach „dziennikarstwo śledcze”, a nie w rubrykach „historia”.

Niemcy zabili w czasie II wojny ok. 2.350.000 Polaków (obywateli RP narodowości polskiej), ale to dzisiaj nie powód, żeby obwiniać za to dzisiejsze (!) Niemcy i dzisiejszych (!) Niemców, i rozpalać do nich nienawiść dzisiejszych polskich pokoleń. – To już historia.

Tak samo jest z Ukrainą. Trzeba nam żyć tu i teraz, dzisiejszymi – i co ważniejsze – jutrzejszymi sprawami, a nie przeradzać stosunki międzysłowiańskie w rozpamiętywanie kolejnych historycznych rzezi pod Batohem i rzezi w Humaniu, które przecież będą się w nieskończoność powtarzać (w ten czy inny sposób) jeśli sprawy polsko-rusko-ukraińskie nie zostaną przez samych Słowian dobrze ułożone.

„Gdzie dwóch się kłóci, tam trzeci korzysta” – mówi stare przysłowie.

I coś w tym jest, że proputinowska propaganda od lat wykorzystuje temat Wołynia dla podgrzewania niechęci Polaków do dzisiejszej wielonarodowej (!) Ukrainy i do dzisiejszych Ukraińców, którzy przecież najczęściej nie mają z historycznymi banderowcami, ich potomkami i epigonami nic wspólnego, poza faktem, że po zwycięstwie tzw. Majdanu zostali przymusowo poddani przez „swoje” władze „probanderowskiemu” (czyli: prosocjalistycznemu, faszyzm to rodzaj socjalizmu!) praniu mózgów w mediach i szkołach.

Należy przyjąć, że celem nie tylko putinowskich nie-słowiańskich władz Rosji, ale i wszystkich innych nie-słowiańskich władz państw zainteresowanych stosunkami polsko-ukraińskimi – jest skłócanie Słowian zachodnich ze Słowianami wschodnimi (nb. widzimy również skłócanie Słowian południowych między sobą) i uniemożliwianie NAM współpracy i zachowania słowiańsko-chrześcijańskiej tożsamości, oraz odbudowania jakiejkolwiek niezależności narodów słowiańskich, czemu mogłaby przecież służyć NASZA idea Konfederacji Słowiańskiej, czyli przyszłej konfederacji (a nie, broń Boże, federacji) państw rządzonych przez Słowian.

Jak pisał kilka lat temu dr Wojciech Turek, „Sformułowane w 1948 roku wskazania programowe Stronnictwa Narodowego na emigracji zawierały postulat współpracy narodów Europy środkowo-wschodniej (zjednoczenia sił politycznych i gospodarczych) w duchu poszanowania odrębności narodowych i interesów gospodarczych, ale również ZAPOMNIENIA „KRZYWD I SPORÓW PRZESZŁOŚCI”. Konkluzja dokumentu brzmi: „Współpraca Europy Środkowo-Wschodniej z Europą Zachodnią w ramach nowego sytemu europejskiego stanowić będzie jedną z głównych rękojmi zabezpieczenia i rozwoju naszej cywilizacji” (Stronnictwo Narodowe w walce o Polskę, Londyn 1948, s. 31).

Z prób zjednoczeniowych ostatecznie niewiele wyniknęło. Najpierw na przeszkodzie stała zależność Europy środkowo-wschodniej od Związku Sowieckiego. Jednak po 1991 roku można było nawiązać bliższą współpracę. Wprawdzie powstał Trójkąt Wyszehradzki, ale współpraca pomiędzy państwami członkowskimi nie układała się harmonijnie. (…)

Dzisiejsza sytuacja Europy jest dramatyczna i pod wieloma względami przypomina okres międzywojenny.

Projekt pod nazwą Unii Europejskiej jest na skraju załamania. Jeśli się załamie, Polska i inne państwa regionu znowu znajdą się w strefie między Niemcami a Rosją. Nawet jeśli Unia nie załamie się, trudno będzie przejść obojętnie obok konsekwencji wynikających z procesu kształtowania się dwóch przeciwstawnych bloków: atlantyckiego i euroazjatyckiego. Nie wymieniam nazw państw, ani nazw mocarstw, ponieważ jeszcze nie jest przesądzone (determinizm!) w jakim kierunku pójdą dalsze zmiany. Tak czy owak, za kilka, kilkanaście lat może się okazać, że Polska (Europa środkowo-wschodnia) zostanie postawiona pod ścianą: albo wojna z jednymi, albo wojna z drugimi. Wówczas będzie już za późno by skutecznie wpływać na przebieg gry politycznej.”

Źródło: Wojciech Turek, O trzeciej drodze w polityce międzynarodowej, „Myśl Polska” nr 23-24/2016 z dn. 05-12.06.2016 r. http://www.mysl-polska.pl/913

Zatem wojenne badania naukowe i publicystyka „wołyńska” nie powinny nadal dominować wśród zagadnień polsko-ukraińskich poruszanych na stronach narodowo-katolicko-patriotycznych, a już w żadnym razie nie powinna na nich gościć – jakże miła nie-słowiańskim władzom Rosji (i Niemiec) – taka, na przykład, antyukraińska satyra:

Ignacy Nowopolski, Rzeź wołyńska w optyce putinowskiej propagandy http://www.bibula.com/?p=102752 (13.07.2018).

Powiedzmy wprost: sprawiedliwości już nie będzie, bo winni masakrowania Polaków na Wołyniu już nie zostaną ukarani, a rodziny ofiar nie dostaną odszkodowań. Tak zresztą się stało i w przypadku zbrodni niemieckich czy sowieckich.

Dlatego martyrologię „wołyńską” należy już sobie odpuścić, oczywiście nie w sensie zaniechania dochodzenia i zachowania prawdy historycznej (czym zajmują się fachowcy), lecz w słusznym chrześcijańskim i prosłowiańskim duchu „zapomnienia krzywd i sporów przeszłości”.

Grzegorz Grabowski

(06.06.2019)

Kościół p.w. Świętego Mikołaja w Kijowie.

Zob. także:

Polska, Wołyń, Ukraina 2019: komu służy „wołyńska histeria”? https://wolna-polska.pl/wiadomosci/polska-wolyn-ukraina-2019-komu-sluzy-wolynska-histeria-2019-06 (07.06.2019).

2 thoughts on “Polska, Wołyń, Ukraina 2019: czas zapomnieć krzywdy i spory przeszłości

    1. „IM” – to znaczy ostatnim żyjącym jeszcze sprawcom? – Może ich Pan ścigać, lecz jeśli żyją, to mają po ok. 94 lata (76 + 18). To nie ma już sensu. Czas wyrównywania rachunków minął.

      Niemal każda wojna w chrześcijańskiej Europie pełna była rozmaitych aktów ludobójstwa wobec ludności cywilnej. – Czyż Europejczycy nie przechodzili nad tym do porządku dziennego?

      A Japończycy po Hiroszimie i Nagasaki? – Czyż nie stali się najlepszym sojusznikiem USA na „wschodniej flance” Chin? – zob.: Andrzej Anders, Azja w stosunkach międzynarodowych wssm.edu.pl/files/2_-japonia.pdf

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *