Strona główna > Polska > Polska smuta cz. III. Jan Bek

Polska smuta cz. III. Jan Bek

Brat byłego prezydenta Francji, wielki mistrz „Wielkiego Wschodu Francji”, Jacques Mitterrand,  powiedział kiedyś, że  „największym sukcesem masonerii jest wprowadzenie do filozofii współczesnej nowej kategorii myślenia zawartej w słowach „być może””.

Kategoria ta została zrównana z kategoriami logicznymi „tak” i „nie”.

I to właśnie zdaniem teologów jest „.” największa szkoda, jaką masoni wyrządzili w kulturze duchowej Europy”…

Ks. prof. Andrzej Zwoliński, znawca tematyki sekt i zagrożeń duchowych, zauważając, że :

„ … Coraz mniej jest pewności i przekonania, że coś jest prawdą albo kłamstwem. Kategoria „być może” ma wszystko podsumowywać, zbierać, gromadzić….” – wskazuje, że jest to typowe podejście dla ”Ery Wodnika” i „New Age”, opierającej  swój fundament ”wartości”   na ideach masońskich.

Wolnomularze zawsze marzyli o „nowej erze” i „człowieku wyzwolonym spod dogmatów katolicyzmu” – taki  „człowiek miałby świat do swojej dyspozycji.” Tak właśnie mówił wysłannik Piekieł, Mefistofeles,  do Fausta , proponując kontrakt z Lucyferem.

Mówiąc tym samym językiem, używając tych samych argumentów, masoni kreują nową antropologię, propagując relatywizm, zaciemniają i spychają na margines prawdziwe „ wartości  katolickie”, podsuwając  w zamian „wartości „zachodnie”, „chrześcijańskie” lub po prostu  –  „wartości”.

Co było celem „KORu” ?

To proste : to samo, co było celem loży „Kopernik” i wszystkich masonów bez wyjątku  :  umiejętnie,  manipulując hasłami „niepodległość, chrześcijaństwo wartości” , klękając i żegnając się nabożnie  należało tak „zagospodarować” umysłowość naiwnych, skorych do egzaltacji Polaków,  by ci im ulegli i,  przyjmując masońską komunię , w żaden sposób nie wyłonili  prawdziwej narodowo – konserwatywnej opozycji.   No i wprowadzić „globalizm”.

Na dorocznym zgromadzeniu „Wielkiego Wschodu Francji” w 1990 r. wielki mistrz tej loży,  Jean-Robert Ragache,  powiedział bez ogródek:

 „Nie chciałbym, aby na Wschodzie marksizm zastąpiony został przez katolicyzm. Należy powołać w krajach, gdzie upadł komunizm, silną organizację masońską, która stanie na drodze klerykalizacji. Nie można dopuścić, aby dogmatyzm triumfował…” –  cudownie klarowne zdanie i określenie zawoalowanej zrębów polityki „zachodu”: „Lepszy komunizm, niż katolicyzm”.

To jest jej najgłówniejsze zadanie.  To kwintesencja polityki chazaro-masonerii  w tzw. „unii europejskiej”.

Bracia K.  się nią bardzo przejęli- świadczy o tym całokształt  politycznej działalności w tzw. „IV Rzeczypospolitej”.  

Z takich założeń bierze się właśnie dzisiejsze, instrumentalne traktowanie Kościoła Katolickiego  przez PiS, ustawiczne ględzenie o „wartościach”,  nienawiść „pisowców” do ugrupowań narodowych i niczym nie maskowany, medialny ostracyzm  narodowej opozycji.

 Łatwiej przychodzi  „zjednoczonej prawicy” „rzucanie pomostów” w kierunku lewactwa (zauważmy tylko „gości” programów dyskusyjnych  w TV info”) jakichś Misiłów, Halickich, Bonich, niż  działaczy narodowych czy   A. Brauna. Działacze narodowi w „państwie demokracji”  podlegają ostracyzmowi.

…..

W  spisie„wybitnych Polaków”  „Klubu  Krzywego Koła” ,  wśród których roiło się od Chazarów, niewątpliwie strasznie ,imponujących Kaczyńskim, byli m.in.”prof.” Bartoszewski, „socjolog” PZPR, Chazar Wł. Brus, „muzykolog” Michał Bristigier (syn „krwawej Julii Brystygierowej”) , marksistowski „filozof”, Kołakowski, „historyk” Modzelewski,… ”WiNowiec” Jan Rzepecki, „socjolog” Witold Jedlicki,…”literat” A.Słonimski, A.Michnik, Jacek Kuroń…St. Ehrlich i wielu innych „członków elity kulturalnej Polaków”.

„Dziwnym trafem” wśród członków loży spotykamy także  „mistrza „ J.Kaczyńskiego – Ehrilcha…- „drugi mistrz” J.Kaczyńskiego, ‘ brygadier” J.Piłsudski, też wspólpracował z  masonami To nie może być przypadek !

Zwraca naszą uwagę samo „sprzęgło” – Jan Józef Lipski.

To dzięki niemu do „Komitetu Obrony Robotników”,”KOR” , trafił Jarosław Kaczyński.

Jan Józef Lipski był znajomym jego matki, Jadwigi,  jeszcze z czasów studenckich, a później pracowali razem w „Instytucie Badań Literackiej Polskiej Akademii Nauk”…

Eh ten PAN- łza się w oku kręci…   Komunistyczny szpieg… Makowiecki, wspomina, że w PANie  uwił sobie gniazdo ….kontrwywiad   – on sam często korzystał z tej przykrywki, udawał naukowca, pisał analizy z zagranicznych wojaży.

„Pani Jadwiga do tego stopnia ceniła sobie tę znajomość, że napisała nawet monografię poświęconą osobie Jana Józefa Lipskiego…” Swój o swoim”…Dlaczego nie? Przecież to Polska!

*****************

Normalni Polacy, ci, którzy pozostają odporni na bezprecedensową propagandę „sukcesu” obozu  tzw. „zjednoczonej prawicy” wiedzą , że   ekonomiczny program   premiera Morawieckiego o „ zrównoważonym  rozwoju ” jest tylko jednym z teoretycznych modeli ekonomicznych tworzonych przez  najrozmaitszych „alchemików pieniądza”.

Z jednej strony katolicyzm, tłumiony w naszym kraju mimo wszystko pozostaje religią znacznej większości Polaków. W przeszłości jednoczył on naród, pomógł w przetrwaniu polskiej kultury i jest dziś wart naszej  obrony.

Z drugiej strony wartości  katolicyzmu zawsze popierały konserwatywną ideę społeczeństwa co doprowadziło do ostrych sporów z niekatolickimi mniejszościami – głównie z judaistycznym chazarstwem (uważającym się za „liberałów”) co, oczywiście, było  niekorzystne dla interesów narodu.

Ci osobliwi „liberałowie”  odrzucili  jednak zdecydowanie konserwatywną ideę „społeczeństwa jako organizmu”  ( o którym pisał już św. Tomasz z Akwinu)  i  przyznali pierwszeństwo modelowi mechanicystycznemu.

Przemawiało to do prymitywnej umysłowości chazarskiej, sprowadzającej życie społeczeństwa do  funkcjonowania maszyny, w której obrót jednego koła, przekładając się na kolejne, wywoływał wspólny ruch . Po drugiej wojnie światowej na wskutek gwałtownego wzrostu znaczenia gospodarczego Chazarstwa  zachodniego  (kosztem  poświęconych bez najmniejszego wahania „braci ze Wschodu”)  zapanowała atmosfera jeszcze bardziej sprzyjająca liberalizmowi.

Wiązało się to z gwałtownym wzrostem znaczenia chazarskich  banków z USA, które, zarabiając dostawach wojennych dla wojujących stron, zdominowały światowy rynek  finansowy.

Prąd ideowy powiązany z konserwatyzmem nie mógł liczyć na wsparcie ”elit  kulturotwórczych”  w odbudowywujących się państwach co było konsekwencją nastawienia ( wydawało by się  wtedy zwycięskiej masonerii), która,  pragnąc dobić  swego najzaciętszego wroga, Kościół Katolicki, przystąpiła do kolejnej szeroko zakrojonej ofensywy .

Jej podstawowym założeniem przygotowanie „ludności świata” ( świat stawał się coraz szybciej „głobalną wioską” ) do nadejścia astrologicznej „Nowej Ery Wodnika( „New Age”) co, rzecz jasna, wiązało się z ” przejściem „Ery Ryb”  w nową jakość”.

To „przejście”  oznaczało dla ludzi „głębokie przemiany psychiczne” i „nową jakość Kościoła Tradycyjnego”  gdyż „Era” ta miała ujrzeć drugie przyjście Chrystusa , którego „energie”  oddziaływają już na nas  w wielorakich poszukiwaniach ideowych , duchowych, i grupach religijnych , będących znamieniem naszych czasów.”

Chociaż badanie  i rozplątywanie tego modernistyczno-masońskiego  bełkotu natrafiało stale na przeszkody gdyż  istniejące państwa,,  zaniedbując badania dotyczące nurtów centrowych i prawicowych z wielką chęcią pokrywały koszty i wspierały „studia” nad…ezoteryką i czarną magią,  udało się wyśledzić zarówno główne cele „ruchu”, jak i kraj jego powstania.  „Nowa Era” jest  zbiorem pozornie różnych praktyk , które łączy wizja całościowej (holistycznej) humanizacji.

Jeśli więc holistycznej, to musiała  ona być absolutnie „całościowa” i obejmować w sferze ducha zarówno „techniki poszerzania świadomości”. astrologię, „channeling” czyli dawny spirytyzm), panowanie nad ciałem za pomocą „sztuk walki”, panowanie nad natura poprzez sztukę ikebany, jak i w sferze fizycznej – ekologizm. wegetarianizm, eutanazję, kontrolę urodzin  i ekonomię

Tak  jak można się tego było spodziewać  krajem pochodzenia były USA  z początku lat 70-tych , a właściwie nawet lata 60-te kiedy to  opera rockowa, „Hair”- pierwociny głównego, ezoterycznego  nurtu „Nowej Ery”- witała nadejście „Aquariusa”- „Wodnika”… Stamtąd  nastąpiły  rakowate  przerzuty do Europy i , nakładając się na niesłychanie przychylny, lewicowo -modernistyczny klimat „Wielkiego Wschodu” , nierozerwalnie się z nim  splotły , stwarzając „Wielki Ściek” wszelakiego brudu,  „Cloaca Maxima”,  o  rwącym , pro- chazarskim nurcie.

Postawione przez „wielkich mistrzów” cele ,   masoneria stara się rozwiązać przez  stałe mnożenie najrozmaitszych instytucji międzynarodowych, z których szczególnie złowrogą rolę odgrywali chazarscy  banksterzy (np. Rockefeller, Rothschild, Sachs, Soros – wszyscy są  „prawicowymi politykami”), sterujący pozbawioną moralności  tubylczą  „elitą” rabowanych właśnie państw, której dobór… scedowano na poszczególne partie polityczne.

System działa znakomicie: przestępcy, przybrali w  maski „liberałów, prawicowców, socjaldemokratów”, tworząc , np. w Polsce „partię rządzącą” (PIS) i „opozycyjne” („PO”,”,PSL”, „Nowoczesna”) współpracują bez cienia żenady z kolejnymi banksterami.

Na forum europejskim masoni zorganizowali „Klub Rzymski”, będący dość dokładną kopią Iluminatów z „ Klubu Bildberga”,  zajmującego się celami „globalnymi”. Skupia on polityków, finansistów,  biurokratów ONZ  i  „obywateli świata, podzielających wspólną troskę o przyszłość ludzkości”

To właśnie ta grupa europejskich Iluminatów  jest odpowiedzialna za „planowanie rodziny” (tzw. „polityka jednego dziecka”- naśladownictwo komunistycznego , chińskiego ideologa, Mao – Tse), propagację  i handel narkotykami, szeroko zakrojone plany fizycznej likwidacji ludzi starych, gnębienie społeczeństw nowymi , przymusowymi (ale zamaskowanymi) podatkami – a wszystko to zakamuflowane jako „rozwój zrównoważony”.

Warto podkreślić, że „ Klub Rzymski ” ,  założony w 1968 roku przez Aleksandra Kinga i Aurelio Peccei”  w  rzymskiej „Accademia dei Lincei” , cieszy się  czułą opieką pseudo -papieża, Franciszka : chociaż ten  „think  tank” skupia najgorszych, wrogów Kościoła, działających z podniesiona przyłbicą   to w 2015 roku, „papa” Franciszek,  mianował niemieckiego profesora Johna Schellnhubera z  „Klubu Rzymskiego”… członkiem zwyczajnym „Papieskiej Akademii Nauk”. … To Schellnhuber prezentował encyklikę Franciszka „Laudato Si”.

Rewolucyjna hołota dużo pisze i rządzi za pomocą „okólników”, „ rozporządzeń” ,  „konstytucji”, itp. Krótko: im więcej  zapisanego papieru, tym lepiej – tym bardziej „wartościowa” praca.

Nie inaczej pracuje  matecznik lewactwa – „Klub Rzymski”.

Autorzy  najnowszego raportu , Jorgen Randers i sekretarz generalny  „Klubu Rzymskiego”, Graeme Maxton , niedawno pogodnie stwierdzili, że „świat stał się nieprzyjemnym miejscem do życia. Miliony ludzi straciło pracę, a przepaść między bogatymi i biednymi stale rośnie”.

Także Norweg, Jorgen Randers, ekonomista, żywo  ko-operujący  z masonami „Klubu” ( Randers  to zresztą wysoki  (11O) mason  rytu szkockiego – jest „bratem” w „Templariuszach”. Tych samych, z szeregów których wywodził się przerażający morderca dzieci –Anders Breivik ) podziela ich ocenę:

 „….świat zmierza w beznadziejnym kierunku tak pod względem społecznym, jak i ekologicznym. Konwencjonalne rozwiązania, takie jak podatek katastralny, zwiększanie wydatków na infrastrukturę lub zachęcanie do tworzenia firm, nie przyczynia się do ograniczenia zmian klimatycznych, zmniejszenia nierówności i bezrobocia”….”

W obecnej sytuacji – według lewicowych ekonomistów  ( tego samego zdania jest także „nasz” Morawiecki )– istnieje „tylko jedno niekonwencjonalne rozwiązanie, tj. zmiana paradygmatu”. …”.

Obecny system ekonomiczny  przyczynił się do zaistnienia wielu kryzysów”. Dlatego  Maxton … postuluje radykalne odejście od neoliberalnej gospodarki, która służy „ogłupianiu” zbyt wielu ludzi.

Autorzy raportu uważają, że  „nie do obrony jest liberalna polityka, przejawiająca się w prywatyzacji, deregulacji rynków, wolnym handlu i redukcji wydatków rządowych.”:

„Taka nieuregulowana działalność gospodarcza i luźne przepisy państwowe na przykład odnośnie zanieczyszczania środowiska, przyniosły poważne skutki dla środowiska i doprowadziły do nadmiernej eksploatacji ograniczonych zasobów naturalnych na świecie…

Dziwne albo i nie: prawie to samo powiedział niedawno w wywiadzie z więzienia, przerażający morderca 77 dzieci na wyspie Utoy- Anders Breivik. Templariusz  pełną gębą-lożowy „brat”… Jakieś  niedowarzone „poputcziki Putina   z pewnością  zauważą, że prawie to samo mówi „nasz” premier, M. Morawiecki.

Nie ma w tym jednak nic dziwnego: M. Morawiecki, były wycieruszek na posyłki od Tuska i PO,  po zrobieniu  tu i ówdzie paru kursików ekonomicznych , które zapewniły mu  …”praktykę w Bundesbanku” ,  nagle staje się „prawicowcem” i na wskutek zakulisowego  nacisku Chazarów na J. Kaczyńskiego (jednak  mogła to równie dobrze być „suwerenna” decyzja p.Prezesa ) zostaje desygnowany na stanowisko …premiera Polaków.

Inaczej: M. Morawiecki został nam ordynarnie narzucony.  

Na tym prestiżowym stanowisku  zaczyna natychmiast mówić o „ustroju zrównoważonym”, chwalić chazarski fiskalizm  na lewo i na prawo, a nawet wieczerzać  z rabinami ( https://www.ekspedyt.org/2018/04/14/kulisy-koszernej-kolacji-premiera-morawieckiego-to-przestaje-byc-smieszne/) …

Chociaż morderca, Breivik,  nie jest „ekonomistą” tak jak Morawiecki  i  ma nawet lepsze  niż on wykształcenie ( Breivik studiuje …nauki polityczne na uniwersytecie w Oslo: studia trwają 5 lat) jak przystało na masona, to  i on  kieruje się w stronę polityki.

Nie dziwmy się  więc zbytnio  jeśli go kiedyś spotkamy w korytarzach „parlamentu unijnego”- tam będzie wśród samych swoich..

 Ale wróćmy do  wspomnianego raportu.

Jego autorzy,  uważają ( jak Morawiecki i..Breivik ), że  „nie do obrony jest liberalna polityka, przejawiająca się w prywatyzacji, deregulacji rynków, wolnym handlu i redukcji wydatków rządowych. Taka nieuregulowana działalność gospodarcza i luźne przepisy państwowe na przykład odnośnie zanieczyszczania środowiska, przyniosły poważne skutki dla środowiska i doprowadziły do nadmiernej eksploatacji ograniczonych zasobów naturalnych na świecie”.

Coś trzeba z tym zrobić – to pewne.

Masońscy „eksperci” proponują więc , by ”ograniczyć globalne PKB  do  zaledwie do 1 %  rocznie ”.   Wyjątek stanowi Izrael.

Oczywiście  Izrael, który „doznał holokaustu” także sam zadecyduje. o swoich ograniczeniach  tyczących się wieku emerytalnego ale w końcu to malutki kraj, a Chazarzy to najpracowitsi ludzie pod słońcem …, Reszta „narodów” ma bez gadania podnieść wiek emerytalny do co najmniej 70 lat, wprowadzić nowe podatki (w tym podatek węglowy), podwyższyć już istniejące w celu pozyskania środków na „zielone pakiety stymulacyjne” i by rzekomo „ walczyć ze skutkami ocieplenia klimatu.

Środki te miałyby  zostać  także wykorzystane na „transformację ekologiczną w miejscu pracy”.

 A więc praktycznie chodzi o to, że byłyby to środki na odprawy zwalnianych pracowników w branżach opierających się np. na węglu, czy dla osób, które zamiast pracować w fabryce założą gospodarstwo rolne, produkujące na własne potrzeby.

Jeśli nie jest to „marksizm stosowany”,  to co to jest?

Te „dodatkowe środki i podatki” już zwabiły dom Polski super – sępa: krwiożerczy, chazarski bank Morgana z USA. Morawiecki  i  reszta „dzielnych prawicowców” natychmiast nazwała to „zwycięską zmianą wizerunku Polski”.

Osobliwi  chazarscy ekolodzy z „ Klubu Rzymskiego”   chcą znacznego opodatkowania konsumpcji, zwłaszcza, jeśli zakupywane towary i usługi wyprodukowano by z ogromną szkodą dla środowiska. Wzrosłyby np. ceny biletów lotniczych, ogrzewania itp.

Krótko i jasno:  chazarski klub zarządców światowym folwarkiem wytyczył kierunki dla „ rządzących elit” , a także dla „opozycji”  lewicowo-liberalnej. Pozorne „zwycięstwo”  pisowskiego np.  programu emerytalnego jest więc sprytnym odroczeniem …prawdziwego, zaaprobowanego przez chazaro-masonerię programu emerytalnego. który ma obowiązywać w tzw. „unii europejskiej” po nadejściu Antychrysta i ostatecznym zwycięstwie „ludu Bożego”.

CDN

Jan Bek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *