Strona główna > Polska > „Polin – geneza kłamstwa”

„Polin – geneza kłamstwa”


„Nie da się zrozumieć danego narodu bez poznania jego kodu kulturowego” – mówi dr Ewa Kurek na spotkaniu z czytelnikami w Łodzi. Przekonała się o tym w trakcie swej wieloletniej pracy badawczej nad relacjami polsko-żydowskimi. U podstaw wzajemnego niezrozumienia leżą kardynalne różnice wyznawanego systemu wartości.

Przykładowo Polak gotów jest oddać życie za swe dzieci, natomiast Żyd ma obowiązek ratowania przede wszystkim siebie. Ma to swe odbicie w historii i tradycji obu narodów. Stąd też wspólnota żydowska godzi się na przemilczenie barbarzyńskich czynów, jeśli przysłużył się one diasporze, natomiast Polacy domagają się prawdy za wszelką cenę. W obliczu tych diametralnych różnic kulturowych dr Ewa Kurek oburza się na polityków, którzy coraz częściej mówią o „cywilizacji judeochrześcijańskiej” i „państwie Polin”. Mimo, że judaizm i chrześcijaństwo wywodzą się z tego samego pnia religijnego, systemy wartości są tak odmienne, że trudno mówić o wspólnej cywilizacji. Co zaś tyczy się „Polin”, czyli wspólnego państwa Polaków i Żydów, to zdaniem dr Kurek jest to kompletne nieporozumienie. Samo słowo „polin” nie odnosi się do Polski. Zbieżność brzmienia słów jest przypadkowa, choć rzeczywiście „polin” kojarzy się Żydom z Polską. To z kolei dlatego, że nasza ojczyzna była od wieku bezpieczną przystanią dla Żydów i tu zawsze mogli odpocząć, a „polin” znaczy właśnie „tu spocznij”. Mimo to dr Kurek podkreśla, że Żydzi w Polsce zawsze byli jedynie gośćmi, choć teraz próbują narzucać nam swoją wolę. Są jednak i tacy, choć jest ich niewielu, którzy bronią dobrego imienia Polaków. To właśnie z uwagi na uczciwość i dobrą wolę tej oddanej Polsce grupki Żydów powinniśmy pamiętać, że spór nie przebiega tutaj po granicy etnicznej. To po prostu walka między ludźmi pragnącymi prawdy a zwykłymi kłamcami.