Strona główna > Zdrowie > Piję wino ze szklanki

Piję wino ze szklanki

Choć miłośnicy win rozpisują się o tym już od dobrych kilku lat, ja dopiero teraz odkryłam, że trunek ten można pić również ze szklanek. Przykład innych narodów  – chociażby Włochów – pokazuje nam, że pozbawiając naczynie słynnej nóżki nic nie tracimy! Przeciwnie, zyskujemy komfort i więcej możliwości.

Być może zastanawiasz się teraz nad kwestią ogrzewania wina dłonią i uwalniania aromatów trunku. Otóż, okazuje się, że używając specjalnej szklanki typu stemless ani nie podnosimy temperatury napoju, ani też nie „hamujemy” ulatniania się wyjątkowej woni.

Kieliszek kontra szklanka

Zawsze uważałam, że picie wina ze szklanki jest wygodniejsze niż sączenie go z łatwo tłukącego się kieliszka. Czym bardziej zagłębiam się w temat, tym mocniej przekonuję się, że nie byłam sama. Kilka dni temu – na wakacjach we Włoszech – zobaczyłam w jaki sposób spożywa się wino na południu Europy. Moim oczom ukazał się obraz wyluzowanego narodu, który odrzuca eleganckie kieliszki na rzecz wygodnych i bardziej praktycznych szklanek. Co więcej, zwyczaj ten Włosi kultywują nie tylko w swoich domach. Naród znany z makaronu, pizzy czy lodów pełen jest restauracji i knajp, w których wina serwuje się tylko i wyłącznie w szklankach. Kolejne zaskoczenie spotkało mnie, gdy podjęłam ten temat z jednym z tubylców. W trakcie długiej i inspirującej rozmowy sympatyczny Włoch przybliżył mi podejście swoich rodaków do wina. Powiedział, że spożywanie tego trunku jest dla nich przede wszystkim miłym elementem spotkania i sposobem na podkreślenie smaku potraw a nie rytuałem samym w sobie. Dodał także, że ponad fakt sączenia wina cenią bycie wśród przyjaciół i rodziny.

Sytuacji, w których szklanki z powodzeniem zastąpią kieliszki jest wiele. Wystarczy wspomnieć o obiedzie w ogrodzie, pikniku w parku czy kilkudniowej wycieczce. Zauważmy bowiem, że każde wyjście lub wyjazd wiąże się z koniecznością zapakowania akcesoriów do wina. W takich przypadkach istnieje dużo większe ryzyko stłuczenia kieliszków niż szklanek.

Mój komplet – karafka i szklanki typu stemless

Zachęcona przez Włochów, zaraz po powrocie z wakacji zaczęłam na nowo kompletować zestaw do win. Wyszukując Akcesoria winiarskie Gdańsk szybko znalazłam odpowiadający moim potrzebom komplet szklanek, do których ponadto dołączona była zgrabna karafka. Muszę jednak zaznaczyć, że kieliszki zachowałam. Wychodzę bowiem z założenia, że każdy z nas jest inny i choć  zazwyczaj serwuję gościom wino w szklankach, może zdarzyć się sytuacja, w której ktoś poprosi o kieliszek. Zaznaczam więc – warto mieć i jedno i drugie.