Strona główna > Dziennikarstwo śledcze > Pamiętnik Anny Frank w końcu potwierdzony jako oszustwo

Pamiętnik Anny Frank w końcu potwierdzony jako oszustwo

W końcu długotrwałe oszustwo o pamiętnikach Anny Frank zostało publicznie potwierdzone przez Fundację Anny Frank [FAF]. Współautorem pamiętnika był jej ojciec i dlatego wiarygodność pamiętnika ostatecznie doszła do końca.

Oficjalne potwierdzenia przez Fundację i dowody na dwa różne charaktery pisma:

Bazylea, Szwajcaria, FAF posiadająca prawa autorskie do pamiętnika, potwierdziła, że po wojnie książka miała przynajmniej współautora, ojca Anny, Otto Franka.

Potwierdzenie pokazuje, że książka, którą dalej promuje się jako „dziennik z holokaustu” faktycznie jest powojenną fabrykacją zawierającą części dziennika młodej Anny, z szerokimi dodatkami jej ojca. To jest oczywiste nawet kiedy patrzy się na pamiętnik. Zobacz np. grafikę na dole obu stron dziennika, pokazujące prawdziwy charakter pisma Anny i jej ojca, oczywiście charakter pisma dorosłej osoby, mimo że swoje wpisy podpisuje jako „Anna Frank”.

Zwykle prawa autorskie obowiązują tylko 70 lat od śmierci autora. Skoro Anna Frank zmarła na tyfus w Bergen Belsem w lutym 1945, książka teoretycznie weszła w strefę publiczną w lutym 2015. Ale, jak napisał New York Times , FAF teraz zdecydowała spróbować przedłużyć prawa autorskie książki potwierdzając, że Otto Frank, który zmarł w 1980, był w końcu jej „współautorem”.

Urzędnicy Fundacji „powinni bardzo ostrożnie pomyśleć o konsekwencjach”, powiedziała Agnès Tricoire, paryska prawnik specjalizująca się w prawach własności intelektualnej we Francji, gdzie krytycy byli najgłośniejsi i organizują wyzwanie. „Jeśli weźmie się pod uwagę ich argumenty, to oznacza, że przez lata kłamali o tym, że napisała ją tylko Anna Frank”.

Otto Frank

Nieprawdopodobne napisanie go długopisem BIC:

Ludzie już wiedzieli, że dziennik napisano długopisem BIC, który wtedy był tylko prototypem, i nie był wprowadzony do produkcji, nie mówiąc o sprzedaży go na rynku. To nastąpiło w 1951. To już pozwoliło wielu nazwać dziennik fałszywką, bo niemożliwe było fizycznie dla Anny napisanie go długopisem, chyba że mogła podróżować w czasie, do przyszłości, i wrócić z takim narzędziem piszącym…

Simon G. Sheppard, autor pracy Powieść Anny Frank: dziennik jest fałszywką /Anne Frank’s Novel: The Diary is a Fraud, idzie krok dalej twierdząc: “Annelies Marie Frank nigdy nie pisała dziennika. To co nazywała ‚dziennikiem’ było zbiorem rysunków, fikcyjnych historyjek i wymyślonych listów do 8 członków jej wymyślonego „klubu”. W 1944 wszystko to przepisała, nazywając powieścią (“een roman”), a przetłumaczono ją w Dzienniku jako „romans”. Otto Frank kłamał kiedy nalegał, że nie zamierzał go publikować. Pierwsze wydanie w 1998 jest największym obaleniem wydanego Dziennika Anny Frank w ogóle, i wznowione w 2001 obejmuje niedawne wydarzenia w tej ciągnącej się opowieści”.

1.04.1944… tu twój długopis, kochanie… najnowszy model z przyszłości…

Podsumowanie:

Otto Frank, ojciec Anny Frank zrobił miliony na śmierci córki. Jest to obrzydliwy pokaz makabrycznych zarobków, nie pokazujący żadnego szacunku dla córki ani jej pamięci, podczas gdy nie-Żydzi mają rzekomo opłakiwać fałszywe, wymyślone historyjki jakie sfabrykował. Naprawdę mam nadzieję, że to nowe zwycięstwo prawdy otworzy oczy wielu na prawdziwy charakter holokaustycznej propagandy, i jak moralnie zbankrutowany jest ten mit.

Tłum. Ola Gordon

Anne Frank Diary Fraud Finally Admitted

Anne Frank Diary Fraud Finally Admitted

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *