Strona główna > Świat > Okupacja w świetle prawa międzynarodowego jest bezprawiem, ale w Strefie Gazy trwa 52 lata

Okupacja w świetle prawa międzynarodowego jest bezprawiem, ale w Strefie Gazy trwa 52 lata

Okupacja w świetle prawa międzynarodowego jest bezprawiem, ale w Strefie Gazy trwa 52 lata

Wywiad Amy Goodman w tv DEMOCRACY NOW z Normanem Finkelsteinem  autorem książki p.t.: GAZA – ŚLEDZTWO W SPRAWIE MĘCZEŃSTWA w kontekście wyników pracy komisji ONZ stawiającej Netanyahu zarzut ludobójstwa z wnioskiem o postawienie go przed Międzynarodowy Tybunał Karny.

Amy Goodman: W wyniku ofensywy wojsk izraelskich w strefie Gazy odnotowano 2100 ofiar      śmiertelnych, w tym ponad 500 dzieci. Stało się to dostatecznym powodem do postawienia władz Izraela przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym. Uporczywe powtarzanie przez B. Netanyahu argumentu o konieczności obrony własnych obywateli i zajmowanego przez nich terytorium przeczą niezależnym raportom przedstawionym w wyniku dochodzenia.

Norman Finkelstein: Netanyahu mówi o dwóch sprawach. Pierwszą jest wykluczenie innego niż militarne rozwiązanie,  drugą jest jakoby minimalne wykorzystanie siły. Co do pierwszego argumentu, każdy zgadza się, że od chwili  rozpoczęcia walk, Hamas miał jeden cel – zakończenie okupacji strefy Gazy. Zgodnie z prawem międzynarodowym okupacja jest bezprawiem, jako że oparta jest na odpowiedzialności zbiorowej  i karze. Okupację potępia każdy w społeczności międzynarodowej. Nie daje ona podstaw do ataku, natomiast  wymaga wycofania się. Gaza jest odwetem Izraela za jego klęskę  zadaną przez Hezbollah w Libanie. Izrael twierdzi, że stosuje taktykę odstraszania co jest równoznaczne z prowadzeniem polityki strachu. Hezbollah przełamał strach.

Izrael zrównał z ziemią 18 000 domów sam tracąc 1. Izrael zamordował 550 palestyńskich dzieci, przy stracie jednego po swej stronie.

Udokumentowana działalność, czyli to co widzimy,  przeczy temu co Izrael mówi o sobie. Tak się składa, że podczas podróży  w Turcji przeczytałem raport dokumentujący wyczyny wojskowych. To jest coś nieprawdopodobnie wstrząsającego. W relacjach żołnierzy, jeden po drugim opisują zdarzenia. Cytują rozkazy jakie mieli wykonać: „Strzelać, by zabić wszystko co się rusza, a nawet jeśli się nie rusza.” Izrael wykorzystywał obłędną ilość środków bojowych w Gazie. Tak wyglądają opisy realiów żołnierzy izraelskich: systemowo i metodycznie niszczony był lub wysadzany w powietrze każdy budynek. Mieli niwelować wszystko w zasięgu wzroku. Co to znaczy? Niektórzy mówią o uciekinierach z Gazy, a jest ich 70%. Utracili ojczyznę i wszystko co mieli, czyli domy. Izraelscy żołnierze wtargnęli jak bataliony śmierci swoimi buldożerami D9.

A. G.: Kiedy zaczęła się ta operacja?

N. F.: Koniec kwietnia 2014 roku, kiedy powstał rząd jedności narodowej złożony z przedstawicieli władz Palestyny i Hamasu. Ciekawe, że USA nie zerwały rozmów z tym rządem, mimo, że tworzyła go rzekomo terrorystyczna grupa, tak przynajmniej określana przez Izrael. Rozwścieczyło to Netanyahu, którego zignorowano w kwestii relacji z Iranem, a potem wobec Hamasu. Znalazł niebawem pretekst by sprowokować Hamas do reakcji, etykietując go jako grupę terrorystyczną. Spirala zaczęła się 17 czerwca. Wtedy doszło do katastrofy samolotu malezyjskiego lecącego nad Ukrainą. Gdy media skupiły się nad tym wydarzeniem Izrael rozpoczął atak. Zacytuję przewodniczącego Czerwonego Krzyża Petera Moore: ”W całym swoim życiu zawodowym nie oglądałem takich zniszczeń jakie zobaczyłem w Gazie.” To są słowa osoby widującej miejsca będące skutkiem działań wojennych. Jedynym adekwatnym określeniem do tego obrazu jest ludobójstwo. Przykładem niech będzie miejscowość licząca 90 000 mieszkańców, która została zbombardowana setką 1-tonowych bomb. Podobny los spotkał wiele miast na terenie całej Gazy.

Przy tym opowiadanie o czymś takim  jakoby wybiorczym wykorzystaniu  środków proporcjonalnych….

A.G..: Po izraelskim ataku w 2014 roku na ośrodek ONZ będący schronieniem, rzecznik UNRA – Christopher Gunness – jak też wielu Palestyńczyków, przedstawili rozpaczliwe położenie mieszkańców, zwłaszcza dzieci pozbawionych wszelkich praw. Na antenie telewizji Al Jazeera, podczas nagrania opisującego okoliczności wydarzeń C. Gunness rozpłakał się. Jego szloch był chyba bardziej wymowny niż słowa.

N. F.: Chris Gunness nie jest nikim niezwykłym, poza faktem, że jest w związku z izraelskim partnerem, miejmy nadzieję, że nie stracił pracy. Jednak w ocenie sytuacji jest zasadniczy, to co widzi w Gazie może człowieka załamać.

A. G.: Co, pana zdaniem, należałoby zrobić?

N.F.: Znieść okupację. Zgodnie z raportem ONZ – natychmiast i bezwarunkowo zakończyć okupację. Tak mówi prawo. Po ponad 50 latach mieszkańcy powinni odetchnąć i zacząć normalne życie.

A. G.: Jak to zrealizować?

N. F.: Moment jest trudny. Na początek trzeba otworzyć przejścia graniczne.

A. G.: Co z pokojowymi środkami?

N. F.: Rzeczywiście, jestem zwolennikiem Ghandiego, który uznawał, że nawet wobec ogromnej przewagi przeciwnika i jego przemocy, można wygrać. Oglądając niedawno fakt, kiedy trzy Palestynki policzkują dwóch uzbrojonych żołnierzy, uważam, że one miały rację, bo w ich wydaniu to nie jest przemoc, ja bym też ich spoliczkował.

Jola

5 thoughts on “Okupacja w świetle prawa międzynarodowego jest bezprawiem, ale w Strefie Gazy trwa 52 lata

  1. Przepraszam, ale czym jest prawo miedzynarodowe??

    Prawem silniejszego.. to prawo dżungli w cywilizacji, betonowej dzungli.

    Skutek prawa miedzynarodowego jest wlasnie taki jak w Strefie Gazy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *