Strona główna > NWO > Ofiary z ludzi w kulcie szatana. Czarny sabat lub czarna msza

Ofiary z ludzi w kulcie szatana. Czarny sabat lub czarna msza

OFIARY Z LUDZI W KULCIE SZATANA. CZARNY SABAT LUB CZARNA MSZA

(Rebecca Brown – „On przyszedł, aby uwolnić torturowanych”).

Rozdział 8. CZARNA MSZA I OFIARY Z LUDZI. OPOWIADANIE ELANII

Ofiary ze zwierząt i ludzi

Ofiary z ludzi – temat do rozmowy dość drażliwy. Tylko niewielu byłych członków sekty satanistycznej decyduje się o tym mówić, obawiając się odpowiedzialności karnej. Robię to tylko dlatego, że tak mi powiedział Pan Bóg. W „bractwie” takie ofiary z ludzi są praktykowane dość szeroko. Bardzo dużo czasu spędziłam jako pacjentka na stołach operacyjnych i w klinikach tylko dlatego, że odmawiałam uczestniczenia w tym.

Dzięki błyskawicznemu przesuwaniu się w górę po drabinie władzy i siły, zdobyłam taką pozycję w sekcie, że mogłam decydować sama, co mam robić, a czego nie. Byłam o wiele silniejsza od innych satanistów, więc żaden z nich nie mógł mi nic zrobić. Ale to nie był problem dla szatana i jego demonów. Z powodu odmowy uczestniczenia w składaniu ofiar, oni często brutalnie mnie karali i znęcali się. Cztery razy wykryto u mnie raka, po czym następowało mnóstwo operacji i chemioterapii. To była kara szatana za nieposłuszeństwo. Nie mam wątpliwości, że wkrótce by mnie zabili, gdyby nie Pan Bóg, który z Miłości Swojej uratował mnie z niewoli szatana.

Ofiary składane ze zwierząt i ludzi różnią się od siebie i odbywają się w różnych miejscach. W ciągu ostatniego roku, zwłaszcza na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, wielka ilość młodych ludzi została wciągnięta w satanizm przez muzykę rockową, gry okultystyczne i typu fantasy, a także w wyniku indywidualnej rekrutacji. Zwykle te niezależne grupy są silnie pochłonięte narkomanią, nic ich nie obchodzi, co robią i dlatego nie są związane z bractwem bezpośrednio. Wielu z nich nawet nie wie o istnieniu naszego kultu. Są na tyle niefrasobliwi, że swoimi przestępstwami, rytuałami, znęcaniem się nad dziećmi, składaniem ofiar przyciągają uwagę policji.

W tym czasie, kiedy wychodziłam z satanizmu, kierownictwo „bractwa” było bardzo zaniepokojone tym, że działania tych nieodpowiedzialnych grup powodują wielkie szkody. Równocześnie jednak szatan stał się tak śmiały, że jego absolutnie nie obchodziło, ile ludzi za te przestępstwa trafi do więzienia. On wie, że zostało mu niewiele czasu, więc stara się zrobić jak najwięcej złych rzeczy na tej ziemi.

Przeznaczenie składanych ofiar z ludzi. „Święte dni” składania ofiar

W Stanach Zjednoczonych istnieje osiem „świętych dni”, gdy są składane ofiary z ludzi (czasami są one nie zaplanowane i służą do zdyscyplinowania lub zastraszania). Małe wspólnoty, które nie mają niezbędnych warunków, zazwyczaj dołączają do większych, które są w tym regionie. Oto lista „świętych dni” : Boże Narodzenie, Wielkanoc, Halloween, (Dzień Wszystkich Świętych), Święto Dziękczynienia i pierwsze dni do każdego sezonu (szatan chce zbezcześcić każdy sezon stworzony przez Boga).

Halloween został przyjęty przez druidów w Anglii i od tego czasu – jest to specjalne święto ofiarowania ludzi szatanowi. To trwa do dzisiaj, w naszych czasach. Bardzo często zdarzają się nieszczęśliwe wypadki z dziećmi, którym sataniści w prezentach i słodyczach podstępnie umieszczają różnego rodzaju niebezpieczne rzeczy. Dzieci doznają ran, a wielu umiera jako ofiara dla szatana.

Cel składania ofiar, jak nas uczono, polega na tym, abyśmy po „uświęceniu”, byli w stanie przyjąć „błogosławieństwo” szatana. Ponadto, jeśli ktoś pije krew lub je mięso ofiary – to zyskuje więcej demonów, a zatem więcej mocy. Picie krwi – jest bardzo ważną częścią satanistycznych rytuałów. Jest to naturalne, ponieważ szatan nieustannie próbuje splugawić zasady Boże.

„Jeżeli kto z domu Izraela albo spośród przybyszów, którzy osiedlili się między nimi, będzie spożywał jakąkolwiek krew, to zwrócę oblicze moje przeciwko temu człowiekowi spożywającemu krew i wyłączę go spośród jego ludu. Bo dusza ciała jest we krwi i Ja przeznaczyłem ją dla was, dla składającego ofiary, aby oczyszczać dusze wasze, ponieważ krew ta dusze oczyszcza”. (Kpł.17;10,11).

Przygotowanie i składanie ofiar z ludzi

Ofiar z ludzi nie składa się w tym samym miejscu dwa razy. Większość członków kultu nie zna z góry miejsca spotkania, są o tym informowani zaledwie na kilka godzin przed rozpoczęciem.

Zwykle te spotkania odbywają się w szczególnie odosobnionych miejscach. W przypadku dużych miast często stanowi to problem, ale jednak nadal istnieją opuszczone domy lub dawne magazyny. Na ulicach składanie ofiar zdarza się bardzo rzadko, dla takich przypadków wybierany jest głuchy las lub bagno. Natomiast niezależne grupy, jak już wspomniano wyżej, z wyborem miejsca nie certolą się, nie obchodzi ich, gdzie to będzie. Aby nie wpaść w ręce policji, „bractwo” od takich imprez, organizowanych przez nastolatków – narkomanów, odżegnuje się.

Wewnątrz „bractwa” są specjalne grupy ludzi, którzy przygotowują miejsce do składania ofiar i sprzątają wszystko po ukończeniu. W takich grupach zawsze są sataniści, pracujący w policji. Ich zadaniem jest zapobieganie ingerencji ze strony prawa. Wszystkie niezbędne sprzęty – ołtarz, tron ​​szatana itp. – transportowane są w zamkniętych autobusach. Wszystkie te rzeczy są łatwe do ustawienia i równie łatwe do usunięcia. Ciał ofiar pozbywa się przez kremację. Z ciałami dzieci postępuje się jeszcze prościej – są po prostu pakowane w byle co i wrzucane do pojemnika na śmieci.

Ciała są zwykle spalane albo w pobliżu miejsca spotkania, albo w krematoriach na cmentarzach lub w klinikach weterynaryjnych. Dokładność grupy z zakresie przygotowania spotkania i sprzątania po składaniu ofiar pozwala na przeprowadzanie tych czynności w tajemnicy przed wzrokiem ciekawskich.

Podczas takich ceremonii zawsze jest obecnych wielu ochroniarzy, radiowa fala policyjna jest ciągle przesłuchiwana. Każdy, który widział taką ceremonię, a następnie próbował wyjść z kultu, mógł to zrobić tylko kosztem własnego życia. Jedyną drogą, dzięki której można się stamtąd wyrwać – to moc Jezusa Chrystusa, ale nawet to nie jest łatwe. Demony uważnie obserwują każdego, kto chociaż częściowo kiedykolwiek w tym uczestniczył.

Czarny Sabat lub Czarna Msza

Opiszę Czarny Sabat (lub Czarną Mszę), w której musiałam uczestniczyć. W tym czasie nie byłam jeszcze arcykapłanką, ale tylko początkującą, a w ogóle – więźniem. Czarny sabat odbywa się raz w roku, zawsze w czasie pełni księżyca w noc Paschy. Imprezy, w których brałam udział w Kalifornii, były z reguły w Wigilię Wielkanocy, w Black Sabbath. Zawsze starałam się wyjechać przed tą ceremonią, pomimo ceny, którą musiałam zapłacić. Szatan karał mnie za to bardzo okrutnie, ale nie pogodziłam się.

Gdy po raz pierwszy ujrzałam sabat, byłam bardzo młoda, prawie dziecko, mniej niż rok temu stałam się członkiem sekty, ale pamięć o tych strasznych dniach wolnych również obecnie jest nadal moją plagą i będzie mnie dręczyć. Powiedziano mi, że wkrótce odbędzie się bardzo ważna ceremonia i zostałam zaszczycona zaproszeniem na nią. Ton tego zaproszenia wskazywał, że nie miałam wyboru. Na to spotkanie mogli przychodzić tylko zaproszeni, a ich frekwencja była obowiązkowa. Ten, kto nie był posłuszny, stawał się ofiarą następnej czarnej mszy. Poszłam, ale nie sama, członkowie naszej wspólnoty zabrali mnie tam.

Ceremonia odbywała się w budynku starej stajni, która została specjalnie przygotowana do tego celu. Było kilka tysięcy osób z całego regionu. Wielu było już pod wpływem narkotyków, a ponadto przed spotkaniem wszyscy otrzymywali alkohol i narkotyki. Zawsze starałam się unikać alkoholu, ponieważ znałam konsekwencje mętnego umysłu. Bardzo wielu chciałoby być na moim miejscu – miejscu studentki arcykapłanki. Wyżsi w kulcie nigdy nie pili i nie brali narkotyków z obawy przed utratą swego miejsca.

Kiedy dotarliśmy do miejsca służby, nie miałam pojęcia, co się tutaj stanie. Było to w piątek wieczorem, a spotkanie miało trwać do niedzieli. W jednym końcu budynku zainstalowano platformę, na której stał złoty tron ​​szatana. Było to bardzo ważne spotkanie, jeśli szatan sam zdecydował się pojawić w ciele fizycznym. Później dowiedziałam się, że szatan zażądał jasnej dyscypliny podczas ceremonii i spójności wspólnoty, prowadzącej składanie ofiar, bo nie mógł być w różnych miejscach w tym samym czasie. Wszystko powinno było być zaplanowane i przygotowane tak, aby mógł odwiedzić wszystkie ceremonie. Nie jest wszechobecny, jak Bóg.

Kiedy arcykapłan i kapłanka przybyli na platformę, zapadła absolutna cisza. Taka, że słychać byłoby nawet dźwięk spadającej igły. Milczenie jest jedną z form strachu. Wszyscy bali się, że mogą kogoś z nich wybrać jako ofiarę. W tym momencie nikt nie był zachwycony chwałą i czcią szatana. Westchnienie ulgi przeszło przez tłum, gdy wszyscy usłyszeli krzyki ofiary, która, kopana stopami, została przeciągnięta wzdłuż przejścia na platformę.

Zazwyczaj główną ofiarą paschalną był mężczyzna. W te dni można również składać w ofierze kobiety, dzieci lub zwierzęta, ale teraz cała ceremonia koncentrowała się na głównej ofierze – mężczyźnie. Często ofiara była wybierana na kilka dni przed ceremonią i była bardzo dokładnie pilnowana. W oczach szatana i całego tłumu, ten człowiek stawał się Jezusem, a szatan odgrywał zwycięstwo nad Nim, krzyżując mężczyznę na krzyżu.

Patrzyłam z przerażeniem, jak wciągano mu na głowę koronę cierniową, wciskano głęboko pod skórę igły, bito biczem z metalowymi końcówkami, kłuto ostrymi pikami, palono płomieniami. W końcu przybito go do krzyża, który następnie został podniesiony i wstawiony do otworu pośrodku platformy. Nigdy nie zapomnę zapachu palonego ciała, wycia ofiary, jej niesamowitej agonii, prośby o miłosierdzie. Tłum ryczał jak stado dzikich zwierząt.

Nieludzkie głosy mnóstwa demonów, znajdujących się w tłumie, łączyły się z okrzykami ludzi. Gwizdali oni i radowali się, gdy podniesiono krzyż i umieszczono w otworze. W tym czasie, z wyrazem zwycięzcy, na tronie pojawił się szatan. Cały tłum i najwyższy kapłan zaczęli wychwalać i krzyczeć na cześć szatana, padając i oddając mu pokłony.

Szatan pojawił się w postaci młodego mężczyzny, cały na biało. Jego oczy były ognistoczerwone. Odrzucił głowę do tyłu i wydał bestialski ryk zmieszany z okropnym chichotem, kiedy arcykapłan zabił nieszczęsnego, przebijając oszczepem serce i przygwoździł go do krzyża. Tłum jak gdyby zwariował: krzyczał i piszczał, tańcząc w szalonej ekstazie taniec „zwycięstwa”. Ludzie głośno głosili zwycięstwo, siłę i cześć swojemu ojcu szatanowi. Zaraz potem szatan zniknął, udając się na następną ceremonię.

Po jego zniknięciu spotkanie przerodziło się w orgię seksualną: ludzi z ludźmi i ludzi z demonami. Tutaj można było zobaczyć wszystkie, nawet najdziksze, na jakie tylko jest zdolna wyobraźnia, perwersje seksualne. Krew ofiary była mieszana z narkotykami i alkoholem i wypijana najpierw przez najwyższego kapłana i kapłankę, a następnie przekazywana wszystkim obecnym. Wielu zbliżało się i bezcześciło ciało ofiary. W całym tym szaleństwie minęła noc. Ciało zostało zdjęte z krzyża, pokrojone i zmielone, mieszano je z narkotykami i przyprawami i ten, kto chciał mieć więcej sił, podchodził i jadł tę mieszaninę. Trzeciego dnia ludzie wychodzili z odurzenia narkotycznego i zaczęły po dwie – trzy osoby wracać do domów. Wszyscy głosili, że ich wielki ojciec szatan odniósł kolejne zwycięstwo nad wrogiem – Jezusem Chrystusem.

SZATAN NIE BYŁ ZWYCIĘZCĄ NA KRZYŻU!

Co za kpina z tych Czarnych Mszy! I szatan wie, że to jest kpina! Sama ceremonia symbolizuje śmierć Chrystusa. Szatan głosi, że Jezus był ostateczną ofiarą dla niego, że odniósł zwycięstwo nad Chrystusem, zabijając Go na krzyżu. Szatan kłamie! Zarówno on, jak i jego demony wiedzą, że będąc porażonym na krzyżu, przegrał nie Jezus, ale on. Ale ludzie o tym nie wiedzą. Byłam też jedną z nich, ale teraz wiem, że to wszystko kłamstwo. Nie do opisania, okropne kłamstwo! Mówię do ciebie, czytelniku, jeśli nadal jesteś satanistą i nie uznałeś Chrystusa za Pana w swoim życiu: SZATAN NIE BYŁ ZWYCIĘZCĄ NA KRZYŻU! Słowo Boże bardzo dobrze to podsumowuje.

„Po zabraniu sił Zwierzchnościom i Władzom, władczo poddał ich wstydowi, triumfując nad nimi”. (Kol 2:15)

Jezus żyje! Szatan nie ma żadnego prawa do nas. Możemy być wolni od niewoli Szatana. Wszystko, co do tego jest potrzebne – to poprosić Jezusa, aby nas uwolnił. On zapłacił już cenę. Poproś Jezusa dzisiaj, bo jutro może być za późno

Źródło:

Жертвоприношения людей в культе сатаны. Черный шабаш или же Черная месса (Ревека Браун «Он пришел отпустить измученных на свободу»)

http://www.theafterlife.ru/zhertvoprinosheniya-lyudej-v-kulte-satany-chernyj-shabash-ili-zhe-chernaya-messa-reveka-braun-on-prishel-otpustit-izmuchennyx-na-svobodu/

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

30.1.2018 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *