Strona główna > Rosja > Objawienie Pana naszego Jezusa Chrystusa w 1926 roku koło Kijowa

Objawienie Pana naszego Jezusa Chrystusa w 1926 roku koło Kijowa

W 9 lat po Rewolucji w Rosji, 9 lat po Objawieniu Matki Bożej w Fatimie, na Ukrainie koło Kijowa w 1926 roku objawił się nasz Zbawiciel Pan, Jezus Chrystus. Władze komunistyczne skrzętnie ukrywały to Objawienie. Dopiero po upadku ZSRR w 1991 roku z inicjatywy wierzących zaczęto szukać dowodów i świadectw świadków wydarzenia, treści wypowiedzianego przez Pana Przykazania dla wierzących ludzi. Poniżej treść artykułu, który znalazłem na portalu prawosławnym ‚Moskwa Trzeci Rzym’, który od razu przetłumaczyłem. Zadziwiające są słowa Pana Jezusa o dojściu po wojnie światowej do władzy nad całym światem Antychrysta, o jego pieczęci, znaku Bestii, która będzie nanoszona na ludzi. Pomyśleć tylko, że już w 1926 roku osobiście Sam Pan Bóg, Jezus Chrystus, ostrzega wiernych, aby nie przyjmowali pieczęci Antychrysta. W odróżnieniu od Prawosławia, gdzie raczej tylko zwykli kapłani, a szczególnie Ojcowie i mnisi z klasztorów (bo nie hierarchowie – biskupi Cerkwi), przestrzegają wiernych przed przyjmowaniem znaku Bestii i skutkach jego przyjęcia dla zbawienia duszy, w Polsce i ogólnie w Katolicyzmie ten temat jest nieobecny. Od lat uważnie śledzę wszystko to, o czym piszą i głoszą z ambon polscy kapłani i biskupi. Niestety, poza odczytaniem urywka z Apokalipsy Św. Jana o znaku Bestii nikt nie rozwija tego tematu, nie mówi o czipach, czipowaniu, o tym, co rząd światowy przygotowuje dla ludzkości w najbliższej przyszłości na przyjście Antychrysta. I jakie będą konsekwencje dla zbawienia wiernych w przypadku przyjęcia znaku „666”. Warto zatem uważnie przeczytać słowa Zbawiciela i przekazać je innym. Ponieważ czasu już praktycznie nie ma. Pozdrawiam wszystkich.

Tłumacz Andrzej Leszczyński

Zjawisko to miało miejsce w 1926 roku, 30 lipca o godzinie 8 rano pod Kijowem, między dwiema wioskami Demidow i Glebowka dwóm chłopcom: Nikołajowi (Mikołajowi) lat 11 (Nikołaj Maksimowicz Kuprijenko) i Jemilianowi (Emilianowi) lat 14 (Jemilian Iwanowicz Fieszczienko).

Opis tego zjawiska został opublikowany w czasopiśmie „Cyrylica”(«Кириллица»),nr 3, 2001, wydawanego wraz z błogosławieństwem Jego Eminencji Władimira, Metropolity Kijowskiego i całej Ukrainy, ale sam tekst Objawienia został znacznie skrócony i podany w formie opowiadania, a bezpośrednia wypowiedź Zbawiciela została sparafrazowana, zniekształcona i ograniczona do minimum. Magazyn opowiada także o losach tych dwóch młodych ludzi, których tu nie podano. Proponowany poniżej tekst „Objawienia” został przekazany autorowi przez Uspieński Portal w 2001 roku przez mnichów z Kijowsko – Pieczierskiej i Poczajewskiej Ławry i po  błogosławieństwie wielu spowiedników i mnichów tych klasztorów został przez nich uznany jako tekst autentyczny.

Tydzień przed tym, 24 lipca, w nocy przed niedzielą, Zbawiciel ukazał się Jemilianowi we śnie i powiedział:

– „Będziesz mnie widział na jawie z innym chłopcem. Patrz, abyście się nie przestraszyli!”

Jednocześnie pobłogosławił go obiema rękami, tak jak arcybiskup, a odwróciwszy się na Wschód, stał się niewidzialny. Jemilian zaczął się modlić we śnie, ale gospodarz go obudził.

Tydzień później, 30 lipca, pastuszkowie wypędzili bydło na pastwisko i zapoznali się, ponieważ ich spotkanie było przypadkowe i dotąd się nie znali. Była ósma rano i mieli właśnie zjeść śniadanie, kiedy nagle błysnęła bardzo jasna błyskawica. Jemilian pomyślał:

– Dlaczego tak mocno błysnęła błyskawica?

Nikołaj powiedział:

– Prawdopodobnie będzie deszcz!

Ale Jemilian odpowiedział:

– „Skąd pojawi się deszcz, jeśli na niebie nie ma ani jednej chmurki i wiatru nie ma?”

Następnie Nikołaj mówi:

– „A któż to wie, co tutaj będzie.”

Po tych słowach, kilka chwil później, od Zachodu niebo zmieniło kolor na różowy i pojawił się wielki, lśniący jak słońce Krzyż, sięgający szczytem do Nieba, a dołem nie dochodzący dwóch stóp do Ziemi, w dole była chmura, Krzyż opierał się o tę chmurę. Krzyż z poprzeczkami miał półtora arszyna szerokości (1 arszyn – 0,71 m, 1 m – 1,41 arszyna – AL). Na górnym tle Krzyża pojawił się człowiek, stojący jakby na poprzecznej belce. Początkowo krzyż z człowiekiem pojawił się daleko, jakieś pół mili, a potem zbliżył się do chłopców.

Nikołaj, widząc zbliżanie się promiennego Krzyża, przestraszył się i mówi do Jemieliana:

– Uciekajmy, to nieczysty!

Ale Pan powstrzymał go, mówiąc:

– Nie, jestem czysty!

W tym momencie dzieci jakby zdrętwiały i nie mogły się ruszyć. Ale się opamiętały i przekonały się, że to sam Pan Jezus Chrystus – Zbawiciel świata. Stał On w niezwykłym blasku i nieopisanym pięknie. Jego Boską Twarz ujrzeć było niemożliwe; świecił On mocniej niż słońce i był bielszy od śniegu. Jego potęga była niepojęta, emanowała z Niego błogosławiona moc i niebiański zapach. Kiedy Zbawiciel mówił, z Jego ust wydobył się ognisty płomień, Jego głos rozlegał się na cały  wszechświat. Jego dolna szata była różowa, a górna była jasnoniebieska, przerzucona przez lewe ramię.

W lewej ręce Zbawiciel trzymał od dołu otwartą Ewangelię, a prawą rękę podniósł do błogosławieństwa. Ponad głową Zbawiciela widoczny był trójkąt jakby litera „A”. Zbawiciela otaczała przepiękna siedmiokolorowa tęcza, opadająca końcami po obu stronach od Zbawiciela do chmur, podtrzymujących Krzyż. Stał On w całej Swej wielkości, otoczony tęczą. Nad trójkątem od góry znajdowały się Cherubini, po bokach – dwa Anioły, a wokół Aniołkowie (same główki ze skrzydełkami).

– Dzieci, nie bójcie się Mnie i nie odchodźcie. Jestem Jezusem, Panem Bogiem waszym, Zbawicielem świata, Synem Boga żywego, który żyje w Niebie. Przyszedłem powiedzieć wam Moje polecenie (przykazanie).

Zaczął mówić do chłopców bardzo cicho, ale tak dźwięcznie, jakby do całego wszechświata:

– Zginą wszyscy rozpustnicy, pijacy, bluźniercy, palący tytoń, używający brzydkich słów, bluźniercy Boga, odrzucający Krzyż. (Nie noszą na sobie krzyża, baptyści i inni sekciarze wstydzą się krzyża). Grzesznicy uciekają przed Moją twarzą, ale sprawiedliwi radujcie się przed Panem Bogiem!

Po tych słowach Aniołowie zaśpiewali Trisagion („trzykroć święty” – hymn pochwalny na cześć Trójcy Świętej – AL). Przy tym „Święty Boże” śpiewała prawa strona, „Święty Mocny” śpiewali  od dołu do góry, a „Święty Nieśmiertelny” i pozostałość śpiewali wszyscy razem.

Kiedy Aniołowie skończyli śpiewać, Pan powiedział:

– Dzieci, wiele jest ludzi na świecie, ale nie wszyscy oni są Moi. Bardzo mało jest tych, którzy słuchają Mnie i Mojej nauki, Świętej Ewangelii, większość uległa diabłu i jest posłuszna jego nieczystemu duchowi, do którego trafili dobrowolnie. W Moim Świętym Soborze (Kościele) nastąpił rozłam między kapłanami: kapłanami – przewrotowcami, Ukraińcami, odnowicielami i podobnymi kapłanami – heretykami, prowadzącymi lud do zatracenia, a prawdziwymi kapłanami, prowadzącymi do Królestwa Bożego. Następnie Zbawiciel powiedział:

– Dzieci, widzicie mnie? Spójrzcie uważnie na Mnie, aby Mój obraz pozostał w waszej pamięci i w domu, a ja zapamiętam w Moim Królestwie do siódmego pokolenia wierzący wasz ród. Idźcie do Mojego prawosławnego kapłana i powiedzcie mu, aby odsłużył całonocne czuwanie i Liturgię (Mszę św.). Potem Aniołowie zaśpiewali:

– „Wielbi dusza moja Pana i rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim”.

I w tajemnicy tworzący zaśpiewali: «Тебе поем, Тебе благодарим, Господи» („Tobie śpiewamy, Tobie dziękujemy, Panie”) i jeszcze Aniołowie zaśpiewali wiele innych pieśni – «Честнейшую Херувим…, «Яко да Царя всех…», «Иже Херувимы…», «Величит душа моя…» („Magnifikat…”, Hymn Cherubikon…”, „Wielbi dusza moja …”) do końca.

Potem niebiosa jakby się otworzyły, chmury się rozstąpiły, a Zbawiciel zstąpił ze Swoimi niebiańskimi Siłami i powiedział:

– Biada będzie dla metropolitów i biskupów ukraińskich, odnowicieli, rozramowców – inicjatorów i heretyków, duchowieństwu nie będzie wybaczenia ani w tym, ani w następnym wieku. Dla małych (świeckich) będzie przebaczenie, jeśli wyrażą oni skruchę. Niemniej jednak ukarzę ich za to, że byli odstępcami prawosławnej wiary, zaczęli rozdzierać boskie szaty na Mnie i Moim Świętym Kościele  Apostolskim! Przed wstąpieniem na tron Antychrysta poślę Moich Aniołów w niewidzialny sposób, aby pomóc ludziom, a oni zapiszą Moje sługi w Księdze Życia i nałożą Świętą Pieczęć na czoło tych, którzy będą mieli na czole Strach Boży!

Popatrzcie na mnie lepiej, abyście nie popełnili błędu, nie dali się zwieść i nie podpisali podporządkowania się Antychrystowi, ponieważ on przyjdzie w Moich szatach i będzie przed ludem dokonywać diabelskich cudów i usiądzie na tronie w świętej świątyni i przymusi, aby zrobiono mu ikonę i żeby wierzono tej ikonie, ponieważ sprawi on tak, że będzie ona mówić i poruszać się zgodnie z diabelską sugestią. On boi się Krzyża i wzbudzi prześladowania Krzyża.

Najpierw pojawi się pieczęć komunistyczna – pięcioramienna gwiazda, ale jej nie przyjmujcie – jest to początek nieszczęścia. Nadejdzie czas, kiedy nastąpi silne prześladowanie wierzących, którzy nie przyjmą pieczęci Antychrysta na prawą rękę lub na czoło i nie pokłonią się jego obrazowi. Ludzie ci nie będą mogli kupować ani sprzedawać bez pieczęci, nie będą mogli przechodzić z miasta do miasta i z wioski do wioski, zostaną im odebrane woda i jedzenie. Najpierw będzie wymagany podpis i ci, co złożą podpis, będą przyjmować pieczęć Antychrysta, a każdemu, kto ją przyjmie, nie będzie przebaczenia ani w tym, ani w przyszłym wieku.

Przed wstąpieniem Antychrysta na tron będzie wojna światowa. Na początku swego panowania Antychryst weźmie w swoje ręce wszystkie świątynie Boże i Ławry, z wyjątkiem klasztoru w Poczajewie. Później ławry i świątynie zostaną otwarte przez Antychrysta, ale nie będą one błogosławione przeze mnie i nie wolno do nich chodzić, ponieważ Antychryst będzie nimi rządził.

Jeszcze Pan powiedział:

– Kto będzie chciał żyć w monasterze i prowadzić życie mnisie, niech cierpi i się nie smuci. Jeśli na Ziemi nie zdoła otrzymać postrzyżyn i innych awansów, to Ja w Moim Królestwie przyoblekę ich w szaty nie do opisania i dam im niezwykłą chwałę.

Po Wojnie Światowej na tron wejdzie Antychryst.

– Dzieci, głoście to, co wam powiedziałem, nigdy nikogo się nie bójcie, chociaż będą was prześladować, wsadzać do więzienia i nie bójcie się przekazywać w świecie sobie nawzajem. Dla takich będzie nagroda w Moim Królestwie, aby świat został ostrzeżony o wszystkim i nie był oszukany przez zwodziciela. Z góry ostrzegam świat, że pojawi się zwodziciel. Będzie dokonywał cudów z taką przebiegłością, że z Niebios przesunie światła i wszystkich przestraszy, będzie latał w powietrzu jak ptak. Na początku będzie udawał miłującego pokój, stawał w obronie ubogich, pomagał słabym, obdarzał obfitą pomocą i tym uwiedzie wierzących w Boga. Wszyscy go pokochają, posłuchają go i uwierzą mu. Ale będzie to próba, dopuszczona na krótki czas.

Natomiast wy przekonujcie świat, na ile jest to możliwe, aby żadnych pieczęci nie przyjmowali, nie podpisywali. Wraz z pojawieniem się Antychrysta nadejdzie tak trudny czas, że ludzie będą prosić o śmierć, a jej nie będzie. Z powodu nieurodzaju nastąpi głód. Chleb i wszystkie dobra będą w jego rękach, bez jego pieczęci nic wydawać nie będą, za grzechy świata i odstępstwo ode Mnie, Niebo będzie zamknięte na 3 lata, nie dam deszczu na Ziemię i będzie taki upał, że źródła rzek wyschną.

Ludzie stracą głowę, będą biec z Zachodu na Wschód, szukając pożywienia i nigdzie go nie znajdą. Wszędzie będzie upał i pomór.

Antychryst wyda rozkaz, aby ludzie nie przechodzili z miasta do miasta, z wioski do wioski, żeby nie nosili krzyża, nie żegnali się znakiem krzyża, aby nie głosili słowa Bożego. Będą usuwane krzyże ze świątyń, zabronione będzie odprawianie posługi Bożej w świątyniach, a zamiast nich będą w nich organizowane teatry i inne wstrętne Bogu bezbożne zabawy. Wtedy brat nie będzie kochał brata i zostanie wydany na śmierć i między krewnymi będzie rozlew krwi.

Kto zniesie cierpienie z Mego powodu – będzie zbawiony, a kto Mnie się wyrzeknie, przyjmie pieczęć Antychrysta, to temu nie wybaczę ani w tym, ani w przyszłym życiu.

Trzeba być ostrożnym, ponieważ pojawi się wielu antychrystów, którzy będą zapraszać was, aby  przyjść – przyjdźcie, u nas jest Chrystus! Nie wierzcie !!! Pojawią się wilki w owczej skórze i wszyscy łapacze pójdą na zatracenie.

Wszystkie cerkwie, z wyjątkiem Poczajewskiej, zostaną zamknięte. Chcący żyć w monasterze prawosławnym nie otrzymają pozwolenia, monastery prawosławne zostaną zamknięte. Tacy niech to zniosą. Wstawię się za nimi, za ich cierpienie przyoblekę ich w Moje szaty i w całą potęgę Mojego Jeruzalem!

Kiedy pojawi się Antychryst, słońce zgaśnie i księżyc nie da światła, moce Nieba zostaną wstrząśnięte, ale królestwo Antychrysta będzie miało wielką elektryczną światłość wszędzie oraz w świątyniach. I nieszczęsny lud będzie go czcił jako boga, stawiał świece przed jego wizerunkiem. A kto odmówi, będzie wsadzany do więzienia, głodzony, wbijany na pal i poddawany innym torturom.

Ale męki będą takie, jakie będzie mógł znieść wierzący w Pana, a niektórzy wcale ich nie poczują, ze względu na ich silną wiarę. Anioł Pański będzie umacniał i udzielał Świętych Tajemnic Chrystusowych (Komunii Świętej) – za panowania Antychrysta bezkrwawa ofiara zostanie zakazana, a wierzący nie będą mieli gdzie przyjąć Komunię Św.

Tuż przed przyjściem Antychrysta w Ławrze Pieczierskiej po lewej stronie w Wielkiej Cerkwi główny ołtarz ​​i krzyż zostaną usunięte i zostanie otwarty miejski dom świecki (ohyda spustoszenia), wówczas Aniołowie podniosą ikonę Uśpienia (Wniebowzięcia) Matki Bożej i przeniosą ją na obłoki, gdzie jest Tron Chwały i wtedy pojawi się Antychryst i ludzie, którzy zapomnieli prawdziwego Boga, przygotują dla niego miejsce i powitają go.

Pan powiedział:

– Módlcie się codziennie rano, wieczorem i o 12 godzinie w nocy, do pierwszej godziny. Niebiosa się rozstępują, modlitwa modlących idzie do Mojego Tronu – zawsze przyjmuję. Częściej chodźcie do cerkwi, spowiadajcie się, przystępujcie do Komunii Świętej!

W czasach Antychrysta nastąpi wielki rozlew krwi i wierzący będą bardzo cierpieć. Królestwo Antychrysta będzie trwać 42 miesiące. Pan Bóg pojawi się, aby sądzić świat o północy, a zatem czuwajcie i mnóżcie się w tych godzinach, ponieważ kiedy przyjdę, – i Aniołowie nie wiedzą. I jeszcze mówcie ludziom, aby częściej przystępowali do Komunii Świętej, albowiem bezkrwawa Ofiara ustanie. Po tym, jak przyjmą pieczęć Antychrysta, na tych ludzi przyjdą nieznośne boleści i straszne choroby, będą oni gorzko płakać i szukać śmierci, ale śmierci nie będzie. Będą krzyczeć: „Góry, spadnijcie na nas i zakryjcie przed Twarzą Boga!”

Pan mówił:

– Niedługo, niedługo przyjdę, aby sądzić świat. Powiedzcie, niech nawracają się wszyscy rozpustnicy i cudzołożnicy, jeśli będą żałować – przebaczę. Heretykom i odnowicielom, rozłamowcom – nie wybaczę. Zostało mało czasu, niedługo przyjdę, wasz grzech i nieprawość doszły do ​​Niebios.

– Dzieci, powiedzcie światu, że się wam objawiłem, albowiem zmuszony byłem ostrzec świat, że moje serce w ostatnim czasie stygnie i kamienieje. Przestali ludzie wierzyć w Boga, w Jego Prawo, jak przed potopem. Wszyscy uczeni krzyczeli: „Nie ma Boga, tylko Natura!” Opuścili Moje święte święta, wybrali własne i zaczęli czcić bożków. Jak Izraelczykom dałem wolną wolę na pustyni, by słuchali „mędrców”, że nie ma Boga.

Bóg istnieje, Wszechmogący, Wszechobecny, Niepojęty: Który Swoim jednym Słowem stworzył świat widzialny i niewidzialny: Bo jestem Stwórcą całego Wszechświata i będę nim rządził na wieki wieków, Alfa i Omega, Początek i Koniec, chociaż Antychrystowi wtedy będzie dozwolone rządzić światem za grzechy. Będzie on prześladował Kościół, a on na pewien czas ukryje się przed nim – pójdzie na pustynię, ale tak jak Ja zmartwychwstałem trzeciego dnia, tak i Mój Kościół zmartwychwstanie i będzie triumfować na wieki wieków. Mówię wszystkim: NAWRÓĆCIE SIĘ!!! Przyjmę waszą skruchę, ponieważ czasu do istnienia zostaje niewiele. Ale najtrudniejsze: wkrótce, wkrótce przyjdę sądzić świat !!! Wszystkich grzeszników, rozpustników, cudzołożników, pijaków, bluźnierców, depczących Mój Święty Krzyż, którego wstydzą się nosić na sobie, nie czczących Moich świąt. Postów, ustanowionych przez Cerkiew Świętą, nie przestrzegają, jak baptyści i używający brzydkich słów. Spalę wszystkich grzeszników Ogniem Piekielnym.

Pan zakończył Swoje kazanie i podał Świętą Ewangelię dwóm Aniołom, pobłogosławił i powiedział:

– Aby w tym miejscu (jak wam się ukazałem) na pamiątkę Mojego Objawienia został ustawiony Krzyż i Ikona w formie, w jakiej się wam ukazałem, aby świat oddawał im cześć.

Odwrócił się na Wschód i zaczął znikać za chmurami. Znikli też wszyscy Aniołowie, ale anielski śpiew był słyszany jeszcze przez długi czas. Na początku był głośny, a w miarę oddalania się coraz cichszy i cichszy. Dopiero wtedy Jemilian i Nikołaj zauważyli, że Aniołki, które były główkami, teraz były widoczne w postaci nagich dzieci, dwuletnich, z niebieskimi wstążkami przez ramię i na nich wisiały jakby maleńkie muzyczne instrumenty dęte – trąbki.

Pastuszkowie poinformowały prawosławnego kapłana o Objawieniu w Diemidowce i opowiedzieli o poleceniu Zbawiciela. Kapłan odsłużył nocne czuwanie i Boską Liturgię (Mszę świętą).

Wiadomość o Objawieniu Zbawiciela pastuszkom i o wszystkim, co zostało powiedziane, szybko rozniosła się wśród wierzących. Został wykonany Krzyż i poświęcony w świątyni potajemnie przed władzami lokalnymi. Jednocześnie Prawosławni zostali poinformowani o czasie wyniesienia Krzyża ze świątyni na miejsce Objawienia Zbawiciela. Wyniesienie zaplanowano na 12 godzinę w nocy. Do chwili wyniesienia Krzyża zgromadziło się 200 osób, przybyli z sąsiednich wiosek dwaj kapłani do pomocy miejscowemu kapłanowi. Lud i kapłani bali się lokalnych władz. Wierzący udekorowali Krzyż kwiatami i wieńcami.

Zebrali się w nocy, aby modlić się w nocnej ciszy do Świętego Pana, wychodząc ze świątyni bez światła i śpiewów. Gdy tylko opuścili świątynię, kapłani i lud usłyszeli bicie dzwonów i anielskie śpiewy w powietrzu: «Кресту Твоему поклоняемся, Владыко… („Kłaniamy się Twemu Krzyżowi, Władco …”. Przybyli kapłani zgłosili miejscowemu kapłanowi, dlaczego on dzwoni.

Sprawdzili. Dzwonnica była zamknięta, nie było na niej nikogo, nikt z ludzi nie dzwonił, a wszystko to było słyszalne w powietrzu od Aniołów. Ludzie gromadzili się ze strachem, drżeniem i wielką radością w swoich sercach. Towarzysząc Krzyżowi, cicho szli przez pole, rzucając kwiaty do stóp Krzyża.

Gdy tylko opuścili wioskę, zapalili świece, a niektórzy nieśli latarnie. Szli przez pole i śpiewali. A gdy procesja ruszyła naprzód, pojawił się słup światła z obłokiem. Przesuwał się on przed ludem, wskazując drogę. A kiedy dotarł do celu, to wspiął się na chmury i to miejsce stało się purpurowe. I równocześnie w tym czasie zaczęły dzwonić z Niebios dzwony, a kiedy ustawili Krzyż i Ikonę, to Aniołowie zaśpiewali: «Кресту Твоему поклоняемся, Владыко, и Святое Воскресение Твое поем и славим» („Krzyżowi Twemu się kłaniamy, Władco, i Święte Zmartwychwstanie Twoje śpiewamy i wielbimy”). Ludzie, którzy towarzyszyli Krzyżowi, myśleli, że nikt oprócz nich nic nie widzi, ale procesję, bicie dzwonów i śpiew anielski wielu słyszało, ci, którzy byli na polu w nocy i wielu uciekło ze strachu do wioski. Krzyż został uroczyście ustawiony w tym miejscu, gdzie Zbawiciel ukazał się pastuszkom.

Po ustanowieniu Krzyża do miejsca objawienia się Zbawiciela rozpoczęło się pielgrzymowanie wierzących. W każdą sobotę przychodzili tam mnisi z Kijowsko – Pieczerskiej Ławry i monasteru Florowskiego, aby odprawić nabożeństwo. Pod wzniesionym Krzyżem gromadzono się na панихиды (nabożeństwa żałobne). Dzieci, które mieszkały w pobliżu, czekały na sobotę, aby zebrać pozostawione po nabożeństwie przez pielgrzymów drobne monety, jabłka i słodycze. Znany artysta Krasicki – wnuk Tarasa Szewczenki – namalował obraz „Pastuszek”. Przyjeżdżał on do Demidowa i z natury malował chłopca-pastuszka.

Przez cztery lata nikt nie odważył się tknąć Krzyża w miejscu objawienia się Zbawiciela. Ale w 1930 – tym roku na zebraniu komórki Komsomołu postanowiono go zniszczyć. Początkowo nikt nie odważył się zrobić tego własnymi rękami, a potem jeden zgłosił się na ochotnika: zaczepił Krzyż i, popędzając konie, wyciągnął go. Mówią, że później dotknęło go nieszczęście.

Pomimo szaleństwa, które działo się na ziemi, Łaska Boża nawiedzała te miejsca więcej niż jeden raz. Nie wszyscy mieszkańcy Demidowa uwierzyli wtedy w objawienie się Zbawiciela. I wkrótce, jakby dla umocnienia i wsparcia wierzących, miało tu miejsce objawienie się Matki Bożej, o czym w naszych czasach opowiadali lokalni mieszkańcy, żywi świadkowie objawienia się Niepokalanej.

W jednym z ocalałych rękopisów – świadectwie objawienia się Zbawiciela mówi się, że Pan nakazał, aby postawić Krzyż również przy studni Wdowy, która została wykopana we wiosce Demidow w okresie porewolucyjnym rękami wdów podczas ciężkiej suszy. Wówczas w całej okolicy nigdzie nie było ani kropli wody i wszyscy chodzili do studni Wdowy, ponieważ tylko tam, dzięki Bożej Łasce, woda została zachowana.

Objawienie się Matki Bożej miało miejsce w czasie, gdy odprawiano, jak nakazał Zbawiciel, nabożeństwo. Pojawiła się Ona na Wschodzie o ósmej rano. Miała na sobie niebieską szatę, a przed nią błyszczący półmisek i wszyscy, którzy tam byli, widzieli to, ale nikt nie mógł zobaczyć, co leżało na półmisku.

Ręce Matki Bożej były opuszczone. Wszyscy ludzie byli w strachu, padli na ziemię i modlili się do Władczyni Pani. Potem wszyscy, którzy widzieli Bogurodzicę, zmienili się na lepsze, ale władze surowo zabroniły opowiadać cokolwiek o tym.

Ale Słowa Bożego nie da się powstrzymać: świat milknie, a kamienie wołają. Bez względu na to, jak niebezpieczne to było, prawosławni wierzący zapisali i zachowali cenne świadectwa. A kiedy w naszych czasach wierzący zaczęli szukać miejsca objawienia się Zbawiciela, kilku miejscowych wieśniaków, całkowicie niezależnie od siebie, wskazało na to samo miejsce. Na polu, na którym było Objawienie Zbawiciela, z czasem posadzono ogród kołchozowy, który wyrósł jako piękny i zadbany.

Jedynie z jakiegoś powodu drzewa w jednym miejscu tego ogrodu w żaden sposób nie zapuszczały korzeni – przez cały czas marniały i usychały. Miejsce to o wymiarach około 5 na 10 metrów jedynie porosło trawą i polnymi kwiatami, a w samym centrum o promieniu dwóch metrów rosła tylko krótka, jasnozielona, ​​jedwabista, nietknięta trawa.

Żywi są miejscowi mieszkańcy, którzy do tej pory przechowują w pamięci szczegóły wydarzeń tamtych czasów, a także bliscy krewni Jemiliana i Nikołaja, którzy opowiedzieli o ich dalszym losie.

Osiemdziesięciodwuletnia mieszkanka wsi Glebowka, babcia Daria, opowiedziała o niezwykłym losie swojego wuja Jemiliana. Jemilian wcześnie został sierotą. Ale pomimo trudów życiowych i biedy wyrósł na bardzo dobrego chłopca. I Pan Bóg nie zapominał o nim – karmił i dawał pracę. Do 14 roku życia Jemilian nie chodził do szkoły, nie umiał czytać ani pisać. Zarabiał pieniądze na chleb, wynajmując się do pasienia czyjegoś bydła. Zawsze zachowując w sercu słowa wypowiedziane przez Pana: „Nie wyrzekajcie się Mnie” – prawdziwie niósł imię Chrystusa przez całe swoje ciężkie życie.

Bolszewicy próbowali zastraszyć go, zmusić do wyrzeczenia się i podpisania fałszywego świadectwa, zaprzeczającego objawieniu się Zbawiciela. Ale Jemilian odrzucił judaszowską drogę i został skazany na dziesięć lat. Dopóki siedział w Kijowie, to jeszcze przekazywano mu jakieś produkty. Później nie było o nim żadnych wiadomości. Wiedziano tylko, że siedzi gdzieś daleko, za Uralem. W 1936 roku wznowiono proces i Jemilian otrzymał jeszcze dziesięć lat więzienia.

I oto cudem, po przeżyciu wszystkich trudności życia obozowego, po latach Jemilian wrócił do swojej rodzinnej wioski. I nie powrócił jako zwykły człowiek tego świata, ale jako „batiuszka” – mnich w godności kapłana. W tym ponurym czasie wielu biskupów było uwięzionych i Jemilian został tam wyświęcony na kapłana.

Ale „nie ma proroka w jego Ojczyźnie” … – mówi prawda. Wieśniacy nie zaakceptowali Jemiliana jako duchownego, a on zasmucony, powiedział o tym swojej siostrzenicy Darii … Wiadomo, że Jemilian przeżył całe życie bez rodziny i nie był żonaty. Następnie służył na Białorusi, gdzie marzył o budowie nowej świątyni, ale przewożąc zebrane pieniądze pociągiem, w 1983 roku został obrabowany i zabity.

Los Nikołaja, drugiego świadka Objawienia Zbawiciela, był inny. Pochodził z zamożnej rodziny. Ostatnio jego wnukowi zwrócono dom rodzinny, który był zabrany przez władze w czasie powszechnego wywłaszczania (ros. – раскулачивания). Wiadomo, że Nikołaj nie był w stanie wypełnić poleceń Pana. W tym trudnym czasie miał zaledwie jedenaście lat, a jego rodzice, obawiając się władz, zastraszając syna, zmusili go do ukrycia wszystkiego. I chłopiec nigdy później już nie mówił o Objawieniu Zbawiciela. Wielu ludzi wciąż go o to pytało, ale on tylko milczał. Nikołaj był później żonaty i miał dzieci, ale w 1941 roku zginął na froncie.

Mapa obszaru, na którym było Objawienie Pańskie (kliknąć na zdjęcie satelitarne, aby powiększyć):

Satelitarna mapa miejsca Objawienia

Źródło: https://3rm.info/publications/33681-yavlenie-spasitelya-gospoda-nashego-iisusa-hrista-v-1926-g-vblizi-kieva.html

Tłumaczenie Andrzej Leszczyński

4.10.2019 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *