Strona główna > Rosja > O żydowskim faszyzmie. Boris Mironow

O żydowskim faszyzmie. Boris Mironow

Do żadnego rękodzieła Żydzi nie wkładają tyle sił, zapału i udawania, ile wkładają w kłamstwa o swoich stratach, prześladowaniach, obelgach, uciskach, urazach, upokorzeniach, nierównych prawach z innymi narodami – jednym słowem w to, co przez nich samych nazywa się nie wiadomo dlaczego antysemityzmem, choć nie ma to nic wspólnego ani z Arabami, Maltańczykami czy żadnym innym narodem, posługującym się językiem semickim, a wyraża jedynie nietolerancję wobec Żydów i tylko Żydów. Ale aby być na równi z innymi narodami, Żydzi rozumieją to swoiście. Żydzi chcą mieć tylko prawa i żadnych obowiązków.

Wystarczyło, aby Rosja w 1874 roku zrównała Żydów w prawach z innymi narodami Imperium w zakresie obowiązku powszechnej służby wojskowej, jak tysiące młodych Żydów natychmiast opuściło Rosję, głośno obrażając Rosję za straszny ucisk Żydów. Żydzi od dawna robią z Rosji potwora antysemityzmu, w tej pracy nie przeszkadzają im ani wojny, ani rewolucje, ani nawet ich własna żydowska władza w Rosji. „Kontrrewolucjoniści wznowili prześladowania Żydów, wykorzystując głód, zmęczenie, a także niedorozwój najbardziej zacofanych mas i pozostałości wrogości wobec Żydów, które zostały zaszczepione w narodzie przez samodzierżawie. Burżuazyjna kontrrewolucja bierze w swoje ręce tę broń, która wypadła z rąk cara ”- napisał Lenin w rezolucji Rady Komisarzy Ludowych w sprawie zwalczania antysemityzmu i pogromów żydowskich w lipcu 1918 roku, domagając się, aby wszystkie Sowdepy*/ „podjęły zdecydowane kroki w celu ograniczenia od podstaw ruchu antysemickiego”, i aby antysemitów „wyjąć spod prawa”. Następnie bolszewicy ogłosili „wojnę na śmierć” z wielko-rosyjskim szowinizmem”.

*/ – Sowdep – Совде́п — skr. od Совет депутатов; rada delegatów. Według Konstytucji 1918 r. Rosyjska Sowiecka Federacyjna Socjalistyczna Republika deklarowała się jako federacja Rad różnych szczebli. Lokalne Rady delegatów (miejskie i wiejskie) były tworzone w wyniku bezpośredniego głosowania i w skrócie były nazywane „Sowdepami”. (A.L.)  

Ale czy można było oczekiwać czegoś innego od trockich, swierdłowów, radeków, kaganowiczów, urickich, bergmanów, ferinów, finkelsteinów, meznerów … tych, którzy przechwycili władzę … i w wielkim żydowskim mnóstwie przyssali się do ciała Rosji. Znienawidzone przez Żydów samodzierżawie (autokracja) zostało obalone, cała władza przeszła do Żydów, dochodziło do tego, że w wielu ministerstwach, komisariatach, jak je wtedy nazywano, nie było ani jednego nie-Żyda, ale o rusofobii w tych czasach nie ma ani książek, ani filmów ani wspomnień, za to pełno jest … o cierpieniach Żydów przy władzy sowieckiej. I to trwało przez wszystkie lata bolszewizmu. Żydzi płakali o swoich cierpieniach przez wszystkie osiemdziesiąt lat władzy komunistów, która, jak się okazuje, po zastąpieniu antysemickiego rządu carskiego, prowadziła „politykę państwowego antysemityzmu”.

Michaił Gorbaczow otrzymał Nagrodę Króla Dawida od Żydów jako bojownik „przeciwko antysemityzmowi w byłym Związku Sowieckim”. Tak więc wraz z przyjściem żydowskiej władzy bolszewickiej w 1917 roku mit o antysemityzmie w Rosji nie tylko nie przygasł, ale być może była  to jedyna rzecz, która dzięki wysiłkom Żydów, bez żadnych zniszczeń i wad, przeszła z carskiej Rosji do nowego państwa sowieckiego. Nie było ani jednej wizyty w ZSRR prezydenta, ministra, wybitnego artysty lub legendarnego sportowca z zagranicy, aby nie wypowiedzieli nam zarzutów o biednych Żydach, nie mówili słów o nich, jako „upokorzonych, poniżonych, obrażonych”.

Ale oto znowu flaga nad Rosją zmieniła swój kolor, teraz jest ona w dwóch trzecich biało-niebieską, bardziej izraelską, aniżeli rosyjską, nie zaakceptowana przez prawo, a arbitralnie zatwierdzona przez Syjonokrację, a straszydło antysemityzmu jest na dawnym dominującym miejscu, ale już nie jedno: w pokrewieństwie do niego, dla jego umocnienia Żydzi tworzą jeszcze jeden cud – dziwadło – „rosyjski faszyzm”. Kogo i dlaczego Żydzi chcą zastraszyć tymi straszydłami?

Dziś w Rosji istnieje wszech-królestwo Żydów, są oni na wszystkich gałęziach, na wszystkich sęczkach władzy: Gajdar, Burbulis, Jawlinskij, Kirijenko, Szochin, Żyrinowskij, Czubajs, Satarow, Baturin, Liwszic, Awen, Mostowoj, Jasin, Resin, Urinson, Koch, Muzykanckij. .. w żydowskich rękach prasa: Golembiowskij, Jakowlew, Pozner, Swanidze, Łoszak, Tret’jakow, Pumpjanskij, Ignatienko, Berger, Szwydkoj, Gutiontow … Żydzi mają nasze finanse, fabryki, ropę i gaz: Borowoj, Bierezowskij, Gusinskij, Chodorkowskij, Chajt, Małkin …

Dlatego Żydzi mogą triumfalnie, entuzjastycznie na pokaz, bez skrępowania na gigantyczną skalę świętować Chanukę w Moskwie pod hasłem „Ech, dobrze jest żyć w kraju żydowskim!”

Dlatego nie śmiesznie i nie niedorzecznie, ale kpiąco, zuchwale i z drwiną brzmi nad nami rozdzierającym falsetem żydowski krzyk i wycie o wciąż rosnącym antysemityzmie w Rosji. Nie ma dnia bez artykułu, notatki, listu, repliki, oświadczenia, rezolucji w sprawie antysemityzmu w Rosji. U szczytu swojej wszechwładzy nad Rosją, kiedy rządem kieruje Żyd, a gazety poważnie dyskutują o tym, czy może Żyd być prezydentem w Rosji, w kraju, w którym jeszcze sto lat temu zdecydowanie została wskazana granica dozwolonego miejsca ich osiedlania się, Żydzi nie przestają wylewać łez o swoim upokarzaniu, prześladowaniu, o udręce żydowskich cierpień na rosyjskiej ziemi i im więcej mają oni władzy w Rosji, im więcej mają w rękach zrabowanych rosyjskich bogactw, tym z większym krzykiem lamentują o swoim nieszczęśliwym żydowskim losie w Rosji, dopowiadając już po tym, że „szczyt emigracji Żydów z Rosji przypada właśnie na ostatnie lata”, i wcale nie dlatego, że drzwi są teraz szeroko otwarte w Rosji i Rosja nie jest państwem, ale przejściowym podwórkiem, na którym chwytaj, gryź, kradnij i uciekaj bezkarnie, ale nie: Żydzi płaczą, że „tylko niewielka część emigrantów odeszła z powodów ideologicznych, natomiast większość Żydów (tutaj i dalej w moim artykule, podkreślenia są moje – B.M.) opuściła kraj z powodu rosnącego zagrożenia odrodzenia i rozprzestrzeniania się totalitaryzmu i faszyzmu”.

Podczas czytania rosyjskiej prasy, finansowanej, redagowanej i wydawanej przez Żydów, trudno jest pozbyć się uczucia, że ​​jest jeszcze jedna, inna Rosja, o której piszą Żydzi, nie ta, w której żyjemy i gdzie ucztuje Żyd, ale ta, w której jak pisze żydowska prasa, „prowadzona jest otwarta antysemicka propaganda, prowadzone są bezprawne działania przeciwko Żydom”, gdzie „różne przejawy antysemityzmu wywołują u Żydów niepewność o swojej przyszłości, a u wielu – strach przed pogromami i masowymi deportacjami z Rosji”, gdzie „zrodzony w ostatnich latach antysemityzm społeczno-polityczny i mieszkaniowy nie tylko zagraża Żydom, ale jest również skierowany przeciwko demokratycznym przemianom w Rosji, przeciwko przekształcaniu jej w prawdziwie legalne państwo ze społeczeństwem obywatelskim”, gdzie „uciążliwe dla Żydów antysemickie akcje, prowadzone w różnych regionach i miastach Rosji”, pobudzają Żydów „do podejmowania decyzji o emigracji do innych krajów w celu ochrony siebie, dzieci i wnuków”.

„Jeśli jesteś Żydem, to możesz napisać Mongoł”, szydzą Żydzi z kolumny „narodowość” w paszporcie obywatela Rosji, „mówią do ciebie: jesteś Żydem, a ty okazujesz zaświadczenie – nie, jestem Mongołem. Pośmieją się, może puszczą, co prawda i tak po pysku dadzą, przecież od dawna wiadomo, że biją po mordzie, a nie po paszporcie.” Kto, gdzie, kiedy przynajmniej jeden raz zatrzymał Żyda, aby sprawdzić dokumenty dlatego, że jest on Żydem, a już tym bardziej podczas tego dał w „żydowską mordę”, jak błaznuje i grymasi gazeta? W jakiej Rosji? W naszej, gdzie szef Rządu wszczyna budowę synagogi, Minister Sprawiedliwości nosi „jarmułkę”, a zastępca Przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa ma obywatelstwo izraelskie, gdzie Minister Finansów, Minister Gospodarki, Minister Komitetu Własności Państwowej – wszyscy są byłymi obywatelami Izraela …

Żydzi już bez poprzedniego interesu w zakresie współczucia i litości rozdmuchują ognisty mit o prześladowaniach, pozbawianiu praw i uciskach. Litość i sympatia dla Żydów do niczego nie jest im potrzebna, oni wojowniczo wymachują strachem na wróble – antysemityzmem, jak czekiem na okaziciela, wcale nie wstydząc się, że podróbka jest widoczna. Żydzi kłamią dziś na temat antysemityzmu w Rosji, tak jak kłamali wczoraj, tworząc dochodowy interes z mitu antysemityzmu w Związku Sowieckim, „antysemityzmu państwowego”, jak sami Żydzi lubią podkreślać. Wczytując się w żydowskie „świadectwa” – wspomnienia, pamiętniki, wywiady o żydowskim życiu, pełnym niedostatków i upokorzeń, natychmiast znajdujesz u nich samych przeciwieństwo tego, co próbują udowodnić.

„Kiedy rozpoczęła się „sprawa lekarzy”, będąca zapowiedzią katastrofy dla sowieckich Żydów, wielu było przekonanych, że nadeszły i moje ostatnie dni – wpisuje swoje słowo do historii męki sowieckich Żydów Michaił Aleksandrowicz, wykonawca piosenek żydowskich,. – W tym czasie koncertowałem na Uralu i w miastach regionu Wołgi. Wyjazd zaplanowano na dwa miesiące … Kilka dni później zadzwonili do mnie z Wielkiej Sali Konserwatorium i powiedzieli, że ogłaszają mój nadzwyczajny koncert wyłącznie w jednym celu – zakończenia rozmów o moim aresztowaniu. Przed moim powrotem plakaty o tym koncercie były już rozklejone w całym mieście”. No i jak tu nie żałować biednych Żydów, nie zapłakać nad ich tragicznym losem.

Przecież nie było potrzeby, aby chować się do jakiejś szczeliny, aby jak cicha myszka przesiedzieć gdzieś na Uralu lub w regionie Wołgi ciężkie czasy aresztowań moskiewskich lekarzy; zostali oni zmuszeni, aby poza kolejnością dawać błyskawicznie koncerty w najlepszej sali muzycznej Moskwy i żeby koniecznie były plakaty w całej stolicy. Tak było im strasznie i trudno żyć. Albo oto jeszcze jeden żydowski żal – dokument państwowej antysemickiej epoki w Związku Sowieckim. Margarita Eskina, od tatusia odziedziczyła krzesło gospodarza stołecznego Domu Aktora, nawiasem mówiąc, tata Eskin stanął na czele otwartego w centrum stolicy działającego Domu Aktora w „strasznym antysemickim 1937 roku”, więc tak jego córka wspomina, jak bardzo źle oni żyli. „Mimo ogromnej popularności”, tata żył biednie: „Tata, – podkreśla córka, – żył bardzo biednie” i kontynuując malowanie portretu bardzo biednego ojca, Margarita Eskina, przechodząc od biedy ojca do jego wielkiej dobroci, opowiada: „Kiedy moja młodsza siostra dostała pracę w muzeum pod Moskwą, ojciec zaczął tam wozić (lub wysyłać z posłańcem) paczki z jedzeniem. Robił to codziennie. Całe muzeum było karmione tymi paczkami. Pewnego dnia moja siostra poprosiła o przywiezienie jej bulionowych kostek. Co zrobiłby każdy normalny człowiek? Przywiózłby jedno lub dwa standardowe opakowania. Mój tata postanowił inaczej. Przytargał całą skrzynię! …”

Może w jidysz lub hebrajskim żydowskie lamenty i wyciskają łzę współczucia i rozczulenia, uchodzą za płacz, tylko język rosyjski z pewnością wykaże udawanie i w najbardziej niewłaściwym miejscu słowa wpadną w dziurę kłamstwa.

„Ilu utalentowanych pisarzy, naukowców, inżynierów, lekarzy, zarówno sławnych, jak i nie, nie doliczyliśmy się” – ubolewa Żyd akademik Goldanskij. – Nie doliczyliśmy się, ponieważ stworzono dla nich warunki, w których normalnie nie mogli oni pisać, leczyć, uczyć, dokonywać odkryć. Gdybyśmy wtedy nie utracili tych mózgów, to możliwe, że nie doświadczalibyśmy teraz takich trudności gospodarczych.” Jak gdyby nie w Rosji, a w Izraelu wyrósł Żyd Goldanskij i doszedł do stopnia akademika, jak gdyby nie w Rosji zostali akademikami, dyrektorami największych instytutów naukowo – badawczych, czołowymi uczonymi Żydzi Awerbach i Arkin, Gelsztein i Gubegritz, Zilber i Kassirski, Kogan i Kolen, Berg i Bernstein, Leibenzon i Lifszitz, Szain i Szapiro …

To tak, jakby to nie Rosja przyznała trzech Złotych Gwiazd Bohatera Pracy Socjalistycznej dla Żyda Julija Borisowicza Charitonowa i Żyda Andrieja Dmitrijewicza Sacharowa i nie wręczyła im najwyższych w Związku Sowieckim Nagród Leninowskich, Nagród Państwowych. I jak gdyby to nie Żydzi Gajdar, Jawlinskij, Bunicz, Szatalin pod postacią reform gospodarczych stworzyli całą przerażającą katastrofę gospodarczą Rosji, o której płacze Żyd Goldanskij. Z jakim cynicznym wykrętem lamentuje ten Żyd: oto, gdyby nie wyjeżdżali Żydzi z Rosji, to i Rosja nie byłaby dzisiaj w biedzie. Chociaż w rzeczywistości wszystko jest odwrotnie. Nie dlatego dla Rosja jest źle, że ​​wyjechali z niej Żydzi.

Rosji jest źle z powodu Żydów, którzy z niej nie wyjechali. Rosji jest źle dlatego, że nie wszyscy Żydzi z niej wyjechali. Mit o antysemityzmie – prześladowaniu i ucisku Żydów w Rosji, a także mit o Holokauście – eksterminacji sześciu milionów Żydów przez Niemców – to są bajecznie dochodowe żydowskie oszustwa, z wirtuozerią i z wielką miłością zbudowane przez Żydów, kiedy z niczego, z jednego tylko hałasu, z drgania powietrza powstają ogromne pieniądze. Były naczelny rabin Berlina, dr Max Nussbaum przyznał, że „pozycja Żydów została wzmocniona finansowo poprzez reparacje, które rząd niemiecki wypłaca zarówno Izraelowi, jak i poszczególnym Żydom”.

Do 1995 r. Niemcy wypłaciły Izraelowi, który nie istniał w latach wojny, ponad 100 000 000 000 – ponad sto miliardów marek niemieckich! W niektórych latach niemieckie płatności stanowiły 40 procent budżetu państwa Izraela. Teraz rząd Republiki Federalnej Niemiec ogłosił, że od 1999 roku Niemcy zaczną wypłacać regularne emerytury ofiarom nazizmu, żyjących w Europie Wschodniej i byłym ZSRR. Dla wypłaty tych emerytur zostanie utworzony specjalny fundusz w wysokości 110 mln USD, z którego w ciągu czterech lat będą wypłacane comiesięczne emerytury w wysokości około 150 USD „każdej ofierze, która pozostała przy życiu”.

Dystrybucją tych środków zajmie się Konferencją dotycząca roszczeń Żydów do Niemiec. Jeszcze jeden gigantyczny fundusz pomocy Żydom został utworzony przez szwajcarskie banki i przedstawicieli biznesu „w odpowiedzi na oskarżenia światowej społeczności, że finansiści tego kraju dorobili się kosztem pieniędzy ofiar ludobójstwa”. Na kontach funduszu jest wartość 273 milionów franków szwajcarskich, jest to 196 milionów dolarów amerykańskich.

Około 170 milionów franków zostało wniesionych przez szwajcarskie banki i przedsiębiorstwa przemysłowe, pozostałe fundusze przekazał Centralny Bank Szwajcarii. Dystrybucja pomocy materialnej jest realizowana przez Światową Organizację Żydowską ds. Restytucji. Jeśli poprzednio emerytury i zasiłki płacono Żydom, którzy spędzili co najmniej sześć miesięcy w obozach koncentracyjnych lub półtora roku w getcie, to teraz każdy Żyd otrzyma tysiąc dolarów, bez względu na to, kto, gdzie, jak i ile czasu spędził „pod Niemcem”, najważniejsze, aby był Żydem. Stwarza się wrażenie, że tylko Izrael, którego wtedy w ogóle nie było, walczył z nazistowskimi Niemcami i pokonał faszyzm, stwarza się wrażenie, że naziści okupowali wówczas, podczas II Wojny Światowej, izraelskie ziemie i wywieźli do Niemiec skarby izraelskich muzeów i nie z ukraińskich, białoruskich i rosyjskich ziem, a z ziem izraelskich naziści wywozili zboże, bydło, ropę naftową, węgiel, drewno, wszystko, łącznie z czarnoziemem, a do obozów koncentracyjnych Niemcy zapędzali wyłącznie Żydów, również do pracy w Niemczech byli zabierani wyłącznie Żydzi, a w ogóle na terytorium, okupowanym przez nazistów mieszkali tylko Żydzi.

Żydzi zdołali rozdrapać swoje zadrapanie, otrzymane w czasie wojny do wielkości najbardziej krwawiącej rany na świecie i, oczywiście, tylko Żydom mogło przyjść do głowy, aby przez całe życie bogacić się na pamięci o wojnie.

„Próby przeprowadzenia poważnego i obiektywnego badania kwestii eksterminacji Żydów w czasie II Wojny Światowej – to jest bez wątpienia najbardziej ryzykowna sprawa dla współczesnego historyka lub demografa – przyznaje amerykański historyk Harry Elmer Bariz.

– Ale bez względu na wszystko, mam nadzieję przyczynić się do triumfu prawdy historycznej, aby pomóc zrzucić ciężar tego wielkiego kłamstwa z naszych ramion”.

We Francji, Niemczech, Austrii, Portugalii, Hiszpanii, Danii, Holandii, Szwajcarii Żydom udało się uchwalić ustawy, karzące za najmniejsze wątpliwości co do śmierci sześciu milionów Żydów. A fakt, że Rosyjska Duma Państwowa odrzuciła projekt ustawy, która przewidywała surową karę za „zaprzeczanie lub rażące minimalizowanie zbrodni faszystowskich reżimów”, oburzeni Żydzi podnoszą jako dowód wzrostu antysemityzmu w Rosji.

Antysemityzm w Rosji – to ta sama dojna złotem krowa dla Żydów, co i Holokaust. Mit o antysemityzmie pomagał Żydom zdobyć aurę męczenników totalitarnego sowieckiego reżimu, zagorzałych wojowników na rzecz praw człowieka, statusu uchodźców politycznych ze znacznymi korzyściami. Umiejętnie rozniecany przez Żydów mit o „państwowym antysemityzmie w Związku Sowieckim” wycisnął z reszty świata nie tylko łzy o biednych Żydach i pieniądze dla biednych Żydów, ale także stwarzał ze Związku Sowieckiego okrutny obraz ciemiężcy praw i wolności, straszaka reżimu totalitarnego.

Kiedy ku wielkiej radości Żydów runęło znienawidzone przez nich państwo, odpadły zakazy, ramy i zamki, normy i ograniczenia, tajemnice i interesy państwowe i narodowe, mit o antysemityzmie – o prześladowaniach i ograniczeniach działalności Żydów nie zbladł, antysemityzm rozniecany jest z nową, potrójną siłą: „w wyniku pobudzanej przez bezkarność antysemickiej propagandy w mediach najbardziej agresywni antysemici przechodzą od słów do czynów”, „w ostatnich latach nastąpił gwałtowny wzrost w społeczeństwie antysemityzmu politycznego (i jako skutek  – antysemityzmu obyczajowego), co w dużej mierze tłumaczy się tym, że wiele z „filarów społeczeństwa” pozostało jego zwolennikami …”

Nie do zliczenia jest liczba „okrągłych stołów”, konferencji, sympozjów, kongresów, które omawiają i potępiają „wzrost antysemityzmu w Rosji”. W Nowosybirsku odbywa się konferencja naukowo-praktyczna „Kultura i edukacja mniejszości etnicznych na Syberii”, gdzie mówi się o problemach syberyjskich Białorusinów, Greków, Niemców, Polaków, Tatarów, Ukraińców, Finów, a w tytułowych wersach ostatecznego dokumentu ciągle jest ten sam antysemityzm: „Prokuratorzy regionu i miasta powinni zapobiegać incydentom antysemickim …”

„Międzynarodowa gazeta żydowska” określa najlepszą osobę roku „za wkład do walki z faszyzmem, ksenofobią i antysemityzmem”. Jednocześnie definicją „antysemityzmu” Żydzi siebie nie obciążają, ich zdaniem, „bez tego jest jasne, co to jest antysemityzm”. Czy publikować naukową uczciwą pracę na temat Holokaustu, czy drukować artykuły znanego rosyjskiego filozofa Iljina lub wybitnego rosyjskiego myśliciela Pobiedonoscewa, czy nazwać Żydem, pierwszego wicepremiera Rządu Niemcowa lub Ministra Gospodarki Urynsona, jakimi oni są w rzeczywistości, czy podać w artykule panieńskie nazwisko matki Czubajsa – jest wszystko jedno: przejaw antysemityzmu.

Zbierając dziś w Niemczech i Szwajcarii obfity haracz za szkody, wyrządzone narodowi żydowskiemu podczas Drugiej Wojny Światowej, Żydzi przygotowują się do przedstawienia Rosji rachunku za antysemityzm i wtedy wszystkie ich fałszywe wspomnienia, listy i uchwały zamienią się w złote akcje. Żydom na pewno będzie się wydawać za mało miliardów i bilionów, które już wypompowali z Rosji i ile jeszcze zostanie wypompowanych przez żydowski rząd Rosji, z pewnością będą chcieli oni również moralnej satysfakcji, abyśmy my, Rosjanie, okazali skruchę przed nimi, abyśmy się zgięli przed nimi w swoich przeprosinach za rzekomo doznane przez nich z naszego powodu ucisk, biedę, wygnania, upokorzenia. Nie mogą się doczekać, aby to otrzymać już dziś, tak bardzo nie mogą się doczekać, że przesłania Prezydenta Rosji, Premiera Rządu Rosji i burmistrza Moskwy uczestnikom i gościom 1. Moskiewskiego Festiwalu Sztuki im. Michoelsa Żydzi ogłaszają jako „swego rodzaju skruchę Rosji za lata państwowego antysemityzmu”.

Dobry antysemityzm, jeżeli w 1946 roku Teatr Michoelsa – Państwowy Teatr Żydowski (GOSET) na Małej Bronnej – otrzymał Nagrodę Stalinowską za wystawienie „Freulechsa”. W GOSET wszystkie występy były w języku jidysz, a „Freulechs” nie był wyjątkiem.

„Miną lata, i prawdopodobnie nowi przywódcy Rosji, pod wpływem wielkiego poczucia winy przed Żydami, przepraszając naród żydowski, poproszą go o powrót, tak jak robią to teraz Polska, Hiszpania i Niemcy, przywracając u siebie społeczności żydowskie”, – odsłania życzenie swoich współrodaków, wypalających ze wszystkich sił antysemityzm w Rosji, Mark Krasnosielskij, szef Centrum Monitorowania Antysemityzmu WAAD, członek Komitetu Przeciwko Zniesławieniu Rosyjskiego Kongresu Żydów w artykule „Czy Żydzi mają przyszłość w Rosji? Nie wierzcie temu,  kto powie, że skończyliśmy z antysemityzmem.”

* * *

U Żydów dominują obecnie dwa uczucia: po staremu wszechpożerająca chciwość, ale już i zwierzęcy strach przed tym, co uczynili i czynią w Rosji. Żydzi rozumieją, że zasługują na to, zdają sobie sprawę z tego: że napaskudzili, narobili Rosji tak wielu świństw, że aby nie dać im po mordzie już po prostu „nie można, ale oto po mordzie nie biją i to pozbawia ich pokoju. Ale nie to, żeby zaprzestać, nawet powstrzymać się Żydzi nie mogą, nie mogą nie paskudzić, psuć, – ich własna chciwość jest silniejsza od nich, jest wyższa od nich, ale jeśli nie umysłem, to zwierzęcym naturalnym instynktem Żydzi czują – ze zostaną rozliczeni. Czując, przeczuwając odpłatę, mają przecież historyczne, życiowe doświadczenie, gdy za nieporównywalnie mniejsze grzechy niejednokrotnie łupiono Żydów w różnych krajach i chcąc zatrzymać, odsunąć nieuniknione, uprzedzić nieuchronne, zaczęli Żydzi krzyczeć o „rosyjskim faszyzmie”, o zagrożeniu „rosyjskiego faszyzmu”, o walce z „rosyjskim faszyzmem”.

Jednakże, krzycząc o faszyzmie w Rosji, Żydzi, sami tego nie życząc, wcale nie myśląc o tym, precyzyjnie sformułowali, ujawnili, jasno opisali całą swoją straszną żydowską rzeczywistość dla Rosji. Przecież czym jest faszyzm? Kiedy jeden naród wysysa krew z innego narodu i żeruje na nieszczęściach i cierpieniach innego narodu – to i jest faszyzm. Kiedy ubożeje, głoduje i wymiera naród rosyjski, a na tym bogaci się, żeruje i tuczy się naród żydowski – to jest to faszyzm żydowski. Innym mianownikiem tego, co dzieje się dzisiaj w Rosji nie można podsumować, inną miarą nie można wyczerpać.

Bardziej dokładnie i szerzej ująć to, co dzieje się teraz w Rosji, jest niemożliwe, kiedy miliony Rosjan umierają z głodu, chłodu, biedy, bezprawia, beznadziejności, kiedy miliony rosyjskich rzemieślników, kompetentnych, utalentowanych, wysoce profesjonalnych, pozostają bez pracy, a pracując przez miesiące, a niekiedy i przez lata nie otrzymują zapłaty, a ci, którzy otrzymują wynagrodzenie lub emeryturę, jednak nie mogą związać końca z końcem, ponieważ w przeliczeniu na stare, jeszcze przed pierestrojką pieniądze, emerytury przed reformą ze 120-130 rubli zmniejszyły się do 37 rubli.

Ulicznych dzieci w Rosji jest tyle, jak po wojnie domowej. Górnicy, energetycy, drwale, oficerowie z powodu braku sił ogłaszają strajki głodowe, wielu włazi w pętlę, strzela w czoło. Nauczyciele omdlewają z głodu, uczniowie cierpią na anemię, spowodowaną ciągłym niedożywieniem. Szpitale położnicze są zamykane – nie ma nikogo, kto mógłby rodzić. Polikliniki są zamykane – nie ma czym leczyć. Za długi w fabrykach, w budynkach mieszkalnych, w jednostkach wojskowych wyłączają światło, wodę, ciepło. Coraz więcej na ulicach jest bezdomnych i żebraków. Coraz więcej w kostnicach jest nieodebranych zmarłych, ich krewni nie odbierają ich, bo nie ma za co pochować. Stanęły zakłady, ziemia dziczeje, wymiera naród. Dlaczego? Z powodu czego? Przecież nie ma wojny, ani dżumy, ani powodzi, ani trzęsienia ziemi. Więc cóż to za napaść na Rosję, jakaż jest ta pierestrojka, jakież reformy, jakaż prywatyzacja, których skutki dla Rosji są cięższe od moru i wojny.

Jeśli przedtem kraj żył znośnie, przyzwoicie, w porównaniu z obecnym stanem po prostu dostatnio, wszyscy mieli pracę, mieli własny kąt, mieli medyczną darmową pomoc i doskonałą darmową edukację i jeszcze karmiliśmy połowę świata, połowę świata za darmo i za darmo zaopatrywaliśmy ją w gaz, ropę, broń. Gdzie to wszystko zniknęło?

Na pierwszy rzut oka pomyślano zdrowo i prosto, porównywalnie do gospodarza, który w końcu zabrał się za sprzątanie domu. Sprzedać kilka zbędnych krzeseł, po co mają miejsce zajmować, naprawić stół, za uzyskane ze sprzedaży drogiego, pięknego, ale masywnego bufetu kupić nowoczesny segment – będzie bardziej swobodnie i przytulnie i dochód w domu. Ale tutaj sprzedano i bufet i krzesła, ale nie ma ani naprawionego stołu, ani nowoczesnego segmentu, ani w ogóle dochodu w domu, ani nawet jedzenia na stole.

Gdzie się wszystko podziało ze sprzedanych za miliardy dolarów nagromadzonych na składach nadwyżek rudy, węgla, metalu, metalowych profili, samochodów, traktorów, drewna, produktów tartacznych, ciągników, czołgów, transporterów opancerzonych, wozów bojowych piechoty, automatów, gdzie się wszystko podziało ze sprzedanych setek i tysięcy zakładów, fabryk, zakładów wzbogacania rudy, kopalni, statków podwodnych i nadwodnych, parowców, portów, sanatoriów, domów wczasowych, pensjonatów, obozów dla pionierów i dzieci, sklepów, kiosków, nowych i niedokończonych budowli, milionów metrów kwadratowych powierzchni biurowych?

Jasne jest, że jeśli coś sprzedano i nie ma pieniędzy, oznacza to, że nie sprzedano, tylko skradziono, a jeśli coś zostało dane jako posag, to zostało skradzione lub sprzedane za bezcen. Przez kogo? O głównym po Prezydencie sprzedawcy Rosji Żydzie Anatoliju Czubajsie napisano i ujawniono już tyle demaskujących go dokumentów, że już od dawna nie ma na nim miejsca do stawiania wyroków, a zresztą i prawdziwi gospodarze Czubajsa zasług Anatolija Borysowicza już nie ukrywają. Richard Morningstar, koordynator „amerykańskiej pomocy” dla byłych republik sowieckich, bardzo wysoko ceni jego ucznia: „Gdybyśmy nie finansowali Czubajsa, to czy moglibyśmy wygrać bitwę o prywatyzację? Prawdopodobnie nie”. Ale Czubajs nie otwiera i nie zamyka listy sprzedawców Rosji.

Aby przypomnieć ich wszystkich po imieniu, nie starczy miejsca, ale zaczynając wymieniać  awenów, filszinów, kochów, birsteinów, mostowych, maniewiczów, gusińskich, bierezowskich, chodorkowskich, smoleńskich, szlajferów, brawermanów, urinsonów, zieleńskich, niemcowych, briewnowych, jordanów, liwsziców, lipkinów, malkinów, fridmanów, hajtów … – natychmiast zaczynasz rozumieć, że masz do czynienia wyłącznie z Żydami, a rzadko spotykane rosyjskie nazwiska, jak Wasiljew czy Mostowoj, maskują tylko tych samych Żydów.

Żydzi rabują Rosję otwarcie, bezczelnie, triumfalnie. Żyd Niemcow „sprzedaje” Żydowi Jordanowi największy w Rosji kombinat papierniczy Bałachniński za 7,5 miliona dolarów, podczas gdy tylko jedna, na krótko przed sprzedażą maszyna papiernicza dostarczana do kombinatu, kosztuje prawie dwa razy więcej – 12,5 miliona dolarów. Po zebraniu śmietanki z kombinatu „nowi właściciele” ponownie wystawili go na sprzedaż już za 25 mln USD. Noworosyjski port morski sprzedano za 22,5 mln dolarów. Fabrykę „Krasnoje Sormowo” – za 21 milionów dolarów. Murmańską Flotę Trałowców – za 3 miliony dolarów … Ekonomiści porównali sprzedaż największych krajowych producentów z kontraktami hokeistów.

Kiedy jeden hokeista „kosztuje” 25 milionów dolarów rocznie, to okazuje się, że największa flota morska, światowej sławy stocznia są tańsze niż kij hokejowy.

„ONEXIM” kupił od państwa spółkę naftową „Sidanko” za 20 mln USD i natychmiast przekazał jedną trzecią swoich udziałów cypryjskiej spółce offshore za 200 mln USD. Jedna trzecia – droższa od całości dziesięć razy więcej! – taka jest żydowska arytmetyka. Ale to oznacza, że ​​cena kompleksu naftowego jest nie doszacowana przez niektórych Żydów w interesie innych Żydów co najmniej 30 razy, a „ONEXIM” powinien zapłacić za „Sidanko” nie 20 milionów dolarów, ale 600 milionów dolarów – co najmniej.

Tak Żydzi obdzierają, rabują naród rosyjski. Tworzą w ten sposób swoje  fantastyczne żydowskie kapitały – w sposób złodziejski, oszukańczy, drapieżny, na zagładzie narodu rosyjskiego. Nam próbuje się udowodnić, jak biedni Żydzi dzięki swojej ciężkiej pracy, wiedzy i talentom zarabiają grosiki, aby odkładając grosik do grosika tworzyć kapitał, jak odmawiają sobie wszystkiego, a w przyszłości będzie coraz więcej dziennikarzy, pisarzy, dramaturgów, biografów, poetów, którzy zaczną energicznie i zyskownie rzeźbić ze złodziei, oszustów, bandytów portrety tytanów pracy i myślicieli, reformatorów, ekonomicznych geniuszy.

Taka jest cała historia żydostwa. Historia krwiopijstwa innych narodów. Natomiast nam brakuje rozumu, aby się uczyć na cudzych zwycięstwach lub porażkach. Nie wzięliśmy nauczki z  Abrahama Lincolna, który w 1863 roku wprowadził obieg pieniądza pod kontrolę Kongresu, odmówił żydowskim bankierom wykorzystywania pieniędzy Amerykanów na wzrost żydowskich zysków. Nie wykorzystaliśmy nauki Niemiec lat 20-tych, w których ucztowali Żydzi, skupując za bezcen od Niemców domy, hotele, restauracje, fabryki, zakłady, kiedy według wspomnień Heinricha Stichela, „kwitła brudna literatura i młodzież stawała się pierwszą ofiarą tego sposobu przymusowej degradacji. Gazety, czasopisma, pornograficzne filmy, nieprzyzwoite książki były rozprowadzane w całych Niemczech. Następowało mieszanie ras. Szkoły zostały zalane przez podłych nauczycieli. Przed 1933 rokiem Niemcy pogrążyły się w kompletnej nicości”.

Teraz powtarzamy drogę upokorzenia Niemiec przez Żydów.

* * *

Dzięki komu rozrastało się Imperium Rosyjskie na przestrzeni wieków, kto odkrywał dla niej nowe ziemie, zagospodarowywał, bronił, powiększał – tylko nie Żydzi. I w najnowszej historii, wpatrując się w twarze tych, którzy budowali Magnitkę, zasiedlali Norylsk, stawiali na nogi „Uralmasz”,  wznosili fabrykę traktorów w Czelabińsku, uruchamiali zakład aluminium w Krasnojarsku, którzy bronili Damańskiego, którzy zamarzali, tonęli na bagnach, zginęli w tajdze, odszukując i odkrywając Samotlor, Surgut, Urengoj – nie ma wśród nich Żydów.

Dlaczego więc obecni właściciele Magnitki, Norylska, Samotloru, Surgutu, Urengoja – to wyłącznie Żydzi?

Kim oni są! Łobuzeria! I to międzynarodowe uznanie, na które we wszystkich innych przypadkach uniżenie lubią powoływać się sami Żydzi. Autorytatywny amerykański magazyn „Forbes”, zasłużenie cieszący się opinią dobrze poinformowanej publikacji, w szczegółowym artykule „Ojciec chrzestny Kremla” przedstawia prawdziwy portret miliardera Borisa Abramowicza Bieriezowskiego, który w ciągu kilku lat wyssał z Rosji od razu tyle, ile tej krwi Rotschildowie wysysali z innych narodów w ciągu wieków.

Magazyn „Forbes” pisze o Bieriezowskim jako o jednym z „najpotężniejszych ludzi w Rosji, za którym ciągnie się ślad z trupów, niespłaconych długów i konkurentów, którzy boją się o swoje życie”. „Forbes” oskarża Bieriezowskiego o prowadzenie wątpliwych operacji, gdy był szefem koncernu LogoVAZ.

Mechanizm zysku jest prosty: AvtoVAZ sprzedaje typowy sedan Lada dealerowi za 4800 USD, a dealer sprzedaje już samochód konsumentowi za 7500 USD. To dealer, a nie fabryka, zarabia. Oto cały żydowski talent do zarabiania pieniędzy, taki to jest ich geniusz. Dlaczego jednak zakład poszedł na tak niewygodny dla niego system? Dlatego, ponieważ w użyciu był zarówno bicz jak i piernik. „Piernik, jak wyjaśnia magazyn „Forbes”, to torba, wypełniona gotówką, a bat – to kula w głowę”.

W 1993 roku przyszły zastępca przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Rosji, przyjaciel rodziny prezydenta Jelcyna, Bieriezowski, zrealizował jeszcze jeden projekt – All-Russian Automobile Alliance – Wszechrosyjski Samochodowy Sojusz (AVVA). Jego deklarowanym celem było uruchomienie nowej linii przenośnikowej dla WAZ-a. Wyemitowano w tym celu obligacje o wartości 50 mln USD. Zakład pogrążał się coraz bardziej w długach, inwestorzy na próżno czekali na dostawę obiecanych samochodów, a Bieriezowski, oszukując jednych i drugich, przewijał ich pieniądze. W tym czasie Boris Abramowicz nabył nieruchomości w najlepszych dzielnicach Moskwy i Petersburga za 300 milionów dolarów.

Nie, nie przypadkiem imiona bieriezowskich, czubajsów, niemcowów, liwszyców, gusińskich stały się w Rosji słowami plugawymi. To słowo – plugastwo – ma w Rosji zastosowanie nie tylko do tego, co w ciągu wieków odkrył, opanował, zasiedlił, powiększył krwią, a następnie wypracował i ochronił przed rozgrabieniem naród rosyjski, teraz to oni rządzą losem i życiem samych Rosjan.

Pierwszy wice-prezydent największego koncernu naftowego „YUXI” (ros. – ЮКСИ) Jewgienij Szwidler, z zadowoleniem podkreśla: „W koncernie JUXI pracuje 200 000 osób, nawet trochę więcej i wszyscy mają rodziny. Wychodzi pół miliona ludzi, na życie których mamy bezpośredni wpływ. W tym sensie moja odpowiedzialność nie jest mała. Jestem tego świadomy.” Kim jest Jewgienij Markowicz Szwidler, jakie jest jego doświadczenie przeszłego i przeżytego, by brać na siebie odpowiedzialność nie tylko za gigantyczny kawałek rosyjskiego bogactwa narodowego, ale także za pół miliona mieszkańców Rosji?

Tak, nie ma u niego ani przeszłego, ani przeżytego. Nieco ponad trzydzieści lat, siedem z których przeżył w Ameryce, do Moskwy wrócił w 1994 roku, gdy nadszedł dla Żydów czas, by rabować Rosję lub, jak ujął to inny amerykański gość, który zastąpił Czubajsa na stanowisku Przewodniczącego Komitetu Własności Państwowej Federacji Rosyjskiej, Żyd Maxim Bojko: „Prywatyzujemy Rosję ”- tak nazwał swoją książkę, opublikowaną w Cambridge (USA) we współpracy jeszcze z jednym Żydem – Andriejem Schleiferem, który opracował prywatyzację voucherową.

* * *

Pospiesznie, pożądliwie, dławiąc się Żydzi pożerają Rosję. Jako przykład jeszcze jeden Żyd – Boris Briewnow, który przewodniczył krajowemu systemowi energetycznemu, tak, że nadszedł czas, aby zmienić hasło Lenina na: „Demokracja – to zażydzenie Rosji plus elektryfikacją całego kraju”. Od marca do grudnia Borys Briewnow naliczył sobie do wynagrodzenia w wysokości prawie półtora miliarda rubli – 1 373 521 500 rubli. Plus sześciopokojowy apartament w Moskwie za darmo. Plus 900 milionów rubli za jego remont. Plus 600 milionów rubli na samolot IL-62M o wysokim komforcie, aby samemu lecieć do Ameryki po swoją rodzinę Wilson Gretchen, Wilson Natalie, Garrett Laurel – jego amerykańską żonę z krewnymi i synem Georgem. Co najmniej sześć miliardów rubli kosztował Rosjan w ciągu dziesięciu miesięcy ten bardzo młody Żyd, którego doświadczeniem były jedynie lata studenckie na Politechnice w Niżnym Nowogrodzie i dorabianie na handlu komputerami.

Nie trzy gardła – a ponad trzy tysiące gardeł objada naród rosyjski, żre Rosję tylko ten jeden Żyd, wyniesiony na intratne stanowisko, doprowadzony do koryta przez innego Żyda – zastępcę szefa rządu Borysa Niemcowa. Średnia pensja pracowników energetycznych wynosi 1 milion 805 tysięcy rubli. Pieniędzy, zjedzonych przez Briewnowa wystarczyłoby na zapłatę dla trzech i pół tysiąca pracowników Energetyki, którzy nie otrzymują jej przez miesiące i musza ogłaszać albo strajki, albo głodówki, albo udawać się marszem protestacyjnym do Moskwy, aby tam, na parapecie Białego Domu walić hełmami o granit, wymadlając swoje, krwią zarobione, jak pies, który i tak bardziej natarczywie wali łapą o miskę, wypraszając u właściciela jedzenie …

Badając materiały Izby Obrachunkowej na temat żydowskiego nienasycenia Briewnowa, przez cały czas wspominałem wioskę Sandałowy we Wiatce, w okręgu Kirowo-Czepieckim, słynnych miejscowych staruszków Buzmakowów – Iwana Stiepanowicza i Jewdokiję Jefimowną. Wszystko przeżyli, wszystko przeszli, i głód, i front, i zniszczenia. Sześcioro dzieci na nogi postawili, wychowali na prawdziwych ludzi, uczciwych, czystych, pracowitych. Każdemu synowi Iwan Stiepanowicz postawił dom. Obecnie choroby nękają i brak pieniędzy, emerytura – łzy same, ale i tę nie chcą płacić, ale nie narzekają na życie Buzmakowowie, jeszcze żartują z siebie, ale chociaż mówią pogodnie i z uśmiechem, to słuchać ich jest boleśnie, słuchać ich jest strasznie: „No cóż, teraz nie oglądając się – przezimujemy – zdobyliśmy jedzenie. Dwa sowchozowe kopce zboża, jak krowa językiem zlizała, wszystko co do ziarenka, do groszku zamietliśmy. I nie siedzieliśmy – zaopatrzyliśmy się. A to nie szkodzi, że zatrute, wody nie musimy kraść, wymyjemy, pogotujemy i wyparzymy. Bydło nie odmawia. Je aż słodko patrzeć. Nic mu nie będzie. Oto Zinka umyje i da dzieciom. Biegają. A nieraz i nie umyje. Garstkę schwycą, groch wybiorą – i do buzi. I nic, biegają! A gdyby nie te kopce, to bydło choć z podwórka wypędzaj. Bydło wypędzisz, a z dzieciakami Zinka co ma zrobić? Jak je wykarmić? A z grochem wytrwają. Jeszcze szybciej biegają, od grochu!”

Oto kosztem kogo tyją i bogacą się briewnowy z bieriezowskimi!

Wszyscy dobrze pamiętają, jak dwóch Żydów, Lisowski i Jewstafjew, pod protekcją trzeciego, Czubajsa, wyciągnęło z Białego Domu pół miliona dolarów – trzy miliardy rubli! – ileż za to można byłoby wykarmić głodnych dzieci z Wiatki, które są zmuszone do jedzenia zatrutego ziarna! Złodziei – Żydów wówczas złapano, i co? Nic. Pieniądze, trzy miliardy, okazało się … że są niczyje, nie zgłosił się ich właściciel, a jeśli nie ma okradzionego, to i nie ma skradzionego. Kradnijcie, Żydzi, dalej! Jeszcze nie całe zatrute ziarno zjadł naród rosyjski. Ale gdy jednych nędza zmusza, aby jeść zatrute ziarno, podczas gdy inni na ich zdrowiu tyją, a na krwi i śmierci bogacą się – to jest właśnie faszyzm. Kiedy Rosjanie jedzą zatrute pożywienie, a Żydzi tyją – to jest to żydowski faszyzm.

Faszyzm – to nie pieniądze, faszyzm – to nawet nie władza, faszyzm – to coś więcej niż władza, faszyzm – to ideologia.

Kiedy jeden naród tępi ducha narodowego innego narodu, świadomość narodową innego narodu, narzuca mu obcą dla niego kulturę, cudze i obce mu ideały, sprzeczne z jego duchem wartości moralne, kiedy narzuca wychowanie i edukację, które nie mają nic wspólnego z tradycjami narodowymi, z charakterem narodowym – to jest właśnie faszyzm. Kiedy Żydzi w Rosji, po zagarnięciu narodowego rosyjskiego kapitału, po kradzieży telewizyjnych ideałów rosyjskich, narodowych rosyjskich podstaw moralnych, narodowych rosyjskich tradycji, dotyczących wychowania i edukacji, narzucają swoje, sprzeczne z naszym rosyjskim duchem literaturę, muzykę, teatr i malarstwo – to właśnie jest żydowski faszyzm, na służbę któremu Żydzi postawili w Rosji i pieniądze i władzę.

Kapitał żydowski, tworzony na krwi i niszczeniu narodu rosyjskiego, innych rdzennych narodów Rosji, niszczy ducha rosyjskiego, ducha narodowego innych rdzennych narodów Rosji. Jestem Rosjaninem i dlatego piszę o rosyjskich nieszczęściach od Żydów. Tatarzyn opowie swoje, podobne do mojego, Czeczeniec – swoje, Baszkir – swoje … u wszystkim nas, rdzennych narodów Rosji, jest  jeden wróg – żydowski faszyzm.

Żydzi nie tylko dążą, aby okraść naród rosyjski, przejąć nasze bajeczne bogactwa, zagarnąć nasze zakłady, fabryki, nasze złoto, ropę, gaz; Żydzi do władzy w Rosji rwą się nie ze względu na samą władzę i zysk, – oni muszą zniszczyć rosyjskiego ducha, rosyjską świadomość narodową – oto jest to, w co oni celują. Gdybyśmy oddali Żydom całe bogactwo ziemi rosyjskiej, gdybyśmy oddali im całą władzę nad sobą – to Żydzi się nie nasycą, nie uspokoją się, dopóki chociaż jeden Rosjanin  będzie uznawał siebie za Rosjanina na rosyjskiej ziemi ojczystej. Dopóki to się nie stanie, Żydzi nie będą mieli radości z zagrabionych rosyjskich bogactw, nie będą pocieszeni ze skupionej władzy w Rosji. Były czasy, kiedy przez rok, pięć lat i trzysta lat byliśmy pod obcym jarzmem, ale za każdym razem, opierając się na duchu narodowym, zrzucaliśmy jarzmo obcych. Pozbawić nas instynktu narodowego, pamięci narodowej, tożsamości narodowej – jest to jedyna szansa dla Żydów, aby się umocnić w Rosji, zachować dla siebie zarówno bogactwa, jak i władzę.

Żydzi doskonale zdają sobie sprawę z tego, że istotą zachowania nacji od zniszczenia nie jest fizyczne zachowanie narodu, to jest zbyt mało dla zniszczenia, zlikwidowania nacji, – nację określa przede wszystkim duch narodowy, świadomość narodowa. Może tak się wydarzyć, że naród jest wielki liczebnością ludzi i jest wspaniały pod względem rasowym, ale ubogi w duchu i zanika w nim świadomość narodowa – to taki naród już nie jest nacją, taki naród jednoczy tylko koryto i to już nie są nacjonaliści, ale są to współtowarzysze, wykarmieni z jednego koryta (ros. – однокорытники), których z łatwością rozproszy, rozpyli pierwsza burza, pierwszy wstrząs. Naród bez ducha narodowego, bez powiązań narodowych, jest tym samym, co piec bez ognia, statek bez żagli, beczka bez obręczy, pchnij – i rozsypie się.

W obecnych dniach odwrotu, upokarzania nacji, kiedy naród rosyjski jest w biedzie i głodzie, kiedy własny rząd Rosji nie liczy się z narodowymi interesami rosyjskimi, nie mówiąc o pozostałym świecie, to dla nas, Rosjan, niezwykle ważnym jest, aby wychowywać nasze dzieci na rosyjskich nacjonalistów, gorąco i z oddaniem kochających swoją nację, świadomie dumnych ze swojej nacji,  zdających sobie sprawę, że nie tylko święta i zwycięstwa są na drodze nacji, ale także ciężkie doświadczenia, jak obecnie, które można pokonać tylko dzięki sile i mocy ducha narodowego. Ale aby kochać swoją nację i słusznie być z niej dumnym, trzeba wczuć się i przeżyć jej wielowiekową ciernistą drogę, drogę wspaniałych zwycięstw i gorzkich porażek – dlatego trzeba poznać swoją nację i tę wiedzę w pierwszej kolejności powinna dawać szkoła.

Szkoła powinna nie tylko uczyć – przekazywać i wymagać, przymuszać przyswajanie mnóstwa niezbędnej wiedzy, – szkoła koniecznie powinna wychowywać Rosjan, powinna uczyć jak być obywatelami Rosji, jej obrońcami, strażnikami swojej nacji, spadkobiercami wielkiej nacji z odczuwalnym ciężarem odpowiedzialności za swoją nację. Dla takiej pracy nauczycielowi nie wystarczy największy zasób wiedzy, nie wystarczy najwyższy kunszt umiejętności pedagogicznych, – nauczyciel sam powinien być przede wszystkim rosyjskim nacjonalistą, mieć dar ofiarnej miłości dla swojej nacji. Świadomi tego wszystkiego, widząc w takim wychowaniu śmierć dla siebie, Żydzi zdecydowanie przejęli w swoje ręce edukację w Rosji i mocno ją trzymają, zdoławszy zbudować tak twardą strukturę antyrosyjską, poczynając od autorów podręczników do ministra i wiceprezesa Rady Ministrów – Kuratora Edukacji, że sama myśl o narodowym wychowaniu rosyjskich dzieci brzmi w Rosji jako coś niedopuszczalnego, przestępczego.

Nawet języka rosyjskiego, rosyjskiej literatury rosyjskich dzieci nauczają w większości nierosyjscy nauczyciele, nie wymawiający litery „r” (ros. – картавые).

Doszło do tego, że w świadectwach dojrzałości szkół średnich dopuszcza się naprzeciwko przedmiotów rosyjski język i literatura rosyjska stawianie kreski. W Rosji zabrakło nauczycieli do nauki rosyjskich dzieci swojego języka ojczystego, za to тф stanowiska nauczycieli języka angielskiego szkoły ogłaszają konkursy kwalifikacyjne. Natomiast dla swoich dzieci Żydzi stworzyli w Rosji doskonały, ściśle narodowy, żydowski system edukacji.

„System żydowskiej edukacji praktycznie obejmuje wszystkie formy i poziomy wychowania, edukacji i oświaty. Obejmuje on żydowskie przedszkola, klasy przygotowawcze i niedzielne, dzienne, szkoły ogólnokształcące i żydowskie uniwersytety, koledże (college), szkoły specjalne, różne kursy, lektoraty, seminaria dla dorosłych. Podstawowe miejsce w tym systemie zajmują narodowe ogólnokształcące szkoły dzienne z pogłębioną nauką szeregu przedmiotów żydowskich: hebrajskiego i jidysz, historii, religii, tradycji narodu żydowskiego, podstaw kultury żydowskiej”- powiedział z dumą o tych osiągnięciach Władimir Szaturo, Prezydent Żydowskiego Centrum Naukowego przy Rosyjskiej Akademii Nauk.

Główna uwaga Żydowskiego Centrum Naukowego, według słów jego prezydenta, jest skupiona na „odrodzeniu żydowskiego życia narodowego”. Władimir Szaturo zasłużenie dumny jest z tego, co  osiągnięto. A jakże inaczej! Jeżeli w samej tylko Moskwie zostały otwarte: Państwowa Żydowska Szkole Ogólnokształcąca 1311, żydowska szkoła „Hama” 1812, żydowskie przedszkole „Hama”, żydowska szkoła ogólnokształcąca „Achat Tmimim” i „Beit Rivka”, szkoła dzienna „Beit Yegudit”,  ogólnokształcąca szkoła techniczna 326, dzienna szkoła „Tali”, college pedagogiczny 9, szkoła specjalna „Beit Yehudit” dla dziewcząt, Państwowa Akademia Żydowska imienia Maimonidesa…

W klasach jest 10-12 dzieci, na 63 uczniów – 35 nauczycieli, najszerszy wybór bezpłatnych zajęć pozalekcyjnych, bezpłatnych sekcji sportowych. Żydzi nie tylko uczą swoje dzieci, ale właśnie wychowują w duchu narodowym i odpowiedź na pytanie „co oznacza dla małych Żydów bycie Żydem”, „jakie konkretne wskaźniki i w jakim stopniu charakteryzują ich tożsamość narodową”, – według Władimira Szaturo, jest niezwykle ważna dla kierownictwa Żydowskiego Centrum Naukowego przy Rosyjskiej Akademii Nauk.

Nie tylko żydowskie szkoły, żydowskie przedszkola, żydowskie college, uczelnie, żydowskie uniwersytety i żydowskie akademie w Rosji umacniają i rozwijają żydowską świadomość narodową. „Przypominanie Żydowi, że jest Żydem, że ma własną wiarę, żeby Żyd poczuł, że należy do narodu żydowskiego, poczuł ciepło żydowskich serc” – jest to zadaniem każdej żydowskiej organizacji w Rosji, a takich jest mnóstwo i prawdopodobnie wszystkie narody w Rosji nie mają tylu organizacji narodowych, co liczbą organizacji żydowskich: Rosyjski Kongres Żydowski, Żydowska Fundacja Dobroczynności „Miłosierdzie i Kultura”, Żydowskie Centrum Kultury, Kongres Gmin Wyznaniowych Żydowskich Organizacji w Rosji (KEROOR), Izraelski Klub Kina w Moskiewskim Centrum Kinowym, Żydowska Fundacja Zachęty dla Sztuki „Tsayar”, Związek Żydów Niepełnosprawnych i Weteranów Wojennych (SEIVV), Moskiewskie Stowarzyszenie Żydowskie Byłych Więźniów Gett i Obozów Koncentracyjnych, Centrum Marka Bloka przy Rosyjskim Państwowym Uniwersytecie Humanitarnym, Żydowskie Centrum Naukowe przy Rosyjskiej Akademii Nauk, Oddział Amerykańskiego Komitetu Żydowskiej Dystrybucji w Rosji – „Joint”, Stowarzyszenie Dziennikarzy Żydowskich, Fundacja Charytatywna „Bikur-Holim”, Żydowska Agencja Małżeństwa, Moskiewskie Żydowskie Centrum Społeczności „Chassed Chama”, Żydowska Wspólnota Religijna „Guineini” (Wspólnota Judaizmu Postępowego), Agencja Żydowska w Rosji, Moskiewskie Żydowskie Towarzystwo Kulturalno-Edukacyjne (MEKPO), Żydowska Fundacja Dobroczynności „Esther”, Instytut Problemów Edukacji Żydowskiej, żydowska organizacja studencka „Gelel”, organizacja „Hesed Abraham”, Żydowska Fundacja Charytatywna „Eva”, Centrum Społeczności Żydowskiej, Moskiewskie Centrum Żydowskie Społeczności „Chabad-Lubawicz”…

Wszystko to jest tylko w Moskwie, w całej Rosji – wielokrotnie więcej i wszystkie te organizacje mają jedno zadanie – „Żyd w Rosji musi czuć się Żydem”. „MY, ŻYDZI, – jesteśmy częścią ludzkości, ale mamy swoje własne zadania i nie możemy, nie mamy prawa do asymilacji”, – naucza rosyjskich Żydów rabin Elijahu Essas. „Wolności i równe prawa należy maksymalnie wykorzystywać dla „zbudowania siebie”, dla realizacji swego unikalnego potencjału.”

„Każdego roku powinniśmy się wydostawać się z ciasnoty swoich zwierzęcych uczuć i dążeń, pokonując samych siebie, dając wyraz naszemu żydostwu, tej iskrze, która jest w każdym z nas”, -wzywa Żydów w Rosji rabin David Karpow. – Rozpocząć nowe życie – z macą na stole i żydowską wiarą w sercu! Z ogniem żydostwa w sercu!”

Zbudować w Rosji „dom żydowski z żydowską atmosferą” dąży żydowska inteligencja twórcza w Moskwie. „Aktywnie promować ożywienie i rozwój żydowskiego wspólnotowego życia w Moskwie, aby ludzie mogli dotknąć swoich korzeni, odrodzić w swojej rodzinie żydowskie święta, poznać historię i kulturę narodu żydowskiego” – dokładnie wyraża swoje czysto narodowe interesy Moskiewski Oddział Agencji Żydowskiej i osiąga doskonałe wyniki. W dniu zakończenia specjalnego seminarium „Mashpakhot” („Rodzina”), prowadzonego przez agencję w pensjonacie w pobliżu Moskwy, kiedy zaczęto zdejmować biało niebieską flagę Izraela, dziesięcioletni żydowski chłopiec, który przez całe swoje życie, przez swoje dziesięć lat mieszkał na rosyjskiej ziemi, zaczął płakać i krzyczeć: „Nie róbcie tego! Nam było z tą flagą dobrze!”

Żydzi mają możliwość wychowywania żydowskich dzieci w Rosji w taki sposób, że dla nich szczęściem jest życie pod niebiesko-białą flagą Izraela i dla takiego wychowania mają oni wszystko w Rosji: doskonałe państwowe żydowskie szkoły, uniwersytety, akademie, przy czym najlepsze, na przykład Rosyjski Państwowy Humanistyczny Uniwersytet, kierowany przez Żyda Jurija Afanasjewa, otrzymał luksusowy kompleks edukacyjny dawnej Akademii Nauk Społecznych przy Komitecie Centralnym KPZR i teraz wspólnie z Żydowskim Seminarium Technologicznym w Ameryce i Instytutem Studiów Żydowskich nauczają tutaj studentów w ramach specjalizacji „Żydowska historia, literatura i język” i wszelkie napaści, takie jak rządowe ograniczenia w dziedzinie edukacji, niepłacenie wynagrodzeń nauczycielom, mizerne stypendia, przy których studenci bardziej myślą o dorobieniu, aniżeli o wykładach, nie dotyczą Żydów. Na przykład, Wyższy Żydowski Zakład Naukowy „Torat Haim”, zapraszający uczniów w wieku od 15 do 30 lat, oferuje nie tylko obszerny narodowy program nauczania: Tora, Talmud, Alecha, żydowska historia, filozofia, mistycyzm pod kierunkiem znakomitych wykładowców zagranicznych, ale także gwarantuje stypendium, bezpłatny komfortowy dom studencki, bezpłatne wyżywienie, bezpłatny dojazd do miejsca nauki.

Podczas gdy Żydzi w rządzie Rosji, Żydzi w rosyjskim Ministerstwie Edukacji pod płaszczykiem reformy edukacyjnej dążą do zniszczenia bezpłatnej edukacji nie tylko w szkołach wyższych, ale także już i w szkołach średnich, kiedy nie tylko dyplom; już świadectwo dojrzałości staje się niedostępne dla większości rosyjskich rodzin, pozbawionych pracy, bez wynagrodzeń, bez zasiłków, bez emerytur z powodu reformy gospodarczej, przeprowadzanej przez Żydów w Rosji. Żydzi – to jedyny naród w Rosji, który naprawdę rozpala waśnie narodowe. Kiedy byłem Przewodniczącym Komitetu ds. Prasy Federacji Rosyjskiej, to Żydzi publicznie, na piśmie czynili mi, rosyjskiemu ministrowi, zarzut o to, że finansowałem publikacje Puszkina i Gogola, a nie „wspaniałe tłumaczenia Juliusza Daniela”. Moskiewskie Żydowskie Towarzystwo Kulturalno-Oświatowe (MEKPO) zażądało, aby Prokuratora Generalnego wszczęła przeciwko mnie sprawę karną za wydanie publikacji o rosyjskich filozofach.

Tutaj, u nas, w Rosji, Żydzi z dumą piszą o Natanie Szczarańskim – „przekonany syjonista”, a o Feliksie Dectorze z podziwem i czcią – „skrajny antysowiecki syjonista”, podczas gdy w tym samym czasie o słynnym, szanowanym rosyjskim historyku i pisarzu Wadimie Kożinowie z pogardą, w sposób chamski Żydzi piszą: „polityczna fizjonomia”, a metropolitę Ładogi i Sankt Petersburga Ioanna potępiają jako „wojującego antysemitę”, a jego książkę „Autokracja Ducha” nazywają „arcydziełem żydofobii”; prawosławne programy telewizyjne – „propagandą wstecznictwa” („obsceniczności”), a Święte dla Rosjanina takie pojęcia jak Samodzierżawie, Prawosławie, Narodowość określają jako „rodzaj nazizmu”.

Żydzi – to jedyny naród w Rosji, który stale podkreśla swoją szczególną narodową osobliwość, wyjątkowość i odrębność. Żadnemu innemu narodowi nie przyszłoby do głowy, aby podzielić żołnierzy, walczących na wojnie, według cechy narodowościowej – zrobili to tylko Żydzi, tworząc Stowarzyszenie Żydów – weteranów II Wojny Światowej, Moskiewskie Stowarzyszenie Żydowskie byłych więźniów gett i obozów koncentracyjnych, Związek Żydów – inwalidów i weteranów wojennych. Jak podkreślono odrębnie, nawet nie Związek Żydowski, ale właśnie Związek Żydów – weteranów, który uważa publikację „Księga pamięci o wojownikach Żydach, którzy polegli w walkach z nazizmem”, za ich swoje najważniejsze dzieło.

Podczas przygotowań do obchodów 50-lecia Zwycięstwa, pracując w rządowej komisji jubileuszowej, musiałem dużo czytać, studiować, przeglądać mnóstwo dokumentów, wspomnień, po raz pierwszy przygotowywanych do publikacji i już publikowanych wcześniej niż książki o wojnie, i ani razu nie spotkałem w nich nie tylko osobnej dywizji żydowskiej, ale i osobnego pułku żydowskiego, a nawet oddzielnego batalionu żydowskiego tam nie spotkałem; ba – batalionu, żadnej kompanii, żadnego plutonu, nawet osobnej załogi żydowskiego działa nie spotkałem, ale nie wiadomo z jakiego powodu, w przeddzień Dnia Zwycięstwa, biuro Burmistrza Moskwy wraz z innymi organizacjami żydowskimi zorganizowało bogaty wieczór świąteczny właśnie dla Żydów, personalnie tylko dla Żydów – „ofiar nazizmu i bohaterów oporu”. Niczego podobnego nie zrobiono ani dla Rosjan, ani dla Tatarów, Kazachów, Uzbeków, Gruzinów, Ukraińców, Białorusinów, którzy i liczebnie w większej ilości walczyli, niż Żydzi i zdolnością do walki, myślę, od Żydów nie byli gorsi.

Przytoczę tylko jedną liczbę z raportu politycznego: 323 – ej Dywizji Piechoty 10. Armii Frontu Zachodniego o jakości składu osobowego, otrzymanego w celu tworzenia dywizji z województwa  Tambowskiego w sierpniu 1941 roku, gdzie na 11 143 rosyjskich rekrutów było tylko 55 Żydów. Ale kropla Żydów w morzu rosyjskich żołnierzy nie krepowała ich, oni już wtedy, w latach wojny, starali się na wszelki sposób pokazać swoją wyjątkowość i swoją żydowską wartość. Żydzi nie mogli, tak jak wszyscy inni, po prostu walczyć, być w ogólnym ruchu antyfaszystowskim, oni koniecznie chcieli stworzyć własny specjalny Żydowski Komitet Antyhitlerowski.

Nie razem ze wszystkimi, bo jakże by inaczej pięćdziesięciu mogło się wyróżnić na tle jedenastu tysięcy, a tysiące – na tle milionów, ale nie, koniecznie trzeba osobno, na pokaz, głośno ogłaszając o  „utworzeniu w ZSRR organizacji żydowskiej dla jego poparcia (Związku Sowieckiego! Mucha ogłosiła o ​​wspieraniu wołu) w walce przeciwko faszystowskim Niemcom”. Teraz jest im za mało Komitetu Weteranów Wojennych, koniecznie jest im potrzebne własne – Stowarzyszenie Żydów – Weteranów II Wojny Światowej, ale nawet to już nie wystarcza – organizuje się Związek Żydów –  Inwalidów i Weteranów Wojen.

Jednocześnie, według żydowskiego kalendarza, który Żydzi próbują narzucić całej Rosji, 9 Maja nie jest już ogólno-rosyjskim świętem narodowym Zwycięstwa, ale datą dla ograniczonego kręgu ludzi, dla tych, którzy walczyli. Walczyłeś – świętuj, reszta nie ma z tym nic wspólnego. „Niezawisimaja Gazieta”, pod redakcją Żyda Trietiakowa, w przedświątecznym wydaniu drobnym drukiem na jedną kolumnę gratuluje Dnia Zwycięstwa tylko tym, „kto uczestniczył w wojnie narodu sowieckiego przeciwko nazistowskim Niemcom”.

Żyd Czerkizow, gospodarz programu telewizyjnego „Godzina byka”, pozwala sobie spekulować, czy Zwycięstwo w 45 – ym roku w ogóle było i czy nie nadszedł czas, aby 9 Maja nazywać nie Dniem Zwycięstwa, a Dniem końca II Wojny Światowej.

Najważniejszą rzeczą dla Żydów w jubileuszowych dniach zwycięstwa było uniemożliwienie dzieciom i wnukom weteranów wojennych uświadomienia sobie, że są dziećmi i wnukami zwycięzców. Według takiego scenariusza żydowskich pomocników Prezydenta obchodzono 50. rocznicę Wielkiego Zwycięstwa, kiedy głównym bohaterem uroczystości nie był rosyjski żołnierz, zwycięzca faszyzmu, przed którym schylali głowy i Generalissimus Stalin i Marszałek Żukow, a nie wąchający prochu amerykański Prezydent.

Po przejęciu najpotężniejszej na dziś broni masowego zniewolenia – telewizji, radia, prasy, Żydzi całą zdobytą przez nich niszczycielską siłę mediów, skupili na niszczeniu rosyjskiej świadomości narodowej. Z narodowego ducha, narodowej woli, narodowego sensu starają się już wyrzucić samo słowo „Rosjanin”, „rosyjski”, a w tym słowie zawarte jest zarówno rozpaczliwe wołanie Kołowrata, jak i okrzyk, który wyrwał się z piersi księcia Włodzimierza „Panie!”, i rzężenie mieszkańca Jarosławia w mongolskim arkanie i dźwięk mieczy na Polu Kulikowym i uderzenia fal oceanu o rosyjskie łodzie, i uderzenia kuczumskich strzał o tarcze Jermaka, i modlitwy palonych żywcem ludzi z Kozielska i błogosławieństwo na bitwę Hermogena … Słowo „rosyjski” dla Rosjan – to i pamięć, i duma, i ból i rana, i honor, jak również gorzki wyrzut, wezwanie do zemsty, wezwanie do wyczynu, słowo „rosyjski” dla Rosjan – to opora, siła, tarcza i miecz. Aleksander Wasiljewicz Suworow czuł to, dlatego krzyczał: „My – Rosjanie! (ros. – мы русские!). To wspaniałe!”

I Żydzi czują to i swoim wyrachowanym umysłem poprawnie ustalili, jak życiowo ważne jest dla nich rozbicie, zmielenie, rozmycie, pozbawienie narodowej siły i ducha podstawowego kamienia węgielnego rosyjskiej duszy. W celu zniszczenia, postawienia pod ścianą Żydzi wprowadzili słowo „rosyjski”. Czysto żydowski teatr „Gesher”, nazywają oni „rosyjskim”. Partię Natana Szarańskiego „Izrael-ba-Alija, Żydzi, czy to widzicie, „dla uproszczenia i jasności” nazywają „rosyjską”. Żyd Minkin nazywa siebie „rosyjskim dziennikarzem”. Żyda Jegora Jakowlewa inni Żydzi nazywają „najbardziej wpływowym rosyjskim dziennikarzem”. Żyd Lew Anniński pisze o sobie, jak o korzeniu „rosyjskim żydowsko-kozackim”, jakby o jakimś podobieństwu jabłoni z korzenia lipowo-topolowego. W ten sposób każda mysz, która rozmnaża się w stajni, może nazywać siebie koniem.

Poprzednio, jeszcze przed demokratami, jeszcze pod rządami komunistów, Żydzi próbowali narzucić Rosjanom nowe imię, wymyślając w tym celu „nową wspólnotę – ludzi radzieckich”, wówczas u żydowskich pomocników i ideologów Sekretarzy Generalnych Komitetu Centralnego KPZR nic nie wyszło, teraz Żydzi wymyślili dla nas nową etykietkę – „Rosjanin”, zamiast pochodzącego z krwi ojcowskiej nazwy „rosyjski” (ros. – “русский”). „Pytanie przecież nie jest zbyt skomplikowane – pouczają nas Żydzi – rozwiązuje się to jak w całym cywilizowanym świecie: obywatelstwo rosyjskie  – a więc Rosjanie”. Ale dla nich nazwanie nas Rosjanami – to zbyt mało, oni muszą zniszczyć sens i wolę słowa „rosyjski”.

Więc tak pisze Żyd Grigorij Zasławskij o zjeździe założycielskim Kongresu Inteligencji Federacji Rosyjskiej: „zjechali się najlepsi przedstawiciele rosyjskiej inteligencji”, a później wymienia się już tylko Żydów: Mark Zacharow, Danił Granin, Andriej Wozniesienskij, Siergie Fiłatow, Grigorij Bakłanow, Boris Wasiljew, Nikołaj Szmielow, Michaił Szwydkoj, Tatiana Zasławskaja .., rozcieńczeni tylko przez Wiktora Astafiewa i Grigorija Żżenowa. Natomiast kiedy Żydzi gromadzą żydowską inteligencję twórczą, jak to miało miejsce wiosną w Domu Kompozytorów, to wśród uczestników nie ma ani jednego Rosjanina, Buriata czy Mordwina, tylko absolutna narodowa czystość: Felix Dektor, Efraim Sewela, Rada Poliszczuk, Dawid Liwniow, Ałła Gerber, Samuel Marinskij, Heinrich Sapgir, Alexander Morduchowicz … Stąd jest i czystość ich pozycji, ich wyraźnie wyrażona pozycja narodowa w opracowywaniu programu narodowego: retrospektywa kina żydowskiego, albumy malarzy żydowskich, przygotowanie artystów teatrów żydowskich, nauczanie aktorów języka jidysz i hebrajskiego.

Żydzi w Rosji wyraźnie wskazują na swoją narodową orientację, aby promować tworzenie kultury żydowskiej, odradzać i podnosić żydowską świadomość narodową, żydowskie narodowe postrzeganie świata, odczuwanie swego żydostwa. Jak dobrze i ściśle powiedziała nauczycielka Rosyjskiego Uniwersytetu Żydowskiego Wiktoria Moczałowa: „Chcę, żeby się odgrzewała dusza żydowska”.

Okazuje się, że najpierw Żydzi gromadzą się w ściśle narodowym kręgu żydowskim i dyskutują o problemach rozwoju żydowskiej świadomości narodowej, wzmacniania i odgrzewania żydowskiej duszy narodowej, a potem ci sami Żydzi, ale już jako „najlepsi przedstawiciele rosyjskiej inteligencji” pod przewodnictwem Żyda Siergieja Fiłatowa zasiadają do dyskusji nad problemami rosyjskiej inteligencji.

A oni co, na poważnie, naprawdę będą myśleć o zachowaniu i odgrzewaniu duszy rosyjskiej, duszy czeczeńskiej, duszy tatarskiej, o rozwoju rosyjskiej świadomości narodowej, świadomości narodowej Baszkira, Buriata, Tuwińca? A kiedy rzeczywiście pojawia się wyraźnie wyrażony rosyjski program narodowy, to ci sami „najlepsi przedstawiciele rosyjskiej inteligencji” z rozdzierającym serce krzykiem o „zoologicznym antysemityzmie!”, „rosyjskim faszyzmie!” rzucają się, aby donieść Prezydentowi (Jelcynowi – AL): „Drogi Borysie Nikołajewiczu! Do Pana, jako gwaranta Konstytucji Federacji Rosyjskiej, zwraca się kierownictwo społeczności żydowskiej Rosji z prośbą o powstrzymanie narastającej zarazy faszystowskiej, jednym ze źródeł której jest członek Zgromadzenia Federalnego Federacji Rosyjskiej Gubernator Kraju Krasnodarskiego N. Kondratienko. Społeczność żydowska jest oburzona faktem otwartego głoszenia ideologii faszystowskiej, która w ustach urzędnika tej rangi nabiera charakteru oficjalnego stanowiska władzy państwowej Federacji Rosyjskiej. Żydowska społeczność Rosji wymaga publicznej i prawnej oceny działalności Gubernatora Krasnodaru, a także natychmiastowych praktycznych kroków w celu ograniczenia działalności zażartego faszysty”.

Przecież cały „faszyzm” rosyjskiego Kondratienki polega tylko na tym, że mówił on głośno i wyraźnie o narodowych interesach narodu rosyjskiego, o ochronie narodowych interesów Rosji: „Nie może być tak biednym taki bogaty kraj, jak Kubań. Nie może być biednym takie bogate państwo, jak Rosja. Ubóstwo można wywołać tylko sztucznie”.

Żydówka Galina Drubaczewskaja może pisać spokojnie, niewymuszenie, z uzasadnionym poczuciem godności własnej:

Nie zaprzeczę i ja, że jestem Żydówką,

Kiedy nadejdzie czas, aby o tym powiedzieć.

Pisać nie w Izraelu, a pisać w Rosji, i nie w języku jidysz, czy po hebrajsku, pisać w języku rosyjskim. Ale wystarczyło tylko rosyjskiemu Kondratience na swojej rosyjskiej ojcowskiej ziemi stanowczo i twardo powiedzieć o sobie jako o Rosjaninie, to jakąż burzę gniewu i nienawiści wywołało to u Żydów. Gazeta „Izwiestia” natychmiast zobaczyła w przemówieniach Kondratienki „wielkie zagrożenie dla teraźniejszości i przyszłości Rosji”, a magazyn „Nowy czas” (ros. -“Новое время”) powiesił na Kondratience wszystkie etykietki począwszy od „kuchennego żydofoba” do „zwykłego antysemityzmu jaskiniowego”, „Wiadomości Moskiewskie” (ros. – “Московские новости”) domagały się wydalenia Kondratienki z Rady Federacji …

Poczucia miary Żydzi nie znają. Przemawiając w Moskiewskim Sądzie Miejskim, Żyd Abuszachmin, reprezentujący interesy prezydenta Jelcyna, z pewnością i głośno sugerował sędziom, że nie może minister w Rządzie Rosji cały czas mówić: „duch narodowy, Rosja, Ruś, Rosjanie, Rosjanie, Rosjanie, russkije, russkije…” i sędziowie niewolniczo słuchali Żyda.

* * *

Żydzi dbają tylko o swoje korzyści. Nie potrafią myśleć inaczej. Nie dane jest to im. Tak już są oni ułożeni, zbudowani. Żydów nie można na nowo wychować, przekonać. Bezużyteczne jest wyrzucanie im wstydu, odwoływanie się do ich sumienia. Żydów należy traktować takimi, jakimi są i należy rozumieć, że nie wolno im dawać władzy w Rosji. Ani małej władzy, ani dużej – żadnej! Każda władza, każde stanowisko, Żydzi wykorzystują wyłącznie dla własnych interesów, własnego dobra. Żyd ciągnie do władzy, do wszystkich stanowisk, dużych i małych.

Każde, nawet najmniejsze dochodowe, „ciepłe” miejsca są tylko dla Żydów i każdy z tych Żydów troszczy się o interesy tylko Żydów, bezczelnie, cynicznie lekceważąc wszystkich innych, niezależnie od tego, czy dotyczy to interesów osoby innej nacji, interesów innego narodu, czy interesów innego państwa, z wyjątkiem Izraela. Dla Żyda, czy to ​​Rosja, w której on żyje, czy to Afryka, w której on być może nigdy nie był – to jest wszystko jedno, dla Żyda jest tylko jedna ziemia, która różni się od innych – to Izrael.

Jak pisze o tym były obywatel sowiecki Felix Dector: „Są tylko dwa miejsca, w których Żyd może żyć: to jest Izrael i nie-Izrael. Nie-Izrael – to może być Rosja, Niemcy, Afryka, Ameryka, to nie ma znaczenia.” Oto dlaczego, kiedy trzeba było dać możliwość Żydom, którzy już zarobili pieniądze na obniżkach cen, na protekcjonistycznym dostępie do tanich surowców i tanich pożyczek państwowych, w „boomie bankowym”, skupić za bezcen vouchery, aby zagarnąć łakome kawałki własności państwowej, ale utrudniała to ustawa o imiennych rachunkach prywatyzacyjnych, to dwóch Żydów: Czubajs i Krasawczenko, ówczesny Przewodniczący Komitetu Rady Najwyższej ds. Reform Gospodarczych, szybko się dogadali, jak obejść to przeszkadzające Żydom prawo.

Cel osiągnęli przy pomocy tzw. specjalnych uprawnień Prezydenta, które Jelcyn posiadał w 1992 roku. Jelcyn miał prawo wydawać dekrety formalnie sprzeczne z prawem, ale jeśli Rada Najwyższa nie odwoła takiego dekretu w ciągu tygodnia, to dekret wchodził w życie.

Czubajs podpisał u prezydenta dekret o wprowadzeniu zamiast imiennych bonów prywatyzacyjnych bezosobowych voucherów, podczas gdy Krasawczenko, po otrzymaniu dekretu, przetrzymał go w sejfie przez tydzień i dekret automatycznie wszedł w życie.

W ten sposób dwóch Żydów w interesie garstki Żydów, którzy w wyniku tej afery stali się właścicielami gigantycznego dobra narodowego, ograbili do ostatniej nitki wszystkie narody Rosji

Klasyczny przykład żydowskiej władzy. Czubajs z Krasawczenką nie są potworami, nie są wampirami, nie są podludźmi, są zwykłymi, normalnymi Żydami. Innych Żydów nie ma. I Żydzi nie potrafią zachowywać się inaczej.  Przekonywałem się o tym za każdym razem, kiedy otrzymywałem rozporządzenia od Żydów wyższego szczebla lub gdy się do mnie zwracali z „prośbami” wysoko postawieni Żydzi, to wiedziałem z góry, że z pewnością będą to starania o interesy tylko Żydów.

Czy w imieniu Prezydenta jego asystent Żyd Kostikow stara się o publikację książki Żyda Aleksandra Jakowlewa, lub czy też pierwszy wicepremier rządu Żyd Szochin rozporządzeniem rządowym nakazuje natychmiastowe otwarcie państwowego finansowania budowy drukarni dla prywatnej „Gazety Wspólnej” (ros. – “Общей газеты”) Żyda Jegora Jakowlewa i żadne dowody, że gazetka jest prywatna, że jej nakład jest znikomy, mniej niż osiem tysięcy, że w Moskwie połowa maszyn drukarskich jest bez pracy, nie były brane pod uwagę przez Żyda Szochina, on nawet nie chciał o tym słyszeć.

W porównaniu z interesami Żydów wszystkie inne interesy są niczym. Żyd pracuje tylko dla Żyda. I kiedy szef Administracji Prezydenta, Żyd Siergiej Fiłatow „poprosił” o wsparcie finansowe dla „Wiadomości Literackich” (ros. – “Литературных новостей”), to można było, bez zaglądania ani do gazety, ani do listy autorów, ani do składu redakcji, wiedzieć z góry, że jest to gazeta żydowska.

Żydowska ręka myje tylko żydowską rękę. Rasy żydowskiej nie można zmienić, szkoda na to tracić czas i wysiłek. I dlatego prawem życia Rosji powinno się stać – ani ziarna władzy dla Żydów. Zasada władzy państwowej musi być nienaruszalna: Rosjanie nie dowodzą w Izraelu, Żydzi nie mogą dowodzić w Rosji. W przeciwnym razie za każdym razem będzie się powtarzać to, co dzieje się dzisiaj, gdy Żydzi rządzący w Rosji stale obniżają nakłady na wynagrodzenia, pensje wojskowe, emerytury, wypłaty dla matek i dzieci, a jednocześnie u siebie, w Izraelu, w tym samym czasie podejmują decyzję o zwiększeniu ogólnej kwoty wypłat dla wojskowych, urzędników państwowej służby cywilnej i emerytom z 163 miliardów szekli (46 miliardów dolarów) do 300 miliardów szekli.

Za jeden rok – dwa razy więcej! Cóż to za izraelski cud gospodarczy? Jaka eksplozja potęgi ekonomicznej Żydów? Czy z głębi ziemi Izraela wytrysnęły fontanny ropy? Czy też ta złotonośna  żyła została ułożona do Izraela przez Żydów z Rosji?

Jak triumfalnie i zwycięsko składają sprawozdania przed narodem żydowskim na 2-im kanale izraelskiej telewizji: Bieriezowski, Gusinskij, Chait, Małkin: „Kolosalna niewidziana w historii redystrybucja własności. W 1991 roku własność państwa wynosiła prawie 90 procent. Dziś ogromny, bogaty kraj w 75 procentach – 75 procent! – nie jest już własnością państwa. 60 procent rosyjskiego kapitału należy do żydowskiego biznesu…”

* * *

Na razie ukradkiem, po złodziejsku, ale to na razie, w Rosji ustanawia się podwójny standard – żydowski i nie-żydowski, że nadszedł czas, aby wywieszać tabliczki „tylko dla Żydów”. Zresztą są  one już realne, niewidoczne, ale odczuwalne na Kremlu, w Białym Domu, w sądach, w domach bankowych … Aby uzyskać kartę kredytową do Stołecznego Banku Oszczędności, należy wypełnić formularz zgłoszeniowy, gdzie w wykazie danych osobowych bezpośrednio po nazwisku, imieniu ojca należy podać nazwisko panieńskie matki. Taka dokładność jest ważna tylko dla Żydów, którzy określają narodowość przez matkę.

Dla tych samych Żydów, którzy publicznie, hałaśliwie, histerycznie, uporczywie i nie bezskutecznie starają się anulować rubryki o narodowości nie tylko w paszporcie, ale także w każdym innym dokumencie, dla tych Żydów, którzy nas pouczają: „chlubić się swoją narodowością należy po cichu”, „czysta rasa jest potrzebna tylko dla psów i koni ”, „swoją „krew” uwzględniają tylko dla zwierząt, a dla ludzi – tylko faszyści”.

Ani jeden Żyd, który otwarcie, bezczelnie okradał i okrada Rosję, do tej pory nie stanął przed sądem, natomiast rosyjski oficer, podpułkownik, który nie otrzymywał przez długie miesiące ani kopiejki na utrzymywanie jednostki i nie mając żadnych środków na żywienie żołnierzy, utrzymywanie w gotowości bojowej powierzonego mu pododdziału, był zmuszony sprzedawać olej napędowy i, jak wykazało dochodzenie, wszystkie pieniądze ze sprzedaży przeznaczył na  utrzymanie jednostki i który nic nie wziął dla siebie ani kopiejki, to ten rosyjski oficer otrzymuje siedem i pół roku więzienia z konfiskatą mienia i pozbawieniem stopnia wojskowego …

Jeśli dla nas, rosyjskich głupców, nie są lekcją nauki ani Iwan Groźny, ani Katarzyna Wielka, ani Aleksander III, ani św. Jan z Kronsztadu, ani Fiodor Michajłowicz Dostojewski, którzy widzieli w Żydach nieprzejednanych wrogów Chrystusowych, wrogów narodu rosyjskiego i na próżno nas o tym ostrzegali, to może nasza własna nędza, nasze własne upokorzenie, obecna hańba Rosji nauczy nas wreszcie tego, że nie można tolerować Żydów u władzy, nie można nawet odrobiny władzy dawać w ich paskudne ręce.

Dla Rosji nadszedł dzień, kiedy kwestia całkowitego przepędzenia Żydów od władzy stała się kwestią zdrowia lub śmierci kraju, życia lub śmierci narodu rosyjskiego.

Żeby uratować Rosję, nie trzeba bić Żydów, trzeba nie głosować na Żydów. Ani jednego Żyda w Dumie Państwowej, ani jednego Żyda w zgromadzeniach ustawodawczych regionów, województw, autonomii, ani jednego Żyda na stanowiskach gubernatorów, burmistrzów, szefów administracji powiatowych.

Lepiej niech ręka uschnie, niż głosować na Żyda!

Był to załącznik nr 9 do książki pt: „Naród boży” Grigorij’a Klimow’a.

Źródło:

 

Григорий Климов. „Божий Народ”.

Приложение 9. О ЕВРЕЙСКОМ ФАШИЗМЕ.

Борис Миронов

http://g-klimov.info/klimov-bn/Bnp09.htm

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

5.5.2019 r.

One thought on “O żydowskim faszyzmie. Boris Mironow

  1. 98% https://wolna-polska.pl/wiadomosci/98-2015-04 – przygotował: Pluszowy Miś

    „Oceniam, że gdzieś około 98% ludzi to ci, którzy oszukują sami siebie tym, że są zaangażowani w jakąś działalność. Oto jak poważne jest to zagadnienie i problem zarazem! Ponieważ prawie każdy zabiera się do wskazywania problemów (symptomów) i nigdy nie wnika w przyczynę, albo nie próbuje dowiedzieć się, co jest przyczyną.”

    98% – to BRACZE – https://www.filmweb.pl/film/Instynkt-1999-744 nawet ci:

    „Co mnie nawet gryzie jeszcze bardziej to fakt, gdy ludzie rozpracowali dokładnie, kto za tym wszystkim stoi, ale decydują się nie kierować się przeciw temu, a zamiast tego oszukują sami siebie myśleniem, że mogą poradzić sobie z bestią tylko poprzez zajęcie się swymi egoistycznymi interesami. Mimo wszystko, nie potrafią zobaczyć, że to egoizm jest głównym powodem, dlaczego znaleźliśmy się w tym bałaganie.”

    „Sądzę, że połowa tych ludzi naprawdę myśli, że zwraca uwagę na przyczynę, ale druga połowa podświadomie robi z siebie żart w formie dysonansu poznawczego.”

    Łyżka dziegciu beczkę miodu zepsuje!!! np.:

    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/czy-rosja-sie-nawrocila-czy-putin-powstrzymuje-nadejscie-antychrysta-2018-10

    „…w NAJWAŻNIEJSZE ŚWIĘTO CHRZEŚCIJAŃSKIE, czyli PASCHĘ, w cerkwiach w tym kraju pojawia się zaledwie kilka procent prawosławnych.” Buahahahahahahahahahah

    „Pascha – święto ludowe obchodzone przez plemiona koczowników semickich w czasach przed Mojżeszem; Pascha (Pesach) – święto żydowskie

    Pascha jest żydowskim świętowaniem upamiętniającym wymordowanie WSZYSTKICH PIERWORODNYCH, oraz okradzenie Egipcjan!!!!!

    Powód świętowania: mimo pościgu, złodziejom, bandytom i zbrodniarzom, udało się ujść z życiem i łupem!!!!!

    W powszechniźmie (z grecka: katolicyzmie) jest to oficjalne (od św. oficjum -Inkwizycja Rzymska ) tzw. Triduum Paschalne – żydowskie święto!!!!!!

    Słowo Pascha (hebr. pésach), znaczy „przejście” i nawiązuje do tego, jak JHWH ochronił Izraelitów, kiedy MORDOWAŁ wszystkich pierworodnych w Egipcie (Wyjścia 12:27; 13:15). Zanim JHWH zesłał tę straszną plagę, nakazał Izraelitom oznaczyć wejścia swoich domów krwią zabitego baranka lub koziołka (Wyjścia 12:21, 22). JHWH widział ten znak i przechodził obok ich domów, nie wyrządzając krzywdy pierworodnym (Wyjścia 12:7, 13).

    Mojżesz natychmiast zwołał wszystkich starszych Izraela i polecił im: „Idźcie, wybierzcie dla każdej rodziny młode zwierzę i ZARŻNIJCIE je na ofiarę paschalną. Potem zanurzcie wiązkę hizopu we krwi zebranej w misie i strząśnijcie ją na nadproże oraz oba odrzwia. I niech nikt aż do rana nie wychodzi ze swojego domu. Jahwe będzie przechodził przez kraj i mordował Egipcjan. Ale gdy Jahwe zobaczy krew na nadprożu i na odrzwiach, ominie te drzwi i nie zamorduje mieszkańców.

    „‚I tej samej nocy zjecie mięso. Macie je upiec na ogniu i zjeść z przaśnym chlebem oraz gorzkimi ziołami. Nie spożywajcie mięsa surowego ani ugotowanego w wodzie. Baranka macie upiec w całości — razem z głową, kończynami i wnętrznościami. Niczego nie wolno wam pozostawić do rana, ale gdyby coś zostało, macie to spalić. Będziecie jeść W POŚPIECHU – Z PRZEPASANYMI BIODRAMI. Jest to Pascha ku czci Jahwe.

    Będzie to trwały przepis dla was i waszych synów. Macie obchodzić to święto, kiedy wejdziecie do ziemi, którą Jahwe wam da, tak jak zapowiedział. A gdy wasi synowie zapytają: ‚Dlaczego obchodzimy to święto?, odpowiecie im: ‚Jest to ofiara paschalna dla Jahwe, który ominął nasze domy, kiedy przechodził przez Egipt. Egipcjan wymordował, a nas ocalił. Wtedy lud padł na kolana i pokłonił się do ziemi. Następnie Izraelici poszli i zrobili tak, jak Jahwe nakazał Mojżeszowi i Aaronowi. Tak właśnie zrobili.
    O północy Jahwe UŚMIERCIŁ każdego pierworodnego w ziemi egipskiej, od pierworodnego potomka faraona, który zasiada na tronie, do pierworodnego potomka jeńca, który jest uwięziony w lochu, jak też każdego pierworodnego potomka zwierzęcia. Faraon, wszyscy jego słudzy oraz wszyscy inni Egipcjanie wstali tej nocy i w całym Egipcie rozległ się wielki lament, bo w każdym domu ktoś zmarł. Jeszcze w nocy faraon wezwał Mojżesza i Aarona i rzekł: „Zabierajcie się stąd, zostawcie mój lud, wy i cała reszta Izraelitów. Zabierzcie też nasze stada, tak jak się domagaliście. I Egipcjanie zaczęli nalegać na lud Izraela, żeby szybko odszedł z tej ziemi, bo mówili: „Inaczej wszyscy umrzemy!”. Zgodnie z poleceniem Mojżesza okradli Egipcjan z przedmiotów ze srebra i ze złota i ubrań. Jahwe sprawił, że Egipcjanie dali im wszystko co chcieli, żeby tylko pozbyć się bandytów i zbrodniarzy. W ten sposób Izraelici ograbili Egipcjan. Izraelici zabrali ze sobą wielkie stada owiec, kóz i bydła. Właśnie tej nocy będziecie świętować, ponieważ Jahwe wyprowadził was z Egiptu. Ta noc będzie świętem ku czci Jahwe — ma je obchodzić cały Izrael przez wszystkie pokolenia.

    I takie to żydowskie święto z cukrowym barankiem obchodzą czciciele rzymskiego boga Vaticanusa.

    A propos cukrowego baranka „paschalnego”, jest to swoisty „kargo kult”
    https://www.youtube.com/watch?v=KN8ksNZTKes

    Już z samych tylko wpisów na W-P można by wszystkich żydów oskarżyć o ludobójstwo, skrajny rasizm, zbrodniczość, faszyzm, ksenofobię, hitleryzm i co tam jeszcze; problem w tym, że nie ma jednolitej definicji żydów i żydostwa, za to panuje w tym temacie maksymalne zamieszanie, które wywołują sami zainteresowani.

    Natomiast Iz-ra-el , który nie ma zatwierdzonych międzynarodowo żadnych granic, na pewno nie jest państwem, tylko największą międzynarodową organizacją terrorystyczną!!!!!

    Izraelska przestępczość i bezkarność a świat nadal milczy!

    https://www.youtube.com/watch?v=aMFQwBbxOZg

    Raport ONZ zarzuca Izraelowi ludobójstwo.

    Izrael mógł się dopuścić zbrodni przeciwko ludzkości

    Raport ONZ zarzuca Izraelowi ludobójstwo. Władze protestują Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne
    Według śledczych ONZ Izrael może być winny zbrodniom wojennym i zbrodniom przeciwko ludzkości. Raport do-tyczy ubiegłorocznych starć w Strefie Gazy, podczas których zostało zabitych 189 Palestyńczyków, a 9 tys. zostało rannych. Izrael natychmiast ostro skrytykował oskarżenia.
    Opublikowany w czwartek raport Rady Praw Człowieka ONZ dotyczy okresu od 30 marca do 31 grudnia 2018 roku. Powstał na podstawie zeznań świadków i ofiar, a także dokumentacji medycznych, zdjęć i nagrań wideo. Według raportu, izraelskie siły bezpieczeństwa „zabiły i okaleczyły demonstrantów palestyńskich, którzy w momencie odniesienia obrażeń lub zastrzelenia nie stanowili zagrożenia dla zdrowia i życia innych ani też nie byli bezpośrednimi uczestnikami działań wojennych”.

    Wśród zabitych przez izraelskie siły bezpieczeństwa jest 35 dzieci, dwóch dziennikarzy i trzech ,,wyraźnie oznakowanych’’ ratowników medycznych. Ponadto strzelano również do osób niepełnosprawnych i inwalidów. Argentyński prawnik Santiago Cantona, który nadzorował opracowywanie raportu, uznał, że „niektóre z tych zachowań mogą mieć charakter zbrodni wojennych lub zbrodni przeciwko ludzkości”. Autorzy sprawozdania oceniają, że Izrael mógł złamać prawo międzynarodowe i żądają wszczęcia śledztwa w tej sprawie.Zdaniem śledczych ONZ Izrael mógł się dopuścić zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości, zabijając 189 Palestyńczyków i raniąc ponad 6100 podczas ubiegłorocznych protestów w Strefie Gazy. Izrael natychmiast odrzucił te oskarżenia. Sześciu Palestyńczyków zginęło w protestach w Strefie Gazy Sześciu… czytaj dalej » Raport Rady Praw Człowieka ONZ w tej sprawie, dotyczący okresu od 30 marca do 31 grudnia 2018 roku, opublikowano w czwartek. Zarzucono w nim siłom izraelskim, że „zabijały i raniły palestyńskich demonstrantów, którzy nie stanowili bezpośredniego zagrożenia (…) ani nie uczestniczyli bezpośrednio we wrogich aktach”. Wskazano, że wśród zabitych przez siły izraelskie było 35 dzieci, dwóch dziennikarzy i trzech „wyraźnie oznakowanych” ratowników medycznych. Uznano, że niektóre z tych działań sił izraelskich mogły być zbrodniami wojennymi lub zbrodniami przeciwko ludzkości i podkreślono, że Izrael musi niezwłocznie wszcząć śledztwo w tej sprawie. Izrael: teatr absurdu Miał być rozejm, są kolejne ofiary. Nie żyje trzech Palestyńczyków Trzech… czytaj dalej » W raporcie napisano, że oenzetowska komisarz ds. praw człowieka Michelle Bachelet powinna przekazać zawarte w nim ustalenia Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu. (http://www.tvn24.pl

    Raport ONZ: Izrael mógł się dopuścić zbrodni przeciwko ludzkości

    Czwartek, 28 lutego (20:55)
    Za sprawą swojej wypowiedzi o „wysysanym z mlekiem matki antysemityzmie” izraelski polityk Israel Katz stał się niespełna dwa tygodnie temu szeroko rozpoznawalny w Polsce. Teraz ponownie o nim głośno za sprawą formy, w której odrzuca raport ONZ o przelewie krwi na granicy Izraela ze Strefą Gazy.

    Strefa Gazy/MOHAMMED SABER /PAP/EPA
    Według raportu ONZ przez 9 miesięcy zeszłego roku, podczas wielokrotnych demonstracji Palestyńczyków przy ogrodzeniu oddzielającym ich terytoria od izraelskich, wojsko Izraela – strzelając ostrą amunicją – zabiło 183 osoby, a raniło 6106.

    Powołana przez Radę Praw Człowieka ONZ komisja wylicza, że wśród zastrzelonych jest 35 dzieci, a wśród ranionych ostrą amunicją jest ich 940. Statystyki publikowane przez komisję obejmują też 39 postrzelonych dziennikarzy, z których dwóch zmarło, a także pracowników medycznych.

    Według tych danych ponad 80 procent kul trafiło demonstrantów w nogi. Ponad 120 osobom amputowano przez to jedną lub obie dolne kończyny.

    Jak twierdzą autorzy sprawozdania, wśród postrzelonych byli również niepełnosprawni. Publikują przy tym opisy kilku przypadków, w których izraelscy strzelcy zabijali inwalidów. Według komisji, śledztwo wskazało na „uzasadnione podstawy dla przyjęcia założenia, że izraelscy snajperzy strzelali do tych demonstrantów intencjonalnie, mimo że widzieli, iż są to osoby niepełnosprawne”.

    „Fadi Abu Salmi (lat 29, z dwoma amputacjami) Fadi, z Khan Younis. Amputowano mu obie nogi po izraelskim nalocie w 2008 roku. 14 maja izraelscy snajperzy postrzelili go w klatkę piersiową podczas protetsu w Abasan Al-Jadida, gdzie przebywał na wózku inwalidzkim wraz z dwoma kolegami, w odległości ok. 300 m od ogrodzenia. Zmarł na miejscu”.

    Raport stwierdza również, że 3098 osób po stronie palestyńskiej zostało ponadto ranionych odłamkami, kulami gumowymi albo pociski z gazem łzawiącym.

    Komisja podaje, że w celu ustalenia tych danych przeprowadziła 325 rozmów z rannymi, świadkami, urzędnikami i działaczami praw człowieka, zgromadziła 8000 dokumentów, w tym pisemnych oświadczeń złożonych pod przysięgą, raportów medycznych, opinii prawnych, a także zdjęć oraz filmów, w tym zarejestrowanych z dronów.

    Autorzy raportu – trzy osoby pochodzące z: Argentyny, Bangladeszu i Kenii – oceniają, że Izrael mógł złamać prawo międzynarodowe, a nawet dopuścić się zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości. Żądają, by Izrael natychmiast wszczął w związku z tym własne śledztwo. Rekomendują też, by Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Michelle Bachelet skierowała sprawę do Trybunału w Hadze.

    Komisja zaznacza, że podczas demonstracji dochodziło do „aktów znaczącej przemocy” ze strony palestyńskich demonstrantów, którzy rzucali butelkami z benzyną, kamieniami, a w kilku przypadkach atakowali posterunki izraelskiej armii za ogrodzeniem z pomocą materiałów wybuchowych. Odnotowują też, że Hamas zorganizował akcję, w ramach której nad terytorium izraelskie Palestyńczycy posyłali balony i latawce z środkami zapalającymi, co spowodowało szereg pożarów, głównie pól. ONZ-towscy śledczy podkreślają jednak, że nie można mówić o działaniach o charakterze wojennym, lecz „o demonstracjach o naturze cywilnej”.

    Jednocześnie odnotowują, że odpowiedzialność za przelew krwi spoczywa nie tylko na stronie izraelskiej, ale też na Hamasie, który wykorzystuje desperację palestyńskiej ludności cywilnej.

    UWAGA, PONIŻSZY FILM ZAWIERA DRASTYCZNE SCENY:

    Niestety film zablokowany, usunięty
    (jeżeli ktoś znalazłby działający link bardzo proszę o uzupełnienie); ale jest tekst:

    „Wyłącznym celem raportu jest uderzenie w jedyną demokrację na Bliskim Wschodzie”
    Inaczej demonstracje przy ogrodzeniu opisują władze Izraela. Według nich, manifestacje miały charakter terrorystyczny, organizowany przez organizację Hamas, zaś demonstranci wielokrotnie próbowali sforsować ogrodzenie, a wojsko broniło terytorium kraju przed agresją.

    Według cytowanego przez izraelską prasę oświadczenia MSZ „Hamas wykorzystuje w Gazie cywilów jako żywe tarcze dla terrorystów”, a odpowiedź była ograniczona i podejmowana dla ochrony własnej ludności cywilnej.

    Izraelska dyplomacja podważa również wiarygodność raportu. Według wspomnianego komunikatu MSZ dokument przygotowały trzy osoby nie dysponujące wiedzą dotyczącą kwestii bezpieczeństwa.

    Kierujący dyplomacją Israel Katz ostro skrytykował raport. Teatr absurdu Rady Praw Człowieka wytworzył raport, który jest wrogi, kłamliwy i wymierzony w Izrael – oświadczył cytowany przez prasę p.o. szefa dyplomacji Izraela – Raport oparty jest o sfałszowane dane, bez podjęcia próby sprawdzenia faktów. Wyłącznym celem raportu jest uderzenie w jedyną demokrację na Bliskim Wschodzie i sparaliżowanie prawa Izraela do samoobrony przed śmiercionośną organizacją terrorystyczną.
    W sprawie sprawozdania wypowiedział się też premier Benjamin Netanjahu. Jego zdaniem rada ustanowiła „nowy rekord hipokryzji i kłamstwa, motywowany obsesyjną nienawiścią do Izraela”.

    Powołana przez komisję rada twierdzi, że strona izraelska nie odpowiedziała na powtarzane prośby o informacje i dostęp do miejsc o objętych dochodzeniem.

    Czytaj więcej na
    https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-raport-onz-izrael-mogl-sie-dopuscic-zbrodni-przeciwko-ludzko,nId,2859926#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

    https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-raport-onz-izrael-mogl-sie-dopuscic-zbrodni-przeciwko-ludzko,nId,2859926
    https://www.youtube.com/watch?time_continue=271&v=4uCj1JTldJI

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *