Strona główna > Dziennikarstwo śledcze > „Niezależni” dziennikarze historyzując przemilczają sprawy teraz wyklęte cz. 2

„Niezależni” dziennikarze historyzując przemilczają sprawy teraz wyklęte cz. 2

Koniecznie obejrzyj część drugą wywiadu z p. Karlińskim (Stowarzyszenie im. Św. Michała Archanioła) nt afery SKOK’ów! W normalnym kraju ludzie którzy usiłują rozwikłać aferę gdzie palce maczały elity z najwyższych politycznych sfer, i którzy narażają przy tym swoje życie, zostaliby bohaterami objętymi szczególną ochroną – stawką jest 10 mld zł. ukradzionych z polskich kieszeni. Niestety w Polsce tacy ludzie nawet przez rzekomo „niezależnych” redaktorów co to od 30 lat prowadzą obwoźny cyrk po Polsce zarabiając na bajdurzeniu o „Starych Kiejkutach” etykietowani są jako „prowokatorzy”, szulerzy, oszuści, pazerni na pieniądze idioci, którzy nie tylko powinni mieć zakaz występowania w mediach publicznych, ale przed którymi powinny wystrzegać się również internetowe media niezależne! 

Część I pod linkiem – kliknij.

Czytaj także: http://swsfsm.pl/czwarta-wladza-i-zadaniowani-publicysci/

P.S. Suplement:

Na czym polega polska afera szyta na miarę słynnej „Water Gate” dowiecie się Państwo z poniższego fragmentu tekstu „Polnische politcal fiction” opracowanego dla dzienników „Die Welt” i „Stern”.

„(…) Funkcjonowanie tytułowej politycznej fikcji wymaga, jak to określa prezes Jarosław Kaczyński, dyscypliny medialnej, dlatego o seryjnej upadłości kilkudziesięciu banków i kas spółdzielczych w ostatnich 4 latach, panuje całkowite milczenie, a jest o czym mówić, bo zniknęły całe rezerwy gromadzone przez blisko 30 lat w Bankowym Funduszu Gwarancyjnym (BFG), czyli ok. 10 mld zł. To pieniądze niczyje, pochodzące ze składek banków, więc społeczeństwo nawet nie zauważyło, że ktoś je okradł na taką skalę – wszyscy klienci upadłych banków dostali z tego funduszu zwrot utraconych depozytów, z wyjątkiem garstki 800 osób, które posiadały oszczędności powyżej gwarantowanych 100 tys. euro. To
klienci tylko jednej flagowej kasy systemu SKOK – spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych, idei przedwojennej spółdzielczości, reaktywowanej po 1989 roku przez Grzegorza Biereckiego, aktualnie senatora i szefa Komisji Finansów Publicznych Senatu RP, a kiedyś wieloletniego prezesa instytucji nadzorującej, Kasy Krajowej SKOK. Ta flagowa kasa, perła w koronie polskiej spółdzielczości, to SKOK Wołomin. Kiedyś powód do dumy decydenta Prawa i Sprawiedliwości i prezesa SKOK, Grzegorza Biereckiego, kasa o największej sumie bilansowej sięgającej 3mld zł i wielokrotny „lider biznesu”. Po finezyjnej upadłości na skutek utraty płynności, w grudniu 2014 r, okazało się, że na przestrzeni 15 lat działalności, z czego 13 lat pod osobistym nadzorem prezesa Biereckiego, wyłudzono 93% portfela kredytowego. To bezapelacyjny „lider biznesu” w kategorii wyłudzeń. Po Skok Wołomin upadły lub zostały przejęte do dnia dzisiejszego jeszcze 22 kasy SKOK, to blisko połowa zasobów tego sektora bankowości. Upadłość dotknęła też kilka dużych banków spółdzielczych i sumaryczna strata to blisko 10 mld zł wypłat z BFG. Można powiedzieć, że działająca na szczytach polskiej bankowości mafia ukradła wszystko co możliwe, bez
wywołania buntu społecznego.

Ten podwójny skok stulecia, można powiedzieć podwójny finansowy toeloop, w kategorii skoku na SKOK. Dodajmy skok doskonały, przeprowadzony w interesie lewej i prawej strony sceny politycznej. Przestępstwo gospodarcze niebywałych rozmiarów, które cementuje polską scenę polityczną i daje jej nieograniczone źródła finansowania na lata. Jak to możliwe, że ten przysłowiowy skok stulecia pomyślany został jako zbrodnia doskonała, że nikt o nim nie mówi ani w Polsce, ani w Europie. W końcu jedno z większych państw strefy euro, straciło w niewyjaśnionych okolicznościach całość rezerw przeznaczonych na gwarancje bankowe. Przy założeniu, że 70% polskiego sektora bankowego jest w rękach zachodnich, w Europarlamencie powinno huczeć o polskim skoku stulecia, bo za 70% strat będą musiały zapłacić ze swoich przyszłych zysków banki zachodnie i już płacą. Świadczą o tym chociażby fatalne wyniki za ostatni rok obrachunkowy Deutche Bank Polska. Skąd taka cisza nad trumną polskiej bankowości spółdzielczej, tego najsłabiej nadzorowanego sektora przedsiębiorstw bankowych? Czyżby urzędnicy europejscy uwierzyli w bajkę o nieuchwytnych Wojskowych Służbach Informacyjnych (wywiad wojskowy), które wg wybitnego specjalisty od katastrof finansowych i lotniczych, Antoniego Macierewicza, wyniosły cały łup w nieznanym kierunku? Brzmi to jak bajka o Ali Babie i 40 rozbójnikach. Ludność tubylcza zapewne uwierzyłaby w tę bajkę naczelnego śledczego i likwidatora WSI, gdyby nie 40 sprawiedliwych, którzy stanęli na drodze mafii banksterskiej w strukturach polskiego państwa, mafii która od 30 lat moderuje polską scenę polityczną”.

6 thoughts on “„Niezależni” dziennikarze historyzując przemilczają sprawy teraz wyklęte cz. 2

  1. .
    Stowarzyszenie Wspierania Spółdzielczości Finansowej im. Św. Michała ?
    .
    Czy to jakaś organizacja „MAINSTREAMOWA” ? – promowana przez MAINSTREAM – zob. linki na panelu bocznym: „My w mediach” na ich stronie: swsfsm.pl
    .

    1. Trzeba w nie kliknąć. To nie reklamy ale odnośniki do wywiadów/audycji/reportaży Stowarzyszenia w tychże mediach. Pozdrawiam.

    2. .
      Właśnie o tym mówię – o promowaniu tej organizacji przez MAINSTREAMOWE media w formie wywiadów / audycji / reportaży.
      .

  2. Btw. ciekawą robotę wykonuje p. Karliński. Właściwie, to kompletnie zaorał rebe michalkiewicza. Tyle się przez lata mówiło o banksterach, bankierskich szwindlach, służbach itp., i tu facet pokazuje jakie na naszych oczach odchodzą bankierskie szwindle i to na naszym własnym podwórku, co to drenują nasze portfele. Przeciętni zjadacze kopytek nie mają zielonego pojęcia o systemie bankowym, finansach itp., i robieniu gojów w balona w tejże lichwokracji, także kufel zimnego piwa dla tego faceta że te tematy w ogóle porusza, bo koncesjonowani ze swoją ferajną mają oczywiście zakaz i wolą zajmować się tematami lgbt i tym podobnymi bzdurami odwracającymi uwagę od rzeczywistych sprawców skurwysyństwa.

    1. O co chodzi z tym Michalkiewiczem? Pytam bo nie jestem zorientowany, a znam wersję tylko że jest prawicowym redaktorem, który jeździ i opisuje stan naszego państwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *