Strona główna > Dziennikarstwo śledcze > Niewygodne pytania do podrabina Mariana Kowalskiego na sabacie sekty

Niewygodne pytania do podrabina Mariana Kowalskiego na sabacie sekty

Komentarz: Podziękowania i wyrazu szacunku dla Mariana Junickiego z witryny klubidzpanstad.tumblr.com za poświęcony czas i energię w demaskowaniu syjonistycznej lubelskiej sekty.

23 czerwca członkowie Klubu Idź Pan Stąd nawiedzili spotkanie z niedoszłym (ale przyszłym) prezydentem Marianem Kowalski w Hotelu Grein w Rzeszowie.

Na spotkaniu obecnych było (łącznie z naszą czwórką i nie licząc dwójki małych dzieci) 48 osób. Po rejestracjach samochodów na parkingu przed hotelem, z których wysiadali sympatycy Kowalskiego i koszulkach ich klubowiczów wynika, że obecne tam były osoby z Krosna, Mielca, Dębicy i podrzeszowskich miejscowości. Imponujący wynik. Pod hotel zajechaliśmy w tym samym momencie, w którym ze swojego nowego Renault Scenic wysiadała niedoszło-przyszła pierwsza para (biblijne składki nie ida na darmo). Wiemy jak wyglądają tego typu spotkania. Kowalski odstawia półtoragodzinną śpiewkę z utartych sloganików, następnie odpowiada na, wiecznie te same, pytania i jedzie do domu. Tym razem było inaczej. Po półtora godziny, nic nie wnoszącej, paplaniny Mariana o Chinach, komunizmie, papieżu, Żydach, Ameryce itd. przyszedł czas na pytania. Oczywiście nie zapomniał obrzucić błotem swoich dawnych kolegów i innych ludzi. Zgłosiłem się, przygotowawszy sobie w domu krótką listę tematów, którą zamierzałem poruszyć (karteczka ta zostanie opublikowana na blogu ponieważ Marian zarzucił mi, że „ktoś mi spisał pytania a nie mówię nic z głowy”, porównanie karteczki z nagraniem i ocenę pozostawię widzom i czytelnikom). Pytania dotyczyły prezentowanej przez ich środowisko linii „politycznej” i poglądów, powiązań ich środowiska z organizacjami w USA i podejściu do środowik narodowych. Co zauważyliśmy? Bardzo łatwo jest wyprowadzić z równowagi „silnego człowieka na trudne czasy”, gdy pytania stają się dla niego kłopotliwe. Nie udzielając konkretnych odpowiedzi na większość z nich „pan polityk” rozpoczął podśmiechujki np. z koszulki zadającego pytania aby na koniec w, przypomnijmy, spotkaniu z ewentualnym elektoratem, subtelnie zasugerować… wyjście do bójki. Oczywiście był to, nazwijmy to, „podstawowy zestaw pytań”, ponieważ niemal każde wypowiadane przez tego człowieka zdanie zasługuje na wykazanie mu ignorancji, kłamstwa itp. a debata taka musiałby trwać dobę lub dwie. Zbulwersowaniem wyróżniało się trzech sympatyków Mariana, reszta słuchała zarówno pytań jak i odpowiedzi, a dostrzegliśmy także gesty aprobaty. Na koniec uczestnikom spotkania rozdane zostały wlepki promujące bloga Klub Idz Pan Stad, które chętnie brali. Nie czekaliśmy do końca spotkania, które przybrało nieoczekiwany dla Kowalskiego przebieg i wyszliśmy wcześniej (możemy tylko domyślać się co działo się na sali po naszym wyjściu). Poniżej filmowy zapis tego spotkania.

www.klubidzpanstad.tumblr.com

Część 1:

Część 2:

Część 3:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *