Strona główna > Polska > Nieobecni nie mają racji czyli co PiS łże na temat migracji

Nieobecni nie mają racji czyli co PiS łże na temat migracji

PiS łże nie tylko w sprawie migracji o czym możemy się przekonać podczas krótkiego nawet spaceru po Warszawie gdzie co i rusz widać hordy „ciapatych”.

Dobra zmiana czyli tzw socjologiczna „maniana”. PiS łże nie tylko w sprawie migracji o czym możemy się przekonać podczas krótkiego nawet spaceru po Warszawie gdzie co i rusz widać hordy „ciapatych”. Zadurnieni warszawiacy tłumaczą mi ze to „studenci” w co z całego serca wątpię. Wątpię nawet czy oni potrafią pisać zwykłymi literami.Mydli się nam oczy Ukraińcami, których w Polsce jest nie tylko pełno ale i stają się bezczelni o czym przekonałem się ostatnio osobiście usiłując zaparkować auto na parkingu którym zarządzał przedstawiciel tego zacnego narodu. Zachowywał się on jakby był samym Poroszenką.

Ale do rzeczy.

Ww środę na dworcu w Monachium zatrzymano 32-letniego „studenta” ze Sri Lanki z PRAWEM POBYTU W POLSCE. Znaleziono przy nim 13-centymetrowy nóż.

To takich studentów można co i rusz zobaczyć w Warszawie i innych miastach. Dla mnie na studenta to on mi raczej nie wygląda. Ciekawe co zdaniem pana ministra MSWiA ten intelektualista „studiował” w Polsce ?

W niedzielę ma się odbyć w Brukseli mini szczyt w sprawie migracji.

Premierzy grupy Wyszehradzkiej stwierdzili ze swoją obecnością nie będą nobilitować szalonej polityki.Czy jednak nie byłoby lepiej być tam i postawić oszołomom diagnozę. Nieobecni nie mają racji.

Mogą nie jeździć na takie spotkania nie liczące się kraje ale Polska – szósta gospodarka w Europie? Czy powinniśmy lekceważyć spotkania organizowane na wniosek Niemiec i przygotowane przez kierownictwo Unii nie licząc na rewanż i lekceważenie z ich strony?

Czy przykład Trumpa który pojechał na spotkanie z takim „dupkiem” jak tyran z Korei Płn. nikogo niczego nie nauczył?

Za: http://nathanel.neon24.pl/post/144255,nieobecni-nie-maja-racji-czyli-co-pis-lze-na-temat-migracji

Data publikacji: 22.06.2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *