Strona główna > Polska > Minister Sellin: Jesteśmy w sporze z muzeum Polin

Minister Sellin: Jesteśmy w sporze z muzeum Polin


Skandaliczna demonstracja proaborcyjnych poglądów pracowników Muzeum Historii Żydów Polskich oraz prowokacyjny wobec Polaków film video o antysemityzmie, opublikowany przez tę placówkę, skłoniły do pytań o stanowisko resortu kultury wobec tych wydarzeń. – Mamy pewne zastrzeżenia do angażowania się (muzeum) w różnego rodzaju napięcia o charakterze jednak politycznym – odpowiada wiceminister Jarosław Sellin.

Niby żadna nowość, ale rzecz warta zapamiętania, czyli jak żydowski ośrodek propagandowy „Polin” popiera sadystyczne abortowanie polskich dzieci

– Jeśli ktoś chce demonstrować swoje przekonania polityczne, wchodzić w ostre spory, które w Polsce się toczą, to niech to robi poza miejscem pracy – powiedział w „Kwadransie politycznym” TVP Info Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego. Odniósł się w ten sposób do obydwu wspomnianych na wstępie incydentów.

– To bulwersujące zdjęcie pracowników tego muzeum, którzy postanowili w czarnych strojach zademonstrować swoje poparcie na tle swojego miejsca pracy, dla manifestantów, którzy są zwolennikami większego niż dzisiaj zakresu zabijania dzieci chorych czy niepełnosprawnych – takie rzeczy nie powinny mieć miejsca – stwierdził podwładny ministra Piotra Glińskiego. Zastrzegł jednak w rozmowie, iż dobrze ocenia wystawę stałą prezentowaną w Polin.

Również elementy związane z wystawami czasowymi, taką miękką działalnością tego muzeum, jakieś debaty tam organizowane, które odnosiły się do rocznicy Marca ’68, które szukały jakichś porównań, które miały pokazywać, że jest podobieństwo pomiędzy nagonką antysemicką zorganizowaną przez komunistów w 1968 roku przez antysemitę Jaruzelskiego, antysemitę Gomułkę, z dzisiejszą sytuacją w Polsce, może nawet z dzisiejszą władzą, jest oczywiście przekraczaniem granic. W tej sprawie jesteśmy w sporze z dyrekcją Muzeum Historii Żydów Polskich. A premier Gliński napisał w tej sprawie list do współorganizatorów – usłyszeli widzowie z ust wiceministra.

Jarosław Sellin zwrócił uwagą na fakt, iż Polin podporządkowane jest trzem podmiotom: resortowi kultury, władzom Warszawy oraz Żydowskiemu Instytutowi Historycznemu. – Jeśli chcemy coś zmieniać, to musi być to uzgodnione w tym trójkącie. To nie jest łatwe – zauważył.

Źródło: TVP Info

RoM