Strona główna > Dziennikarstwo śledcze > Marksizm kulinarny – wegetarianizm i weganizm – tolerancja represywna

Marksizm kulinarny – wegetarianizm i weganizm – tolerancja represywna


Jak funkcjonuje tolerancja represywna w marksizmie kulinarnym (gastronomicznym), wyjaśnię na przykładzie. Pięcioosobowa rodzina zaprasza na obiad otwartą światopoglądowo wegankę, pani domu przygotowuje dla niej oczywiście potrawę wegańską. Członkowie rodziny mają wybór; danie wegańskie lub mięsne. Za kilka dni rodzina zaproszona jest na obiad do tejże światopoglądowo otwartej weganki. No i co ? Wszyscy muszą wpieprzać kotlety sojowe z kiełkami, a gdy jeden z gości poprosił o masło, to okazało się, że jest: faszystą, antysemitom i pi*******ym pisowcem.

Szanuje u ludzi ich nawyki żywieniowe, każdy je co chce bez potrzeb afiszowania się tym, to zupełnie tak samo, jak z homoseksualizmem. Niestety, obecnie weganizm czy wegetarianizm, to już nie jest nawet moda, to ideologia. Obok: LGBT…Z, ekologii, anty- chrześcijaństwa, feministek aborcji, to narzędzie neomarksizmu. Tolerancja represywna to gdy tolerowana przez większość mniejszość nie akceptuje tej tolerancji, gdyż jest to dla niej niewystarczające, ona chce, żeby nienormalność stalą się normalnością, a nie była wyłącznie tolerowana. Klasyczną melodią neomarksizmu jest wzbudzanie u ludzi poczucia winy, tu ekolodzy i weganie idą pod rękę. Oskarżają nas o „ocieplenie klimatyczne”, cierpienie zwierząt, wymieranie niedźwiedzi polarnych (co jest bzdurą), niszczenie środowiska naturalnego itp. 

Wracam do wegetarian, w USA powstał nowy zawód – wegetariański rzeźnik. Taki gość zajmuje się produkcją wyrobów wegetariańskich przypominających w smaku mięsne. 

W Polsce już to podchwycili (widziałem to w tv) najbardziej są głupie nazwy tych ich wyrobów: Soczysty boczek, Pachnąca karkówka wegańska, Pasztet drobiowy z tofu. Jak mawiał mój dziadek-„debilizm całą gębą.”   

Źródło: https://buteobuteo.blogspot.be/2017/09/marksizm-kulinarny-wegetarianizm-i.html


31 thoughts on “Marksizm kulinarny – wegetarianizm i weganizm – tolerancja represywna

      1. A te „kolorowe” panie nie biorą czasami udziału w czarnych marszach!?
        Co za HIPOKRYZJA!

    1. Hmm. Złe w tym jest wszystko a najbardziej cel, który promotorzy tych ideologii chcą osiągnąć wykorzystując pewne mechanizmy reakcji u ludzi takich jak ty. Ocieplenie klimatu (przemilczane fakt, że nasza ziemia już tak ma, że czasem się ociepla, innym razem ochładza. Najważniejsze jednak by zmusić jednych do zaprzestania korzystania z węgla i zakupu technologii ‚ekologicznych’ a kopalnie się sprzeda … tym najgłośniej krzyczącym), GMO (ponoć głód na świecie się miał zakończyć!!! Szkoda tylko, że nie wszystkich, głównie w Afryce stać na jedzenie, a po ok. 30 latach rąk jest gwarantowany. Modernizm – niby wszystko co nowe miało być lepsze – naprawdę? Efekt jest taki, że wiele społeczeństw zostało zdegenerowanych poprzez ‚nowe wartości’ które dopiero po czasie okazały się kłamstwem. I te zwierzęta…
      Tak to działa a osoby takie jak ty są nazywane pożytecznymi idiotami. Władcy świata dzielą ludzi i napuszczają jednych na drugich według własnych potrzeb a tacy jak ty myślą, że coś pożytecznego robią. Włącz myślenie, zacznij czytać o realnych sprawach, oglądać. Cała ta wiedza jest dostępna tylko trzeba po nią sięgnąć zamiast zajmować się banalnym i sprawami

    2. @Graba. Ma Pan/Pani racje. Ciezko zrozumiec dlaczego ludzie ktorzy sa przeciwko spodleniu spoleczenstwa tak chetnie omijaja to ze prawdziwie uduchowiony czlowiek, a chrzescijanin szczegolnie, nie moze widziec nic dobrego w meczeniu zywych istot. Ja mieszkam w Szwecji, gdzie wiekszosc ludzi traktuje zwierzeta duza lepiej niz ta dicz z krajow 3-go swiata, ale niestety oganizacje ochrony zwierzat sa takze w Szwecji zatrute przez skorumpowanych aparatczykow, ktorzy nie maja najmniejszej empatii do zwierzat. Niedawno wyrzucili ci falszywi przyjaciele zwierzat z zarzadu jednego pana ktory jest prawdziwym przyjacielem zwierzat, tylko dlatego ze on nalezy do nacjonalistycznego ugrupowania. A do muzulmanow te organizacje nie maja obiekcji, mimo ze wsrod nich trudno jest znalezc ludzi z empatia dla zwierzat.

  1. Dla mięsożercy przygotowanie potrawy bez mięsa nie stanowi problemu. Dla wegetarianina kupno mięsa i przygotowanie potrawy dla mięsożercy jest DUŻYM problemem i przełamaniem własnych etycznych zasad. Więc nie można porównywać. Normalny człowiek powinien to rozumieć, ale mięsożercy mają zakodowaną nienawiść do wegetarian (na tle poczucia winy). Możecie bić dużo piany, a to i tak nie zmieni faktu, że wege jest bardziej etyczne oraz zdrowsze – i dla ludzi, i dla ziemi.

    1. to weganie mają zakodowaną nienawiść do mięsożerców. i nie może być inaczej. z powodu swej ideologii MUSZĄ nas nienawidzić. weganizm rodzi nienawiść.
      A nam w większości ich poglądy wiszą. Często przyjmujemy postawy takich ludzi z pobłażliwym uśmiechem, jako zwykłe dziwactwo. A może trzeba ich potraktować jak zaczątek faszyzmu? Może kiedyś będą chcieli porobić dla nas obozy i karmić nas wg swoich zasad?

  2. Zgadzam się z autorem. Sama staram się nie jadać mięsa z rożnych powodów: jest drogie, niezdrowe, kłopotliwe w przygotowaniu i przechowywaniu, niesmaczne, ale to co widzę ostatnio to jakaś choroba. Będąc u kogoś jem mięso żeby nie robić kłopotów swoja dietą i nie muszę przygotowywać wiec jestem wdzięczna 🙂 Zrobiono z diety religię.

  3. Najsampierw niech stwierdzę niezbyt skromnie (przepraszam), że na żarciu sie znam i całe życie spędziłem w dziedzinie przetwórstwa żywności, a nauki o zywieniu udzielał mi kontrowersyjny nieco profesor Berger.
    Teraz do rzeczy: Człowiek jest tak zaprojektowany, żeby jadł wszystko. Równiez niektóre małpy, ponoć nam pokrewne, jadają mięso, na przykład pawian poluje na flamingi, a szympans, gdy mięsa zasmakuje to tez nie pogardzi. Do życia potrzebujemy aminokwasów (powiedzmy w uproszczeniu białek) endogennych i egzogennych. Endogenne potrafimy sobie sami zsyntetyzować w organiźmie, a egzogenne niestety muszą przybyć z zewnątrz. Najważniejszym aminokwasem egzogennym pochodzenia roślinnego jest lizyna, a zwierzęcym tryptofan. Połączenie płatków kukurydziannych z mlekiem daje NTU (współczynnik przyswajalności białka) podobny do białka jaja kurzego, które jest standartem (Żółtko to tez białko, mimo że żółtko – Jacek Fedorowicz). Niestety, ten nieszczęsny cukier sypany do płatków sniadaniowych przez producentów – z tej przyczyny nie mogę polecić takiego sposobu na rozpoczęcie dnia.

    Można byc wegetarianinem, ale bez przesady. Owolaktowegetarianizm (wegetarianizm z uwzględnieniem jajek i produktów mlecznych) pozwala na oszczędzenie biednego zwierzątka, a równocześnie dostarcza w diecie białek zarówno roslinnych jak i zwierzęcych.

    Teraz drugi aspekt. Tłuszcze zwierzęce zawierają cholesterol. Dostarczanie w diecie cholesterolu rozmaitych frakcji spowalnia produkcję własnych cholesteroli przez nasza wątrobę. A ten cholerny cholesterol co ponoć powoduje spustoszenie w człowieczej populacji, to jest ten nasz własny. Obcy jest spalany przez wątrobę i odrzucany. To stosuje się do chemicznej reguły przekory Le Szateliera (LeChatelier) oraz powtierdzaja to badania dokonane w Brytanii w roku bodajże 1968. Ostatnio, pod czym sie jeszcze nie mogę podpisać, mówi sie jakoby cholesterol zmniejszał szansę zachorowań na raki różne.

    I jeszcze nadmieńmy zasadę Liebiega (tego co wynalazł prosta chłodnice do pędzenia bimbru). Białko jest wykorzystywane w diecie tylko do tego stopnia, jaki wyznacza ilośc aminokwasu najmniejszej zawartości w pozywieniu. Porównuje się to do beczki, w której piąta klepka jest krótsza – woda sięgnie tylko do poziomu wyznaczonego przes długość najkrótszej klepki.

    Na koniec podaję pod rozwagę aspekt nietechniczny. Weganie mają ziemistą cere i podkrążone oczy. Proszę zauważyć…

    Wszystko powinno być czynione zgodnie z Naturą, której poprawiać się nie należy.

    Pozdrawiam Redakcję i idę rozmrozić golonkę i otworzyć piwo.

    P.S. Ach, jeszcze kryptoreklama: Zapraszam (zwłaszcza Redakcję) na witrynę kulinarnefantazje.wordpress.com ale na najwcześniejsze artykuły, bo ostatnio tematyka jakby zeszła z tematu…

    1. „Weganie mają ziemistą cere i podkrążone oczy.” Dowaliłeś! Wpisz w google „Mimi Kirk” lub „sportowcy weganie”….

    2. Zasadę Liebiega można podsumować – robisz bzdurne założenie, otrzymujesz bzdurny wniosek. Zasada ta by działała jeśli człowiek jadłby całe życie np. tylko groszek, lub tylko ryż. Jedząc ryż z groszkiem już masz komplet aminokwasów bo tych których mało ma ryż dużo ma groszek. Poza tym kto powiedział że nie można tyle roślin jeść /zamiast 200 g to 1 kg/ aby te aminokwasy których jest mało i tak wystarczyły na wszystkie potrzeby organizmu?? /oczywiście cały czas mówię o aminokw.egzogennych/

  4. Zębów mamy tyle ile dni w miesiącu. Nasza dieta jest zapisana w uzębieniu i tyle. 4 kły oznaczają że mięso jemy tylko 4 dni w miesiącu, siekacze są do cięcia twardych warzyw owoców, a trzonowe do mielenia zbóż. Każdy kto zmienia jakoś po swojemu te proporcje grzeszy przeciw Bogu, który stworzył człowieka. Nagrodą za głupotę i ego-upieranie się jest choroba.

  5. Nowy paradygmat medyczny- sprawdź jaka jest biologia człowieka:

    http://www.learninggnm.com

    Cholesterol jest nieodzowną do egzystencji substancją biologiczną. Pełni funkcję jako materiał energetyczny i naprawczy naczyń żadnych i tętniczych.
    Wbrew temu, co konfabuluje na jego temat medycyna konwencjonalna.

  6. do kolegów wegan – a rośliny nie żyją ??!!, czy zabijanie roślin jest mniejszym złem ???!!!.
    druga kwestia to przyswajanie żelaza i witamin z grupy B, np. B 7. Rozwijamy się i żyjemy w oparciu o te składniki, które otrzymujemy z pokarmów zwierzęcych…..
    Cała paplanina o weganizmie jest manipulacja w stronę sekciarstwa i wschodniej kultury- joga, kriszna, etc.
    jednym słowem element walki z Bogiem i Katolicyzmem.
    ot i cała wiedza w pigułce….

    1. Niekoniecznie zaraz trzeba Kościół i katolicyzm mieszaćw sprawę. Tu chodzi o wykrzywienie cywilizacji. Jeśli nienormalne stanie się normą, to wszyscy normalni staną się natychmiast nienormalnymi. Mam wizję genetycznej modyfikacji człowieka, żeby jadł słomę jak krowa, albo jeszcze lepiej papier jak koza. Oby nikt z właścicieli tego świata nie wpadł na taki pomysł. Na szczęście nie wiedza jak tego dokonać.

    2. @Stanley. Pan by potrzebowal posluchac tego wycia z bolu co powolnie zarzynana krowa/cielak – wydaje z siebie. Tylko debil moze to porownywac z cierpieniem roslin.

  7. Czytam co jakiś czas ten portal i tak głupiego artykułu tutaj chyba nie widziałem – kompromitacja po całości. Normalny wegetarianizm jest po prostu w porządku… każdy zdrowo myślący człowiek wie, że żadna skrajność nie jest dobra ani narzucanie swojego ja innym też nie jest okej, ale odrobinę więcej świadomości…

  8. Mięsożercy to drapieżniki, łowcy, a roślinożercy to ofiary, baranki. Kim łatwiej sterować?
    Stąd ta dziwna moda i nagonka. A to masło złe, jaja trują, mięso niedobre. Za to marchewka z pestycydem jest superzdrowa.

    Ciężko patrzeć, jak zamuleni i bez energii są wegetarianie, jak łatwo nimi manipulować, za to jacy czują się ważni!

  9. Przykro mi to stwierdzić, ale artykuł jest beznadziejny, propagandowy i pisany jakby na zamówienie przemysłu mięsnego. Jest też bardzo jednostronny. Wynika z niego, że jedzenie mięsa jest cacy, a wegetarianie i weganie to lewackie oszołomy. Nie rozważa zaś w ogóle kwestii negatywnej mięsa. A jest tego sporo. Choćby to jak wodochłonna i energochłonna jest produkcja mięsa. Do wyprodukowania 1 kg wołowiny potrzeba 50 m3 wody. A ile potrzeba paszy? Około połowa areałów rolnych na świecie służy do produkcji pasz dla zwierząt, z których mięso potem jemy. Gdybyśmy przestali jeść mięso to problem głodu na świecie możnaby szybko rozwiązać wykorzystując tereny uprawne przeznaczone na paszę do żywienia ludzi. No i zasoby wodne mniej by były eksploatowane, a zwłaszcza w Polsce zasoby wód podziemnych są bardzo małe. O cierpieniu zwierząt i hodowli ich w czymś na kształt zwierzęcych obozów koncentracyjnych nie będę się rozwodził, bo to chyba jasne dla każdego że tak jest. Skupię się na kwestiach zdrowotnych. Niedawno robiłem USG jamy brzusznej i wyszło, że mam lekko stłuszczoną wątrobę (mam 35 lat). Lekarka powiedziała, że to na pewno od jedzenia mięsa i że tylko wegetarianie i weganie nie mają stłuszczenia wątroby. A ja jem mięso odkąd przestałem być niemowlakiem. Nie jest prawdą że jesteśmy przystosowani do jedzenia mięsa. Nie mamy bowiem enzymów koniecznych do jego strawienia. Gdy mięso usmażymy, ugotujemy czy upieczemy to zniszczymy enzymy jakie są w nim zawarte. A bez nich organizm mięsa nie strawi. W wyniku metabolizowania mięsa wydziela się homocysteina, która wpływa destrukcyjnie na naczynia krwionośne. Wysoki jej poziom uszkadza je i zaczyna się miażdżyca. Cholesterol jest czynnikiem naprawczym, a nie chorobotwórczym. Żeby strawić 100 g gotowanego mięsa drobiowego potrzeba przy tym zjeść 300 g zieleniny, która zapewni enzymy do trawienia mięsa. Bez zieleniny mięsa nie strawimy. I jeszcze jedna ważna rzecz mięso jest martwe, a owoce są żywe. Tak! Po zerwaniu owoc zachowuje swoją świeżość przez jeszcze nawet i tydzień (jak np. awokado) a mięso jest od razu martwe. I nawet nie pleśnieje tylko gnije. Dlatego jedząc rośliny dostarczamy organizmowi żywy pokarm a jedząc mięso dostarczamy organizmowi pokarm martwy. Zwierzę nie jest bez mózgu i wie, że za chwilę zostanie zabite. Wtedy czuje strach i wyzwala się produkcja substancji, które są w mięsie i dobre bynajmniej nie są. I my je jemy wraz z mięsem. I jeszcze jedno – równowaga kwasowo zasadowa organizmu. mięso mocno zakwasza organizm, a zielone warzywa (jak brokuły) alkalizują. Potrzebne nam są kwasy, ale większość diety powinny stanowić produkty zasadowe, aby pH krwi było 7,35 -7,45. Już dawno Otto Warburg odkrył, że nowotwór powstaje przez zmianę metabolizmu komórek – z utleniania glukozy na fermentacje glukozy. A fermentacja jest kwaśna. Rak potrzebuje do życia środowiska kwaśnego, beztlenowego. W środowisku alkalicznym tlen jest transportowany do komórek i nowotwór nie ma się jak odżywiać i ginie. A dobrym źródłem alkaliów i tlenu są np. zielone koktajle. Ja póki co nie jestem wegetarianiniem z mięsa na razie zrezygnować nie umiem, choć wiem że jest szkodliwe. Na razie je ograniczam np. tak, że jak jem mięso na obiad to rano i wieczorem nie jem wędlin tylko np.dżem czy miód czy pestki dyni. Kiedyś może wyeliminuję mięso z jadłospisu. Polecam wykład prof. Batieczko, lekarza z wieloletnim stażem „Jak samodzielnie uzdrowić własne ciało” https://www.youtube.com/watch?v=1Qn_aWvaJd0 Mówi on, że widział ludzi mających po 90-100 lat, którzy nie jedzą mięsa i świetnie się czują i nie wygladają nawet na swój wiek. I wcale nie są zamuleni.

    1. Dopóki człowiek zdrowy specjalnie się nie zastanawia o co w tym wszystkim chodzi?
      Dr Ewa Hankiewicz zdeklarowana weganka, zmarła na raka. Aktorka Małgorzata Braunek – wegetarianka, zmarła na raka. Czesław Niemen – wegetarianin, zmarł na raka żołądka.
      Mięsa nie jedli a choroba powstała!!! ???
      Ja zachorowałam na RZS (reumatoidalne zapalenie stawów) oczyściłam organizm dieta warzywno-owocowa dr Ewy Dąbrowskiej. Robiłam codziennie soki warzywne 1,5 l przez 2 lata, surówki, sałatki itd. Organizm się oczyścił, ustały wszystkie bóle (a byłam wrakiem człowieka).
      Ale….po dwóch latach nie mogłam już zjeść ani odrobiny czegoś co mój organizm nie tolerował bo natychmiast miałam rzut RZS .
      Na sokach, warzywach organizm się oczyścił ale nie zregenerował.
      Przyczyną raka i chorób autoimmunologicznych jest CHOROBA TKANKI ŁĄCZNEJ oraz dziurawe jelita. Czym je zregenerować? KOLAGENEM a tego w warzywach nie ma!
      Najlepszy kolagen to rosoły gotowane na kościach…. https://tipy.interia.pl/artykul_21689,wlasciwosci-zdrowotne-rosolu-na-kosciach.html
      Dlatego w chorobach z autoagresji najlepsza dieta to Paleo itp. nisko węglowodanowe.
      Oczywiście nie tykam mięsa ze zwierząt hodowanych przemysłowo (karmione są paszami GMO) i są szkodliwe zmieniają GENom, także norweski łosoś „Cala prawda o rybach” https://www.youtube.com/watch?v=2l1bHFWimmY
      Baranina, jagnięcina, wiejski kurczak, kaczka itp. jajka eco, mleko „prosto od krowy”, robię probiotyczny kefir (zalewam grzybek tybetański tzw. ziarna kefirowe). Robię też kombuchę z grzybka herbacianego (tak odbudowuje prawidłową florę bakteryjna jelit). Warzywa, owoce.
      Nie tykam zbóż! To one są przyczyna fermentacji w jelitach, i to one rozszczelniają jelita niszczą kosmki jelitowe…. odrzuciłam tez cukier, który jest przyczyna dysbakteriozy.
      To nieprawda, że mięso gnije w jelitach (kal nie śmierdzi….ale jeśli mięso połączysz ze zbożami to jest dopiero smród i wtedy fermentuje, tworzą się kamienie kałowe i zatruwany jest cały organizm). Suplementuje tez Wit. D3 8 tys. j.m. i askorbinian sodu (Wit.C).
      Moje zmiany w żywieniu spowodowały cofniecie się „nieuleczalnej” choroby RZS, unormowało się wysokie ciśnienie, cofnęła zarostowa miażdżyca dolnych kończyn, cofnęło się uczulenie na słonce,nikiel, zniknęła egzema z dłoni.
      Od 4 lat nie przeziębiam się i nie choruje na grypę. Ja nie wiedziałam, że to jest możliwe!
      I nie łykam ani jednej tabletki a mam 58 lat.

  10. Kto nie szanuje zycia, ten na nie nie zasluguje – Mahatma Gandhi
    Dopoki istnieja rzeznie, dopoty bedziemy mieli wojny – Lew Tolstoj.
    Cokolwiek przydarzy sie zwierzetom, wczesniej czy pozniej przydarzy sie i ludziom – Sokrates
    Etc, etc..

    Nie jestesmy pepkiem swiata i nie mamy prawa zabijac ani siebie, ani innych mieszkancow planety Ziemia. Czas to pojac!

    1. Ruch Lebensreform, który rozwinął się w Niemczech na początku XX wieku. Wskutek uprzemysłowienia wiele osób odnosiło wrażenie, że do ich życia zakradł się automatyzm i że nie liczą się jako jednostki. Twórcy wspomnianego ruchu zalecali więc powrót do natury. Propagowali sprawność fizyczną, ruch na świeżym powietrzu, medycynę naturalną i wegetarianizm.
      Bywa tak, że reformy dają skutki odwrotne do zamierzonych, czasami nawet opłakane. Ruch Lebensreform w Niemczech przyczynił się do rozwoju eugeniki — teorii głoszącej, że rodzaj ludzki można udoskonalić przez dobór rodziców zdolnych do spłodzenia lepszego potomstwa. Niestety, radykałowie opacznie wykorzystali tę teorię, by wesprzeć nazistów w ideologicznej walce o stworzenie „rasy wyższej”.
      Ta historie znamy!!!
      „Lebensborn” – esesmański eksperyment wprowadzony w celu stworzenia nowej rasy panów.
      Itd.
      A CO NA TO BIBLIA !?
      Powtórzonego Prawa 12:15
      „Ilekroć twoja dusza gorąco zapragnie, możesz zarzynać; i jedz mięso stosownie do błogosławieństwa Jehowy, twego Boga, którego ci udzielił, we wszystkich twoich bramach. Może je jeść i nieczysty, i czysty, podobnie jak gazelę i jelenia. 16 Tylko krwi nie wolno wam jeść. Masz ją wylać na ziemię jak wodę.

      Łukasza 15:23
      „I przyprowadźcie tucznego byczka, zarżnijcie go i jedzmy, i cieszmy się”.
      Czy to jest istotne czym się odżywiamy?
      Mateusza 15:10
      „Słuchajcie i pojmujcie sens:11 Nie to, co do ust wchodzi, kala człowieka, ale co z ust wychodzi, właśnie to kala człowieka”.
      A co trafiało na stół najmądrzejszego króla na ziemi – Salomona!?
      1 Królów 4:22
      „A na wyżywienie u Salomona na każdy dzień przeznaczano trzydzieści kor wybornej mąki i sześćdziesiąt kor innej mąki, 23 Dziesięć sztuk tłustego bydła i dwadzieścia sztuk bydła z wypasu, i sto owiec, a ponadto jelenie i gazele, i kozły saren, i utuczone kukułki”…….

      A Hitler był wegetarianinem!!!???
      Czyli miał „szacunek” do zwierząt a zabrakło mu dla życia ludzkiego.

      A może tak zostawić wybór każdemu….
      Nie ulega wątpliwości, że nie są zdrowe warzywa i owoce GMO opryskiwane herbicydami…..
      Tak jak i mięso, ze zwierząt hodowanych przemysłowo karmionych paszami GMO nie jest zdrowe, zmienia GENom itd. itd.

      1. A także, żeby nie było …..
        Rodzaju 1:29
        I przemówił Bóg: „Oto dałem wam wszelką roślinność wydającą nasienie, która jest na powierzchni całej ziemi, i wszelkie drzewo, na którym jest owoc drzewa wydający nasienie. Niech wam to służy za pokarm.
        30 I wszelkiemu dzikiemu zwierzęciu ziemi, i wszelkiemu latającemu stworzeniu niebios oraz wszystkiemu, co się porusza po ziemi, w czym jest życie jako dusza, [dałem] na pokarm wszelką zieloną roślinność”. I tak się stało.

        Rodzaju 9:3
        „Wszelkie poruszające się zwierzę, które żyje, może służyć wam za pokarm. Tak jak zieloną roślinność daję wam to wszystko. 4 Tylko mięsa z jego duszą — jego krwią — nie wolno wam jeść”.

  11. Niej ważne co kto je lub czego nie je. To jego wolny wybór – i musi być uszanowany przez stronę przeciwną. Nikt nikogo nie powinien zmuszać do czegokolwiek, a więc do jedzenia także nie.
    Nienawiść to jedno z najgorszych i destrukcyjnych uczuć, które najbardziej zżera „od środka” nienawidzącego właśnie. A kto ma rację – okaże się po „Drugiej stronie życia”

    1. cyt. po „Drugiej stronie życia”.

      Rodzaju 3:19
      „W pocie swego oblicza będziesz jadł chleb, aż wrócisz do ziemi, gdyż z niej zostałeś wzięty. Bo prochem jesteś i do prochu wrócisz”.

      Kaznodziei 3:19
      „Jest bowiem coś, co się przytrafia synom ludzkim, i coś, co się przytrafia zwierzęciu, a przytrafia im się to samo. Jak umiera ono, tak i on umiera; i wszyscy mają jednego ducha, tak iż nie ma żadnej przewagi człowieka nad zwierzęciem, bo wszystko jest marnością. 20 Wszyscy idą na jedno miejsce. Wszyscy powstali z prochu i wszyscy do prochu wracają”.

      Ale mamy obietnice – zmartwychwstania. Wszyscy, którzy są zapisani w „księdze życia” u Stwórcy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *