Ludzkość wyginie w „ciągu kilku dekad” – donosi NASA w raporcie z 1986 r.

Human Race Extinct “In A Few Decades” Due to Global Warming According to NASA in 1986

http://www.prisonplanet.com/nasa-1986-human-race-extinct-in-a-few-decades-due-to-global-warming.html

Autor: Joseph Watson, 13 IV 2012 r.; przekład: Ussus

global-warming-scamWygrzebano „newsa” Associated Press z 1986 r. w którym NASA przewiduje, że ludzkość, wskutek globalnego ocieplenia, „wyginie w ciągu kilku dekad”. Kolejny raz ta sama ferajna, domagająca się teraz wprowadzenia podatku węglowego w celu ocalenia planety, została przyłapana na kłamstwie – kłamstwie polegającym na fałszowaniu danych naukowych w celu usprawiedliwiania ichniej politycznej krucjaty.

AP cytuje Roberta Watsona, dyrektora programu NASA ds. górnej atmosfery. Ostrzega on, że temperatura na Ziemi może wzrosnąć o dziesięć stopni „jeśli” nie zajmiemy się zanieczyszczeniami atmosferycznymi.

„Krytycznie niski poziom ozonu nad Antarktydą dowodzi, że ‚efekt cieplarniany’ istnieje i zapowiada stopniowe ocieplenie grożące powodziami, suszami, nędzą w ciągu kilku dekad – jeśli nie będzie zwalczany – ewentualnie wyginięciem ludzkości, naukowcy ostrzegli we wtorek”, czytamy w raporcie.

Niemal trzy dekady później, ludzkość radzi sobie zadziwiająco dobrze, biorąc pod uwagę, że jesteśmy tylko kilka lat przed „wymarciem” z powodu globalnego ocieplenia.

Artykuł z 1986 r. ilustruje jak klimatyczni aferzyści rutynowo stosują kłamstwa w celu zaakceptowania przez publikę ich wizji rzeczywistości. Mimo że ich dane raz za razem okazują się być totalnym oszustwem, to w najmniejszym stopniu nie cofają się przed kolejnymi próbami forsowania swojej propagandy.

Dzisiejszym odpowiednikiem Roberta Watsona jest James Hansen, także z NASA. We wtorek wygłosi mowę w której będzie popierał wprowadzenie podatku węglowego. Wprowadzenie tego podatku zagwarantuje astronomiczny wzrost cen energii; oczywiście podatek ma być wprowadzony natychmiast przez de facto rząd światowy w imię ocalenia matki ziemi.

Inne propozycje Hansena są jeszcze bardziej drakońskie. W 2010 r. poparł zamieszczone w książce pomysły Keitha Farnisha. Farnish w swoim dziele wzywał do aktów sabotażu i środowiskowego terroryzmu – wysadzania tam, burzenia miast – w celu cofnięcia cywilizacji do epoki kamienia łupanego.

„Jedynym sposobem na zapobiegnięcie globalnej ekologicznej katastrofie i na zapewnienie przetrwania ludzkości jest zniszczenie Cywilizacji Przemysłowej”, pisze Farnish. Dodaje, że „ludzie będą umierać masami, gdy cywilizacja upadnie”.

Taka retoryka to coś więcej niż tylko podważenie idiotycznego gadania urzędnika z NASA z 1986 r. o tym, że my wszyscy będziemy martwi przed 2016 r.

Przed wymyśleniem, że ocieplenie powodowane przez człowieka jest główną przyczyną zmiany klimatu, ci sami ludzie wzywający teraz do wprowadzenia podatku węglowego w celu zmniejszenia wzrastających temperatur, trąbili o GLOBALNYM OCHŁODZENIU jako o największym zagrożeniu przed jakim kiedykolwiek stanęła ludzkość.

W latach 70. XX w., ówczesny guru naukowy Białego Domu i zdeklarowany eugenik, John P. Holdren, namiętnie opowiadał o drastycznym zagrożeniu jakie stanowi globalne ochłodzenie, ostrzegając, że spowoduje ono gigantyczne fale pływowe i katastrofalne zniszczenie środowiska.

W 1971 r. w eseju pt. „Overpopulation and the Potential for Ecocide” [przeludnienie i ewentualna katastrofa ekologiczna – Ussus], Holdren, i jego wspólnik Paul Ehrlich, napisał, że globalne ochłodzenie będzie rezultatem „zmniejszenia przepuszczalności światła przez atmosferę wskutek zanieczyszczeń (smog, areozole), rolniczych zanieczyszczeń (kurz) [sic!] i dymów wulkanicznych.”

Holdren i Ehrlich przewidywali, że „wzrost zaledwie o jeden procent w pokryciu chmur niskich może obniżyć temperaturę o 8°C”, a „spadek temperatury o 4°C będzie najprawdopodobniej wystarczający do spowodowania kolejnej epoki lodowcowej.”

Kontynuują: „Możliwe są nawet jeszcze bardziej katastrofalne skutki, np. nagłe opadnięcie czap lodowych na Antarktydzie, spowodowane przyrostem ich wagi, może doprowadzić do powstania ogromnych fal morskich o rozmiarach nie znanych w historii.”

Oczywiście Holdren i tym podobni nie mieli cienia racji co do tych przywidywań „końca świata”, globalnego ocieplenia. Jednak obecnie w zasadzie ta sama ferajna mówi nam, że globalne ocieplenie jest gargantuicznym zagrożeniem i że tylko podatek węglowy płacony prosto do kieszeni ich kumpli posiadających „kantory wymiany” może je powstrzymać.

Udostępnij!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *