Strona główna > Bez kategorii > Lekowe i medyczne szaleństwo a strzelanina w Colorado

Lekowe i medyczne szaleństwo a strzelanina w Colorado

źródło: http://blog.imva.info/medicine/pharmaceutical-medical-madness-colorado-shootings

Niniejsze opowiadanie ma znaczenie szczególne z racji tego, że mainstreamowy ABC News donosi, że strzelec z Colorado, który zmasakrował i sterroryzował kino pełne ludzi był pod działaniem leków.

Jest to dosadna i ważna opowieść, lecz zanim ją przeczytacie, należy was przed czymś przestrzec.

Znajdziecie w niej drastyczny język informowania ludzi o okrucieństwie i arogancji w medycynie, jaki stał się oczywisty odkąd lekarze weszli w rolę nazistów i zaczęli praktykować eksperymenty medyczne rodem z obozów koncentracyjnych, z których jeden był zbudowany przez I. G. Farben—prawdziwych złych chłopców od Big Pharmy w poprzednim stuleciu.

Wiele lat temu wykułem pojęcie „terroryzmu farmaceutycznego”, ale im więcej czytam o lekach, ich skutkach ubocznych, ignorancji lekarzy i ich oporze przed powiedzeniem pacjentom o problemach, jakie kryją się w opakowaniach z lekami, tym bardziej czuję, że medycyna mainstreamowa zatraciła swój blask i skierowała wysiłki na uprawianie medycznego terroryzmu zamiast uprawianie medycyny.

Szczególnie silny jad mam zamiar skierować wobec onkologów i tego, co oni wyprawiają w imieniu swych farmaceutycznych włodarzy. Obok nich możemy pod ścianę postawić większość psychiatrów, którzy zupełnie poszaleli i odłożyli na bok cały dorobek dziedziny psychologii, a dali się podporządkować grupie psychiatrów, którzy są tylko ciut zdrowsi psychicznie niż większość ich pacjentów.

Psychiatrzy i psychologowie funkcjonują w świecie zaprzeczenia faktu, że to oni sami zupełnie zwariowali. Ślepi są na ból i szkodę, jaką powoduję, pod pozorem pomagania ludziom mającym różne psychiczne zawirowania.

Po nich możemy przejść do pediatrów, którzy, jak sprawcy przestępstw wobec dzieci, biegają za młodymi, często nawet dopiero co narodzonymi dziećmi, ze swymi szczepionkami nafaszerowanymi metalami ciężkimi oraz antybiotykami wiodącymi w ślepą uliczkę. Powinno się ich na stałe podłączyć do kolejnych kroplówek ze szczepionkami aż do ich rychłego końca.

Gdy tylko ktoś poweźmie decyzję, że chce odwiedzić piekło, wszystko, co musi zrobić, to po prostu powinien złożyć wizytę w gabinecie onkologa.

W książce napisanej przez Eve Hilary: ”Sarah’s Last Wish—A Chilling Glimpse into Forced Medicine”, można znaleźć dowód na to, dlaczego wielu onkologów nie powinna dalej żyć, no chyba że w ciągłych męczarniach, takich samych, jak te, które zadają innym. Jest to opowiadanie o nakazanej orzeczeniem sądu chemioterapii, które chwyta za serce.

Onkolodzy zdaje się w tajemnicy studiowali metody, jakimi posługują się lekarze aplikujący truciznę kryminalistom skazanym na karę śmierci.

(….)

 

Przestępstwo medyczne przeciwko bezbronnym dzieciom i ich rodzinom jest tak samo naganne, jak przestępstwo seksualne wobec dziecka albo gwałt i powinno być traktowane na równi z tymi zbrodniami. A lekarze, którzy przekraczają granicę, powinni dostawać nawet cięższe wyroki i nie wolno ich dopuszczać do roli „pomagania ludziom”.

Nie dopuszczamy, aby sprawcy przestępstw seksualnych znajdowali się w sytuacjach, gdzie wymagany jest wysoki stopień zaufania, zatem nie powinniśmy zezwalać na to lekarzom.

W przypadku Sarah, onkolog nie wahał się przed użyciem swych kompetencji, aby poddać ją niechcianej chemioterapii i operacji, stosując groźby zamknięcia do więzienia (za złamanie orzeczenia sądu) wobec rodziców, aby nie mogli oni nawet zadawać pytań w sprawie podjętej metody leczenia. Gdyby rodzice Sarah nie zastosowali się do nakazów sądu, mogliby stanąć wobec zagrożenia odebrania im praw do dziecka.

Co więcej, dr Capewell decyduje, że to rodzice Sarah stanowią problem i zdobywa nowe orzeczenia, jakie skutecznie zamykają dziecko na oddziale dziecięcej onkologii oraz ograniczają dziecku kontakt z rodziną do dwóch godzin dziennie.

Na podstawie zaleceń onkologa, Sarah zostaje również poddana diecie złożonej z totalnie bezwartościowego pokarmu (junk food). Gotowane przez jej mamę domowe obiady są niedopuszczalne w szpitalu. Aby sprawdzić, czy dziecko nie oszukuje przy diecie, pielęgniarki regularnie przeszukują jej salę w celu znalezienia świeżych owoców czy innej żywieniowej kontrabandy.

Czy to jest opowiadanie o ludziach mających pełnomocnictwa medyczne do leczenia, czy o nazistach z obozów? Przeczytajcie książkę Eve Hillary.

Powszechne cierpienie z rąk lekarzy i Big Pharmy

Proszę obejrzeć film: The Mission – Gwen Olsen – the Rx Reformer. Jego celem jest otwarcie oczu na prawdę o lekarstwach.

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=j4bYng7X7Kk

Gwen Olsen mówi: “Ogromna liczba psychiatrów jest nieuczciwa, gdyż dają ludziom leki, o jakich doskonale wiedzą, że są to terapeutyki prowadzące do uszkodzenia mózgu, że to środki, jakie w dłuższej perspektywie nie dają żadnych pozytywnych efektów, że to leki, które niczego nie wyleczą. A oni to wiedzą”.

Są to również najbardziej zidiociali lekarze na tej planecie obok psychologów, którzy nie mają zielonego pojęcia o nauce, która wskazuje, że to magnez jest najlepszym medykamentem na depresję. Nawet najlepsze opowiadanie o tym nie zastąpi poniżej przedstawionych przykładów.

Department of Family Medicine w Pomeranian Medical Academy, twierdzi że czynniki dietetyczne mogą odgrywać ważną rolę w powstaniu ADHD i innych zaburzeń psychicznych i że niedobór magnezu skutkować może zachowaniem destukcyjnym. Nawet łagodny deficyt magnezowy może powodować zwiększoną wrażliwość na hałas, nerwowość, rozdrażnienie, depresję, poczucie dezorientacji, drżenie, percepcję, stan lękowy i bezsenność.

Jeśli i to nie wystarczy na to, aby przygotować cię na to, co mam do powiedzenia we wnioskach, to może kolejne dane pomogą ci to zrozumieć. Oto kilka zaskakujących i bardzo niepokojących historii, jakie powinny nami głęboko wstrząsnąć:

7 letni Macauley Showalter zmarł po zażyciu Ritalinu i trzech innych leków psychotropowych.

12 letni Adrian Wade popełnił samobójstwo po zażyciu Strattera na ADHD.

15 letniej Leanne Bessner zaorydowano Concerta na ADHD. Po dwóch miesiącach stosowania leku, Leanne popełniła samobójstwo.

12 letniej Candace Downing zapisano Zoloft. Matka znalazła ją powieszoną na sznurach do łóżka.

20 letnia Meg Blanchard [siostrzenica Gwen Olsen] miała przepisany Effexor. Po tym, jak nie udało jej się powiesić, podpaliła się olejem do latarń.

16 letniemu Jeffowi Wiese zapisano Prozac. 21 marca 2005 r. Jeff zabił dziadka i dziewczynę, siedmioro uczniów Red Lake High School, zranił kilkanaście, a potem się zabił.

18 letni Eric Harris dostawał Luvox. On i jego kumpel Dylan zdążyli zakatrupić 13 uczniów i nauczycieli w Columbine High School, zanim sami popełnili samobójstwo.

15 letni Kip Kinkel brał Prozac. 21 maja 1998 r, Kip wszedł do szkoły w Springfield, Oregon i zabił4 osoby raniąc 23 inne.

23 letni Cho Seung-Hui również brał antydepresanty przepisane przez lekarzy. Specjaliści mówią, że okazywał klasyczne oznaki „maniakalnego zachowania wywołanego stosowaniem antydepresantów”. 16 kwietnia 2007 r., Seung-Hui zamordował 33 swoich kolegów i profesorów na Virginia Tech University.

Antydepresanty są wspólnym mianownikiem niemal każdej szkolnej strzelaniny w historii.

Najbardziej zdumiewającą statystyką współczesnej cywilizacji jest ogólna liczba zgonów wywołanych przez konwencjonalną, usankcjonowaną przez rząd medycyną i wynosi ona 783.936. przypadków rocznie. Teraz staje się dostatecznie wyraźne, że amerykański system medyczny odgrywa czołową rolę w zadawaniu ludziom śmierci i ciepień w USA [Gary Null].

Kim są ci ludzie i o co chodzi w tym systemie medycznym i dla kogo pracują ci ludzie, że mogą zadawać tyle śmierci?

Sezon myśliwski na aroganckich doktorków otwarty

 

Wydawać się może, że lekarze przechodzą specjalny trening w szkołach medycznych, jaki czyni większość z nich agentami od praktykowania w otwarty sposób przerażających eksperymentów na mężczyznach, kobietach i dzieciach.

To cholernie poważny biznes i wcześniej czy później musimy zadać sobie pytanie, czy system medyczny kładzie na przyszłych lekarzach taką presję, że ich mózgi zostają zawłaszczone, w szczególności ich fizjologia dopaminowa.

Badacze z Vanderbilt University odkryli podczas ostatnich badań, że mózgi psychopatów wykazują anomalie dopaminową, która kreuje pociąg do uzyskania nagrody za wszelką cenę, przy jednoczesnym zupełnym lekceważeniu ryzyka.

Umysły wielu lekarzy zdają się być pokręcone w taki właśnie sposób, mają oni zwyczaj uprawiania medycyny za pomocą trucizn farmaceutycznych, jakie szkodzą ludziom, lecz nie mają wyrzutów sumienia, aby dostać swoją nagrodę – wynagrodzenie.

To, że ich pacjenci płacą za to drogo, w taki czy inny sposób, zupełnie się dla nich nie liczy. Nie wolno zapominać o fakcie, że ponad 100 tysięcy amerykanów co rok umiera z powodu prawidłowo przepisanych leków.

“O psychopatach często myślimy jako zimnokrwistych kryminalistach, którzy biorą, co chcą bez oglądania się na konsekwencje”, mówi Joshua Buckholtz, główny autor badań. „Odkryliśmy, że hiper-reaktywny system dopaminowy może być podstawą niektórych najtrudniejszych przypadków zachowań kojarzonych z psychopatią, jak zbrodnia z użyciem przemocy, recydywa oraz przestępstwa gospodarcze”.

Specjaliści mówią nam również, że wielu polityków ma podobne cechy, co seryjni zabójcy. W 2009 r. przy użyciu danych organów przestrzegania prawa, w tym wydziału badania zachowań FBI, Jim Kouri z National Association of Chiefs of Police zgromadził cechy osobowości wspólne dla wielu różnych profesji.

To, co zauważył jako wspólne dominanty to takie cechy, jak sztuczny wdzięk, przesadzone poczucie wartości własnej, gładkie słownictwo, łganie, brak skrupółow oraz manipulowanie innymi. Odłóżmy na bok zabójstwa, nasi wybrani urzędnicy często okazują wiele takich samych cech charakterologicznych jak zwariowani kryminaliści, i to sprawa dla policji, a nie kandydowania na urzędy”.

Kouri nadstawił własnego karku, mówiąc: “Ale – tu mamy część, jaka może wzbudzić wiele kontrowersji i żarliwych replik – te cechy są wspólne także dla amerykańskich polityków.

Kouri stwierdza, że ci psychopaci są psychologicznie zdolni do popełniania złych uczynków bez jakiejkolwiek troski o konsekwencje społeczne, moralne czy prawne i z zupełnym brakiem wyrzutów sumienia. “To pozwala im robić, co chcą i kiedy sobie chcą”.

Lekarze w białych kołnierzykach wiedzą, jak się uśmiechać (sztuczny wdzięk) i z pewnością mają przesadne poczucie wartości własnej – nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Bardzo rzadko lekarze okazują wyrzuty sumienia, gdy ich lekarstwa lub szczepionki zabijają pacjentów. Także onkolog, który towarzyszył Sarah w cytowanej opowieści na pewno przejawiał część tych cech, gdy manipulował pacjentką i jej rodzicami.

Gdy ktoś zostaje lekarzem ogólnie oznacza to wielką karierę dla tego typu ludzi, ponieważ świat medycyny mainstreamowej gwarantuje, że jego doktorzy są wyłączeni poza nawias poczuwania się do jakichkolwiek wyrzutów sumienia czy skrupółów.

Większość z nas chciałaby mysleć, że studenci medycyny wchodzą do zawodu lekarza ze szlachetnych powodów, ale to jacyś „oni” wyrzucają je z nich poprzez trening w nadzwyczaj okrutnych szkołach medycznych, jakie napełniają umysły studentów farmaceutycznymi kłamstwami, a oni łykają je z całego serca.

Proszę pamiętać z mego eseju “HeartHealth”, że definiuję serce jako prawdę, w ten sposób jest niemożliwe być w zgodzie z sercem, gdy decydujemy się żyć w otoczce kłamstw. Gdy  mówimy, że psychopaci są bez serca, wyrażamy dokładnie prawdziwy stan rzeczy. To dobra ścieżka zrozumienia i zdefiniowania psychopaty. Jedynym problemem jest, że w swej masie człowiek współczesny porzucił sprawę wrażliwości serca, i dlatego my, a szczególnie nasi specjaliści mamy prawdziwy problem.

Pediatrzy mogą wykonać na małych dzieciach za jednym razem tyle szczepień, ile tylko zapragną i cóż z tego, że dziecko padnie martwe kilka godzin potem – przecież to nie ich wina. Dlatego napisano „The Terror of Pediatric Medicine” i wydano za darmo.

Dopóki lekarze kierują się regułami swych korporacji medycznych i zaaprobowanymi przez FDA lekami, nie ma znaczenia, ilu ludzi zabiją. Mogą zabijać dalej bez poczucia skruchy, gdyż są przecież lekarzami.

Wydaje się, że zdecydowana większość lekarzy powinna zostać zamknięta na całe życie w instytucjach leczenia zdrowia psychicznego, a z powodów humanitarnych należałoby im usunąć płat czołowy, co lekarze lubili robić innym wcale nie tak dawno temu. Wobec ludzi (stada owiec), którzy prowadzeni są na rzeź i tortury przez tych odmóżdżonych terrorystów wszystko, co można zrobić to tylko wyrazić litość, że dali zwieść na manowce przez wilki (media medyczne).

Oni oraz ich farmaceutyczni mocodawcy, rządowi urzędnicy medyczni, lokale stowarzyszenia medyczne i narodowe związki lekarzy, wszyscy oni połączyli siły, aby tworzyć tragedię i czynić z medycyny pośmiewisko, a przez to tak trudno jest odszukać dobrych lekarzy, mających szlachetne pobudki. Mam to szczęście, że przez lata udało mi się poznać wielu takich dobrych lekarzy.

I nie chcę tu wskazywać palcem tylko lekarzy medycyny konwencjonalnej. Alternatywiści nie są o wiele lepsi. Zdawać by się mogło, że ludzie aroganccy z rozdętym wizerunkiem samego siebie są w jakiś sposób pod wpływem dziedziny pomagania ludziom, bo poprzez to mogą zaspakajać swe własne wyimaginowane poczucie własnej wartości. Żyjemy w świecie, w którym brakuje prawdziwych uczuć i widać to niemal wszędzie, gdzie tylko spojrzysz.

Ważna uwaga: Okazuje się, że ten strzelec z Colorado był na farmaceutykach tego samego typu, jak wymienione powyżej w tekście, więc skutki tej straszliwej tragedii powinny spaść na szefów firm farmaceutycznych. ABC News doniosło, że strzelec zażywał regularnie Vicodin i wziął 100mg Vicodinu dwie i pół godziny przed strzelaniną.

Raport na temat  “100 mg Vicodinu” jest cakowicie mylący, gdyż wszystkie tabletki Vicodinu ważą ponad 100 mg. Źródło pominęło informację, że musiało to być 100 mg hydrokodonu, aktywnego narkotyku w Vicodinie, co oznacza, że Holmes wziął za jednym zamachem 10 do 20 tabletek w zależności od gramatury pigułek.

Nie wiem czy się ze mną zgodzicie, że wielu psychiatrów i szefów z fabryk farmaceutycznych należałoby wlec na taczkach po ulicach miast i nakarmić nimi głodne lwy.

Możnaby również zawlec tam sędziów, którzy cierpią z powodu szaleństwa poświęcania się skorumpowanym prawom zamiast tworzyć reguły zdrowego prawa.

Z dużą ostrożnością należy czytać to, co te media donoszą o np. ilości Vicodinu, jaką wziął Holmes zaraz przed wykonaniem swej akcji. Vicodin (hydrokodon/apap): jest środkiem przeciwbólowym, kombinacją hydrokodonu i acetaminofenu…zmieszaną w jednej tabletce.

Rutynowe dawki tego leku różnią się od tabletek zawierających 5-7.5 mg. hydrokodonu i 325-500 mg. acetaminofenu aż do 10mg. hydrokodonu i 660 mg. acetaminofenu w formułach mających za zadanie działać dłużej.

Jeżeli Holmes naprawdę przyjął dawkę 100 mg. Vicodinu (10 tabletek po 10/660), to przyjął również 6600mg. acetaminofenu, co powinno być toksyczne i bliskie dawce śmiertelnej.

Gdy przymierzałem się do publikacji tego dokumentu, przygotowanego kilka tygodni przed strzelaniną w Colorado, czytam obecnie przeraźliwe historie na temat tego, jak mogło się z tego zrobić kolejne 9/11. Na pewno to straszne wydarzenie odwróci uwagę od innych horrorów na jakiś czas i z pewnością wszystko jest możliwe w tym naszym szalonym świecie.

I czy ten strzelec działał w pojedynkę czy wespół z innymi – ludzie nie żyją, a wielu innych przeżywa koszmary.

Wielu będzie unikało kin jak zarazy, a wielu innych zastanowi się dwa razy zanim przekroczy próg kina. To naprawdę smutny czas, a psychopaci mają otwarte pole do działania.

Komentarz: jest coraz więcej znaków wskazujących, że ta masakra była w rzeczywistości „fałszywą flagą”. Na pierwszy rzut oka widać, tzw. KTOŚ, stara się za wszelką cenę zdobyć pretekst do odebrania obywatelom broni. Poniżej inne „ciekawostki” z miejsca strzelaniny.

za: http://vidrebel.wordpress.com/2012/07/21/time-is-running-out-for-the-israeli-empire/

„…Ostatnio biały mężczyzna wszedł do kina na nocną premierę filmu, które znajduje się w czarnej okolicy w Aurora, Colorado i postrzelił 70 osób, z których 12 zmarło. To kino miało wiele problemów ze strony gangów czarnych na nocnych premierach, dlatego policja z Aurory stale patrolowała ten rejon i miała tam 4 do 8 gliniarzy na każdym pokazie. Ale na ten pokaz nie wysłano żadnego policjanta. Dlaczego? Ktoś powinien zadać policji takie pytanie. Ktoś inny przedstawia fakty, że w okolicach lotniska Denver istnieją jakieś dziwaczne malowidła ścienne. Jedno z nich przedstawia gościa w masce gazowej i z karabinem w ręku, dokładnie takiego, jak nocny strzelec w Aurora…Psycholog, który do mnie napisał, mówi że ktoś, kto cierpi na schizofrenię nie może sobie ot tak spokojnie wyjść z kina, usiąść i czekać, aż zjawi się policja. Jego poziom adrenaliny pobudza go w tym czasie do intensywnych zachowań w ekstremalny sposób, i że trwa to kolejne 10 do 15 min. Jeszcze inny człowiek napisał, że należy zakazać tworzenia i wyświetlania filmów służących kontroli umysłów, a nie posiadania broni palnej…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.