Strona główna > Bez kategorii > Kulturkampf w nowym wydaniu – Andrzej Bobola

Kulturkampf w nowym wydaniu – Andrzej Bobola

źródło: http://www.bibula.com

Ostatnio dowiedziałem się (http://www.bibula.com/?p=584ą0), że najstarsza polska oficyna wydawnicza “Ossolineum” bankrutuje oraz kończy dzialaność. Wydawnictwo to, którego misją było wydawanie klasyków polskiej literatury padło zapewne ofiarą stopniowej eliminacji z lektur szkolnych dzieł pisarzy narodowych oraz postępującym otępieniem polskiego spolecznstwa. To ostatnie jest zresztą działaniem planowym zmierzającym do wynarodowienia społeczeństwa oraz zerwania więzi historycznej i pokoleniowej. Widać to po stopniowej eliminacji znaczenia ośrodków krzewiących polską kulturę bądź aktywnie prezentujących zaszłości dziejów najnowszych.

Instytut Pamięci Narodowej – jedyną w zasadzie instytucja łącząca historyków i prokuratorów ścigających zbrodnie komunistyczne – ma kłopoty budżetowe. Telewizja Trwam – w końcu jedyny kanał telewizji publicznej służący katolickiej i patriotycznej części społeczeństwa – ma kłopoty z uzyskaniem dostępu do swoich odbiorców, brak jest pieniędzy na utrzymanie Muzeum Powstania Warszawskiego, ale marnujemy działkę i fundusze na budowę Muzeum Kultury żydowskiej (jak by było o czym mówić). Państwowe Wydawnictwo Naukowe – instytucja zasłużoną w propagowaniu dzieł i czasopism naukowych – robi bokami po jej usunięciu z PKiN….

Nasza Umęczoną Ojczyzna w nieustającym dążeniu do wulgaryzacji i komercjalizacji życia umysłowego zostaje oddana w pacht producentom taniej literatury dla kucharek (Chmielewska, Kalicińska) czy tłumaczeniom amerykańskich czy skandynawskich kryminałów. Temu wszystkiemu towarzyszy też konsekwentne fałszowanie dzieł klasyków literatury narodowej adaptowanych na potrzeby filmu. Prym oczywiście wiedzie tu dzieło Wajdy “Ziemia Obiecana”, w którym to filmie książka konsekwentnie antysemicka i antyniemiecka została przerobiona na opowieść o miłości żyda-pedala do polskiego szlachcica na usługach szwabskiego kapitału. Wykastrowano nawet takiego klasyka jakim jest Sienkiewicz (jak słyszę także relegowany z literatury omawianej w liceum) usuwając pewne klasyczne zwroty dialogu w myśl politycznej poprawności (np. “A mówiłeś Waść, że kula rozbójnicka. Mówiłem? A tom dobrze mówił, bo każdy Turek to rozbójnik” – Pan Zagłoba). Nic też dziwnego, że młodsze pokolenia Polaków nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że to właśnie Rosja jest naszym największym gnębicielem i złodziejem około 70% ziem Rzeczpospolitej Szlacheckiej, ani też nie wie, że o to czyim łupem ma się stać cała Polska w jej pełnej formie przedrozbiorowej, prowadzono dwie wojny światowe. Teatry wojenne na Zachodzie oraz w Afryce pełniły tylko rolę pomocniczą. Istotą wojny rosyjsko/bolszewicko-niemieckiej była kwestia pełnego panowania nad ziemiami prawdziwej Polski.

Nie rozwijam tematu gdyż moja znajoma, która niekiedy czyta moje felietony stwierdziła, że piszę je zbyt długie. Zanim doczyta do końca zdąży już zapomnieć co było na początku. Medycyna zna takie przypadki…

Andrzej Bobola

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.