Strona główna > Świat > Kto pod kim dołki kopie…

Kto pod kim dołki kopie…

Zarządzający firmą Huawei  Ren Zhengfei oświadczył, że wojna handlowa USA z Chinami nie ma nic wspólnego z zasadami wolnej konkurencji. Druga pod względem popularności po Samsungu marka Huawei oskarżona o rzekome szpiegostwo i kradzież własności intelektualnej postanowiła odeprzeć zarzuty ujawnieniem pewnych okoliczności.

Sam prezydent Trump w rozmowie z tv CNBC stwierdził z dziecięcą wręcz szczerością: ”Huawei jest bardzo silnym konkurentem. Życzę by  Chinom wiodło się dobrze, ale nie tak dobrze jak nam.” Jeśli są zastrzeżenia wobec Chin jako mocarstwa, to dlaczego atakowana jest firma Huawei. Odpowiedzią może być ocena ekonomistów. Huawei jako jedna z wiodących marek w dziedzinie telefonii komórkowej uzyskała przychód ze sprzedaży w wysokości $109 mld, trzykrotnie zwiększając sprzedaż na przestrzeni 5 lat. Zatrudnia 180 000 pracowników w 170 krajach. Zdaniem Stephen’a Roach z Yale University, jeśli Huawei zagrażałaby bezpieczeństwu państwa to dlaczego nie zaistniała żadna sprawa sądowa; dotychczas słyszymy tylko spekulacje nie fakty.

Ripostą Huawei na szereg pomówień, było wyjście z cienia szefa firmy Huawei sprowokowane przez administrację Trumpa. Podkopując reputację chińskiej firmy Amerykanie posunęli się do aresztowania córki Ren’a Zhengfei. Odpowiedzialność za notowania firmy  stała się dla jej szefa misją osobistą. Dalekie od fair play pomówienia rzucane wobec prężnej konkurencji, zmobilizowały go do stanowczości.

Ren Zhengfei zapowiedział, że firma może  nadal dokonywać zakupów technologii na rynku amerykańskim, bo współpraca jest naturalną drogą rozwoju, ale jeśli miałoby to odbywać się na zasadach wymuszonych, to Ameryka nie jest bezwarunkowo potrzebna, firmę stać na samowystarczalność. Jeżeli są komponenty, bez których firma Huawei miałaby sobie nie poradzić, to istotniejsze jest otrząśnięcie się z zależności i rezygnacja z ich zakupu. Tysiące specjalistów już pracują nad tym problemem i z pewnością znajdą rozwiązanie.

Odpowiadając na zarzut zagrożenia bezpieczeństwa państwa ze strony Huawei, szef firmy  reaguje oto tak :”Nie wiem co dla USA znaczy określenie bezpieczeństwo państwa. My nie mamy żadnych sieci na terenie USA, nie nosimy się również z zamiarem sprzedaży produktów 5G. Tym samym nie stanowimy żadnego zagrożenia dla Stanów Zjednoczonych. Ponadto, jako najbardziej zaawansowany technologicznie kraj, USA mają znacznie większe możliwości w tym zakresie. Nie zaistniała żadna sprawa, w której Huawei  oskarżono o kradzież IP (Intellectual Property).”

Sukces firmy oparty na inwestycjach w badania i rozwój pozwala dominować na rynku nie stanowiąc zagrożenia bezpieczeństwa. Tylko w ciągu 1 roku przeznaczono $ 13mld na badania, podczas gdy konkurencyjna firma amerykańska Qualcomm ograniczyła się do $ 5,5 mld. Dodatkowo dysponując patentem na produkcję urządzeń 5G, 4G Huawei obsługuje 29% rynku telefonii, spodziewając się, że wprowadzenie generacji 5G, rozszerzy ten udział do 50%.

Motorola chcąc obwinić za swoje fiasko ekonomiczne konkurencję, wytoczyła proces przeciwko Huawei, a skończyło się tym, że rząd amerykański musiał zapłacić koszty sądowe jako stronie przegranej.

Jola

4 thoughts on “Kto pod kim dołki kopie…

  1. Dzięki, wielkie dzięki mości Stanisławie, za taką porcję wiedzy!
    (na W-P brakuje chińskiej zakładki; a kto by pomyślał, że aż tyle się tego nazbierało)
    Brakuje mi tylko owej tytułowej syntezy, więc dorzucę swoje trzy grosze.

    Najważniejsza jest skala przedsięwzięcia. Jest ona tak wielka, że autorom umyka tzw. big pikczer (big picture)

    Czytałem jak to „polak” oprowadzając chińczyków pokazywał im tzw. centra handlowe, po czym dostał taki komentarz: „to tak jak u nas, tylko 10 razy mniejsze”; i rzeczywiście, przy podstawie (gruncie) powierzchnia centrów handlowych ta sama tylko, że chińskie maja 10 pięter wzwyż i 5 w dół na parkingi.
    Tak samo z małymi operacjami wojskowymi – Chińczycy rzucają małe odziały po milion lub dwa miliony żołnierzy.
    Tak jak „rewolucja chińska” nie wzięła się z powietrza i zaczęła odbudowywać klasę średnią, tak ta sama siła wyniszczała w europie i stanach tęże klasę średnią.

    Klasa średnia jest siłą każdego państwa.

    Chiny nie pozwoliły zbankrutować USA, ponieważ mają ogromną nadwyżkę handlową, knotów bankowych (banknotów), które najpierw muszą upłynnić; i tu znowu radzą sobie jak żadne inne państwo, dzięki starannie wyhodowanej pokaźnej klasie średniej, która wraz z całymi rodzinami została rozpuszczona na cały świat w celach „turystycznych” i wykupuje „małymi transakcjami” po dwa do pięciu milionów dolarów wszystko co się da kupić, nie wzbudzając przy tym większego zainteresowania.

    Tymczasem, na Europę spuszcza się desant musli-mów, małymi grupami po tysiąc dwa tysiące.
    Nieoficjalnie szacuje się, że na terenie Europy ma być ponad 50 mln musli-mów.
    (Cyrk z kwotami, to dla rozmydlenia, czy zamydlenia oczu.)

    Kolejnym punktem planu to objazdowe wypuszczenie wysoko opłaconych trup cyrkowych zboczeńców. To oni na pierwsze hasło, pójdą na pierwszy ogień, pod mus-limski sierp do podrzynania gardeł. (aż mi ich prawie żal; z zastrzeżeniem, że „prawie to wielka różnica”)

    Kiedy już Chińczycy wydadzą całą nadwyżkę „elektronicznej gotówki” (absurdalny zwrot) Europa będzie nasycona mus-limami, celem zmiany stosunków własnościowych nastąpi….. bummm

    Podobnie jak w Polin jest z ustawą 447 (– o co w tym chodzi?)
    Chodzi o akty własności, „uwłaszczenie” się żydostwa na majątku publicznym, przejęcie majątku którego nie dało się „sprywatyzować”; po to aby po całej zawierusze, w momencie realizacji żydowskiego planu „międzymorza” wyciągnąć akty własności i utworzyć już oficjalnie judeopolin.

    Jako dowód, że żydom zawsze o to chodziło są, sfałszowane tzw. „przywileje żydowskie” za pomocą których przejmowali majątki – uwaga – wraz z TYTUŁAMI SZLACHECKIMI!!!!!
    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/o-falszywce-tzw-przywilejow-zydowskich-2013-09
    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/pozniejsze-losy-przywileju-boleslawa-poboznego-2013-09

    1. Poza tym Chiny to świetny motor napędowy elektronicznego zniewolenia przez wzgląd na kolektywny charakter chińskiej cywilizacji. Tam wolność czy godność jednostki nie jest nawet brana pod uwagę. To sprzeczne z azjatyckim charakterem. Panuje wyłącznie myślenie kolektywne i bezlitosne posłuszeństwo tyranii. Dlatego pozwolić im na rozwój a będą sami zapędzać siebie i świat do elektronicznego konc-łagru. W przeciwieństwie do Zachodu, gdzie jeszcze prym wiedzie indywidualizm i wolności jednostki. Tu potrzeba wstrząsów, terroru i upodlenia, żeby ludzi skundlić do takiego stopnia, aby sami i z własnej woli się na to zdecydowali.

      Ordo ad chao.

Pozostaw odpowiedź Stanisław Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *