Strona główna > NWO > Kontrola umysłu cz. III. Gułag vs globalna wioska – podobieństwa i wnioski

Kontrola umysłu cz. III. Gułag vs globalna wioska – podobieństwa i wnioski

Analizując cechy realiów nieodparcie nasuwają się porównania z zapisem pamiętnikarskim A. Sołżenicyna zatytułowanym „Jeden dzień z życia Iwana Denisowicza”. Treść ukazuje mechanizmy gułagu, w którym bohater  stara się zachować człowieczeństwo, widząc jak  szybko system zmienia ludzi w szakali żerujących na słabszych psychicznie i fizycznie jednostkach.

Panujące w gułagu zasady skazują ludzi na wzajemną wrogość. Powszechna reguła tolerancji wobec złodziejstwa, gwałtów czy morderstw wyzwala w więźniach poczucie osaczenia.

Fikcyjne powody (pomówienia) łączą się z wymierzaniem surowych kar i  odpowiedzialnością zbiorową owocującą poczuciem bezsilności wobec niesprawiedliwości. Powszechny obowiązek donoszenia ( dzisiaj – sygnaliści) pogłębia poczucie zagrożenia i wzajemnej nieufności wśród więźniów.

Dzień zaczyna się od odczytania na tablicy ogłoszeń charakteru i miejsca przydzielonych brygadom zadań. Długi marsz niezależnie od pogody rozpoczyna katorżniczą 12-godzinną  harówkę w fatalnych warunkach, co nie jest wyborem zgodnym z kwalifikacjami, lecz koniecznością i podstawą przetrwania. Choroba i kontakt z lekarzem są przeszkodą w możności pójścia do pracy, bez której  zmniejsza się  racja i tak skromnej  żywności.

W takich okolicznościach upadek moralny i wysoka śmiertelność stają się powszechne.

Dla Iwana Denisowicza  starającego się odszukać elementarne wartości, dzięki którym mógłby przeżyć kolejny dzień, zachowując człowieczeństwo nie stając się szakalem wystarczy niewiele: skromny posiłek i błogosławiony sen. W piekle kieratu  sześciodniowej pracy więźniowie mają  prawo do jednego dnia wolnego – niedzieli. Bohaterowi udaje się przeżyć pięć lat gułagu.

Założone po roku 1918 obozy pracy przymusowej przewidziane dla wrogów nowego ładu politycznego służą budowie  zakładów przemysłowych, kopalń, kanałów. Niewolnicza praca  ma za zadanie ukształtować jednostki absolutnie pokorne wobec „zdobyczy rewolucji”.

Doskonaląc  swój  system obozów Niemcy wykorzystywali więźniów także do eksperymentów medycznych. Nie człowiek decydował, ale lekarz-oprawca jakie części, organy operować, albo  sprawdzić działanie określonej substancji na zachowanie organizmu ludzkiego. Co różni nas – mieszkańców globalnej wioski Nowego Porządku Świata od tamtego żywota w gułagu? Kilka wolnych niedziel.

Jeśli ktoś sądzi, że w sytuacji krytycznej, na przykład poważnego zagrożenia zdrowia czy życia nie będzie potraktowany jak chodzący zbiór tkanek bądź narządów, to warto wiedzieć, że będzie o tym decydować jedynie wówczas gdy złoży pisemne oświadczenie sprzeciwu, które powinien stale mieć przy sobie. Ustawa z dnia 1 lipca2005 r. Dz. U. Nr 169 poz. 1411, Art.5.

Początek dnia. Otwieramy stronę internetową z wiadomościami. Przypomina  kronikę zgonów.

Jola

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *